Źródło foto: www.google.pl, zdjęcia wykorzystywane wyłącznie jako prawo cytatu w myśl Art. 29. Prawo cytatu Ustawa o prawie autorskim i prawach pokrewnych.



Polityka zagraniczna II RP. Płk. J. Beck. Cz. 2.

Prześlij dalej:

„Jeżeli wyrazimy zgodę na propozycje Anglii i Francji, których misje przebywają właśnie w Moskwie, i z nimi, a nie z Niemcami podpiszemy układ sojuszniczy, Hitler może zrezygnować z napaści na Polskę. Wówczas wojna nie wybuchnie, bowiem Niemcy zaczną szukać jakiejś ugody z Zachodem. Tymczasem dla Związku Sowieckiego wojna jest konieczna i niezbędna, ponieważ w warunkach pokojowych bolszewizm nie jest w stanie opanować krajów Zachodu” (opublikowano po raz pierwszy w “Die Welt”, 23/07/96).

 Jednocześnie Stalin dogadywał się z Hitlerem; 19 sierpnia W. Mołotow podczas spotkania z niemieckim amb. Schulenburgiem przekazał mu sowiecki projekt paktu o nieagresji. Następnego dnia telegram Hitlera do Stalina: „Niemcy powracają do linii politycznej, która była korzystna dla obu państw w minionych stuleciach, zgadzam się na wasz tekst paktu o nieagresji”.

 22 sierpnia przerwano rozmowy angielsko-rosyjskie, Hitler dał lepszą ofertę Stalinowi i wygrał. Celem Anglii i Francji było rozbudowanie, wzmocnienie frontu wschodniego przeciwko Hitlerowi, zaś Stalin chciał aby zachodnie mocarstwa uznały hegemonię Rosji we wschodniej Europie.

 Mało znany jest fakt, że już 25 sierpnia sekretarz ambasady niemieckiej w Moskwie Hans-Heinrich Herwartha von Bittenfeld przekazał treść tajnego protokołu przedstawicielowi ambasady USA (amb. Charles E. Bohlen), wkrótce poznali jego treść Anglicy (Lord Halifax- 27 VII) i Francuzi, tu należy szukać klucza do ich bierności na początku wojny i oczekiwania na wkroczenie do Polski Armii Czerwonej.

Wydaje się, że podpisując układ ze Stalinem, Hitler przekreślił swoją szansę zawarcia (w terminie późniejszym) separatystycznego pokoju, do tego czasu Anglia miała jeszcze nadzieję na skierowanie Hitlera przeciwko Rosji. Tu strategicznym zwycięzcą okazał się Stalin, który wciągając Hitlera do wojny w Polsce, otworzył mu drugi zachodni front, sam zyskując czas na uspokojenie Japończyków na Dalekim Wschodzie.

 25 sierpnia został wreszcie podpisany układ o wzajemnej pomocy między Wielką Brytanią a Polską (Halifax kładł nacisk wobec amb. E. Raczyńskiego o rozróżnienie między Gdańskiem a terytorium Polski). Jednocześnie Hitler otrzymał słynny „Raport o Niemocy” od Mussoliniego, w którym ten ostatni wyznawał, że wcale nie jest do ewentualnej wojny przygotowany, wskazując stan gotowości na 1943 r.  Brytyjczycy wiedząc o powyższym spodziewali się, że Hitler musi ustąpić.

 Rzeczywiście, Hitler odwołał atak na Polskę, który miał nastąpić nazajutrz. Oświadczył też, że zgadza się na rokowania i gwarancje międzynarodowe pod warunkiem, że jednym z ich sygnatariuszy będzie Rosja Sowiecka(!). Zażądał, aby polski pełnomocnik przybył nie później niż 30 sierpnia w południe (Beck przewidywał min. A. Romana na tę funkcję). 30 sierpnia o północy Ribbentrop odczytał brytyjskiemu amb. Hendersonowi 16 punktów (Henderson nalegał na Becka, aby Polacy przystąpili do rokowań podkreślając, że opinia publiczna świata oczekuje tego).

 W odpowiedzi Beck poinformował Ribbentropa, że Polska „rozważa” 16 punktów niemieckich. 31 sierpnia Mussolini wystąpił z projektem konferencji na temat sporu polsko-niemieckiego w sprawie korytarza i sporów terytorialnych. Brytyjczycy zacierali ręce zastrzegając jedynie, że Gdańsk nie może wrócić do Rzeszy przed rokowaniami.

Strony

Źródło foto: 
4725 liczba odsłon
Obrazek użytkownika Jacek K.M.

Autor artykułu: Jacek K.M.

10 (liczba komentarzy)

  1. Prawdę powiedziawszy to Francuzi nie tylko nie chcieli "umierać za Gdańsk". Oni nie chcieli umierać i za swoją "zgniłą złodziejską liberalną" demokrację. Hitler totalnie rozłożył ich ideologicznie. Aż się trudno o tym czyta. Nie wiem jak komu ale mi od razu analogie z obecną sytuacją w Europie się nasuwają. Tak na marginesie, odniosłem wrażenie, że Czesi po ty m jak już zapadł Monachijski wyrok starali się działać na rzecz IIRP. Próbowali upchnąć cześć uzbrojenia za węgiel do tego Zaolzie przekazali raczej skwapliwie. Czyli nie tyle było to wyjęcie go z "plecaka Niemieckiego żołnierza" co przejęcie od kogoś kto świadom swego losu wolał je wepchnąć w lepsze i wybrane przez niego ręce. Ale mogę się mylić.

  2. avatar

    Jest coś w tym, gdyby Benesz nie był taki antypolski! Logika zupełnie rozminęła się z rzeczywistością... Pozdrawiam.

     

  3. No i znowu tu się gubimy w domysłach. Beck opierał się na raportach serwowanych mu przez Moskwę bo nasz wywiad kierunek wschodni był spenetrowany. No i właśnie . . . na ile to mieło znaczenie? Co  mu sprzedali? Co wiedział Beck? Czy faktycznie bezgranicznie ufał w te doniesienia? Czy może to była gra ze strony IIRP? I wiedział o sprawie agentury ale prowadził tę grę? Następna sprawa to kwestia czy Benesz faktycznie był sowieckim agentem. Bo to się dyskutuje. Jeśli nie on, to zdaje się jednak byli inni. Ucieczka Czechów z Rosji w czasie rewolucji obfitowała w dziwne epizody. Wielu oficerów Czeskich mogło mieć dosyć podejrzane znajomości w ZSRR. Czy to nie miało tu znaczenia? Być może uważne przyjrzenie się co działo się z Czechami i jak zachowywali się sowieci w tej kwestii jest kluczem do całej sytuacji. Generalnie mam wrażenie, że to co widzimy oficjalnie to tylko falowanie dywanu  . . . pod którym trwała jakaś walka buldogów. Obrazu tego co naprawdę działo się pod dywanem chyba na razie nie znamy. I zdaje się wielu nadal nie chce abyśmy poznali. Prawda może być bardzo brzydka. A rola agentów Stalina bardzo znacząca. I wariant Czeski mógł być perfidną pułapką w którą miały się złapać od razu dwa ptaszki.

  4. Ciekawe kiedy polityka stała się tak cyniczną grą? I czy nią być musi. Czy pewna etyka nie jest tu konieczna. Bo czymże będzimy się bez niej różnić od powodowanych niskimi instynktami bestii? Może się mylę ale ten cynizm ma anglosaski rodowód, o sowieci go tylko ubogacili.

  5. avatar

    "Bullit w rozmowie stwierdza, że państwa demokratyczne potrzebują jeszcze dwóch lat do pełnego uzbrojenia. W tym czasie Niemcy będą prawdopodobnie usiłowały kontynuować ekspansję w kierunku wschodnim. Życzeniem państw demokratycznych jest, by na wschodzie doszło do starcia między Rzeszą a ZSRR. Po wybuchu tej wojny może sie zdarzyć, że Niemcy oddalą się zbyt daleko od swej bazy i skazani będą na długie osłabiające działania wojenne. Wtedy dopiero państwa demokratyczne zaatakowałyby Niemcy i zmusiły je do kapitulacji.  Na pytanie Potockiego, czy USA wezmą udział w tej wojnie, Bullit odpowiedział: Bez wątpienia tak, ale dopiero, gdy Francja i Wielka Brytania uderzą pierwsze. W sprawie sytuacji Polski Bullit miał powiedzieć, że jest ona jeszcze jednym krajem, który podejmie walkę zbrojną, jeśli Niemcy przekroczą swe granice. Z tego ostatniego zdania zestawionego z wcześniejszymi wizjami uwikłania Niemiec na wschodzie, można wysnuć jasny wniosek, iż Bullit zakładał naszą klęskę, komunikował to Potockiemu, a jednocześnie oczekiwał, że Polska ten wybór podejmie, by znaleźć się ostatecznie w obozie zwycięzców. W końcu amerykański dyplomata miał przedstawić Potockiemu swą prognozę przebiegu wojny, mówiąc, że potrwa ona 6 lat i zakończy się zupełnym zdruzgotaniem Europy i komunizmem we wszystkich państwach, na czym skorzysta Sowiecka Rosja.

    Znając waszyngtońskie koneksje Bullita jak i specyficzny charakter misji, do których delegowany był hr. Potocki można wysnuć wniosek, że Polska już po przedstawieniu jej oferty sojuszu z III Rzeszą (24 października 1938) otrzymała także pełny obraz konsekwencji całkiem innego sojuszu – z aliantami. Hitler oferuje Beckowi wspólny marsz na Rosję i zdobycze terytorialne, a Bullit klęskę wojenną i obraz zdominowania po wojnie przez komunistyczną Rosję. Polska z tych dwóch opcji wybiera to drugie, na pozór gorsze rozwiązanie. Czy zatem nasi decydenci byli idiotami?

    Oczywiście, zawsze można przyjąć takie tłumaczenia, ignorując myśl, że taki a nie inny wybór był konsekwencją chłodnej analizy, z której wynikało, że jakkolwiek wojna się potoczy i ile potrwa, zwycięzcami w niej będą Stany Zjednoczone oraz ZSRS."

  6. Bardzo ciekawy wątek. Można prosić źródełko? Może warto by się pokusić o jakąś ocenę czy sojusz z Hitlerem naprawdę zmniejszył by straty liudzkie RP. Można by to zrobić biorąc pod uwagę straty innych sojuszników III Rzeszy. Chyba Słowacy i Węgrzy byli by tu najbardziej właściwym przykładem. Czy może jednak, za pkt. odniesienia przyjąć Rumunię? Kwestii terytoriów chyba nie ma co ruszać. Pewno takie coś jak GG może jakoś by się ostało. Na te nabytki na wschodzie to bym nie liczył zbytnio. Chętnych nie brakowało.

  7. avatar

    Link już jest podany; pod koniec cytatu. Google uzupełni.

  8. Pardon, nie zauważyłem. Czyli w układance należało by jeszcze uwzględnić udział kolejnego gracza tj. USA. Przy czym do tej pory słyszało się raczej o "sowieckich wpływach" w otoczeniu Roosevelta. Pomijając ewentualną samodzielną grę USA w Europie. Gra na podział Europy miedzy USA i ZSRR? Ciekawa sprawa jak oni widzieli by front zachodni? Bo nagle przeskoczyli już do wojny z ZSRR pozostawiając Niemców z odsłonientymi plecami do zachodu. Jasne Niemcy maszerują w głąb ZSRR nie martwiąc się Francją i GB? Chyba, że zakładali porozumienie tych ostatnich z Hitlerem i przekierowanie go na ZSRR. Stalin bardzo tego się bał. A moze to refleks przekazu pt. dajcie się ogarnąć ZSRR bo to i tak nieuniknione? Słynne wpływy KGB w USA?

  9. avatar

    Rzeczony komentarz odnosił się do pytania: "Ciekawe kiedy polityka stała się tak cyniczną grą? I czy nią być musi." 

  10. Strony