Polityczny dewiant, który do jaj publicznie przyszył sobie cycki, ma prawo do prywatności?!

Prześlij dalej:

Sądziłem, że po demaskującym artykule „Wsieci” ze wstydem i podkulonym ogonem wszyscy głosiciele nowoczesności zwiną się w kłębuszek i nastanie błogie milczenie. Co innego można zrobić po tym, jak się potwierdziło, że szkolony przez komsomoł seksualny dewiant Bęgowski, przyprawił sobie cycki dla politycznej i spaczonej psychicznie przyjemności? Wiele w życiu widziałem, ale znów się zdziwiłem, gdy zamiast milczenia podniósł się rwetes nieludzki, tak skrajnie idiotyczny, że czas odpowiedzieć: „niech gwałt się gwałtem odciska”. Ile razy można powtarzać, że zdrowych psychicznie ludzi kompletnie nie interesuje, co sobie Zenek Kowalski z Józefem Nowakiem albo z Mańką Malinowską w wolnym czasie w alkowie odstawiają. Mnie absolutnie powiewa strój lateksowej świnki wiszący w szafie sąsiada, czy też pejcz schowany w pawlaczu kuzynki i nawet mogę podsumować całość powiedzonkiem z podstawówki: „wisi mi to, jak kilo kitu na agrafce”. Jest jednak jedno wielkie ALE, które się pojawia z chwilą uzewnętrznienia zboczeń, nie tylko seksualnych. Towarzysz Bęgowski od czasów wyprowadzenia sztandaru PZPR wiele razy próbował zaistnieć w polityce. Swego czasu startował jako facet z jajami z list SLD i dostał tyle ile Owsiak wyżebrał przy wydatkach NFZ, jednym słowem promil. W polityce Bęgowski był zawsze, ale dopiero po 50 latach życia poczuł, że ma w sobie potencjał Elvisa, Napoleona i Chrystusa. Żadnych z tych marzeń nie udało mu się zrealizować i dlatego do jaj doszył sobie cycki. Tak powstało polityczne, publicznie obnoszone seksualno-medialne sado-macho.

Nie chciałem nic wiedzieć o komsomolskim pożyciu seksualnym dewianta, ale to dewiant i uczestnicy orgii epatowali mnie każdego dnia i przekonywali, że to „normalne”. Widziałem Bęgowskiego przebranego za babę, widziałem Bęgowskiego umalowanego na szpilkach, wiedziałem Bęgowskiego na „paradach równości” i zawsze mi przypominano, że jaja z cyckami to postęp. Czary mary, hokus pokus i nagle tę żabę złowił Wsieci dziennikarski rybak. Wówczas żaba zamieniła się w ropuchę, tak obrzydliwą, że miłośnicy płaza nie byli w stanie znieść widoku, dlatego zaczęli linczować rybaka. Nic z tego, żadna Wasowska nie będzie mi rzucać między oczy długopisem z logo „Ania”. Zapętliliście się zboczeńcy seksualni i intelektualni we własnych dewiacjach. Poszanowanie dla prywatności ekshibicjonisty to są jaja z cyckami, zwłaszcza, że ta sama Wasowska, która dzięki znajomościom unika kaftana, zmieszała z łajnem heteroseksualną Ogórek pytając; „Co to za zwierzchniczka sił zbrojnych?” Przy przerobionym Bęgowskim tego problemu już nie zauważyła. Nieustanna musztra ideologiczna dyktująca w jakiego Światowida masz wierzyć, do jakich bożków się modlić. Najkrócej rzecz ujmując masz być do dyspozycji każdego kretyna, kretynki, stada kretynów, którzy krzykną, że król ma piękne szaty. Reakcja? Żadnej dyskusji, najmniejszej polemiki, wygwizdać, wyśmiać, wystawić środkowy palec.

Strony

43957 liczba odsłon
Obrazek użytkownika Matka Kurka

Autor artykułu: Matka Kurka

48 (liczba komentarzy)

  1. avatar

    Otóż właśnie ci sami szmaciarze, którzy zdecydowali żeby Kaczyńskiemu wyrzucać mieszkanie z matką, starokawalerstwo i brak konta w banku oczekują, że w stsounku do ich "ikon" zapanuje cisza...
    I bardzo dobrze, nalezy te brudy wywlekać do 3-go pokolenia wstecz aż się nauczą rozumu...:)

  2. Taka zasrana arystokracja.

  3. Kocham cię, FIZIA, kimkolwiek jesteś :-)

  4. Jest z definicji osobą chorą.
    Osobą o zabużonej świadomości własnej i jako taka nie powinna nie tylko być prezydentem, ale w ogóle uczestniczyć w życiu politycznym. Że o dopuszczaniu do informacji niejawnych nie wspomnę.

  5. A może on jest po prostu lesbijką?

  6. alter ego PO, TVN, TVP, Newsweeka i takich tam. Co innego widzisz a czym innym są w rzeczywistości.

  7. avatar

    panie piotrze.
    poczekajmy do jutra...czy pan Bęgowski pobiegnie jutro o 7 rano do kiosku..pczyta..pomysli..zdecyduje sie na pozew sądowy??
    a tak a'propos....
    przeciez w sejmie wszyscy o tym od dawna wiedzieli...z opozycji...z koalicji..i co??dopiero teraz musialo to pojsc na "jedynke" ..w "prawicowym" tygodniku??..gdzie byly tabloidy.."SE".."Fakt"..i inne to ze lewostronne i prorządowe media milczaly to ..to jeszcze zrozumiem..ale wyglada mi to na jakies perwersyjnie emocjonalne embargo..o kocie prezesa mozna bylo bez konca  pisac..o prezydenckich dzieciach i polowaniach gajowego nie mozna...o "józefie bąku" tez nie mozna.jak hofman spruty na boso łazil po nocy to tez mozna....ale o Grodzkim nie można??nie rozumiem..dlaczego dopiero teraz...nie mozna bylo zrobic rozkladowki w "SE"..zaraz po "wygranych wyborach"..??

  8. Moja jajecznica na bekonie w towarzystwie grzanek powedrowala do kosza po obejrzeniu tego czegos. Brrrr, jeszcze teraz nie moge pohamowac wstretu. Przy obcowaniu ze "stworzeniami" pokroju Rafalali ogarnia mnie panika. Szkoda tylko sniadania :(

  9. be te negatywne moga wybuchnac ze zdwojona sila

  10. bo nie ma wiecej...

    ten  chlop-baba nie ma nic 
    poza swoim wygladem goryla w sukience...

  11. Strony