Reklama

Co mnie wkurza z miejscem na podium najbardziej wkurzających rzeczy?

Co mnie wkurza z miejscem na podium najbardziej wkurzających rzeczy? Wkurza mnie udawanie głupiego, albo nawet rżniecie głupa i to w imię szlachetnych idei wolności wypowiedzi i swobody obyczajów, które to idee są mi bliskie jak moja koszula mojemu ciału. Takie rżniecie głupa podbudowane wolnościowymi hasłami jest czymś wyjątkowo irytującym i prowokującym zdecydowane reakcje. Rżnięcie głupa jest jednym ze sposobów na istnienie w mediach, polityce i handlu. Przed rżnięciem głupa jest kilka spraw, które irytują mnie jeszcze bardziej: drobnomieszczaństwo, tanie moralizatorstwo, dewocja, tak zwany ciemnogród, który wbrew ironicznym komentarzom niestety istnieje i ma się nieźle. Po tym co zobaczyłem w jednej z telewizji wgniotło mnie w fotel i to z dwóch stron, tak się wkurzyłem, że ?ja nie mogę? . Zobaczyłem dwa skrajne przejawy głupoty i braku odpowiedzialności, jeden pod szyldem drobnomieszczaństwa, drugi pod szyldem postępowości i fałszywie rozumianego liberalizmu.

Najpierw odebrałem komunikat o eksperymencie jaki przeprowadziła dziennikarka ?Dziennika?, dzwoniąc do podstarzałych inspektorów i inspektorek pracy i szukając ratunku jako molestowana pracownica. Nie wiem jak nazwać te ?dobre ojcowskie rady? płynące ze słuchawki urzędników państwowych. Najchętniej nazwałbym po imieniu ? ?bajzel na kółkach? i tak po prostu nazwę. Gdy słyszałem jak pan inspektor pod sześćdziesiątkę apelował ?jak ojciec?, żeby pani nie robiła szumu o nic, że jak nie doszło do ?spraw typu Małkowski?, to niech się pani po cichu zwolni, bo inaczej będzie pani ?społecznie dysfunkcjonalna?, nie widziałem, czy to Ędward Ącki robi show, czy ktoś dzwoni do Radia Maryja. Urzędnik państwowy doradził zagrożonej przestępstwem kobiecie, aby poczekała na przestępstwo i dopiero wówczas się skarżyła, co i tak nie jest wskazane. Inna urzędniczka i siłą rzeczy kobieta, oświadczyła molestowanej, że nie ma takiego zapisu w prawie pracy jak ?molestowanie?, równie dobrze może molestować molestowaną wuj lub ojciec, zatem PIP nic do tego. Ignorancja połączona z bezczelnością, normalnie cycki opadają.

Gdy już się solidnie wkurzyłem, przyszła druga fala. Obejrzałem w studio zebranych gości, którzy się zastanawiali co z tym zrobić i gdzie jest wina. Nasłuchałem się, że prawo, że ustawy, że przepisy i znów mi skoczyło ciśnienie. Obojętnie jak durne mamy prawo, a w tym wypadku akurat nie jest źle, głupoty tych inspektorów w paragrafie nie sposób przewidzieć i odizolować, to tyle na temat winy. Na pytanie co z tym zrobić odpowiedź jest prosta. Tych kilku czy kilkunastu inspektorów wywalić na bruk, zbity pysk i to od zaraz, dla przykładu, a następnie dzwonić i weryfikować kolejnych peerelowskich zasiedziałych. Niech pani nie będzie głupia, co się takiego wielkiego stało, nie wie pani jak się te sprawy rozwiązuje, po cichu to i ksiądz z gosposią dziecko wychowa i tak w ogóle to pani dupy nie zawraca, bo my tu na urzędzie pierdołami się nie zajmujemy. O czym z takim kimś dyskutować, ja nie widzę pola do dyskusji, do GS na stróżówkę, wszystko co z litości mogę zaoferować.

Zawsze i na każdym kroku będę powtarzał, że urzędnik, funkcjonariusz i inny polityk, który staje po stronie innego posiadającego władzę i olewa pokrzywdzonego szukającego pomocy u tych co pomocy powinni udzielać, ma być natychmiast odstrzelony. Dla przykładu i ku przestrodze. Odstrzelony w imię zasad. I to jest mit, że urzędnik już taki jest i tego nikt nie zmieni. W mojej gminie Panie są takie, że powinny dostać nie tylko trzynastki, ale podwójne pensje, kochane urzędniczki. W sądzie rejonowym, w dziale ksiąg wieczystych, byłem z 12 razy i przypiąłbym medal kochanym Paniom, idealna obsługa i profesjonalizm pełen. Ale już w tym samym powiecie nie daj Bóg trafić do okienka gdzie rejestrują samochody, ?inny świat?, żeby było śmieszniej piętro wyżej w geodezji jest już raj na ziemi. Nie ma przepisu i żaden przepis nie pomoże, jeśli za biurkiem i w okienku nie będzie siedział człowiek wyposażony w rozum, a i urzędowy skrawek empatii by się przydał. I nie ma innej recepty jak weryfikacja urzędniczej kadry, na prostych zasadach. Jedyny mądry wynalazek PRL, to księga skarg i wniosków. Urzędnik powinien podlegać ocenie ?petenta?, zbiera 10 żółtych i potwierdzonych kartek i na bruk. Zbiera 10 pochwał, dostaje premię. System prosty jak drut.

Ledwie się uspokoiłem, a już widzę kolejny obrazek, w tej samej telewizji. Na obrazek składają się zdjęcia przedszkolaków prezentujących bieliznę. W tym wypadku rżnięcie głupa poszło w skrajnie drugą stronę. Mnie naprawdę nie trzeba tłumaczyć, że gdy się reklamuje bieliznę, to się nie pokazuje butów, tylko pokazuje się bieliznę, rozumiem doskonale. Natomiast nie rozumiem, dlaczego przy okazji sprawy ważnej zaprasza się do studia dwóch idiotów, jednego producenta bielizny i drugiego posła LPR. Przepraszam, łże, oczywiście, że rozumiem po co się zaprasza gości, od których nic mądrego z definicji się nie dowiemy, zaprasza się dla medialnego dymu, mięsa, czy jak kto woli słupków oglądalności. Chodzi o to, żeby taki frajer jak ja się podniecał i bulwersował, a potem opowiedział znajomym i oni też niech się bulwersują i oglądają TVN w tym wypadku. Przy okazji i nawiasem mówiąc obserwuję jak stacja TVN zjeżdża w dół i to z szybkością ?Detektywa?, czy innego ?Pudelka?.

Reklama wzbudzająca oburzenie, nie była oburzająca z tego powodu, że dzieci prezentowały bieliznę, ale z tego powodu jak ją prezentowały. Każdy rozumny człowiek, który ma choć odrobinę obycia we współczesnym świcie bilbordem, banerem i ulotką stojącym, widzi, że dzieci w tej reklamamie udawały gwiazdy Playboy?a i CKM. Taka kolekcja pudełek po dziecięcych majtkach i koszulkach trafi do albumu nie jednego pedofila, pod hasłem; ?poszukiwany, poszukiwana?. Psychologiem nie jestem i wejść w psychikę dziecka nie jestem w stanie, ale w takim sposobie prezentowania reklam, co najmniej dwie rzeczy uważam za skrajne skur??o. Po pierwsze te dzieci jeśli miały jakieś pojęcie w czym uczestniczą, to pojecie było blade. Jak głupi musieli być rodzice tych dzieci, nawet nie che mi się wnikać, w każdym razie pedofile mają w tej chwili portrety swojego pożądania.

Po drugie mówienie, że to estetycznie i ciekawie podana sztuka, że reklama ma intrygować i tylko ciemnogród, albo zboczeniec się podnieca seksualnością dzieci, jest czymś, co nazywam ?rżnięciem głupa? i patologią liberalizmu. Rozumiem czym jest sztuka dotykająca najbardziej czułych miejsc i przekraczająca społecznie wyznaczone obyczajowe granice. Jeśli jakiemuś dewotowi przyjdzie do głowy palić ?Loitę? Nabokova, to pazurami oczy wydrapię. Ale stawianie na półce hipermarketów prymitywnej komercji i pożywki dla pedofilów, potem wmawianie zaniepokojonym rodzicom, że są moherami, to wielokrotnie przekroczone granice mojej tolerancji dla otwartości i ?nowoczesności? poglądów?. Gdy widzę pana producenta, który mnie epatuje ?sztuką? i ?estetyką?, ?otwartością? i ?normalnością?, to widzę polityka, który rżnie głupa i nie wytrzymuję takiego obrazu, lałbym w pysk i patrzył czy równo puchnie. Jak już taki jest do przodu nowoczesny pan polityk producent, to niech powie, że chodzi o sprzedaż, wtedy uznam postępowca za cynicznie skutecznego biznesmena, a nie żałosnego moralizatora rżnącego głupa.

Spokojnie można mnie podsumować kołtunem i dewotem, natomiast idioty z siebie nie dam zrobić. 7 letni chłopcy z wyeksponowanymi narządami płciowymi (sztucznie), 7 letnie dziewczynki zasłaniające piersi w charakterystycznej erotycznej pozie, a wszystko na pudełkach gaci i kalesonów, to nie jest estetyka, ani sztuka i to nie jest handel, to jest sutenerstwo. Równie dobrze można reklamować pieluchy, pokazując niemowlaki w estetyce Kamasutry i potem wszystkim zbulwersowanym rodzicom wytłumaczyć, że są nieoczytanymi moherami. Co się wkurzyłem, to moje i tylko jedno banalne dręczy mnie pytanie. Czy atakująca nas rzeczywistość jest dziełem zidiociałych polityków, czy zidiociałych mediów. Wiem, że najprościej wrzucić jednych i drugich do wspólnego wora, ale kto tu jest twórcą, kto tworzywem.

Czy to media są tak głupie, że lansują głupoty, czy politycy, aż tak głupi, że nic innego nie da się pokazać. Spróbuję jednak zaryzykować stwierdzenie, że media schodzą na bruk znacznie szybciej niż idiocieją politycy. Tezę obronię jednym argumentem. Politycy nigdy nie byli szczególnie lotni, zatem media powinny się do tego obrazu przyzwyczaić i gdyby były ambitne, jak drzewiej bywało, starałby się pokazywać coś nowego, na przykład mądrego polityka. Ponieważ media coraz częściej są głupsze od polityków, kreuje się na naszych oczach ?pararzeczywistość?, plastik wciskany masom, produkt nie wymagający żadnego wysiłku, produkt tani, obrotem nadrabiający brak jakości. Banały, tylko dlaczego to tak wkurza, skoro takie banalne? Może dlatego, że nietykalne i coraz bardziej pospolite.

Reklama
Poprzedni artykułDlaczego polskie dziennikarstwo psieje (1)
Następny artykułPSL
Matka Kurka
Młody, wysportowany, inteligentny, przystojny, czuły mąż i ojciec. Geniusz i wirtuoz klawiatury, błyskotliwy analityk rzeczywistości wszelakiej. Kochany i rozchwytywany, bezkompromisowy, skromny, wyrozumiały. 1. Ulubiona potrawa: żur na zakwasie. 2. Ulubiona kapela: muzyka z tamtych lat. 3. Ulubiony kolor: brak danych. 4. Ulubione słowo: ja. Wolny, żonaty, pijący daltonista.

40 KOMENTARZE

  1. Też to oglądałem. Cały
    Też to oglądałem. Cały ambarans, że granice między dobrym a złym smakiem są niedefiniowalne. To walka z jeleniami na rykowisku, wiszącymi na ścianach milionów domostw. Nawet artyści malujący przyrodę mają z tym problem. Wyobraż sobie takiego naturystę chcącego namalować samą polanę w lesie. Przychodzi, rozkłada sztalugę, wyjmuje farby, pędzle, patrzy….. a na nią też przychodzi jeleń. Zachowując zwyczajną uczciwość, maluje co oczy widzą i wbrew zamierzeniu, wychodzi to, co wisi w milionach pokoi (Mleczko). 

  2. Też to oglądałem. Cały
    Też to oglądałem. Cały ambarans, że granice między dobrym a złym smakiem są niedefiniowalne. To walka z jeleniami na rykowisku, wiszącymi na ścianach milionów domostw. Nawet artyści malujący przyrodę mają z tym problem. Wyobraż sobie takiego naturystę chcącego namalować samą polanę w lesie. Przychodzi, rozkłada sztalugę, wyjmuje farby, pędzle, patrzy….. a na nią też przychodzi jeleń. Zachowując zwyczajną uczciwość, maluje co oczy widzą i wbrew zamierzeniu, wychodzi to, co wisi w milionach pokoi (Mleczko). 

  3. Też to oglądałem. Cały
    Też to oglądałem. Cały ambarans, że granice między dobrym a złym smakiem są niedefiniowalne. To walka z jeleniami na rykowisku, wiszącymi na ścianach milionów domostw. Nawet artyści malujący przyrodę mają z tym problem. Wyobraż sobie takiego naturystę chcącego namalować samą polanę w lesie. Przychodzi, rozkłada sztalugę, wyjmuje farby, pędzle, patrzy….. a na nią też przychodzi jeleń. Zachowując zwyczajną uczciwość, maluje co oczy widzą i wbrew zamierzeniu, wychodzi to, co wisi w milionach pokoi (Mleczko). 

  4. Też to oglądałem. Cały
    Też to oglądałem. Cały ambarans, że granice między dobrym a złym smakiem są niedefiniowalne. To walka z jeleniami na rykowisku, wiszącymi na ścianach milionów domostw. Nawet artyści malujący przyrodę mają z tym problem. Wyobraż sobie takiego naturystę chcącego namalować samą polanę w lesie. Przychodzi, rozkłada sztalugę, wyjmuje farby, pędzle, patrzy….. a na nią też przychodzi jeleń. Zachowując zwyczajną uczciwość, maluje co oczy widzą i wbrew zamierzeniu, wychodzi to, co wisi w milionach pokoi (Mleczko). 

  5. Co głupsze media czy politycy.
    Witam Matko Kurko.
    Uważam za głupich jednych i drugich. Moim zdaniem bardziej nieodpowiedzialni są rodzice. Odnoszę wrażenie, że gdyby zaproponowano niektórym z nich rozkładówkę z udziałem swoich dzieci, w wymienionych prze Ciebie pismach, zgodzili by się bez mrugnięcia okiem. To co wyrabia sie na kastingach z udziałem dzieci przekracza często zdrowy rozum, w szczególności rodziców, którzy pchają swoje dzieci nie myśląc jakie skutki poniosą w przyszłości.
    Pismaki mają gotowy materiał…czychają jak hieny. Ich dziennikarstwo niestey sięga dna. W ostatnim czasie byliśmy świadkami, chociażby sprawa Ministra Drzewieckiego.
    Pozdrawiam.

  6. Co głupsze media czy politycy.
    Witam Matko Kurko.
    Uważam za głupich jednych i drugich. Moim zdaniem bardziej nieodpowiedzialni są rodzice. Odnoszę wrażenie, że gdyby zaproponowano niektórym z nich rozkładówkę z udziałem swoich dzieci, w wymienionych prze Ciebie pismach, zgodzili by się bez mrugnięcia okiem. To co wyrabia sie na kastingach z udziałem dzieci przekracza często zdrowy rozum, w szczególności rodziców, którzy pchają swoje dzieci nie myśląc jakie skutki poniosą w przyszłości.
    Pismaki mają gotowy materiał…czychają jak hieny. Ich dziennikarstwo niestey sięga dna. W ostatnim czasie byliśmy świadkami, chociażby sprawa Ministra Drzewieckiego.
    Pozdrawiam.

  7. Co głupsze media czy politycy.
    Witam Matko Kurko.
    Uważam za głupich jednych i drugich. Moim zdaniem bardziej nieodpowiedzialni są rodzice. Odnoszę wrażenie, że gdyby zaproponowano niektórym z nich rozkładówkę z udziałem swoich dzieci, w wymienionych prze Ciebie pismach, zgodzili by się bez mrugnięcia okiem. To co wyrabia sie na kastingach z udziałem dzieci przekracza często zdrowy rozum, w szczególności rodziców, którzy pchają swoje dzieci nie myśląc jakie skutki poniosą w przyszłości.
    Pismaki mają gotowy materiał…czychają jak hieny. Ich dziennikarstwo niestey sięga dna. W ostatnim czasie byliśmy świadkami, chociażby sprawa Ministra Drzewieckiego.
    Pozdrawiam.

  8. Co głupsze media czy politycy.
    Witam Matko Kurko.
    Uważam za głupich jednych i drugich. Moim zdaniem bardziej nieodpowiedzialni są rodzice. Odnoszę wrażenie, że gdyby zaproponowano niektórym z nich rozkładówkę z udziałem swoich dzieci, w wymienionych prze Ciebie pismach, zgodzili by się bez mrugnięcia okiem. To co wyrabia sie na kastingach z udziałem dzieci przekracza często zdrowy rozum, w szczególności rodziców, którzy pchają swoje dzieci nie myśląc jakie skutki poniosą w przyszłości.
    Pismaki mają gotowy materiał…czychają jak hieny. Ich dziennikarstwo niestey sięga dna. W ostatnim czasie byliśmy świadkami, chociażby sprawa Ministra Drzewieckiego.
    Pozdrawiam.

  9. majtki dzieciaków
    nareszcie różnię się w podejściu do Sprawy. Albo ja się też pogubiłam, albo dobrze rozumiem, że TVN jak brukowiec znalazł temat. Dla mnie tematu nie ma. Mam córkę i syna. Widziałam opakowanie majtek. Nie jestem zbulwersowana. Mój syn woli lużne bokserki, a córcia ładniejsze majtusie. Ale doszukiwanie się playboya na opakowaniu – szukanie dziury w całym!

    • Hymm jak mówi stary
      Siedmiolatek z wypchanym kroczem jest dziurą w całym? Mam sporo więcej lat i wiem jak wygląda zawartość majtek w tym wieku, nie widać jej. Siedmiolatka wypinająca pupę jak Kasia Figura i zasłaniająca nieistniejące piersi, jest naturalną pozą siedmiolatki w “ładniejszych majtusiach”? Żadne dziecko się tak nie zachowuje, na pewno nie naturalnie. Ja też nie jestem zacofany, ale swojego dziecka nie wysłałbym na taki “casting”. Rozumiem, że Ty swoje dzieci i owszem, bo jak pisał tu nie jeden oświecony, jego to nie podnieca. Pytanie kogo to podnieca? Odpowiedź. Tych co nie widzą majtek, ale obiekt seksualny, który po skonsumowaniu zakopują w lesie. Naprawdę tak trudno to zrozumieć, że MK i 90% dojrzałych seksualnie nie zgwałci tego dziecka, ale inni pedofile mają obiekt na tacy? To da się wytłumaczyć nowoczesnością i “nic się nie stało”, ot zwykła reklama dla światłych ludzi?

    • majtki dzieciaków
      Witaj basiar.
      Przecież tu nie chodzi o takie czy inne….. majtusie. Moim zdaniem, zasadniczą sprawą jest zgoda rodziców, by ich dzieci wzięły udział w tak wyreżyserowanej reklamie. Ściślej mówiąc chodzi o sposób (pozy) prezentacji przedstawionej bielizny. Wiek dzieci nie adekwatny do roli jaką odegrały.
      Pozdrawiam

  10. majtki dzieciaków
    nareszcie różnię się w podejściu do Sprawy. Albo ja się też pogubiłam, albo dobrze rozumiem, że TVN jak brukowiec znalazł temat. Dla mnie tematu nie ma. Mam córkę i syna. Widziałam opakowanie majtek. Nie jestem zbulwersowana. Mój syn woli lużne bokserki, a córcia ładniejsze majtusie. Ale doszukiwanie się playboya na opakowaniu – szukanie dziury w całym!

    • Hymm jak mówi stary
      Siedmiolatek z wypchanym kroczem jest dziurą w całym? Mam sporo więcej lat i wiem jak wygląda zawartość majtek w tym wieku, nie widać jej. Siedmiolatka wypinająca pupę jak Kasia Figura i zasłaniająca nieistniejące piersi, jest naturalną pozą siedmiolatki w “ładniejszych majtusiach”? Żadne dziecko się tak nie zachowuje, na pewno nie naturalnie. Ja też nie jestem zacofany, ale swojego dziecka nie wysłałbym na taki “casting”. Rozumiem, że Ty swoje dzieci i owszem, bo jak pisał tu nie jeden oświecony, jego to nie podnieca. Pytanie kogo to podnieca? Odpowiedź. Tych co nie widzą majtek, ale obiekt seksualny, który po skonsumowaniu zakopują w lesie. Naprawdę tak trudno to zrozumieć, że MK i 90% dojrzałych seksualnie nie zgwałci tego dziecka, ale inni pedofile mają obiekt na tacy? To da się wytłumaczyć nowoczesnością i “nic się nie stało”, ot zwykła reklama dla światłych ludzi?

    • majtki dzieciaków
      Witaj basiar.
      Przecież tu nie chodzi o takie czy inne….. majtusie. Moim zdaniem, zasadniczą sprawą jest zgoda rodziców, by ich dzieci wzięły udział w tak wyreżyserowanej reklamie. Ściślej mówiąc chodzi o sposób (pozy) prezentacji przedstawionej bielizny. Wiek dzieci nie adekwatny do roli jaką odegrały.
      Pozdrawiam

  11. majtki dzieciaków
    nareszcie różnię się w podejściu do Sprawy. Albo ja się też pogubiłam, albo dobrze rozumiem, że TVN jak brukowiec znalazł temat. Dla mnie tematu nie ma. Mam córkę i syna. Widziałam opakowanie majtek. Nie jestem zbulwersowana. Mój syn woli lużne bokserki, a córcia ładniejsze majtusie. Ale doszukiwanie się playboya na opakowaniu – szukanie dziury w całym!

    • Hymm jak mówi stary
      Siedmiolatek z wypchanym kroczem jest dziurą w całym? Mam sporo więcej lat i wiem jak wygląda zawartość majtek w tym wieku, nie widać jej. Siedmiolatka wypinająca pupę jak Kasia Figura i zasłaniająca nieistniejące piersi, jest naturalną pozą siedmiolatki w “ładniejszych majtusiach”? Żadne dziecko się tak nie zachowuje, na pewno nie naturalnie. Ja też nie jestem zacofany, ale swojego dziecka nie wysłałbym na taki “casting”. Rozumiem, że Ty swoje dzieci i owszem, bo jak pisał tu nie jeden oświecony, jego to nie podnieca. Pytanie kogo to podnieca? Odpowiedź. Tych co nie widzą majtek, ale obiekt seksualny, który po skonsumowaniu zakopują w lesie. Naprawdę tak trudno to zrozumieć, że MK i 90% dojrzałych seksualnie nie zgwałci tego dziecka, ale inni pedofile mają obiekt na tacy? To da się wytłumaczyć nowoczesnością i “nic się nie stało”, ot zwykła reklama dla światłych ludzi?

    • majtki dzieciaków
      Witaj basiar.
      Przecież tu nie chodzi o takie czy inne….. majtusie. Moim zdaniem, zasadniczą sprawą jest zgoda rodziców, by ich dzieci wzięły udział w tak wyreżyserowanej reklamie. Ściślej mówiąc chodzi o sposób (pozy) prezentacji przedstawionej bielizny. Wiek dzieci nie adekwatny do roli jaką odegrały.
      Pozdrawiam

  12. majtki dzieciaków
    nareszcie różnię się w podejściu do Sprawy. Albo ja się też pogubiłam, albo dobrze rozumiem, że TVN jak brukowiec znalazł temat. Dla mnie tematu nie ma. Mam córkę i syna. Widziałam opakowanie majtek. Nie jestem zbulwersowana. Mój syn woli lużne bokserki, a córcia ładniejsze majtusie. Ale doszukiwanie się playboya na opakowaniu – szukanie dziury w całym!

    • Hymm jak mówi stary
      Siedmiolatek z wypchanym kroczem jest dziurą w całym? Mam sporo więcej lat i wiem jak wygląda zawartość majtek w tym wieku, nie widać jej. Siedmiolatka wypinająca pupę jak Kasia Figura i zasłaniająca nieistniejące piersi, jest naturalną pozą siedmiolatki w “ładniejszych majtusiach”? Żadne dziecko się tak nie zachowuje, na pewno nie naturalnie. Ja też nie jestem zacofany, ale swojego dziecka nie wysłałbym na taki “casting”. Rozumiem, że Ty swoje dzieci i owszem, bo jak pisał tu nie jeden oświecony, jego to nie podnieca. Pytanie kogo to podnieca? Odpowiedź. Tych co nie widzą majtek, ale obiekt seksualny, który po skonsumowaniu zakopują w lesie. Naprawdę tak trudno to zrozumieć, że MK i 90% dojrzałych seksualnie nie zgwałci tego dziecka, ale inni pedofile mają obiekt na tacy? To da się wytłumaczyć nowoczesnością i “nic się nie stało”, ot zwykła reklama dla światłych ludzi?

    • majtki dzieciaków
      Witaj basiar.
      Przecież tu nie chodzi o takie czy inne….. majtusie. Moim zdaniem, zasadniczą sprawą jest zgoda rodziców, by ich dzieci wzięły udział w tak wyreżyserowanej reklamie. Ściślej mówiąc chodzi o sposób (pozy) prezentacji przedstawionej bielizny. Wiek dzieci nie adekwatny do roli jaką odegrały.
      Pozdrawiam

  13. to ja pójdę dalej w demagogii
    Niech ten siedmiolatek ma majtki na kolanach, a między nagami wklejonego w Photo Shopie falusa na ćwierć metra. I dalej będziemy udawać głupa, że chodzi o reklamę bielizny i normalnego to nie podnieca. Czy strony z pedofilią zawierają adresy dzieci? Czy pedofil, który poszedł kupić słoik śledzi, zmieni plany przychodząc obok półki z “majtusiami”? Zmieni mu się chrapka? I jeszcze raz po demagogii. Wystawisz swoje dziecko na tę “tekturkę”?

  14. to ja pójdę dalej w demagogii
    Niech ten siedmiolatek ma majtki na kolanach, a między nagami wklejonego w Photo Shopie falusa na ćwierć metra. I dalej będziemy udawać głupa, że chodzi o reklamę bielizny i normalnego to nie podnieca. Czy strony z pedofilią zawierają adresy dzieci? Czy pedofil, który poszedł kupić słoik śledzi, zmieni plany przychodząc obok półki z “majtusiami”? Zmieni mu się chrapka? I jeszcze raz po demagogii. Wystawisz swoje dziecko na tę “tekturkę”?

  15. to ja pójdę dalej w demagogii
    Niech ten siedmiolatek ma majtki na kolanach, a między nagami wklejonego w Photo Shopie falusa na ćwierć metra. I dalej będziemy udawać głupa, że chodzi o reklamę bielizny i normalnego to nie podnieca. Czy strony z pedofilią zawierają adresy dzieci? Czy pedofil, który poszedł kupić słoik śledzi, zmieni plany przychodząc obok półki z “majtusiami”? Zmieni mu się chrapka? I jeszcze raz po demagogii. Wystawisz swoje dziecko na tę “tekturkę”?

  16. to ja pójdę dalej w demagogii
    Niech ten siedmiolatek ma majtki na kolanach, a między nagami wklejonego w Photo Shopie falusa na ćwierć metra. I dalej będziemy udawać głupa, że chodzi o reklamę bielizny i normalnego to nie podnieca. Czy strony z pedofilią zawierają adresy dzieci? Czy pedofil, który poszedł kupić słoik śledzi, zmieni plany przychodząc obok półki z “majtusiami”? Zmieni mu się chrapka? I jeszcze raz po demagogii. Wystawisz swoje dziecko na tę “tekturkę”?

  17. hmmm
    nie wiem czy to akurat będzie w temacie ale mnie eis dziwacznie skojarzyło.
    Może pamiętacie jeszcze takiego guru psychoterapii dziecięcej, kiedyś Andrzej Samson, a teraz Andrzej S.
    otóż ten pan, dość dawno już w telewizji był na każde zawołanie, ja pamiętam jeden z jego występów w programie poświęconym właśnie pedofilii. W programie pan terapeuta stwierdził ni mniej ni więcej, że w zasadzie każdy ojciec który pocałuje swego syna niemowlaka w pupę to pedofil i on to potwierdza siła swego terapeutycznego doświadczenia, a doświadczenie mu mówi że ojcowie to zboczeńcy. Miałem wtedy maleńkiego syna, niemowlaka i wielokrotnie z radości i miłości całusy na jego pupie składałem, czyli zboczeniec zemnie jak nic.
    tyle tylko że ja teraz z duma satyrze jak mój syn staje się małym facecikiem, a pan wielki terapeuta ze smutkiem niejakim jak sadze na więzienne kraty spogląda.

    • Poglądy ludzkości ewoluują
      …a więc niewykluczone,że pan Andrzej S. zostanie kiedyś uznany za męczennika za poglądy i metody. Co nie znaczy, że moje poglądy już wyewoluowały na tyle aby go za męczennika uważać.

      Gdyby nie biznes, ten legalny i nielegalny, pracujący na potrzeby miłujących młodość pedofilia nie wyszłaby z cienia i miałaby się dobrze nie będąc celem mediów i różnych standaryzujących nam poprawność moralistów. Istnieje od zarania dziejów. Wspomina o tym i Malinowski i pewien mnich, który spisał wspomnienia Indianina z plemienia Hopi. A i ja mile wspominam czasy swoje dziecięce 🙂

      O pedofili nie pisze/mówi się obiektywnie. To jest moja teza. Aczkolwiek trudno mi wczuć się w myśli i emocje pedofilów, homoseksualistów, transwestytów, itp.

  18. hmmm
    nie wiem czy to akurat będzie w temacie ale mnie eis dziwacznie skojarzyło.
    Może pamiętacie jeszcze takiego guru psychoterapii dziecięcej, kiedyś Andrzej Samson, a teraz Andrzej S.
    otóż ten pan, dość dawno już w telewizji był na każde zawołanie, ja pamiętam jeden z jego występów w programie poświęconym właśnie pedofilii. W programie pan terapeuta stwierdził ni mniej ni więcej, że w zasadzie każdy ojciec który pocałuje swego syna niemowlaka w pupę to pedofil i on to potwierdza siła swego terapeutycznego doświadczenia, a doświadczenie mu mówi że ojcowie to zboczeńcy. Miałem wtedy maleńkiego syna, niemowlaka i wielokrotnie z radości i miłości całusy na jego pupie składałem, czyli zboczeniec zemnie jak nic.
    tyle tylko że ja teraz z duma satyrze jak mój syn staje się małym facecikiem, a pan wielki terapeuta ze smutkiem niejakim jak sadze na więzienne kraty spogląda.

    • Poglądy ludzkości ewoluują
      …a więc niewykluczone,że pan Andrzej S. zostanie kiedyś uznany za męczennika za poglądy i metody. Co nie znaczy, że moje poglądy już wyewoluowały na tyle aby go za męczennika uważać.

      Gdyby nie biznes, ten legalny i nielegalny, pracujący na potrzeby miłujących młodość pedofilia nie wyszłaby z cienia i miałaby się dobrze nie będąc celem mediów i różnych standaryzujących nam poprawność moralistów. Istnieje od zarania dziejów. Wspomina o tym i Malinowski i pewien mnich, który spisał wspomnienia Indianina z plemienia Hopi. A i ja mile wspominam czasy swoje dziecięce 🙂

      O pedofili nie pisze/mówi się obiektywnie. To jest moja teza. Aczkolwiek trudno mi wczuć się w myśli i emocje pedofilów, homoseksualistów, transwestytów, itp.

  19. hmmm
    nie wiem czy to akurat będzie w temacie ale mnie eis dziwacznie skojarzyło.
    Może pamiętacie jeszcze takiego guru psychoterapii dziecięcej, kiedyś Andrzej Samson, a teraz Andrzej S.
    otóż ten pan, dość dawno już w telewizji był na każde zawołanie, ja pamiętam jeden z jego występów w programie poświęconym właśnie pedofilii. W programie pan terapeuta stwierdził ni mniej ni więcej, że w zasadzie każdy ojciec który pocałuje swego syna niemowlaka w pupę to pedofil i on to potwierdza siła swego terapeutycznego doświadczenia, a doświadczenie mu mówi że ojcowie to zboczeńcy. Miałem wtedy maleńkiego syna, niemowlaka i wielokrotnie z radości i miłości całusy na jego pupie składałem, czyli zboczeniec zemnie jak nic.
    tyle tylko że ja teraz z duma satyrze jak mój syn staje się małym facecikiem, a pan wielki terapeuta ze smutkiem niejakim jak sadze na więzienne kraty spogląda.

    • Poglądy ludzkości ewoluują
      …a więc niewykluczone,że pan Andrzej S. zostanie kiedyś uznany za męczennika za poglądy i metody. Co nie znaczy, że moje poglądy już wyewoluowały na tyle aby go za męczennika uważać.

      Gdyby nie biznes, ten legalny i nielegalny, pracujący na potrzeby miłujących młodość pedofilia nie wyszłaby z cienia i miałaby się dobrze nie będąc celem mediów i różnych standaryzujących nam poprawność moralistów. Istnieje od zarania dziejów. Wspomina o tym i Malinowski i pewien mnich, który spisał wspomnienia Indianina z plemienia Hopi. A i ja mile wspominam czasy swoje dziecięce 🙂

      O pedofili nie pisze/mówi się obiektywnie. To jest moja teza. Aczkolwiek trudno mi wczuć się w myśli i emocje pedofilów, homoseksualistów, transwestytów, itp.

  20. hmmm
    nie wiem czy to akurat będzie w temacie ale mnie eis dziwacznie skojarzyło.
    Może pamiętacie jeszcze takiego guru psychoterapii dziecięcej, kiedyś Andrzej Samson, a teraz Andrzej S.
    otóż ten pan, dość dawno już w telewizji był na każde zawołanie, ja pamiętam jeden z jego występów w programie poświęconym właśnie pedofilii. W programie pan terapeuta stwierdził ni mniej ni więcej, że w zasadzie każdy ojciec który pocałuje swego syna niemowlaka w pupę to pedofil i on to potwierdza siła swego terapeutycznego doświadczenia, a doświadczenie mu mówi że ojcowie to zboczeńcy. Miałem wtedy maleńkiego syna, niemowlaka i wielokrotnie z radości i miłości całusy na jego pupie składałem, czyli zboczeniec zemnie jak nic.
    tyle tylko że ja teraz z duma satyrze jak mój syn staje się małym facecikiem, a pan wielki terapeuta ze smutkiem niejakim jak sadze na więzienne kraty spogląda.

    • Poglądy ludzkości ewoluują
      …a więc niewykluczone,że pan Andrzej S. zostanie kiedyś uznany za męczennika za poglądy i metody. Co nie znaczy, że moje poglądy już wyewoluowały na tyle aby go za męczennika uważać.

      Gdyby nie biznes, ten legalny i nielegalny, pracujący na potrzeby miłujących młodość pedofilia nie wyszłaby z cienia i miałaby się dobrze nie będąc celem mediów i różnych standaryzujących nam poprawność moralistów. Istnieje od zarania dziejów. Wspomina o tym i Malinowski i pewien mnich, który spisał wspomnienia Indianina z plemienia Hopi. A i ja mile wspominam czasy swoje dziecięce 🙂

      O pedofili nie pisze/mówi się obiektywnie. To jest moja teza. Aczkolwiek trudno mi wczuć się w myśli i emocje pedofilów, homoseksualistów, transwestytów, itp.

  21. Opamiętaj się Markizie…na Bogów
    Do pasji mnie doprowadza dyskusja sprowadzona do idiotycznych “analogii”. Ulubiona metoda onetowców. Kobieta jest kobietą, obojętnie jak ją ubierzemy, w habit czy w lateksowe stringi pozostanie kobietą. Po co to gadanie na Berdyczów? Nie chce mi się w niedzielny skacowany poranek udawać głupiego. Co ma wspólnego afrykańskie dziecko biegające nago, co jest stanem naturalnym dla kontynentu i dziecka, z ucharakteryzowanym na Chip ‘n’ Dale siedmiolatkiem z wypchanymi w kroczu bokserkami. Co ma wspólnego naga mała Murzynka stawiająca baby z piasku, z siedmiolatką ucharakteryzowaną na seks bombę. Nie załamuj mnie proszę, idiotycznymi analogiami, błagam tylko nie Ty. Po co te banały i oczywistości, kiedy problem jest inny, poważny i nie szkoda na problem czasu. Problemem jest pożywka dla pedofilów i instrumentalne traktowanie dzieci, przecież nigdzie nie pisałem, że Ty czy ja rzucimy się na siedmiolatkę. Uważasz, że powinienem się leczyć bo widzę w tych zdjęciach ewidentny kontekst seksualny? Ja uważam odwrotnie, ci co nie widzą mają jakieś zaburzenia percepcji lub rżną głupa w imię “nowoczesnych” poglądów. Gadanie o tym, że nie ma znaczenia, seksualnego znaczenia sposób prezentacji bielizny, jest nawet nie demagogią, ale lenistwem intelektualnym. Błagam, nie Ty.

  22. Opamiętaj się Markizie…na Bogów
    Do pasji mnie doprowadza dyskusja sprowadzona do idiotycznych “analogii”. Ulubiona metoda onetowców. Kobieta jest kobietą, obojętnie jak ją ubierzemy, w habit czy w lateksowe stringi pozostanie kobietą. Po co to gadanie na Berdyczów? Nie chce mi się w niedzielny skacowany poranek udawać głupiego. Co ma wspólnego afrykańskie dziecko biegające nago, co jest stanem naturalnym dla kontynentu i dziecka, z ucharakteryzowanym na Chip ‘n’ Dale siedmiolatkiem z wypchanymi w kroczu bokserkami. Co ma wspólnego naga mała Murzynka stawiająca baby z piasku, z siedmiolatką ucharakteryzowaną na seks bombę. Nie załamuj mnie proszę, idiotycznymi analogiami, błagam tylko nie Ty. Po co te banały i oczywistości, kiedy problem jest inny, poważny i nie szkoda na problem czasu. Problemem jest pożywka dla pedofilów i instrumentalne traktowanie dzieci, przecież nigdzie nie pisałem, że Ty czy ja rzucimy się na siedmiolatkę. Uważasz, że powinienem się leczyć bo widzę w tych zdjęciach ewidentny kontekst seksualny? Ja uważam odwrotnie, ci co nie widzą mają jakieś zaburzenia percepcji lub rżną głupa w imię “nowoczesnych” poglądów. Gadanie o tym, że nie ma znaczenia, seksualnego znaczenia sposób prezentacji bielizny, jest nawet nie demagogią, ale lenistwem intelektualnym. Błagam, nie Ty.

  23. Opamiętaj się Markizie…na Bogów
    Do pasji mnie doprowadza dyskusja sprowadzona do idiotycznych “analogii”. Ulubiona metoda onetowców. Kobieta jest kobietą, obojętnie jak ją ubierzemy, w habit czy w lateksowe stringi pozostanie kobietą. Po co to gadanie na Berdyczów? Nie chce mi się w niedzielny skacowany poranek udawać głupiego. Co ma wspólnego afrykańskie dziecko biegające nago, co jest stanem naturalnym dla kontynentu i dziecka, z ucharakteryzowanym na Chip ‘n’ Dale siedmiolatkiem z wypchanymi w kroczu bokserkami. Co ma wspólnego naga mała Murzynka stawiająca baby z piasku, z siedmiolatką ucharakteryzowaną na seks bombę. Nie załamuj mnie proszę, idiotycznymi analogiami, błagam tylko nie Ty. Po co te banały i oczywistości, kiedy problem jest inny, poważny i nie szkoda na problem czasu. Problemem jest pożywka dla pedofilów i instrumentalne traktowanie dzieci, przecież nigdzie nie pisałem, że Ty czy ja rzucimy się na siedmiolatkę. Uważasz, że powinienem się leczyć bo widzę w tych zdjęciach ewidentny kontekst seksualny? Ja uważam odwrotnie, ci co nie widzą mają jakieś zaburzenia percepcji lub rżną głupa w imię “nowoczesnych” poglądów. Gadanie o tym, że nie ma znaczenia, seksualnego znaczenia sposób prezentacji bielizny, jest nawet nie demagogią, ale lenistwem intelektualnym. Błagam, nie Ty.

  24. Opamiętaj się Markizie…na Bogów
    Do pasji mnie doprowadza dyskusja sprowadzona do idiotycznych “analogii”. Ulubiona metoda onetowców. Kobieta jest kobietą, obojętnie jak ją ubierzemy, w habit czy w lateksowe stringi pozostanie kobietą. Po co to gadanie na Berdyczów? Nie chce mi się w niedzielny skacowany poranek udawać głupiego. Co ma wspólnego afrykańskie dziecko biegające nago, co jest stanem naturalnym dla kontynentu i dziecka, z ucharakteryzowanym na Chip ‘n’ Dale siedmiolatkiem z wypchanymi w kroczu bokserkami. Co ma wspólnego naga mała Murzynka stawiająca baby z piasku, z siedmiolatką ucharakteryzowaną na seks bombę. Nie załamuj mnie proszę, idiotycznymi analogiami, błagam tylko nie Ty. Po co te banały i oczywistości, kiedy problem jest inny, poważny i nie szkoda na problem czasu. Problemem jest pożywka dla pedofilów i instrumentalne traktowanie dzieci, przecież nigdzie nie pisałem, że Ty czy ja rzucimy się na siedmiolatkę. Uważasz, że powinienem się leczyć bo widzę w tych zdjęciach ewidentny kontekst seksualny? Ja uważam odwrotnie, ci co nie widzą mają jakieś zaburzenia percepcji lub rżną głupa w imię “nowoczesnych” poglądów. Gadanie o tym, że nie ma znaczenia, seksualnego znaczenia sposób prezentacji bielizny, jest nawet nie demagogią, ale lenistwem intelektualnym. Błagam, nie Ty.

  25. Wybacz Markizie nie chce mi się
    Wracać na Onet i też zostaję przy swoim. Zbliża się karnawał zafunduj swojej córce/wnuczce, synowi/wnukowi lateksowe stringi i pejczyk zamiast stroju Alibaby, czy Czerwonego Kapturka. Wtedy uwierzę, że nie nie robisz sobie ze mnie jaj i teorię umiesz wprowadzić w życie. Afrykańska dziewczynka zamieniona na Eskimoska? Czemu nie na Ursusa C330, byłby jakiś postęp “analogiczny”.

    Stawiam jaja, że nie widziałeś tych zdjęć, albo ledwie je widziałeś, mam wrażenie, że kupiłeś majtki innego producenta, niż mnie usiłowano sprzedać. Co do pedofilów jest coś takiego jak bodziec seksualny? I te “niewinne” pudełeczka dostarczają takich bodźców. Niemal każde opakowanie z dziecięcą bielizną zawiera ilustracje dzieci w bliźnie i to nie jest problem, to naturalne, tyle, że dzieci też na tych zdjęciach są naturalne. Nikt nie mówi, że nie można pokazać dziecka w majtkach, bo pedofile się podniecą. Nikt poza Tobą, który sprowadzasz rzecz do absurdu i sugerujesz mi Eskimoskiem jakieś “skrajne” reakcje.

    Dokładnie na tym polega problem, co ty spwordzasz do Eskomasa, Afruki i Ursusa. Te dzieci były ustylizowane na erotyczne gwiazdy, na seks bomby i nie wiem jak ty, ale ja widzę różnicę między odzianym w focze skóry Eskimosem, a Sharon Stone toples. Ty jak widzę i z Ursusem C330 poszedłbyś na randkę i nie dostrzegłbyś różnicy między Ursusem ubranym w palmową spódniczkę, a Ursusem w uszatce i gumiakach. Wolno ci, twój gust. Mnie wolno udzielić bodźce seksualne od Eskimosa Bogu ducha winnego i Ursusa jeszcze bardziej nipokalanego, to pozwala mi uniknąć porażek w wyborze seksualnych partnerów.

  26. Wybacz Markizie nie chce mi się
    Wracać na Onet i też zostaję przy swoim. Zbliża się karnawał zafunduj swojej córce/wnuczce, synowi/wnukowi lateksowe stringi i pejczyk zamiast stroju Alibaby, czy Czerwonego Kapturka. Wtedy uwierzę, że nie nie robisz sobie ze mnie jaj i teorię umiesz wprowadzić w życie. Afrykańska dziewczynka zamieniona na Eskimoska? Czemu nie na Ursusa C330, byłby jakiś postęp “analogiczny”.

    Stawiam jaja, że nie widziałeś tych zdjęć, albo ledwie je widziałeś, mam wrażenie, że kupiłeś majtki innego producenta, niż mnie usiłowano sprzedać. Co do pedofilów jest coś takiego jak bodziec seksualny? I te “niewinne” pudełeczka dostarczają takich bodźców. Niemal każde opakowanie z dziecięcą bielizną zawiera ilustracje dzieci w bliźnie i to nie jest problem, to naturalne, tyle, że dzieci też na tych zdjęciach są naturalne. Nikt nie mówi, że nie można pokazać dziecka w majtkach, bo pedofile się podniecą. Nikt poza Tobą, który sprowadzasz rzecz do absurdu i sugerujesz mi Eskimoskiem jakieś “skrajne” reakcje.

    Dokładnie na tym polega problem, co ty spwordzasz do Eskomasa, Afruki i Ursusa. Te dzieci były ustylizowane na erotyczne gwiazdy, na seks bomby i nie wiem jak ty, ale ja widzę różnicę między odzianym w focze skóry Eskimosem, a Sharon Stone toples. Ty jak widzę i z Ursusem C330 poszedłbyś na randkę i nie dostrzegłbyś różnicy między Ursusem ubranym w palmową spódniczkę, a Ursusem w uszatce i gumiakach. Wolno ci, twój gust. Mnie wolno udzielić bodźce seksualne od Eskimosa Bogu ducha winnego i Ursusa jeszcze bardziej nipokalanego, to pozwala mi uniknąć porażek w wyborze seksualnych partnerów.

  27. Wybacz Markizie nie chce mi się
    Wracać na Onet i też zostaję przy swoim. Zbliża się karnawał zafunduj swojej córce/wnuczce, synowi/wnukowi lateksowe stringi i pejczyk zamiast stroju Alibaby, czy Czerwonego Kapturka. Wtedy uwierzę, że nie nie robisz sobie ze mnie jaj i teorię umiesz wprowadzić w życie. Afrykańska dziewczynka zamieniona na Eskimoska? Czemu nie na Ursusa C330, byłby jakiś postęp “analogiczny”.

    Stawiam jaja, że nie widziałeś tych zdjęć, albo ledwie je widziałeś, mam wrażenie, że kupiłeś majtki innego producenta, niż mnie usiłowano sprzedać. Co do pedofilów jest coś takiego jak bodziec seksualny? I te “niewinne” pudełeczka dostarczają takich bodźców. Niemal każde opakowanie z dziecięcą bielizną zawiera ilustracje dzieci w bliźnie i to nie jest problem, to naturalne, tyle, że dzieci też na tych zdjęciach są naturalne. Nikt nie mówi, że nie można pokazać dziecka w majtkach, bo pedofile się podniecą. Nikt poza Tobą, który sprowadzasz rzecz do absurdu i sugerujesz mi Eskimoskiem jakieś “skrajne” reakcje.

    Dokładnie na tym polega problem, co ty spwordzasz do Eskomasa, Afruki i Ursusa. Te dzieci były ustylizowane na erotyczne gwiazdy, na seks bomby i nie wiem jak ty, ale ja widzę różnicę między odzianym w focze skóry Eskimosem, a Sharon Stone toples. Ty jak widzę i z Ursusem C330 poszedłbyś na randkę i nie dostrzegłbyś różnicy między Ursusem ubranym w palmową spódniczkę, a Ursusem w uszatce i gumiakach. Wolno ci, twój gust. Mnie wolno udzielić bodźce seksualne od Eskimosa Bogu ducha winnego i Ursusa jeszcze bardziej nipokalanego, to pozwala mi uniknąć porażek w wyborze seksualnych partnerów.

  28. Wybacz Markizie nie chce mi się
    Wracać na Onet i też zostaję przy swoim. Zbliża się karnawał zafunduj swojej córce/wnuczce, synowi/wnukowi lateksowe stringi i pejczyk zamiast stroju Alibaby, czy Czerwonego Kapturka. Wtedy uwierzę, że nie nie robisz sobie ze mnie jaj i teorię umiesz wprowadzić w życie. Afrykańska dziewczynka zamieniona na Eskimoska? Czemu nie na Ursusa C330, byłby jakiś postęp “analogiczny”.

    Stawiam jaja, że nie widziałeś tych zdjęć, albo ledwie je widziałeś, mam wrażenie, że kupiłeś majtki innego producenta, niż mnie usiłowano sprzedać. Co do pedofilów jest coś takiego jak bodziec seksualny? I te “niewinne” pudełeczka dostarczają takich bodźców. Niemal każde opakowanie z dziecięcą bielizną zawiera ilustracje dzieci w bliźnie i to nie jest problem, to naturalne, tyle, że dzieci też na tych zdjęciach są naturalne. Nikt nie mówi, że nie można pokazać dziecka w majtkach, bo pedofile się podniecą. Nikt poza Tobą, który sprowadzasz rzecz do absurdu i sugerujesz mi Eskimoskiem jakieś “skrajne” reakcje.

    Dokładnie na tym polega problem, co ty spwordzasz do Eskomasa, Afruki i Ursusa. Te dzieci były ustylizowane na erotyczne gwiazdy, na seks bomby i nie wiem jak ty, ale ja widzę różnicę między odzianym w focze skóry Eskimosem, a Sharon Stone toples. Ty jak widzę i z Ursusem C330 poszedłbyś na randkę i nie dostrzegłbyś różnicy między Ursusem ubranym w palmową spódniczkę, a Ursusem w uszatce i gumiakach. Wolno ci, twój gust. Mnie wolno udzielić bodźce seksualne od Eskimosa Bogu ducha winnego i Ursusa jeszcze bardziej nipokalanego, to pozwala mi uniknąć porażek w wyborze seksualnych partnerów.