Reklama

W telewizji bojkotowanej zobaczyłem scenkę.

W telewizji bojkotowanej zobaczyłem scenkę. Scenkę wystawiono w teatrzyku na Wiejskiej i był to?no właśnie, nie wiem jak to nazwać, bo monodram jakoś mi za chińskiego boga nie pasuje do obejrzanej tragifarsy. W każdym razie w roli głównej wystąpił poseł Kurski i niech mi Szanowny Czytelnik uwierzy na słowo, że to nie o to chodzi, że to właśnie ten poseł Gdybym miał przyznać grand prix głupoty za ten dzień na wiejskiej, to akurat laureatem zostałby nie Kurski, tylko poseł PO, co to na komisji powiedział ?prosto w oczy? obywateli Olewników, że on tu widzi jak PiS się dorabia politycznie i w związku z powyższym wnioskuje o zawieszenie obrad. Biedaczysko Dera aż się popłakał, ale ja odświętnie stoję w tej sprawie po stronie PiS, co więcej temu posłowi z PO, co niestety nie pamiętam jego nazwiska, przykleiłbym jak w szkole, tylko nie ośle uszy, czy czerwony jęzor ?gaduła?, ale jedyne adekwatne słowo ?debil? i niech nosi dopóki nie zrozumie skąd to miano. Trochę się dygresyjnie zrobiło, już wracam do posła Kurskiego.

Gdzieś tak w połowie dnia dopadła mnie informacja, że Kurski zrobił jakieś jaja, tak to przynajmniej wyglądało. Niby się do kogoś podłączył, do jakiegoś konwoju, czy radiowozu i wyszła z tego draka. Pono ten konwój wiózł był groźnego bandytę, a Kurskiego uznano za ?kiełbasę?, co chciał kumpli odbić, słowem jaja nie do wytrzymania. I nawet uległem pewnemu taniemu chwytowi jaki zastosował Piotr Semka podrzegając Wielowiejską, żeby się rzuciła na łatwy żer, po czym po rękach jął redaktorkę całować, żeby jednak tego nie robiła, ale potem zobaczyłem Kurskiego. Kurski nie tylko wie jak ustawić trzy ukryte kamery i robić zbliżenia ?Nocną zmianą?, tak żeby światło padało od właściwej strony, wie też jak stanąć przed kamerą i jak się napinać. Żywioł, po prostu zwierze medialne. Do momentu kiedy Kurskiego przed kamerą nie zobaczyłem, dałbym sobie spokój z roztrząsaniem dupereli, czy dupereli to się jeszcze okaże, do wczoraj myślałem, że dupereli. Gdy zobaczyłem Kurskiego przed kamerą, też było śmiesznie, narracja rodem z IIIC, pani rozumie, starszy brat zamknął mnie na balkonie, musiałem zejść z 7 pietra po rynnie i dlatego się spóźniłem, oczywiście nie zdążyłem odrobić lekcji.

Śmieszne, śmieszne jak się poseł wciągał w opowieść, jak to mu się wydawało, że to Borusewicz jedzie do Warszawy, to czemu nie on na stopa ma się zabrać? Jak opowiadał dlaczego aż do Ostródy wisiał na ogonie konwojowi, co zostało podsumowane soczystym: ?bo się fajnie jechało?. Dalej było o mandacie, którego nie było, bo był immunitet prosto policyjne oczy, ale za to żona ma wyznaczyć karę i dzieciom od ust odjąć na jakąś fundację. Generalnie kupa śmiechu i podróż za jeden uśmiech. Kiedy już mi wybrzmiał komizm tej sytuacji przyszedł niemal natychmiast tragizm. Zastanawiam się ilu, przepraszam za słowo, ?normalnych?, obywateli Rzeczypospolitej miałoby w sobie tyle tupetu, żeby na drodze miast zgodnie z prawem i przepisami kodeksu drogowego ustąpić miejsca pojazdom uprzywilejowanym, podłączyć się do konwoju. Polak jak widzie radiowóz przed sobą, to nie śmie wyprzedzić, choćby ten poza miastem jechał 40 na godzinę, co kilka razy odtrąbiłem przestraszonym rodakom. A Kurski ?depa? na gaz i jeszcze awaryjne sobie ponoć włączył. Zraz usłyszę daj se spokój nie kuj z igły wideł. Nic podobnego, jeśli ktoś nie wie, to ten przykład jest najdobitniejszym przejawem lekceważenia prawa jaki kiedykolwiek widziałem. On jest gorszy od mafii paliwowej i każdego innego przekrętu i już tłumaczę skąd ta demagogia.

Otóż rasowi przestępcy czy inni ?aferałowie?, nie mają tyle bezczelności, żeby po pierwsze podłączyć się z towarem pod policyjny konwój, ?coby? było szybciej. Po drugie jeśli już nawet machną immunitetem znajomości przed nosem ?krawężnika?, to przynajmniej jest cień szansy, że trafili na naiwnego, a ten zgłosi komuś wyżej co ten ktoś w drodze wyjątku potwierdzającego regułę jest spoza mafii. Po drugie nie widziałem żadnego mafiozo, który pokazałby twarz przed kamerą, przyznał się, że łamał prawo, a następnie zrobił sobie z tego łamania prawa jaja. Podnoszę rwetes ponieważ ta sprawa w ogóle mnie przestała śmieszyć i trochę mi głupio, że śmieszyła mnie kiedykolwiek, gdyż z własnej głupoty się śmiałem. Śmiałem się z tego, że Oni mają to we krwi, to co się normalnym ludziom wydaje oczywistą głupotą, bezczelnością, brakiem wyobraźni i łamaniem prawa, dla nich jest naturalne i zabawne. Mało tego przy próbie wymierzenia zasłużonej kary zaczęłyby się modły na drodze krzyżowej niezawisłości i nietykalności posła. Gdyby teraz Palikot jak najbardziej słusznie zgłosił sprawę Kurskiego do komisji etyki, jestem więcej niż pewien, że Kurski z etykiem rozwodowym Gosiewskim wleźliby na górne C zemsty politycznej i błaznowania Palikota.

I tak jest za każdym razem, wyrwać trzy stówy, wróć, ukraść trzy stówy na lewe usparwiedliwienie, żadna sprawa, wszak to nie ?chrupki? buchnięte przez emeryta co się go wlecze przez pół hipermarketu i nie zawsze w TV twarz zasłania. Polityk jest inną kategorią, krową z niezbędnymi święceniami. Każdy z nas, do których zanosi się bilbordy i kampanie reklamowe, za taką akcję w najlepszym razie dostałby mandat za przekroczenie szybkości, a na moje amatorskie oko pachnie mi to sądem za utrudnianie pracy policji. W efekcie całej tej anegdoty do uziemienia Kurskiego trzeba było użyć blokady, to znaczy wywalić kasę i zaangażować funkcjonariuszy, żeby sobie Kurski ?setkę? zrobił w TV. I jakoś jestem dziwnie przekonany, że to mnie uzna się za wariata, podnoszącego larum o nic, o głupotę, a Kurski zostanie uznany za dojrzałego polityka, czego nie można powiedzieć o błaźnie Palikocie, co to trzech stów nie ukradł i nie przeszkadzał policji w pracy, ale jeszcze policję ścigał za przestępstwa. Taki jest obraz powagi w polityce i im większy moralny zapiewajło im więcej racji stanu w bełkocie, tym bardziej żałosne codzienne postawy immunizowane powagą posła i parlamentu.

Reklama

48 KOMENTARZE

  1. Tytuł – miodzio….
    …wzbudził miłe wspomnienia z dzieciństwa.
    A treść – mam te same skojarzenia epizodu Kurskiego z epizodem “300 pln”. I wkur…ienie, że tak szeroki zakres immunitetu poselskiego obowiązuje.
    Pięknie te dwa przypadki wpisują się w respekt dla prawa i szacunek dla sprawiedliwości.

  2. Tytuł – miodzio….
    …wzbudził miłe wspomnienia z dzieciństwa.
    A treść – mam te same skojarzenia epizodu Kurskiego z epizodem “300 pln”. I wkur…ienie, że tak szeroki zakres immunitetu poselskiego obowiązuje.
    Pięknie te dwa przypadki wpisują się w respekt dla prawa i szacunek dla sprawiedliwości.

  3. Tytuł – miodzio….
    …wzbudził miłe wspomnienia z dzieciństwa.
    A treść – mam te same skojarzenia epizodu Kurskiego z epizodem “300 pln”. I wkur…ienie, że tak szeroki zakres immunitetu poselskiego obowiązuje.
    Pięknie te dwa przypadki wpisują się w respekt dla prawa i szacunek dla sprawiedliwości.

  4. Co o tym przepisy?
    Błąd Kurskiego polegał na tym, że się nie zatrzymał na pierwsze wezwanie. Nic mi nie wiadomo o przepisie który zabrania jechać z pojazdem specjalnym, a jeśli takowy istnieje, czy określa odległość w jakiej można się poruszać za takim pojazdem.

    Przypuszczam, że gdyby Kurski się zatrzymał , wylegitymował i poprosił o pozwolenie na dalszą jazdę, policjanci na pewno by się zgodzili.

    Kurski widocznie się przykleił i gliniarze wpadli w panikę. Wyobraźnia podpowiada, że nikt w taki sposób nie próbowałby odbijać konwojowanego. Bo niby jak? Chyba nie czynił prób wyprzedzenia konwoju?

    Jeśli Kurski nie reagował na wezwania do zatrzymania się i został dopiero zatrzymany na blokadzie, to popełnił czyn zabroniony. Śmierć frajerom. Immunitet mnie ochroni, ale powinien być wzięty z tyłek.

  5. Co o tym przepisy?
    Błąd Kurskiego polegał na tym, że się nie zatrzymał na pierwsze wezwanie. Nic mi nie wiadomo o przepisie który zabrania jechać z pojazdem specjalnym, a jeśli takowy istnieje, czy określa odległość w jakiej można się poruszać za takim pojazdem.

    Przypuszczam, że gdyby Kurski się zatrzymał , wylegitymował i poprosił o pozwolenie na dalszą jazdę, policjanci na pewno by się zgodzili.

    Kurski widocznie się przykleił i gliniarze wpadli w panikę. Wyobraźnia podpowiada, że nikt w taki sposób nie próbowałby odbijać konwojowanego. Bo niby jak? Chyba nie czynił prób wyprzedzenia konwoju?

    Jeśli Kurski nie reagował na wezwania do zatrzymania się i został dopiero zatrzymany na blokadzie, to popełnił czyn zabroniony. Śmierć frajerom. Immunitet mnie ochroni, ale powinien być wzięty z tyłek.

  6. Co o tym przepisy?
    Błąd Kurskiego polegał na tym, że się nie zatrzymał na pierwsze wezwanie. Nic mi nie wiadomo o przepisie który zabrania jechać z pojazdem specjalnym, a jeśli takowy istnieje, czy określa odległość w jakiej można się poruszać za takim pojazdem.

    Przypuszczam, że gdyby Kurski się zatrzymał , wylegitymował i poprosił o pozwolenie na dalszą jazdę, policjanci na pewno by się zgodzili.

    Kurski widocznie się przykleił i gliniarze wpadli w panikę. Wyobraźnia podpowiada, że nikt w taki sposób nie próbowałby odbijać konwojowanego. Bo niby jak? Chyba nie czynił prób wyprzedzenia konwoju?

    Jeśli Kurski nie reagował na wezwania do zatrzymania się i został dopiero zatrzymany na blokadzie, to popełnił czyn zabroniony. Śmierć frajerom. Immunitet mnie ochroni, ale powinien być wzięty z tyłek.

  7. Witam Matko Kurko
    To co zrobił Jacek Kurski nie miesci się w głowie. W innym kraju pewnie zostałby ostrzelany… a u nas prezes Kaczyński usprawiedliwiając posła powiedział, że właściwie to nic się stało!!
    Tak mówi przywódca Prawa i Sprawiedliwości. Zgroza…. Niech by podobnie postąpił zwykły Kowalski.
    Pozdrawiam

  8. Witam Matko Kurko
    To co zrobił Jacek Kurski nie miesci się w głowie. W innym kraju pewnie zostałby ostrzelany… a u nas prezes Kaczyński usprawiedliwiając posła powiedział, że właściwie to nic się stało!!
    Tak mówi przywódca Prawa i Sprawiedliwości. Zgroza…. Niech by podobnie postąpił zwykły Kowalski.
    Pozdrawiam

  9. Witam Matko Kurko
    To co zrobił Jacek Kurski nie miesci się w głowie. W innym kraju pewnie zostałby ostrzelany… a u nas prezes Kaczyński usprawiedliwiając posła powiedział, że właściwie to nic się stało!!
    Tak mówi przywódca Prawa i Sprawiedliwości. Zgroza…. Niech by podobnie postąpił zwykły Kowalski.
    Pozdrawiam

  10. Nie zdziwiłbym się, gdyby ta
    Nie zdziwiłbym się, gdyby ta cała scena była wyreżyserowana. “Tu i tu mnie zatrzymujecie, tu ustawiacie kamery, mówicie to i to, ja mówię to i tamto”. Przekaz dla mediów: “ja chcę na szkło!”.
    Od czasów happeningu zorganizowanego wspólnie z b. ministrem Pogromcą Laptopów dla tłuszczy w Sopocie jakoś mało ostatnio Kurskiego w mediach, a dla niego przecież kamery i mikrofony to jak namiot tlenowy dla chorego o płucach stoczonych rakiem.

    Tak czy siak, tego pana już znamy, jego poziom, treść i formę przekazu. Nie zdziwiło mnie to, co miał do powiedzenia policjantom i dziennikarzom, narracja rodem z III C, głupawe uśmieszki czy lekceważenie prawa. To nie dziwi w przypadku ludzi jego rodzaju.

    Temat na newsa byłby wtedy, gdyby na przykład poseł Kurski uznał, że swoim zachowaniem, bardziej właściwym małoletniemu w stanie wskazującym, a nie posłowi na Sejm RP, spowodował niepotrzebną interwencję policji i marnowanie pieniędzy podatników. Ale o czym my mówimy, dla kogoś, kto zachowuje się zawsze tak samo, samokrytyka jest luksusem z półki, do której żeby się dostać, potrzebowałby strażackiej drabiny. Jaki poziom zachowań i pracy chce poseł Kurski chronić swoim immunitetem, to na dzień dzisiejszy sprawa tylko i wyłącznie jego i jego prezesa, naszą sprawą stanie się to dopiero w dniu kolejnych wyborów.

    Natomiast jeśli już o drogach mowa, bardziej poruszył mnie w ostatnich dniach projekt PO o zainstalowaniu 1.5 tys. fotoradarów i likwidacja możliwości odwołań od mandatów / kierowania spraw do sądów grodzkich. Ja wiem, że trudno jest rządzić krajem, w którym 30% ludzi uważa, że populizm i osobniki typu Andrzej Lepper czy Jarosław Kaczyński zbudują ich dobrobyt, i to w dodatku krajem leżącym na styku cywilizacji europejskiej i barbarzyńskiej. Wiem, że w obecnej chwili nie mamy nikogo, kto rokowałby chociaż namiastki nadziei, że potrafi podołać temu trudnemu zadaniu, i że cała sprawa rozbija się o to, żeby wybrać tego, kto “mniej nie potrafi”, a nie “kto bardziej potrafi”. PO to dla mnie mniejsze zło, a w przekonaniach tego typu (że zło, nie że mniejsze) utwierdzam się słuchając argumentacji autorów projektu. “Sądy grodzkie są zalane sprawami mandatowymi, no to trzeba mandaty przesunąć na poziom administracyjny, a nie sądowniczy”. Że łamie to Konstytucję, to chyba każdy uczeń wie, co ma w szkole WOS (czego nie omieszkał wykorzystać PiS, i w tym przypadku dobrze zrobił). Ale z punktu widzenia samej logiki, to mniej więcej tak, jakby kierowca stwierdził, że w związku z zatarciem silnika, zostawia samochód na środku drogi i od dzisiaj chodzi pieszo.
    Sam nie wiem, czego zazdrościć bardziej posłom, którzy spłodzili owo cudo, czy determinacji w doszukiwaniu się sensu w swoich “dziełach”, czy może samozadowolenia z powyższego.
    Żeby było jeszcze śmieszniej, poseł Zbigniew Rynasiewicz po wytknięciu mu niekonstytucyjności projektu stwierdził: “ale na Zachodzie to działa”.

    Na Zachodzie, panie pośle Rynasiewicz, to jest tzw. infrastruktura. Tam fotoradary stawia się po to, żeby młodzian o ciężkiej nodze i nikłym poziomie umiejętności jazdy nie wyleciał na zakręcie jadąc 200 zamiast 130, a nie po to, żeby kierowca zwolnił z 90 do 70, celem uniknięcia kolizji z babą z chrustem na plecach przemierzającą w poprzek “drogę ekspresową” Warszawa – Katowice, na więcej niż 90 i tak nie pozwoli mu stan nawierzchni.
    Jak pan Rynasiewicz i jego ugrupowanie uczyni tak, żeby fotoradary stawiano w tym samym celu, co na Zachodzie, to niech ich będzie i dwa tysiące. Do tego czasu zamilczcie litościwie panowie posły, bo a nuż wyjdzie szydło z wora o waszym zrozumieniu spraw wszelakich, i poproście rząd, żeby się wziął raczej za A2 chociażby, kończy się rok 2008, miała być cała, a jakimś dziwnym trafem brakuje ciągle ponad połowy. Ile powstało w ciągu ostatniego roku, od kiedy to sprawuje rządy “nowa lepsza ekipa”?

  11. Nie zdziwiłbym się, gdyby ta
    Nie zdziwiłbym się, gdyby ta cała scena była wyreżyserowana. “Tu i tu mnie zatrzymujecie, tu ustawiacie kamery, mówicie to i to, ja mówię to i tamto”. Przekaz dla mediów: “ja chcę na szkło!”.
    Od czasów happeningu zorganizowanego wspólnie z b. ministrem Pogromcą Laptopów dla tłuszczy w Sopocie jakoś mało ostatnio Kurskiego w mediach, a dla niego przecież kamery i mikrofony to jak namiot tlenowy dla chorego o płucach stoczonych rakiem.

    Tak czy siak, tego pana już znamy, jego poziom, treść i formę przekazu. Nie zdziwiło mnie to, co miał do powiedzenia policjantom i dziennikarzom, narracja rodem z III C, głupawe uśmieszki czy lekceważenie prawa. To nie dziwi w przypadku ludzi jego rodzaju.

    Temat na newsa byłby wtedy, gdyby na przykład poseł Kurski uznał, że swoim zachowaniem, bardziej właściwym małoletniemu w stanie wskazującym, a nie posłowi na Sejm RP, spowodował niepotrzebną interwencję policji i marnowanie pieniędzy podatników. Ale o czym my mówimy, dla kogoś, kto zachowuje się zawsze tak samo, samokrytyka jest luksusem z półki, do której żeby się dostać, potrzebowałby strażackiej drabiny. Jaki poziom zachowań i pracy chce poseł Kurski chronić swoim immunitetem, to na dzień dzisiejszy sprawa tylko i wyłącznie jego i jego prezesa, naszą sprawą stanie się to dopiero w dniu kolejnych wyborów.

    Natomiast jeśli już o drogach mowa, bardziej poruszył mnie w ostatnich dniach projekt PO o zainstalowaniu 1.5 tys. fotoradarów i likwidacja możliwości odwołań od mandatów / kierowania spraw do sądów grodzkich. Ja wiem, że trudno jest rządzić krajem, w którym 30% ludzi uważa, że populizm i osobniki typu Andrzej Lepper czy Jarosław Kaczyński zbudują ich dobrobyt, i to w dodatku krajem leżącym na styku cywilizacji europejskiej i barbarzyńskiej. Wiem, że w obecnej chwili nie mamy nikogo, kto rokowałby chociaż namiastki nadziei, że potrafi podołać temu trudnemu zadaniu, i że cała sprawa rozbija się o to, żeby wybrać tego, kto “mniej nie potrafi”, a nie “kto bardziej potrafi”. PO to dla mnie mniejsze zło, a w przekonaniach tego typu (że zło, nie że mniejsze) utwierdzam się słuchając argumentacji autorów projektu. “Sądy grodzkie są zalane sprawami mandatowymi, no to trzeba mandaty przesunąć na poziom administracyjny, a nie sądowniczy”. Że łamie to Konstytucję, to chyba każdy uczeń wie, co ma w szkole WOS (czego nie omieszkał wykorzystać PiS, i w tym przypadku dobrze zrobił). Ale z punktu widzenia samej logiki, to mniej więcej tak, jakby kierowca stwierdził, że w związku z zatarciem silnika, zostawia samochód na środku drogi i od dzisiaj chodzi pieszo.
    Sam nie wiem, czego zazdrościć bardziej posłom, którzy spłodzili owo cudo, czy determinacji w doszukiwaniu się sensu w swoich “dziełach”, czy może samozadowolenia z powyższego.
    Żeby było jeszcze śmieszniej, poseł Zbigniew Rynasiewicz po wytknięciu mu niekonstytucyjności projektu stwierdził: “ale na Zachodzie to działa”.

    Na Zachodzie, panie pośle Rynasiewicz, to jest tzw. infrastruktura. Tam fotoradary stawia się po to, żeby młodzian o ciężkiej nodze i nikłym poziomie umiejętności jazdy nie wyleciał na zakręcie jadąc 200 zamiast 130, a nie po to, żeby kierowca zwolnił z 90 do 70, celem uniknięcia kolizji z babą z chrustem na plecach przemierzającą w poprzek “drogę ekspresową” Warszawa – Katowice, na więcej niż 90 i tak nie pozwoli mu stan nawierzchni.
    Jak pan Rynasiewicz i jego ugrupowanie uczyni tak, żeby fotoradary stawiano w tym samym celu, co na Zachodzie, to niech ich będzie i dwa tysiące. Do tego czasu zamilczcie litościwie panowie posły, bo a nuż wyjdzie szydło z wora o waszym zrozumieniu spraw wszelakich, i poproście rząd, żeby się wziął raczej za A2 chociażby, kończy się rok 2008, miała być cała, a jakimś dziwnym trafem brakuje ciągle ponad połowy. Ile powstało w ciągu ostatniego roku, od kiedy to sprawuje rządy “nowa lepsza ekipa”?

  12. Nie zdziwiłbym się, gdyby ta
    Nie zdziwiłbym się, gdyby ta cała scena była wyreżyserowana. “Tu i tu mnie zatrzymujecie, tu ustawiacie kamery, mówicie to i to, ja mówię to i tamto”. Przekaz dla mediów: “ja chcę na szkło!”.
    Od czasów happeningu zorganizowanego wspólnie z b. ministrem Pogromcą Laptopów dla tłuszczy w Sopocie jakoś mało ostatnio Kurskiego w mediach, a dla niego przecież kamery i mikrofony to jak namiot tlenowy dla chorego o płucach stoczonych rakiem.

    Tak czy siak, tego pana już znamy, jego poziom, treść i formę przekazu. Nie zdziwiło mnie to, co miał do powiedzenia policjantom i dziennikarzom, narracja rodem z III C, głupawe uśmieszki czy lekceważenie prawa. To nie dziwi w przypadku ludzi jego rodzaju.

    Temat na newsa byłby wtedy, gdyby na przykład poseł Kurski uznał, że swoim zachowaniem, bardziej właściwym małoletniemu w stanie wskazującym, a nie posłowi na Sejm RP, spowodował niepotrzebną interwencję policji i marnowanie pieniędzy podatników. Ale o czym my mówimy, dla kogoś, kto zachowuje się zawsze tak samo, samokrytyka jest luksusem z półki, do której żeby się dostać, potrzebowałby strażackiej drabiny. Jaki poziom zachowań i pracy chce poseł Kurski chronić swoim immunitetem, to na dzień dzisiejszy sprawa tylko i wyłącznie jego i jego prezesa, naszą sprawą stanie się to dopiero w dniu kolejnych wyborów.

    Natomiast jeśli już o drogach mowa, bardziej poruszył mnie w ostatnich dniach projekt PO o zainstalowaniu 1.5 tys. fotoradarów i likwidacja możliwości odwołań od mandatów / kierowania spraw do sądów grodzkich. Ja wiem, że trudno jest rządzić krajem, w którym 30% ludzi uważa, że populizm i osobniki typu Andrzej Lepper czy Jarosław Kaczyński zbudują ich dobrobyt, i to w dodatku krajem leżącym na styku cywilizacji europejskiej i barbarzyńskiej. Wiem, że w obecnej chwili nie mamy nikogo, kto rokowałby chociaż namiastki nadziei, że potrafi podołać temu trudnemu zadaniu, i że cała sprawa rozbija się o to, żeby wybrać tego, kto “mniej nie potrafi”, a nie “kto bardziej potrafi”. PO to dla mnie mniejsze zło, a w przekonaniach tego typu (że zło, nie że mniejsze) utwierdzam się słuchając argumentacji autorów projektu. “Sądy grodzkie są zalane sprawami mandatowymi, no to trzeba mandaty przesunąć na poziom administracyjny, a nie sądowniczy”. Że łamie to Konstytucję, to chyba każdy uczeń wie, co ma w szkole WOS (czego nie omieszkał wykorzystać PiS, i w tym przypadku dobrze zrobił). Ale z punktu widzenia samej logiki, to mniej więcej tak, jakby kierowca stwierdził, że w związku z zatarciem silnika, zostawia samochód na środku drogi i od dzisiaj chodzi pieszo.
    Sam nie wiem, czego zazdrościć bardziej posłom, którzy spłodzili owo cudo, czy determinacji w doszukiwaniu się sensu w swoich “dziełach”, czy może samozadowolenia z powyższego.
    Żeby było jeszcze śmieszniej, poseł Zbigniew Rynasiewicz po wytknięciu mu niekonstytucyjności projektu stwierdził: “ale na Zachodzie to działa”.

    Na Zachodzie, panie pośle Rynasiewicz, to jest tzw. infrastruktura. Tam fotoradary stawia się po to, żeby młodzian o ciężkiej nodze i nikłym poziomie umiejętności jazdy nie wyleciał na zakręcie jadąc 200 zamiast 130, a nie po to, żeby kierowca zwolnił z 90 do 70, celem uniknięcia kolizji z babą z chrustem na plecach przemierzającą w poprzek “drogę ekspresową” Warszawa – Katowice, na więcej niż 90 i tak nie pozwoli mu stan nawierzchni.
    Jak pan Rynasiewicz i jego ugrupowanie uczyni tak, żeby fotoradary stawiano w tym samym celu, co na Zachodzie, to niech ich będzie i dwa tysiące. Do tego czasu zamilczcie litościwie panowie posły, bo a nuż wyjdzie szydło z wora o waszym zrozumieniu spraw wszelakich, i poproście rząd, żeby się wziął raczej za A2 chociażby, kończy się rok 2008, miała być cała, a jakimś dziwnym trafem brakuje ciągle ponad połowy. Ile powstało w ciągu ostatniego roku, od kiedy to sprawuje rządy “nowa lepsza ekipa”?

  13. Zbiór osobliwości.
    Co to jest w tej partii sprawiedliwej wyłącznie z nazwy, mylącej z resztą. że zebrało się tam towarzystwo wyzute z wszelkich ogólnoludzkich norm obyczajowych. Przeciętny, i przeciętnie uczciwy obywatel, powinien sie wstydzić należeć do tego towarzystwa. Wiele na to wskazuje, że coraz więcej ludzi chyłkiem wypisuje się z tej partii a jeszcze więcej na codzień nie przyznaje się, że na nich głosowali.

  14. Zbiór osobliwości.
    Co to jest w tej partii sprawiedliwej wyłącznie z nazwy, mylącej z resztą. że zebrało się tam towarzystwo wyzute z wszelkich ogólnoludzkich norm obyczajowych. Przeciętny, i przeciętnie uczciwy obywatel, powinien sie wstydzić należeć do tego towarzystwa. Wiele na to wskazuje, że coraz więcej ludzi chyłkiem wypisuje się z tej partii a jeszcze więcej na codzień nie przyznaje się, że na nich głosowali.

  15. Zbiór osobliwości.
    Co to jest w tej partii sprawiedliwej wyłącznie z nazwy, mylącej z resztą. że zebrało się tam towarzystwo wyzute z wszelkich ogólnoludzkich norm obyczajowych. Przeciętny, i przeciętnie uczciwy obywatel, powinien sie wstydzić należeć do tego towarzystwa. Wiele na to wskazuje, że coraz więcej ludzi chyłkiem wypisuje się z tej partii a jeszcze więcej na codzień nie przyznaje się, że na nich głosowali.

  16. Kurski
    Kurski błysnął tupetem jakich mało? No to trzeba było wysłuchać pana prezydenta na konferencji prasowej……. butny i arogancki, art 133 Konstytucji przeczytał od tyłu i nie omieszkał po raz kolejny ” pojechać” po PO…
    to przeciez ta sama szkoła….. pojechał na szczyt choć nie miał NIC do powiedzenia… ale był i się pokazał. Minister finansów mógłby czekać w przedsionku, gdyby trzeba było prezydenta objaśnić. Bo on jest najważniejszy z całej wsi.

  17. Kurski
    Kurski błysnął tupetem jakich mało? No to trzeba było wysłuchać pana prezydenta na konferencji prasowej……. butny i arogancki, art 133 Konstytucji przeczytał od tyłu i nie omieszkał po raz kolejny ” pojechać” po PO…
    to przeciez ta sama szkoła….. pojechał na szczyt choć nie miał NIC do powiedzenia… ale był i się pokazał. Minister finansów mógłby czekać w przedsionku, gdyby trzeba było prezydenta objaśnić. Bo on jest najważniejszy z całej wsi.

  18. Kurski
    Kurski błysnął tupetem jakich mało? No to trzeba było wysłuchać pana prezydenta na konferencji prasowej……. butny i arogancki, art 133 Konstytucji przeczytał od tyłu i nie omieszkał po raz kolejny ” pojechać” po PO…
    to przeciez ta sama szkoła….. pojechał na szczyt choć nie miał NIC do powiedzenia… ale był i się pokazał. Minister finansów mógłby czekać w przedsionku, gdyby trzeba było prezydenta objaśnić. Bo on jest najważniejszy z całej wsi.

  19. Kurska mac!
    “…I jakoś jestem dziwnie przekonany, że to mnie uzna się za wariata, podnoszącego larum o nic, o głupotę, a Kurski zostanie uznany za dojrzałego polityka…” I niestety jestes dobrze przekonany. Mnie od samego poczatku nie bylo do smiechu. Ilekroc jade po polskich ulicach, ze o drogach nie wspomne, przerazenie ogarnia co najmniej dwa razy na dziesiec przejechanych kilometrow. Jestes dobrze przekonany, gdyz czytam ( i reaguje sprzeciwem) wypowiedzi tzw internautow jak to np pytaja co w tym zlego, ze sie podlaczyl, bo wszak oni nie raz lamia przepisy. Elementarne poszanowanie prawa. Poslowie ponad prawem? Dodam Tak Zwani Poslowie. I z prawa, i z lewa, i ci ze srodka. Kurski majacy w d… prawo, poslanka PO (nie pomne nazwiska), ktora publicznie deklaruje, ze nie placi i placic nie bedzie prawnie wniesionej oplaty (abonament RTV). Elyyyyty, kurska mac!

  20. Kurska mac!
    “…I jakoś jestem dziwnie przekonany, że to mnie uzna się za wariata, podnoszącego larum o nic, o głupotę, a Kurski zostanie uznany za dojrzałego polityka…” I niestety jestes dobrze przekonany. Mnie od samego poczatku nie bylo do smiechu. Ilekroc jade po polskich ulicach, ze o drogach nie wspomne, przerazenie ogarnia co najmniej dwa razy na dziesiec przejechanych kilometrow. Jestes dobrze przekonany, gdyz czytam ( i reaguje sprzeciwem) wypowiedzi tzw internautow jak to np pytaja co w tym zlego, ze sie podlaczyl, bo wszak oni nie raz lamia przepisy. Elementarne poszanowanie prawa. Poslowie ponad prawem? Dodam Tak Zwani Poslowie. I z prawa, i z lewa, i ci ze srodka. Kurski majacy w d… prawo, poslanka PO (nie pomne nazwiska), ktora publicznie deklaruje, ze nie placi i placic nie bedzie prawnie wniesionej oplaty (abonament RTV). Elyyyyty, kurska mac!

  21. Kurska mac!
    “…I jakoś jestem dziwnie przekonany, że to mnie uzna się za wariata, podnoszącego larum o nic, o głupotę, a Kurski zostanie uznany za dojrzałego polityka…” I niestety jestes dobrze przekonany. Mnie od samego poczatku nie bylo do smiechu. Ilekroc jade po polskich ulicach, ze o drogach nie wspomne, przerazenie ogarnia co najmniej dwa razy na dziesiec przejechanych kilometrow. Jestes dobrze przekonany, gdyz czytam ( i reaguje sprzeciwem) wypowiedzi tzw internautow jak to np pytaja co w tym zlego, ze sie podlaczyl, bo wszak oni nie raz lamia przepisy. Elementarne poszanowanie prawa. Poslowie ponad prawem? Dodam Tak Zwani Poslowie. I z prawa, i z lewa, i ci ze srodka. Kurski majacy w d… prawo, poslanka PO (nie pomne nazwiska), ktora publicznie deklaruje, ze nie placi i placic nie bedzie prawnie wniesionej oplaty (abonament RTV). Elyyyyty, kurska mac!

  22. Dajcie sobie spokój.
    Nóż się

    Dajcie sobie spokój.
    Nóż się w kieszeni otwiera.
    Czasami jak jestem sam w bryczce to klnę jak szewc na różnych
    przygłupów – i nie mówcie że też tego nie robicie .
    Walnął bym tu niezłą wiąchą , ale Wańkowicza co zbluzgał moskiewskiego
    dorożkarza ( aż ten z zachwytu gębę rozdziawił ) nie przeskoczę.
    Tiwolio

  23. Dajcie sobie spokój.
    Nóż się

    Dajcie sobie spokój.
    Nóż się w kieszeni otwiera.
    Czasami jak jestem sam w bryczce to klnę jak szewc na różnych
    przygłupów – i nie mówcie że też tego nie robicie .
    Walnął bym tu niezłą wiąchą , ale Wańkowicza co zbluzgał moskiewskiego
    dorożkarza ( aż ten z zachwytu gębę rozdziawił ) nie przeskoczę.
    Tiwolio

  24. Dajcie sobie spokój.
    Nóż się

    Dajcie sobie spokój.
    Nóż się w kieszeni otwiera.
    Czasami jak jestem sam w bryczce to klnę jak szewc na różnych
    przygłupów – i nie mówcie że też tego nie robicie .
    Walnął bym tu niezłą wiąchą , ale Wańkowicza co zbluzgał moskiewskiego
    dorożkarza ( aż ten z zachwytu gębę rozdziawił ) nie przeskoczę.
    Tiwolio