PO uciekła od topora, PiS uniknął klęski

Prześlij dalej:

Tuż po pierwszych wynikach exit poll podzieliłem się uwagą, że stało się najlepiej, jak się mogło stać, ale całe życie staram się unikać śmieszności, dlatego napiszę poważnie. Przed wynikami dostałem maila od jednego z Czytelników, który pesymistycznie prognozował wynik frekwencji na „referendum nieudane”. Odpisałem, że nie wierzę w frekwencję poniżej 25% i sądzę, że może być po wyżej 30%. Jak widać palnąłem półprawdą i to jest rzecz w psychologii człowieka naturalna – nie ma co ukrywać, podświadomie chciałoby się skopać zadek HGW, co w prostej linii oznacza kopa dla Tuska. Tak, by się chciało, jednak gdy emocje opadną można usiąść i popracować nad czymś, co w przeciwieństwie do proroctw jest moja mocną stroną. Analiza wyników i zdarzeń, które zaistniały pokazuje, że odwołanie HGW byłoby pyrrusowym zwycięstwem, jeśli nie zapowiedzią przyszłej klęski PiS. Tu i teraz kandydat PiS nie ma najmniejszych szans na wzięcie prezydentury Warszawy i prezydentury Polski również. Widać to tak wyraźnie, że strach pomyśleć, jakie PiS dostałby baty we wcześniejszych wyborach, które wbrew zapowiedziom odbyłby się na pewno, bez żadnego wyznaczania komisarza. Tusk nie jest głupi i doskonale wie z czym startować do boju. Wybrał bojkot referendum z prostej przyczyny – mógł wygrać tylko i wyłącznie walkowerem. Z tego samego powodu wybory odbyłby się wcześniej, bez wyznaczania komisarza, ponieważ z rachunków wynika, że kandydat PO ma jak najbardziej realne szanse na wygraną w Warszawie, z kolei PiS szans nie ma żadnych. Takie paradoksy nie są w Polsce czymś nowym, HGW w referendum przy normalnej frekwencji przegrywa, ale kandydat PO wybory na prezydenta Warszawy z bardzo dużym prawdopodobieństwem wygrać powinien.

Strony

11022 liczba odsłon
Obrazek użytkownika Matka Kurka

Autor artykułu: Matka Kurka

10 (liczba komentarzy)

  1. SLD pokazało jak beznadziejnie rozegrać akcję. Już biadolą, że PO na poważnie 27 października chce odwołać prezydenta z SLD. Będą niezłe jaja jak odwołają prezydenta Słupska, a PiS w ogóle tam nie będzie się odzywał, bo na tej ziemi ma takie szanse jak np. w Opolu albo Gdańsku.
    Na dziś mamy dwie zagwozdki prezydenckie - czy prezydent Tarnowa poperany przez PO jak wyjdzie za kaucją z celi ma sprawować władzę do listopada 2014? Przy przyspieszonych wyborach PiS nie może tam nie wygrać.
    Druga zagwozdka - z tego co piszą o Adamowiczu to facet "machnął" się siedmiokrotnie w oświadczeniach majątkowych. PO za rok prawdopodobnie wystawi innego kandydata, a Adamowicz będzie dryfował.
    PS. W 2011 roku kampanię powierzono miłemu, spokojnemu, do bólu uczciwemu eurosposłowi Tomaszowi Porębie. Hofman może i coś tam podpowiadał, ale szefem był Poręba. Kampanie PiS powinni robić Kochan, Bielan, Żukowski. Ja podpowiadam tylko tyle, że PiS nie musi pomnikować i martyrologizować - ten elektorat już ma, niech będzie umiarkowany dla bezideowej większości, która ma po dziurki w nosie trolla z Sopotu i obecnie lekkim okiem przygląda sie właśnie PiSowi jako gwarantowi nie podjęcia koalicji z PO.

  2. avatar

    Święta racja, tylko czy Kaczyński to czyta?????
    Panie Kaczyński czytaj Pan przecież Pana uczyli czytać już pewnie w ferblówce, żeby kasa na pana naukę nie poszła w las i analizuj Pan.
    To Pan potrafi.

  3. To prawda. We Warsiawie wzorowy Europejczyk znany z telewizji wygra z każdym. Nawet Bielecki nie, bo jakiś taki denerwująco energiczny,  jakby chciał wszystko nie daj Boże zmieniać.
    Ale jakiś żal po referendum jest. No szkoda.
    Z drugiej strony, tak jak piszesz - referendum mogło być wygrane, a potem nieuchronna klęska PiS w prawdziwych wyborach warszawskich.

  4. a powierzono jej rolę ucierania nosów smarkulom ze szklanego okienka.

    Plusem bez wątpienia jest to, że więcej w ogólnopolskiej telewizji i radiu nie zobaczymy lokalnej polityczki HGW

  5. avatar

    Chyba dobrze zanalizowal tez sytuacje Aleksander Scios
    http://bezdekre...

  6. straty poniósł PiS pod Smoleńskiem.

    PS. Matko Kurko pewnie będzie ci przyjemnie przeczytać, że pan Janusz Szewczak, Główny Ekonomista SKOK, pisze iż jesteś jego ulubionym Blogerem. W swoim artykule, w ostatnim "wSieci", nawet cytuje ciebie:-)
    O czym z przyjemnością donoszę.

  7. avatar

    Ileż to radości naszego wodza z tego co POkazali warszawiacy.
    94% głosujących NIE CHCE PO I GRONKOWCA  a reszta PO i Gronkowca ma serdecznie w doopie razem z Millerem. Ot gest Kozakiewicza
    To naprawde zwycięstwo i wielki POwód do radości.
    Szampan POwinien lać się strumieniami.
    Totalna PARANOJA.

  8. avatar

  9. Jako babcia z pewnością się Panu narażę, ale to moja specjalność (narażanie się).
    1. Samoloty nie latają nad Ursynowem, bo muszą, bo kupilam mieszkanie koło lotniska to mam, bo XXI wiek. One tu latając, bo na pięć miesięcy w tym roku zmieniło się im trasę z powodu remontów czy czegoś. Przedtem (do 2012) zmienialy tę trasę na miesiąc w roku i to było do wytrzymania i w porządku.
    2. Naprawdę za odwolaniem HGW glosowali MWzWM? Na oko (bylam 3 razy ze starszymi osobami) to były same starsze panie. Ale niech bedzie - to kwestia pory.
    3. Starsze panie (myślę o rocznikach przedwojennych), które wszakże zwykle są za PiS-em, nie mogły przetrzymać wyczynu Hofmanna, znam takie, które wyjechały do sanatorium, zamiast referendowac, bo dowcipasów o penisie znieść nie mogły. Nie wszyscy jeszcze są w Polsce wychowankami "Bravo girl", NIE i tym podobnych. Pomysł, że JK wystąpił nastepnego dnia z Hofmanem na konferencji, zamiast go choćby symbolicznie zawiesić w roli rzecznika (czy inaczej dac po łapach), wykosił resztę tych starszych pań, co jeszcze czekały na cud.

  10. avatar

    A co też Pani opowiada i w dodatku chleb mi odbiera. Od narażania się to ja jestem mistrzem i będę tego tytułu bronił, nawet w roli damskiego boksera o tytuł się pobiję. W Pani komentarzu nie ma żadnego narażania się, gotów jestem się pod nim podpisać. Właściwie jeden punkt sporny to Ursynów. Zgoda, to fatalny pomysł aby i babciom (też się zbliżam do wieku dziadka niebezpiecznie) i młodzieży nad osiedlem wytyczać korytarz powietrzny. Tylko polityka jest taką francą, że nie logikę, ale emocje i jaja lubi. Bardzo łatwo wyśmiać występ Kaczora w tym względzie, bo po prostu źle to przekazał. Trzeba było mówić o bezpieczeństwie i jeszcze raz o bezpieczeństwie, a nie "po moim niebie nie będą fruwać". Zresztą nic nie trzeba było mówić, bo to nie jest temat na referendum, było 10 ważniejszych problemów w Warszawie. Podobnie z ciszą nocną. No naprawdę powiedzieć, że pora Warszawę o 22.00 położyć spać, to samobójstwo. Po raz pierwszy nie tylko lemingi, ale nawet lewicowe pajace miały dość PO, a w zamian dostali takie kwiatki. Po co pytam, się pakować w takie kłopoty? I jeszcze raz powtórzę, że pal licho to referendum i te błędy, bo po pierwsze w wyborach byłaby maskara, po drugie to jest dobry poligon przed prawdziwą godziną "W". Przerażające są wnioski z tej przegranej bitwy i awanse generałów. Aha! MWzW? Miałem na myśli ponad połowę głosujących z wyższym wykształceniem, w tym babcie i przyszłych dziadków.

  11. Strony