Prześlij dalej:

Co zatem stoi na przeszkodzie, aby Zbychu Stonoga został ofiarą państwa policyjnego, kroczącego faszyzmu i upadającej demokracji poza rządami „Adolfa Kaczyńskiego”? Nic, nadaje się idealnie. Gdyby tylko Stonoga dostarczył jeden kompromitujący kwit na polityka PiS i to taki obyczajowy, nie jakieś złodziejstwo, zwykła „goła baba”, to byłby w najgorszym razie „kontrowersyjnym społecznikiem”. W mediach wszyscy by zapomnieli o „piz.ch”, „sku..ch”, „wy ku..y je..e” i tak dalej. Profesor Miodek lub Bralczyk zupełnie przypadkowo dałby wykład o pięknie wulgaryzmów. Profesor Płatek albo Łętowska wytłumaczyłaby gawiedzi, że dopóki nie jest skazany, to jest niewinny. Z kolei doktor Bodnar wszcząłby postępowanie z urzędu i napisał do ETPC skargę na Polskę, która nieludzko potraktowała Zbycha.

A teraz proszę mi wskazać jeden, jedyny fragment w mniejszym felietonie, który jest przesadą, hiperbolą, fantazją, jaka się nigdy nie zrealizowała i nie zrealizuje. Najdobitniej całe to towarzystwo definiuje to, że wszystkie opisane zachowania i metody ogłupiania mas, są z życie wzięte i tylko delikatnie skorygowane pod Zbyszka Stonogę. Przedstawiony obraz, może śmieszyć i przerażać, jednak najgorsze jest to, że to niestety ciągle aktualny obraz, na szczęście coraz mniej popularny i skuteczny.

Strony

Źródło foto: 
30132 liczba odsłon
Obrazek użytkownika Matka Kurka

Autor artykułu: Matka Kurka

11 (liczba komentarzy)

  1. Nie zaprzeczę tego co napisał Pan Kurka.

  2. Strony