PO nie pomoże 1000 „płatnych skurwysynów”

Prześlij dalej:

Tą prostą metodą powstało coś na wzór peerelowskiego omijania cenzury. Spisano na temat Mysiej całe tomy analiz i anegdot, ale zgodny wniosek jest jeden, cenzura w PRL paradoksalnie podniosła poziom kultury, sztuki i literatury. Twórcy zostali zmuszeni do używania całej gamy środków stylistycznych i środków wyrazu i to przełożyło się na jakość. Doskonale widać ten mechanizm, gdy się umieści twórczość PRL na tle wszystkich „dzieł” powstałych po 1989 roku. Obecnie polska „komedia” jest tak durna i nie śmieszna, głównie dlatego, że wszelkie subtelności zastąpiono dosłownością i to na poziomie prymitywnej wulgarności. Dialogi ociekają „kurwami”, do tego prymitywne gagi z udziałem zakonnic, czy też nierozgarniętych policjantów, przeplatane scenami erotycznymi rodem z niemieckich stron porno. W takiej sytuacji jest partia matka PO, w jakiej obudziły się sieroty po PRL, które nie potrafią się odnaleźć w nowej rzeczywistości. Czasy, w których śmieszył kot, mokasyny, wzrost, czy brak prawa jazdy Kaczyńskiego, minęły bezpowrotnie. Równie dobrze PO mogłaby opowiadać dowcipy o Wąchocku. Poza wszystkim gdy z PiS i Kaczyńskiego skutecznie szydzono istniały ku temu mniej lub bardziej racjonalne powody. Był Giertych, był Lepper, był Rydzyk na pierwszym planie i rozmaite wpadki, które stanowiły gotowy materiał do skeczu. Po odwróceniu ról i komedii odgrywanej przez prominentne postaci PO, wygłodzeni przeciwnicy tej kliki odreagowali pełną spontanicznością, a że dostali gotowy materiał to przerobili po swojemu partyjnego „szoguna” i medialny Walmart buraka Kuźniara. Ponieważ każdy w Internecie chce zaistnieć lub co najmniej czuć się twórcą nie biernym uczestnikiem publicznego życia, to jakość dowcipów, memów, komentarzy i analiz podnosiła się sama.

Prawdziwy wolny rynek, na którym trzeba walczyć o swoje, istnieje tylko w sieci, kto tego nie rozumie, ten ginie. Internet nie wybacza jeden błąd jest pamiętany latami i odgrzebywany w wyszukiwarce Googole. Tymczasem spanikowana PO zaliczająca kompromitację za kompromitacją sięga po najgłupsze rozwiązania. Najpierw Adam Szejnfeld, jeden z największych medialnych i sieciowych trolli, wyskakuje z „płodną gołębicą” na swoim balkonie, później cytuje jakiś idiotyczny list rzekomego zwolennika PO, w którym pada stwierdzenie, że PiS wygrała dzięki „płatnym skurwysynom”. Tak zwolennik PO nazwał Internautów, którzy wygrali z wyjątkowo nieudolnym sztabem Komorowskiego. W odpowiedzi genialna Kopacz wymyśliła, że zwinie ośmieszonych posłów PO i w ich miejsce zatrudni płatnych wyrobników, którzy będą ośmieszać PiS. Ile w tej informacji jest prawdy, ile przecieku i nadinterpretacji, kompletnie nie ma znaczenia. Poszła w świat wieść i teraz jakikolwiek komentator internetowy atakujący PiS będzie uznawany za trolla. Jest to o tyle łatwe, że płatnych agitatorów od nierozgarniętych lemingów powtarzających te same frazesy o „kocie Aliku” i „sekcie Rydzyka”, nie sposób odróżnić.

Strony

37989 liczba odsłon
Obrazek użytkownika Matka Kurka

Autor artykułu: Matka Kurka

30 (liczba komentarzy)

  1. podwyższał swoim poddanym podatki a potem wysyłał tajne sługi, aby podsłuchiwali co mówlili jego poddani. I za każdym razem jak się dowiadywał, że poddani strasznie złorzeczą, to po raz kolejny podwyższał podatki. Aż raz tajniacy donieśli królowi, że poddani się śmieją. Wtedy obniżył podatki, bo był to król nie tylko srogi, ale i mądry. A PO POkazuje swoją "mądrość" - więc dalej będzie beka.

  2. https://www.fac...

    A to moje ulubione "Bronki"

    http://www.iv.p...
    http://www.iv.p...

    A ten, przepraszam Was bardzo, nazwałam niegrzecznie "Jak jebło!"choć normalnie staram się wyrażać jak dama. I oglądam sobie z przyjemnością od kilku dni ...
    http://www.iv.p...

  3. avatar

    A to moja ulubiona Kopacz

    http://merlkir....

  4. Wyobraźmy sobie jak miałaby ta inwazja grupy "tysiąc" wyglądać. I zacznijmy właśnie od Kontrowersji. Nie dalej jak wczoraj sam uprzedziłeś Piotrze co będziesz z takimi delikwentami robił. Więc tutaj problem został rozwiązany zanim się zamanifestował. I tak jest na wszystkich szanujących się portalach. Są natomiast blogi na których rozsiadła się gawiedź i kibicuje jałowym pyskówkom co bardziej wyszczekanych kanalii. Na takich "szczujniach" rzeczywiście miejsca ciągle skolko ugodno. A więc tylko przyklasnąć. Ja natomiast jestem przekonany że wytrzymałość gawiedzi gdzieś się kończy i ulega ona ciągłej ewolucji w kierunku granicy intelektualnej niekompetencji. Zaczynają odwiedzać kokurencję. Na polu ideologicznej walki pozostają obrońcy istniejącego stanu. Stanu posiadania. Pani Premier chce ich wesprzeć propagandowo? Ok, tylko niech to robi na własny koszt. Mnie się bardziej spodobał pomysł genialnego stratega z tej samej nasiadówki, A. Borusewicza dot. przyśpieszenia wyborów parlamentarnych. Jaka szkoda że na ten temat natychmiast zapadła cisza.

  5. I w tym samym temacie:

    http://fraszki-...

    I choćby przyszło 1000 hejterów
    profesjonalnych - a nie frajerów
    i każdy nie wiem jak się hejterzył,
    nic nie poradzą.
    Kto by im wierzył?

    :)

  6. Czuję się mile połechtany zdaniem piątym Twego felietonu i nie zaprzeczam czwartemu. Lekko tylko koryguję przed odreagowaniem zawsze była odpowiedzialność  i wiara. Nie pomijaj tego zwłaszcza w sobie. Jedynie kumpel Schetyny obecnie niepokoi.

  7. Czytam sobie tu i ówdzie komentarze pierwszej fali platformerskich hejterów i własnym oczom nie wierzę. Główny atak idzie bowiem nie przeciwko "pisowcom" tylko przeciwko tym niedobitkom wyborców PO, którzy próbują wytłumaczyć dlaczego stracili wiarę w platformę.

    Kto mógł sobie ubzdurać, że najlepszym sposobem odzyskania straconego, rozczarowanego wyborcy jest zwyzywanie go od pisowców i gó.....arzy? Zaiste Nemesis podąża śladem Hubris, ale w wydaniu współczesnym to już czysta farsa.

  8. od jakiegoś czasu mam pewne wątpliwości , chodzi mi o słowo odnoszące się do wyborcy "PO" tym słowem jest "Leming" . Mi osobiście Lemingi kojarzą się ze starą grą :), takie śmieszne stworki, które szły tam gdzie się je pokierowało ,nie wiem czy dobrze to interpretuje ,ale jak dla mnie pasuje jak ulał do "PO" :) pytam tylko dlatego, ponieważ mało kto z mojego otoczenia wie o co chodzi z tymi lemingami... pozdrowienia dla gospodarza.

  9. ( niezainteresowanych tematem panów-,,zimnokrwistych,,obserwatorów i analityków bieżących wydarzeń oraz nieustepliwych dyskutantów,

    ha ha
    wyżej miałaś owych
    wyskoczył LEPIEJ "jak Filip z konopi" i Żółwiowi "pestki z
    g-wna wybierał"

    zimnokrwisty obserwator
    jak nie ma nic merytorycznego do powiedzenia
    japy nie otwiera.
    nie ślini się, i nie pieje z zachwytu

    ps.
    tylko kobieta może dostrzec szczegóły o których przeciętny facet nie ma pojęcia

  10. Strony