Pluj w twarz i rysuj szkarłatną literę na czole fana morderców!

Prześlij dalej:

Najlepsze teksty wcale nie rodzą się w bólach, ale błyskawicznie wynurzają się z adrenaliny, przynajmniej tak się dzieje z moim organizmem twórczym. Wydawałoby się, że wieść o belgijskim zwyrodnieniu wytworzy taką dawkę adrenaliny, że samo pisanie tekstu ograniczy się do trafienia w odpowiednie litery na klawiaturze. Nic podobnego, ogarnęła mnie apatia, słabo mi się zrobiło fizycznie i na umyśle. Zupełnie przypadkowo wpadłem na zwyrodnienie belgijskie, wcześniej nie miałem żadnej wiedzy i organizm po atomowym zderzeniu po prostu się poddał. Ręce opadły, we łbie absolutna pustaka, bezsilność obezwładniająca i gdzieś pod koniec wyświechtane skojarzenie z III Rzeszą Adolfa Hitlera. Bywają takie chwile, gdy się widzi coś lub kogoś bezgranicznie głupiego, przerażająco podłego, głęboko spaczonego, ale tu mamy do czynienia niemal z całym narodem, bo 75% Belgów wypełniło czaszki morową próżnią i oczekuje od ciężko chorego dziecka świadomej decyzji samobójczej. Z której strony w ogóle to ugryźć, jak się przymierzyć do napisania choćby jednego słowa protestu? Brakowało mi pomysłu i zaczynałem się bać, że podobne uczucia towarzyszą większości obezwładnionej belgijskim zwyrodnieniem. I trwałbym w otępieniu, gdyby się nie przypomniała stara życiowa zasada: „nikt mi nie będzie nad uszami pier…l”. Tutaj nie ma z kim i o czym dyskutować, zwyrodnienia należy tępić bez najmniejszych oporów moralnych. Wdawanie się w schematyczne dyskusje już nie tylko ze skończonymi idiotami, ale z mordercami, którzy udają humanistów jest upokarzające i właśnie to odbiera siły. Każdy zwyrodnialec, który przeprowadzi z umierającym dzieckiem rozmowę odbierającą dziecku nadzieję jest bydlę skończone, które powinno zostać odizolowane od normalnych ludzi. Każdy konował, który wbije igłę i nie poda lekarstwa, ale truciznę jest rzeźnikiem, mordercą o cechach psychopaty i mam nadzieję, że przyjdzie czas, kiedy Europa odzyska rozum, a mordercy i współwinni morderstw trafią do Norymbergi.

W Polsce dzięki Bogu idiotyzm przybiera łagodniejsze formy, ale czy nie mają racji wyśmiewane Kasandry, że każda nieludzka ideologia przedstawiana w formie modnych poglądów zaczyna się od „praw człowieka”, a kończy na mordowaniu dzieci? Mają rację i co więcej mają powody, żeby wokół ideologicznych mód rozkręcać histerię. Eutanazja zaczęła się od śmiertelnie chorych starców, którzy dogorywają pod respiratorem z diagnozą „śmierć mózgu” i bądźcie pewni Szanowni Umiarkowani z Naiwnymi, że na zwyrodnieniu belgijskim się nie skończyła. Kolejnym krokiem będzie „humanitarne” przekonywanie staruszków, że życie z endoprotezą jest nie do zniesienia i dlatego warto się zastanowić na oddaniem nerek kochankowi znanego piłkarza. Następnym krokiem będzie fachowe, zeświecczone wytłumaczenie dziecku, że łamliwość kości zabija radość życia i tym samym narusza prawo do szczęścia rodziców oraz młodszego rodzeństwa. Posęp postępu jest nieunikniony, bo taka jest natura zwyrodnienia. Kto raz posmakował krwi i spodobało mu się, będzie mordował z coraz bardziej błahych powodów. Chwili się nie zastanawiam, po której stanąć stronie, jestem z wami histerycy i zamierzam ścigać każdego nowoczesnego mordercę, który w zwyrodnieniu swoim nazywa się humanistą. Jeśli lekarz w Polsce powie, że Belgowie wpadli na fajny pomysł, jego drzwi powinny być wysmarowane stolcem, pod jego stopy powinny spadać gęsty enzym, na jego widok przyzwoity człowiek winien odwrócić głowę.

Strony

19218 liczba odsłon
Obrazek użytkownika Matka Kurka

Autor artykułu: Matka Kurka

21 (liczba komentarzy)

  1. zaczęło się już w latach 60-tych ... Polecam Grzegorza Górnego "Zbrodnia i medycyna".
    I to nie tylko Adolf, wracamy do starożytnej Grecji ... Dzieckiem będąc na lekcji historii pojąć nie mogłam spartańskich sposobów na chrome dzieci. I proszę, w majestacie prawa ...
    W trosce o jakość życia ... W Polsce to samo, tylko dziecko jeszcze nie płacze. Bo go nie słychać.

  2. nie uczą się na własnych błędach. Już wcześniejsza wersja ustawy dopuszczającej eutanazję w pratyce okazała się furtką do szeregu nadużyć. Mimo wyraźnega prawnego obowiązku, ponad 40% lekarzy (w tym lekarze pierwszego kontaktu) przyznało się do wykonania "zabiegu" eutanazji mimo braku zgody pacjenta. Skrajne przypadki opisywano w mediach. Prawo, które teoretycznie miało być wyjątkiem od reguły z czasem samo regułą się stało i obecnie wielu przerażonych Belgów nosi w portfelach tzw. oświadczenia życia ( z tekstem: "chcę żyć" albo "lekarzu nie zabijaj mnie"). W wielu przypadkach przewlekłych schorzeń, członkowie rodzin stale czuwają przy chorym krewnym. Paranoja. Nie zmienia to faktu, że dowolne ustalanie granic norm moralnych doprowadziło do sytuacji niewyobrażalnych. W jednym z artykułów czytałam wypowiedź belgijskiego lekarza, który opisywał, jak odwiedził go syn nieuleczanie chorego pacjenta z prośbą o wykonaie na ojcu "zabiegu". Swą prośbę motywował.... wyjazdem na urlop! 
    Skoro dorośli ludzie są przerażeni wizją konieczności pobytu w szpitalu, to co mają powiedzieć dzieci, które często nawet nie potrafią zwerbalizować swoich obaw i potrzeb? Tym bardziej dziwi tak duże poparcie dla tego skrajnie głupiego i przerażającego pomysłu. 

  3. nalezy założyć, że dyrektywy robione są pod partykularne interesy, a za szczególny wyjątek przyjąć akty prawne tworzone "dla ludzi" - tak jest w Europie, Polsce i Belgii. Jak pokazują przypadki z naszego kraju, czy to 'Wielki Finał Chemio Terapii' w październiku 2013r. dzięki którym z Bogiem przywitało się podejrzewam kilkadziesiąt osób, czy odleglejsze przypadki takie jak np. pankuronium i dr Ebrantila z początku tego stulecia, ta zabawa to tylko kwestia pazerności. A nie będzie lepiej, selekcja naturalna w Europie nie działa (bo za przejaw takiej nie można uznać sztucznej pestycydowej bezpłodności wśród ludzi), ratuje się dzieci które w 'normalnych warunkach' nigdy by się nie urodziły, nie dożyły chociażby 5 roku życia, ze względu na schorzenia. Naiwnością jest założenie, że ratowanie wszystkich dzieci nie odbije się czkawką - skrajność rodzi skrajność. To wydaje się błahy problem patrząc przez pryzmat Europy, ale tak naprawdę tam gdzie selekcja naturalna działa w najlepsze (podejrzewam że taki Bangladesz pod względem biologii - bo nie społecznie, czy kulturowo - nie jest złym przykładem) nikt nie myśli o ustanawianiu eutanazji, to dzieje się samo.

  4. Ale po co legalna eutanazja.....wystarczy znieczulica. "Tragedia w szpitalu w Końskich. Urodziła martwe dziecko." http://polskalo...  . Przecież więcej takich przypadków zaniedbań niż realnych świadomych eutanazji. Policzmy sobie dokładnie jak jest rzeczywiście. I jak ich nazwać???

  5. to biznes, znieczulica to tylko wspomnienie selekcji naturalnej

  6. Już pracują nad poszerzeniem tej ustawy o chorych na Altzheimera.

  7. avatar

     "W marcu 1998 roku dr Philip Sartorius zabił zastrzykiem holenderskiego polityka, który nie był w ogóle chory i nie cierpiał fizycznie, lecz po prostu odczuwał "zmęczenie życiem". Sartorius został oczywiście przez sąd uniewinniony, a dla zwolenników eutanazji stał się wręcz bohaterem."

  8. film na podstwie książki Make Room! Make Room! z 1966 Harrego Harrisona, polecam.

  9. Jeszcze parę lat i Marc Dutroux zostanie wypuszczony na wolnośc z pokaźnym odszkodowaniem za niesłuszne uwięzienie i dyskryminację mniejszości sexualnej.

    Zawsze jak słyszę o "głębokich humanistycznych poglądach" i/lub o tym, że jakiś tam osobnik kocha wszystkich ludzi i chciałby wszystkim nieba przychylić to widzę z za pleców takiego typa charakterystyczną fajeczkę i wąsy Stalina. To się zaczęło dużo wcześniej i zawsze kosztowało morze ludzkiej krwi.
    Humanista, a zwłaszcza głęboki humanista to po prostu morderca in spe.

  10. avatar

    Gallia est omnis divisa in partes tres, quarum unam incolunt Belgae, aliam Aquitani, tertiam qui ipsorum lingua Celtae, nostra Galli appellantur.

    No to Belgae niedługo nie będzie. I partres nie będzie tres.

    Ile jest takich przypadków, że nie ma ratunku, a jest cierpienie?
    Ustawa daje furtkę dla prewencji ?
    Hej, zlikwidujemy  to, co nie rokuje. Ludzkość niestety i  tak przetrwa. A nie powinna.

  11. Strony