Plan Morawieckiego? Skojarzenie z Kwiatkowskim i Grabskim samo się narzuca!

Prześlij dalej:

Zawodowcy z etatami od bełtania ludziom w głowach, masowo zajęli się największym skandalem w RP III od czasów afery alkoholowej Leszka Balcerowicza. Mąż Beaty Szydło wstąpił do lumpexu! Nie znalazłem w sobie tyle siły, żeby zapoznać się z detalami, w każdym razie ze szczątkowych danych i pobieżnej analizy wynika jedno. Całe to „lepsze towarzycho”, których ojcowie i dziadowie biegali do wychodka ze stodołą, straciło wszelki kontakt z rzeczywistością. Dla średnio rozgarniętego chłopo-robotnika komunikat jest jasny – swój chłop. Mąż Beaty Szydło zamiast biegać do Sowy i wykładać z kieszeni podatnika 1300 zł za carpaccio z żubra, poszedł do bieda sklepu, gdzie zaopatruje się 70% emerytów, 40% gospodarstw domowych i 30% młodzieży poszukujących „firmówek”. Wspomniałem o tej najnowszej pożywce resortowych dzieci, ponieważ to doskonały punkt odniesienia, do dzisiejszego wystąpienia ministra Morawieckiego. Czym się zajmujesz tym jesteś! Mam na własny użytek spisaną psychoanalizę Jarosława Kaczyńskiego, którą teraz streszczę. Człowiek ma jedno marzenie – przejść do historii jako wybitny Polak. Nie ma lepszej motywacji dla polityka, ale do realizacji marzeń potrzebne są wybitne osiągnięcia, co obywateli powinno szczególnie cieszyć. Kaczyński może sobie marzyć, by za pół wieku jego nazwisko jednym tchem wypowiadano z Józefem Piłsudskim, czy inną historyczną postacią najwyższego formatu, ale jeśli nie zostawi po sobie osiągnięć, przepadnie w tłumie niespełnionych bohaterów. Z tej zależności wynika pewna błogosławiona konsekwencja. Pan Jarosław nie udaje głupiego, nie robi propagandy w stylu Tusk, on naprawdę miał i ma fioła na punkcie wielkiej Polski i ta wielkość ma przełożenie na jego ambicje.

Naturalnie sam Kaczyński murowanej Polski po sobie nie zostawi, musi mieć przy sobie ludzie, o podobnych aspiracjach i takich właśnie wybrał. Zdaję sobie sprawę, że można mnie uważać za naiwnego, ale nie tylko wierzę, że plan Morawieckiego jest poważnym i największym polskim projektem od 100 lat, tylko jestem tego pewien. Pewność dają ludzie, którzy się za to wzięli, Kaczyński swoją drogą, Morawiecki swoją. Początkowo nie mogłem się nadziwić, że do rządu Beaty Szydło wszedł klasyczny, było nie było, bankier. Jednak już po kilku tygodniach i pierwszych publicznych wypowiedziach dało się zauważyć, że mamy do czynienia z wyjątkiem w samym środku reguły. Młody Morawiecki to nie jest szczur wyścigowy, cyniczny potomek peerelowskiego sekretarza, który dla kariery sprzeda własną matkę. On się w domu napatrzył i nasłuchał o rzeczach największych. Cokolwiek nie sądzić i jak nie oceniać Kornela Morawieckiego, to nie można mu odmówić godności, odwagi, niezłomności i ideowości, a wręcz donkiszoterii. Takich cech kupić się nie da, takie cechy trzeba mieć i pielęgnować. Syn Morawieckiego to przeciwieństwo resortowego dziecka i bez dwóch zdań bardziej go interesuje wyzwanie na miarę dokonań Kwiatkowskiego, niż premia w WBK. Świadczą o tym co najmniej trzy okoliczności. Przede wszystkim współpraca z Kaczyńskim jeśli nie na trwale, to na długi czas czyni trędowatym. Po drugie Morawiecki na pewno dostawał większą kasę w bankach niż otrzymuje z ministerstwa. Po trzecie, nie ma żadnego przypadku w nazwach projektów, które zaproponował: „Żwirko-Wigura” i „Batory”.

Nie wiem, czy w takim samym stopniu, ale syn Kornela Morawieckiego, podobnie jak ojciec i Kaczyński, ma fioła na punkcie II Rzeczypospolitej Polskiej oraz ambicję powtórzenia wyczynów Grabskiego i Kwiatkowskiego. Na ile ta ekipa potrafi i wie jak sięgać po najwyższe cele, jest odrębną kwestią podlegającą ożywionej dyskusji, natomiast niezwykle pocieszające jest to, że oni nie udają, oni naprawdę chcą. Przez osiem męczących lat widzieliśmy błaznów ogłupiających samych siebie, bo w końcówce już nikt im nie wierzył. Teraz mamy marzycieli, póki co, trudno powiedzieć na ile sprawnych i przygotowanych do ogromu zdań. Niemniej to duży komfort mieć świadomość, że wygłoszone ambicje nie są mętną, żałosną grą propagandową, ale w najgorszym razie przelicytowaniem sił w starciu z zamiarami. Pożyjemy, zobaczymy, najważniejsze, że w końcu ktoś chce traktować Polskę, Polaków i samego siebie poważnie, takiej rewolucji dawno u nas nie było.

5.736
39328 liczba odsłon
Obrazek użytkownika Matka Kurka

Autor artykułu: Matka Kurka

41 (liczba komentarzy)

  1. avatar

    nic 2 x sie nie zdarza....przed ponad 100 laty zbudowalismy COP i przemysł na pomorzu w okolo 5 lat..czy mamy tez tyle czasu jak po roku 20-tym??zanim sie to wszystko (eurokołchoz) zawali??
    prezes JK w wywiadzie z torańska stwierdził ze chce zostac "emerytowanym zbawcą polski"
    tak strasznie duzo jest do zrobienia..niech sie ktos spróbuje dostac z miasta 20 paro;30 paro-tysiecznego do wiekszego..tam gdzie zrownano z ziemia dworce PKP i PKS..gdzie kursuja busy w tak strasznym stanie technicznym ze z wyczuciem trzeba zamknąc drzwi busa pelnego ludzi..ale tak..by..nie wyrwac klamki w drzwiach i by..... sie podloga w nim nie oberwała...
    jest juz tak zle ze chyba nie mamy sie gdzie cofnąć...

  2. No tak. U państwowych przewoźników tak jest. Ale tylko dla tego, że są źle zarządzani. Na pewno nie dla tego, że mało osób korzysta z usług transportowych. Swojego czasu często jeździłem prywatnymi busami do Krakowa. Na początku były to stare mercedesy sprintery, pakowało się tam ze 30 osób, takie było ciśnienie i zapotrzebowanie. Obecnie busy z mojej miejscowości jeżdżą praktycznie cały dzień po 3 razy na godzinne. Busy są nowe lub kilku letnie. Bilety dwa razy tańsze niż u państwowego przewoźnika i czas podróży jest 20 minut krótszy (trasa 50 km)

    Nie wiem jak w innych miastach ale transport w Krakowie jest dobrze rozwiązany, tabor stale modernizowany, dochodzą nowe trasy, stare są remontowane. Jest bardzo dobrze. Cena w miarę rozsądna. Nie twierdze, że jest to dobrze zarządzane ale zapotrzebowanie jest tak ogromne, że nie sposób zepsuć takiego biznesu. Na pewno wielka kasa idzie bokiem do prywatnych kieszeni i nie jeden dom postawili z lewizny. Nie widać tego bo "jak jest dobrze, to jest dobrze"

    Dla mnie spółki państwowe to jest pomyłka. Dlaczego do LOT dopłacamy potężne pieniądze a WizzAir i Ryanair osiągają spore dochody ?

  3. avatar

    sorry ze sie nie okresliłem..to firma prywatna..busy kursuja wokół wiekszego miasta..(ok.140.ooo ludzi) rozwoża do i z miasta i na "prowincje" do okolicznych miasteczek i wioseczek..(opisywałem sytuacje z przed 3-4 lat)..teraz jest lepiej..tylko troche lepiej..
    z PKS-em..sprawa podobna..autobusy wygladaja tak..przeżarte rdzą budy starych autosanów i sanosów ida na kapitalkę..nowa tapicerka i wykladziny wewnątrz..(buda pospawana tak ze klękajcie narody)..pomalowane na nowo..i tyle..jak z ukladem jezdnym i chamulcowym..to nie wiem..ale cóż..takie realia...

  4. To dziwne bo próg rentowności w tym biznesie nie jest jakiś bardzo wyśrubowany. Ludzie chcąc nie chcąc muszą się przemieszczać. Może to, że w Twojej okolicy nie ma solidnego przewoźnika jest okazją do spróbowania sił w biznesie ? Poddaj komuś taki pomysł lub sam się rozglądnij. 140 tyś to duży rynek. Z mojej miejscowości (30 kilka tyś) firma przewozi około 3000 tyś ludzi dziennie. Kursują na liniach Chrzanów - Kraków i Chrzanów - Katowice. Życzę powodzenia.

  5. ale zegar zagłady trzymają w ręku wielkie mocarstwa, więc nas nie pytaj...

  6. Jest tylko jedno pytanie do wyborcow ,  mianowicie czy przez te 25 lat pozwola rzadzic w Polsce PIS -owi ! Bo gdyby jednak nie daj Boze POwrocilo stare , to wszystko znowu rozpierdola !

  7. W czasach Grabskiego i Kwiatkowskiego rząd budował państwowe firmy produkujące przydatne rzeczy (np broń), huty, kopalnie, zakłady przemysłu ciężkiego. Kładł tory i budował porty. Wszystko to było państwowe, gdyż jako opłacone z kieszeni podatnika nie miało prawa trafić w obce łapy i wzbogacać inne państwa na pracy polaków.
    Teraz ma być inaczej. Ludzie sprytni, pomysłowi i dobrym dojściem do władzy dostaną nasze pieniądze na rozkręcenie biznesów które na pniu pójdą w lepsze ręce. Jeszcze niedawno twórca np Biedronki musiał sam wyłożyć gotówkę na rozkręcenie sieci którą opylił międzynarodówce. Gdyby trochę poczekał to polscy podatnicy by mu sfinansowali biznes życia.
    Nadzieje jakie można wiązać z tym planem polegają na tym, że jest czymś innym na co wygląda, że posiada ukryte dno o którym nie wiemy.
    Oby tak było.

  8. pisałem od kilku miesięcy. W wyborach zdecydowana większość odrzuciła środowisko michnika, które żyło głównie dla siebie. W odpowiedzi byli dyrektorzy zaczadzeni helem wyszli na ulicę domagając się sprawiedliwości społecznej, politycy opozycji wieszali się  za granicą na rękawach ważnych członków biura politycznego, którzy interweniują w Polsce i przywrócą ich do władzy. Nawet wciągneli Berlin do walki z nowymi władzami Polski, które miały świeży mandat wyborczy, przekonując że dokonano puczu a oni na ulicy obalą nowe władze. Tylko że nowe władze zamierzały umocnić Polskę od środka, umocnić pozycję Polski wewnątrz Unii i przez to równocześnie wzmocnić cała Unię, na jej wschodnim skrzydle, a nie błakać się gdzieś w izolacji. To władze Niemiec mają tendecję do podejmowania ważnych decyzji w oparciu o nacjonalistyczne interesy, władze Polski odwrotnie.
    Nie dość że ludzie cesarzowej Europy podjęli walkę z nowym rządem Polski, to nałożył się na to kryzys w Europie, na skutek czego Berlin sam się wpędził w izolację polityczną. A już głupotą było ściągnięcie Premier Szydło do PE żeby ugięła się i  złożyła hołd. Za to premier Polski przejęła inicjatywę i rzuciła polityczne wyzwanie wewnątrz Unii Kanclerz Niemiec, jako polityk który lepiej rozumie problemy innych państw UE.

    Te wszystkie manifestacje wypasionych że jest im źle, połajanki zagranicznych polityków że Polacy są źli, odrzucenie zaproszenia do prowadzenia programów w państowej telewizji jaki protest przeciwko niemożliwości prowadzenia swoich programów w telewizji, pucz faszystowski, agenci Putina, skazało opozycję na kompletne wyalienowanie z życia publicznego. Każda manifestacja i każdy protest amerykańskich senatorów to kotwica która ciągnie opozycję na dno.

    Jest też niestety problem, którego nie da się przełożyć wprost na wygraną którejkolwiek ze stron. Putin bardzo umiejętnie rozgrywa Europę i chce jak najbardziej osłabić Niemcy oraz struktury UE, a podjęcie politycznej wojny domowej przez opozycję i wciągnięcie Berlina który musiał przegrać, oznacza duże przybliżenie Putina do zaplanowanych celów. Na skutek takich działań albo władze w Berlinie w promieniu 1-2 lat osłabią swoją zdolność do integrowania UE, Albo władze w Berlinie się wzmocnią i narzucą Europę dwóch prędkości,co w stosunkowo krótkim czasie doprowadzi do likwidacji UE. Chyba że Warszawa i Berlin dogadają się i wspólnie zaczną ciągnąć UE do przodu, ale to by chyba wymagało zaorania mentalności polityków w Berlinie.

  9. avatar

    Pod warunkiem, że pełnomocnikien  państwa będzie w tym przypadku fachowiec (autor) i dopilnuje

  10. No nie wiem. Brak nawet śladu obietnic w sprawie prostoty zakładania i prowadzenia drobnych firm. Czyli tego co było pod koniec komuny: pięć minut formalności, śmieszne podatki, księgowości brak, ,zakres działalności - jaki się chce wpisać do zgłoszenia.
    Po drugie już nie mogę słuchać bredzenia o innowacyjnej gospodarce, bo najpierw trzeba by włożyć miliardy w szkoły techniczne i w politechniki. Czyli nie ta kolejność. Ci którzy coś potrafią już uciekli albo są za starzy. Trzeba szkolić nowych.

  11. ... koniecznie, ale jak?
    Ten prof. Gliński zamiast się szlajać po Indiach powinien tym się zająć. Ale nie ma co liczyć na takich, władza uderza do głowy.
    Dzieje się w Europie i na świecie, może to pomoże, ...  daj Boże

  12. avatar

  13. Może i powinno. Jedni wolą klepać tysiąc młotków po 50 groszy za sztukę, a drudzy w tym czasie wytworzyć 10 dronów, z podzespołów importowanych z Chin. 
    Weźmy za przykład przemysł stoczniowy. Można budować olbrzymie statki, gdzie technika nie jest zbytnio zaawansowana np. masowce lub kontenerowce. Można też budować jednostki mniejsze, lecz bardzo zaawansowane technicznie np. do przewozu skroplonego gazu, małe okręty naszpikowane elektroniką itp. itd. Krótkie serie, jednostki prototypowe, statki badawcze. 
    Mamy potencjał, mamy chęci, mamy kadrę, ktoś tylko musi to ogarnąć  w całość i zacząć realizować. Potrzebny jest wizjoner, który później nie wtrąca się w realizację, lecz powierza to odpowiednim ludziom.

  14. licencje i patenty.Prawda że nieco inny wydźwięk?

  15. kasę w młodych i kreatywnych. Podam przykład: syntezator mowy Ivona, dwóch Polaków z Trójmiasta, obecnie w grupie Amazon. Polacy biorą też udział w budowie satelitów, dlaczego nie budować własnych? Każdy kto się choć trochę orientuje, ten wie, że liczy się oprogramowanie czyli software. Co chwila napotykam się na rozwiązania biznesowe (płatne) na platformach, które z założenia mają być open source (Arduino, WordPress). Nawet jeżeli korzysta się z darmowego źródła, można na tym zarabiać. Drony kojarzą się nam z latającymi wielowirnikowcami, ale są też drony pływające, jeżdżące i chgw jakie jeszcze. Kolejny temat: mechanotronika czyli maszyny sterowane komputerowo, tu też liczy się oprogramowanie. Trzeba skończyć ze starymi dziadkami na uczelniach, a pieniądze kierować do zespołów, które w zamian dadzą nam gotowy produkt. 

  16. A nie "stal szwedzka,konstrukcja niemiecka itd".A własnych patentow zwłaszcza formatu światowego mamy tyci tyci.Co z tego że wymyślił i opatentował Polak skoro Urząd Patentowy spuścił nos na kwintę bo "za drogo",tak więc patent powędrował tam gdzie nie było za drogo.A teraz polski osioł kupuje zagraniczny produkt na bazie polskiego patemtu za ciężkie dewizy.Żeby zaś były owe patenty potrzebne jest solidne i dostępne dla każdego studenta zaplecze techniczne.A z tym jest równie cieniutko.

  17. jest bardzo ważne.

  18. taka NIEOCZEKIWANA ZMIANA MIEJSC w ich wyobraźni się nie mieści .Dlatego Morawiecki dla nich jest NIEBEZPIECZNY ,bo nie do kupienia .I to jest najmocniejszy PUNKT planu MORAWIECKIEGO !
    Jak by mafia ,która wcześniej rządziła miała geny Morawieckiego to inwestycje w POLSCE  nie zaczynały by się od słowa NAJDROŻSZE
    Tylko tak dalej i niech  UE patrzy i się uczy jak można budować nowoczesne państwo.

  19. Ale jaja ! Moze dojsc do tego , ze "Bolek" poprosi o azyl w Chile !  http://niezalez...

  20. Nie wiem, co o tym myśleć, ale zrobiło się ciekawie.

  21. avatar

    Czy jest tak głupia czy ktoś jej doradził.

  22.  Ale intelektualistką to ona nie jest na pewno, ale jest cwana na tyle aby wypelnić instrukcje zmarłego męża. :)

  23. Co prawda dopiero dzisiaj doinformowałem się dokładnie o co kaman z Kiszczakową i Bolkiem ale naprawdę Wam się dziwię.Tu nie chodzi ani o chytrą starą babę która sprzedaje durną bajeczkę jakoby mąż jej przed śmiercią powiedzial,czy też o bzdurną kwotę 90 tysięcy.Bzdurną ponieważ stara Kiszczakowa dokładnie wiedziała iż wszystkie papierzyska za friko skasuje IPN,a jeśli nawet nie to musiała zastać o tym poinformowana w chwilę po przywitaniu się z kierownikiem IPNu.O co zatem chodzi?.O właściwy moment ujawnienia dokumentów,oraz kto gdzie z kim i jak głęboko łapy w łajno wsadził.O "Bolku" było wiadomo, tak więc co z tego wynika?.Ano wiele,jak wiele będzie widać po tym co i w jakim stylu zostanie ujawnione z owych dokumentów przez IPN,oraz twz ruchów politycznych.Te dwie składowe mogą pokazać dwie rzeczy a mianowicie na ile kłamie (upolityczniony jest )IPN i co naprawdę ważnego było w tych papierzyskach.

  24. 25 lat rzadow po transformacji..coz?Od 45 do 70r co komuna zrobila ?Zbudowala setki tysiecy mieszkan,elektrownie,stocznie,huty,tysiace zakladow pracy,elektryfikowala wies.Popatrzcie panowie,25 zmarnowanych lat,teraz 2 sort dalej wyje,przepadnie kapital,napewno nic z tego nie bedzie,ich pieniadze,ktore nie zostaly zagospodarowane ,oddalaja sie coraz dalej,tak sie starali by zrobic tutaj kolonie,a oni chca odbudowac konkurencyjne fabryki.Trzeba tylko dolozyc zero podatkowdla malych rodzinnych firm i Lidle nie wytrzymaja.Moze,moze wreszcie Rzeczpospolita sie odrodzi.

  25. W planie Morawieckiego mówi się o reindustrializacji i odbudowie przemysłu maszynowego. Cieszę się niezmiernie i rzucam kur….i pytając o lewandowskich i balcerowiczów, bieleckich jak łatwo u nas przechodzi się do porządku dziennego nad stratami i szkodami wyrządzanymi przez polityków i odpowiedzialnych za państwo. Ot przekreślono dorobek pokoleń np. stoczni, fabryk samochodów, włókienniczych. Gdy patrzeć na zdewastowany teren stoczni szczecińskiej, czy gdańskiej, na tereny zruinowanych zakładów i fabryk stawia się pytanie kto za to odpowiada ? Dlaczego nikt z polityków nie został pociągnięty do odpowiedzialności, nikomu z ministrów, premierów nie postawiono zarzutu działania na szkodę państwa. Nie przypier….no domiaru do posiadanych prywatnie dóbr. Cholerna panosząca się od komuny bezkarność podpierd…ych pierwszych milionów, ‘’bezpiecznych’’ kas oszczędności, kto pamięta BKO ? amber goldów, afer które mogły by rozpierd… ć nie jedno spore państwo. Kto ponosi odpowiedzialność za zapierda….cy licznik długu Polski. Pamiętam jak ubecja dostawała swoje magdalenkowe wiano, zakłady w reprywatyzację. Brali i pozostawili po sobie zgliszcza oraz tereny do sprzedaży. Jakimż paradoksem i kpiną z ludzkiego wysiłku jest stwierdzenie, że przemysł w Polsce nie istnieje. Po 50 latach budowy socjalizmu, 70 latach gonienia czołówki z drugą Japonią w tle, mamy odbudowywać to co banda skurw….ów rozwaliła i rozkradła przez 10 lat.

  26. Totalna zmiana kierunkow myslenia.

    Jak Kierownik jechal do Brukseli "wyrwac kase" (300 miliardow ojro) z unijnego budzetu dla Polski  to byly premier towarzysz Miller doradzal zeby lapal za walizke z forsa i nie czekal az sie rozmysla tylko od razu wracal do Warszawy.

    Morawiecki zrezygnowal z 3,5 miliona dla 150 tys i dla Polski.

    A te Qrwy sprzedajne tego nie moga POjac! W palach tepych im sie to nie miesci.

    Petru: Jak nam tego biliona nie POkaza to znaczy ze go nie ma.

    Cwaniak z ZSL: Tak naprawde nikt POwazny na dzis nie moze POtwierdzic ze ten bilion JEST DO WZIECIA.

    Morawiecki: Ten kapital jest w zasiegu reki, jest dostepny, trzeba sie o niego postarac.

    Plan rozwoju jest opracowany na nastepne 25 lat.

    Petru i reszto POstkomuszej holoty: ten bilion nie jest do wyrwania i nie jest dla was! Dotarlo?

  27. "Morawiecki zrezygnowal z 3,5 miliona dla 150 tys i dla Polski.".Zyję już troche na tym świecie i jednego jestem pewien:Ktoś kto zrezygnował z takiej kasy ma na widoku o wiele większe zyski.Tego jednego w Polsce można być 100% pewnym.Ale nie ma sprawy,niech realizuje,oby tylko nie dolożył kolejnej cegły na przysłowiowy wóz z osłem.Po owocach ich poznacie,w tym wypadku po kontraktach.

  28. wiadomosci z dzisiaj z 19:30. Taki przekaz poszedl w Polske. Tak podany. Ludzie musza byc w szoku.

  29. ...to teraz czekam, aż pokażą, jak zaglądają Pani generałowej do szafy.

  30. Temat nieśmieszny, ale ten komentarz bardzo mnie rozbawił. Tylko czy faktycznie pokażą?

  31. ...dostrzegać zabawną stronę mało zabawnych wydarzeń.
    :)

    To mi znacznie ułatwia i umila życie.

  32. to sa papiery na to, ze tw bolek to nie ten tw bolek co wiemy, ot "Kicha" nawet zza grobu daje alibi tw bolkowi ... zreszta lech boleslaw sam mowil chwile wczesniej, ze na debate zaprosilby generalow ale pomarli (lol)

  33. avatar

    Zrobiło się rzeczywiście ciekawie.

  34. avatar

    Czytałem w "DO RZECZY" artykuł "Unijne bung-bunga",  żeby nas tak żydowskie lobby banksterskie nie załatwiło jak załatwiło Berlusconiego.

  35. Właściciel tefałenu czyli scripps networks ma spore konszachty ze znanym spekulantem sorosem. Nie wiem jaki plan ma soros na obalanie Bolesława odbywające się w Polsce, w każdym razie stary układ musi natychmiast znaleźć skutecznego odwracacza uwagi.
    Soros z tefałenem wiedzą, że jeśli natychmiast nie wywalą rządu w powietrze to terytorium Polski może zostać utracone na długi czas. Mateusz Morawiecki jest dla nich niebezpieczny czyli będzie zwalczany tak jak Kaczyński i Macierewicz. Stary układ wie, że na parę lat została przyblokowana możliwość fizycznego eliminowania wrogów - po zamachu w Smoleńsku z kolejną tego typu akcją trzeba trochę poczekać, bo co za dużo to nie zdrowo.
    PS. Pamiętajmy o szefie IPN Kamińskim - ja temu gościowi w kategorii "zaufanie" w skali od 0 do 10 daję 0. Poczekajmy z tą euforią.

  36. Morawiecki najbardziej mnie interesuje z całego towarzystwa. Pilnie przyglądam się i słucham. Nabrałem zaufania, pewności, że to jest Gość niemałego formatu i zasad. Niemniej na początek realizacji jego planów wg mnie należy poczekać do przyszłego roku. Rząd będzie miał czas pod koniec 2016 na przegląd jak faktycznie z kasą stoi i od 2017zacznie się (mam nadzieję) rozkręcanie gospodarki (cit, kwota wolna, wspieranie istniejących przedsięwzięć z wysoką wartością dodaną itp). Brakuje mi jednego. Tak minister Morawiecki nieustannie mówi o konieczności zatrzymywania kasy na krajowym rynku.
    Proponowałby zacząć od najprostszego: cykliczny program w TVP uświadamiający szarego obywatela, w jaki sposów może pomóc i tłumaczący obieg kasy w przyrodzie. Koniecznie reklamować aplikację 'Pola' na smartofna.
    Tak, jak PAD, A.Macierewicz i inni propagują ton patriotyczny, tak minister Morawiecki i towarzystwo od finasów powinno uderzyć w ton patriotyzmu ekonwmicznego.

  37. pare tygodni temu ,Walesa  przy okazji propozycji  o debacie  z IPN wyrazil poglad,ze w sytuacji gdy narod bedzie mial dosc wrazego PIS,to on sie poswieci i przejmie obowiazki wodza !- telepatia czy moze dobrze poinformowany wyskoczyl przed szereg?,bo to i miejsce spotkania i organizator........ 

  38. Ludzie ! Dajcie spokoj Walesie , on przecie komune obalil !!!

  39. Panie gospodarzu, na litośc, zrób pan porządek z niektórymi komentarzami.
    Zobił się babiniec, magiel, poziom plotka czy innego pomponika. Odechciewa się czytać.

  40. Popieram apel "N2S04". Niektóre komentarze można porównać właśnie do babskiego magla, zbaczając zupełnie z tematu wprowadzają nas na jakiś tam poziom "second handu". Pozdrawiam.

  41. avatar

    Nie jestem pewien , ze Pan Minister powinien wyjezdzac tak daleko . Moze nawet jakikolwiek posel nie powinien daleko podrozowac , przynajmniej w pierwszym roku swojego poslowania . No , chyba , ze boi sie tego , iz nie zdazy nacieszyc sie swoim mandatem . Skoro maja podobno tyle pracy w Sejmie , w tych wszystkich komisjach , to niech pracuja na miejscu . No chyba , ze jest ich w tym Sejmie za duzo i tylko nas naciagaja , pozoruja prace - dobrze sie bawiac . Jak na razie nikt nie ogranicza administracji , przeciwnie urzedow przybywa . Socjalizm kwitnie w najlepsze .