Reklama

Wystarczyło nic nie robić, wystarczyło siedzieć cicho i reszta sama się zrobi. I nie wytrzymał, nie dał rady, musiał.

Wystarczyło nic nie robić, wystarczyło siedzieć cicho i reszta sama się zrobi. I nie wytrzymał, nie dał rady, musiał. Po tym jak Pan Donald jednego dnia został znokautowany przez PZPN i jakby po cichu przemycono informację, że w kwestii pedofilów nie zmienia się nic, ponad to co parę lat temu zapisało w kodeksie SLD, można było siedzieć cicho. Można było nie mówić słowa i głośno się śmiać. Jednak nie skorzystał z tej możliwości i wyszedł przed kamery. Lech Kaczyński, którego kamera nie kocha, wyszedł przed kamerę i wygłosił orędzie. Kto widział chociaż jedno orędzie w wykonaniu Lecha Kaczyńskiego, ten wie, że Lech Kaczyński nie jest urodzonym oratorem, nie jest urodzonym aktorem i być może Bozia dała mu do czegoś talent, ale nie jest to talent mówcy.

Głosił to orędzie Lech Kaczyński tak jakby styropianem po szybie malować kołysanki, wszystko zagłuszył i PZPN i kastrację pedofilów i parę innych cudów Pana Donalda. Taki Pan Donald, to jest w czepku rodzony, on właściwie nic nie musi, wszystko co najtrudniejsze bierze na siebie PiS i Lech Kaczyński. Już w sondażach PO spadło, już się coś ruszyło w preferencjach i wtedy Lech Kaczyński rusza z odsieczą, nie da krzywdy Donaldowi zrobić. Nie wiem czy to kwestia otoczenia prezydenta, czy samych prezydenckich ambicji, ale chyba ktoś w końcu głośno powinien prezydentowi powiedzieć, że wszystko tylko nie orędzie. Nie ma chętnych, w takim razie ja głośno piszę: ?Panie Lechu Kaczyński źle Pan wygląda przed kamerą i z czytaniem ma Pan poważne problemy?.

Eksponowanie śmieszności i słabości, nie tylko w polityce, jest kiepską strategią walki, na tyle kiepską, że z reguły przeciwnik wygrywa walkowerem. I może nie byłby tak źle, nawet przy tak fatalnych w formie występach prezydenta, gdyby nie treść tych występów. Zgrzyta formą trudno, nie każdy ma złote usta, ale treści nie da się uratować, treść nie pozostawia złudzeń. Prezydent wychodzi do narodu tuż po ?Dzienniku? i walczy z narodem na dwóch frontach. Pierwszy front to straszenie Polaków liberalną prywatyzacją, trzeba przyznać, że w tak beznadziejnej demagogii bardziej wytrwały był tylko Andrzej Lepper. Na froncie demagogii Lech Kaczyński dobiera ciężkie uzbrojenie, ciężkie w formie i treści orędzia, które wyglądają jak strzały z odpustowego kapiszonowca.

Nie da prezydent zrobić krzywdy biednym i dlatego nawołuje do referendum, drugiego frontu, na którym biedni będą mogli wysłać SMS do Donalda Tuska udzielając stanowczego NIE dla prywatyzacji. Oczywiście stanowcze NIE jest w ciemno, bez względu na to co ta ?prywatyzacja? oznacza, czy ona w ogóle jest i z czym to się je. Brzmi to wszystko jak lepperowska troska o głodujący emerytów i rencistów, brzmi niepoważnie, brzmi tak, że Pan Donald może się leniwie przewracać z boku na bok. Teoretycznie to wystękane orędzie, może być odebrane jako troska o najsłabszych i ruch wyprzedzający, w praktyce to PR-owcy Tuska już układają wypowiedzi dla czołowych polityków PO. Politycy PO maja powtarzać: ?Prezydent blokuje reformy, to właśnie biednym będzie beznadziejnie, bo bogaci zawsze sobie poradzą?. I nie sądzę, aby te szykowane wypowiedzi były bardziej finezyjnie, niż te uklepane przez mnie w pięć sekund na kolanie.

Nie będą, ponieważ do ludu trzeba mówić językiem ludu, prosto postraszyć w drugą stronę. Nie chcecie reform? No to tyle wam Pan Donald powie, że blokada reform oznacza 3 letnie kolejki do operacji stanu zapalnego wyrostka, a jak się omija kolejki, to chyba Pan Donald narodowi nie musi tłumaczyć. Wystawianie się na śmieszność to jakaś masochistyczna skłonność Lecha Kaczyńskiego, albo sadyzm Michała Kamińskiego, tak czy siak sadomasochistyczne ciągoty dworu i samego prezydenta dają Donaldowi Tuskowi święty spokój od jakichkolwiek wysiłków. Szczerze się zastanawiałem czym Donald Tusk przykryje ostanie blamaże i tradycyjne już bodaj roczne nic nie robienie. Wręcz paznokcie zgryzałem, żeby sprawdzić aktualną kondycję i inwencję sztabu kryzysowego PR. Niestety wszystko w ostatniej chwili popsuł pan Lech Aleksander Rajmundowicz Kaczyński.

Nie lubię nastrajać pesymistycznie, ani siebie, ani innych, chciałbym powiedzieć coś optymistycznego, ale znów nie wytrzymam i powiem prawdę. Widzę to wszystko tak, że cała ta reforma to ona jest tylko na papierze i w populistycznych ustach Donalda Tuska, tak naprawdę Donald Tusk modli się o zablokowanie ustawy, nad którą nikt nie panuje. Z kolei Kaczyński z PiS marzą o szlachetności rycerskiej, co biednym rozdaje wojenne łupy i tym sposobem obu stronom na rękę jest brak reform, nie ich wprowadzenie. Mądry PiS i mądry prezydent dałby PO rządzić, wręcz wymuszałby na PO podejmowanie decyzji i reform, za które PO musi wziąć odpowiedzialność. To jest jedyna droga, która może obnażyć zdolności PO i tym samym osłabić pozycję sondażową. Nie ma innego sposobu na skompromitowanie władzy, niż sprawowanie władzy przez władzę. Tej ?oczywistej oczywistości?, za chińskiego Boga nie może pojąć ani jeden Kaczyński.

Na szczęście dla PO, PiS mądre nie jest i co gorsze dla PiS wciąga w głupie zachowania swojego prezydenta. Takie działania są na rękę PO, która ma alibi i nic nie musi. Tuskowi pozostaje mówić to co mówią Polacy w sondażach i broń Boże nie robić tego co sondaże podpowiadają. Robienie oznacza weryfikację, a gadać to sobie można co ślina i sondaż na język przyniesie. Można sobie w piątek gadać, że się nie ugniemy i co nam po piłce, która skorumpowana i przegrywa, a w poniedziałek, że nie mieliśmy szans w walce z PZPN. Można dwa tygodnie temu gadać o kastrowaniu zwyrodnialców, a wczoraj można było powiedzieć, że ?będą stosowane środki obniżające popęd płciowy, o ile skazany wyrazi zgodę, a jeśli nie wyrazi, zostanie umieszczony w zakładzie zamkniętym?. Tak można gadać i nic nie robić jeśli ma się do pomocy PiS i Lecha Kaczyńskiego.

Reklama
Poprzedni artykułWolszczan, Nobel i Homeopatyczna Teoria Spiskowa (wg Azraela)
Następny artykułLech Kaczyński bez wrotek
Matka Kurka
Młody, wysportowany, inteligentny, przystojny, czuły mąż i ojciec. Geniusz i wirtuoz klawiatury, błyskotliwy analityk rzeczywistości wszelakiej. Kochany i rozchwytywany, bezkompromisowy, skromny, wyrozumiały. 1. Ulubiona potrawa: żur na zakwasie. 2. Ulubiona kapela: muzyka z tamtych lat. 3. Ulubiony kolor: brak danych. 4. Ulubione słowo: ja. Wolny, żonaty, pijący daltonista.

17 KOMENTARZE

  1. konfrontacja
    PiS (a zapewne J. Kaczyński personalnie) uważa za swój modus operandi działanie przez konflikt. Temu służy wielokrotnie opisywana taktyka prowokowania kopów, a potem oskarżania kopiących.

    Dlatego Prezydent Lech Aleksander “Melduję wykonanie rozkazu” Kaczyński nie potrafi usiedzieć spokojnie i zamiast pozwalać Platformie wywalić się na własnych faux pas MUSI coś zrobić – ot, wygłosić orędzie, zaproponować referendum (kolejna prowokacja), zapowiedzieć wetowanie.

    Zastanawiam się tylko, czemu ma służyć dzisiejsza inicjatywa Jarosława Kaczyńskiego, proponującego Donaldowi Tuskowi spotkanie, mające służyć polskiej gospodarce (http://www.dziennik.pl/polityka/article248562/Kaczynski_chce_rozmawiac_z_Tuskiem_o_gospodarce.html).

    Nijak się to ma do ocieplania wizerunku Prezydenta (nie ten brat), natomiast biorąc pod uwagę dotychczasowy sposób działania PiSu, można się spodziewać wykorzystania tej inicjatywy przez Kaczyńskiego w znany sposób:
    a) Platforma odrzuciła propozycję? Bo to warchoły są i nie dbają o polską gospodarkę!
    b) Platforma przyjęła propozycję? Od początku powtarzam, że ta partia nie ma własnych pomysłów i opiera się na naszych!

    • Nieobcy i nam samym syndrom Grodka Jagiellonskiego…
      … o kt. dopiero co pisalem w swoim blogu, m.in. na przykladzie, dotyczacym takze nas tutaj:

      (Wariant 1): Drzewiecki z Tuskiem osiągnęli kompromis z FIFA i UEFA ? eunuchy, które wymiękły w walce ze złem, a może nawet się z nim sprzysięgły.

      (Wariant 2): Drzewiecki z Tuskiem nie wymiękli ? nieudacznicy i zdrajcy sprawy narodowej, którzy pod płaszczykiem walki z korupcją w PZPN szukali tylko pretekstu, by zręcznie pozbyć się EURO 2012 widząc, że ich nieudolność i wieloletnie (!) zaniechania doprowadziłyby do jeszcze większej kompromitacji.

      Pozdrawiam

  2. Od wieków walczymy z gryzoniami bez powodzenia
    Ludzkość od wieków nie może się uporać z gryzoniami. To twarde sztuki. Więc nie sądzę by MK był w stanie lekkimi, łatwymi i przyjemnymi metodami wyrugować stąd gryzonia.

    P.S. Homo sapiens to też gryzoń? Nie znam się na klasyfikacjach zoologicznych. 😉

    • A może zadasz sobie trud i napiszesz prawdę
      Tylko najpierw zapoznaj się z prawdą, ponieważ powtarzasz bezrefleksyjnie zwykłe pomówienia, które dotyczą mnie i ważnej dla mnie osoby. Wiele mogę znieść poza pomówieniami i to w sprawie Gryzonia, które znoszę kiepsko. Nikt stąd nie rugował Gryzonia i nie róbcie z tego miejsca magla. Jeśli znajdziesz jeden przecinek, w którym “ruguję” stąd Gryzonia to przeproszę Gryzonia, Ciebie i cały świat, jeśli nie znajdziesz, to oczekuję przeprosin od Ciebie.

      • Problem ciężkiej ręki MK lub niewielki bug w portalu
        Albo są drobne problemy z tym portalem i wpisy trafiają nie w te miejsce gdzie ich autor ( w tym wypadku Matka Kurka) zamierzał albo mnie się dostało za w gruncie rzeczy nieagresywny wpis w którym próbuję stwierdzić że gryzoń mi wygląda na twardziela i napewno nie dał się wyrugować z tego portalu (co z resztą wcześniej sprawdziłem odnotowując jego aktywności poranne).
        Niemniej Matka Kurka ma dzisiaj ciężką rękę i ostrym mieczem wojuje (wszystkie matki tak mają czasami, więc usprawidliwiam).

        Jeśli moja pierwsza hipoteza jest słuszna (wyrażona w pierwszym zdaniu od pierwszego słowa albo do drugiego słowa albo wyłącznie) Miki powinien sprawdzić czy wpis rozpoczęty kliknięciem w ‘odpowiedz’ pod konkretną wypowiedzią nie trafia w nieco inne miejsce w dyskusji niż dyskutant zamiarował 😉

  3. Idiotą każdy być ma prawo
    Korzystasz z tego prawa garściami, dodatkowo łżesz i pomawiasz, mieszasz do sowich idiotyzmów osoby trzecie, do czego już nie masz prawa, a korzystasz jeszcze szerzej niż z prawa do idiotyzmu. Nie zamierzam używać języka dyplomacji wobec tego typu wpisów. Dla informacji pozostałych użytkowników, gdyż z potwarcami nie zamierzam dyskutować, nikt Gryzonia nie wyrzucił, ani Grozoń na mnie, ani ja na Gryzonia się nie obraziłem, odsyłam zarówno do wątku Gryzonia jak i mojego, gdzie w męskich słowach i wzajemnym poszanowaniem zostały wyjaśnione wszelkie kwestie. Natomiast nawołujący do kultury złotousty_kłamca, poza idiotyzmami, pomówieniami i łgarstwami nie ma nic do powiedzenia i oczywiście pomimo idiotyzmów i kłamstw, może tu pozostać jak długo zechce. Może się czegoś nuczy. Być może idiotyzm jest chwilową infekcją, na co liczę, bo z faktu posiadania pierwszego idioty na portalu nie jestem dumny.

  4. Ostatni raz zszedłem do magla, by zająć się idiotą
    “skompromitowałeś się matko_kurko, przeganiająz z tego forum _gryzonia.” złotousty_kłamca.

    Łgarstwo i idiotyzm, a dalej to już wariacje wokół łgarstw i idiotyzmów. Nie dam się wciągnąć na twój poziom, odpisuję tylko ze względu na pozostałych użytkowników, którym się muszę tłumaczyć z twoich pomówień i robię to ostatni raz. Każdy kto chce poznać prawdę ma dostęp do archiwów, jeśli ktoś chce słuchać i powtarzać kłamstwa za idiotą, ma również do tego prawo, ale ja nie mam obowiązku zajmować się maglem i idiotami.

  5. hmmmmm :-)))))
    może ja jestem zgodnie z teorią zakonu PiS bezmózgim lemingiem, może, bo ni w ząb nie rozumiem o co tu chodzi. Może ja nie potrafię czytać ze zrozumieniem. A z mojej nierozumnej perspektywy to wyglądało tak że gryzon miał inne zdanie niż M_K, ponowie powiedzieli sobie po dwa słowa, a potem M_K z worku pokutnym posypywał sobie głowę popiołem, no to z mojej perspektywy faktycznie taka ilość popiołu mogła być dla gryzona zabójcza, ale tez o ile pamiętam gryzon z popiołu się wyzwolił.
    Chyba że coś mi umknęło?

    odmienne zdanie i ostra reakcja autora wpisu na nie? hmmmmmm polecam wizytę na Salon24, po takim doświadczeniu albo się uodpornisz albo zaprzestaniesz komentowania na blogach politycznych.

  6. No właśnie
    Drogi Julianie, o czym jestem zmuszony dyskutować? To co robi jegomość złotousty jest pomawianiem mnie o wyrzucenie z portalu kogoś, kogo nie wyrzuciłem i to kogoś, kto jest dla mnie bardzo ważny. Mogę oczywiście przyjąć na siebie ciosy wymierzone gó…m, ale tu nie tylko o mnie chodzi, chodzi o ludzi, którzy są dla mnie ważni i zasady obowiązujące w tym miejscu, z którego nikt nikogo nie wyrzucił i nie wyrzuci. Niestety jako gospodarz tego miejsca mam przykry obowiązek reagowania na tego typu idiotyzmy i pomówienia. A ponieważ takie idiotyzmy i pomówienia zamierzam tępić z całą surowością, stąd ostrość reakcji, której się nie wstydzę, a nawet żałuje łagodności.

  7. Milordzie,co sie juz stalo, to sie juz stalo
    Mysle, ze takie zaszlosci jak pomowienie wymagaja wyjasnienia, dopoki strona pomowiona sobie tego zyczy.

    Czy jej diagnozy nt. glowy adwersarza nie sa przedwczesne, to inna rzecz, ale – jesli fizycy nie pokombinowali czegos z osia czasu – reakcja jest zwykle wtorna do akcji i moze zaslugiwac na nieco wieksza wyrozumialosc.

    Pozdrawiam

  8. michu w sprawie gryzonia i M_K
    Dzień dobry.

    W związku z dyskusją na temat “odejścia” gryzonia, polecam artykół Jego autorstwa, z dnia 05 października 2008 pt.”Jak gryzoniowi, Matka Kurka, w duszę swoją zajrzeć pozwoliła”…oczywiście z dyskusją ponizej.
    Tam otrzymasz pełną informację.

    Należy oczywiście wejść na blog gryzonia.

    Serdecznie pozdrawiam