Reklama

Dżentelmen na fotografii był łaskaw wypić o parę piw za dużo albo w ogóle ma taki krewki charakter i pełen polotu styl bycia. Za chwilę wkleję całą poezję żarliwego obrońcy szlachetnej akcji oklejonej serduszkiem, ale wcześniej chciałbym coś bardzo wyraźnie zakomunikować. Nigdy nie wyciągałem żadnych konsekwencji prawnych wobec anonimowych smarkaczy, którzy sobie odreagowują burzę hormonów przy pomocy brzydkich wyrazów posyłanych na moją skrzynkę lub bezpośrednio pod moim adresem i to się nie zmieni. Nie mam focha! Zupełnie inaczej będę reagował na groźby karalne posyłane przez powiatowych chłopców z ferajny, którym nie hormony, ale sterydy i piwo z „Biedronki” zgniatają czaszkę podciśnieniowo. Jak wiadomo na próżnię działa siła wprost proporcjonalna do skali spustoszenia pod deklem. Osobniki zapewniające, że nie żartują będą traktowane z całą powagą, każdy z osobna i wszyscy razem skończą jak Dariusz Rajczyk – zajmie się nimi policja i kodeks karny, ściślej art. 190. Wczoraj pisałem, że pewne zachowania są śmieszne, niewarte uwagi, dziś zdania nie zmieniam, natomiast zmieniły się zachowania. Sztang nie wyciskam, „z karata” przyłożyć nie umiem, zresztą chyba tylko raz w podstawówce pobiłem się na pięści, ale publicznie oświadczam, że z takim karkami, jak pan Darek będę postępował bezlitośnie. Zaczynam od kodeksu karnego, kończę na pozwach o naruszenie dóbr osobistych i puszczam w jednych stringach do celi pełnej przystojnych recydywistów. Zgodnie z kodeksem karnym osoba powiadamiająca o groźbie karalnej musi mieć poczucie zagrożenia. Da się z tego po męsku wybrnąć? Owszem, jeśli chodzi o ten typ fanów świeckiej nowoczesności, to bez żadnych ogródek i udawania herosa powiem – boję się takich ludzi, bardzo się boję, bo oni mają obłęd w oczach nawet za ciemnymi okularami „italo disco”. Tyle ode mnie, teraz materiał dowodowy dostarczony przez Dariusza R i przesłany do prokuratury.

Tadek ,,obciągacz,,Rydzyk (darekpiaskowa@gmail.com) wysłał/a wiadomość korzystając z formularza kontaktu na http://kontrowersje.net/contact.

Reklama

Witam,niedojeby katolickie!!! Zapewniam,że przez cały czas jesteście obserwowani.Dla większości mądrej części polaków,jesteście tylko zwykłym,śmierdzącym,pierdolniętym pokładem,kościelnego gówna!!!

Pierdolę was,całą sektę katolicką z jebanymi pedofilami i złodziejami!!! Chuj w dupę katolikom!!!!”

1375022_483059641798956_140302245_n.jpg

Reklama

108 KOMENTARZE

  1. Uuuuu, mamy tu do czynienia
    Uuuuu, mamy tu do czynienia chyba z przypadkiem medycznym… Pytaniu ilu takich wśród fanów serduszka… Ale trzeba dawać odpór nawet takim facebookowym napinaczom i oszołomom – nuż widelec kolejnego rodzina przypilnuje, weźmie przepisane tabletki i nie narobi głupstw.

    Łamiemy ręce, że Trynkiewicz wychodzi a tu takie coś od zawsze po wolności chodziło i nic…

  2. Uuuuu, mamy tu do czynienia
    Uuuuu, mamy tu do czynienia chyba z przypadkiem medycznym… Pytaniu ilu takich wśród fanów serduszka… Ale trzeba dawać odpór nawet takim facebookowym napinaczom i oszołomom – nuż widelec kolejnego rodzina przypilnuje, weźmie przepisane tabletki i nie narobi głupstw.

    Łamiemy ręce, że Trynkiewicz wychodzi a tu takie coś od zawsze po wolności chodziło i nic…

  3. pan Darek może być faktycznie
    pan Darek może być faktycznie niebezpieczny gdyż prawdopodobnie jest jednym z 9 tys. wyszkolonych do pracy w ochronie imprez masowych, i to wyszkolonych przez samego niewykwalifikowanego nadinstruktora prezesa Owsiaka. Niestety jedyny wykładowca niepublicznej placówki szkoleniowej pominął jakże ważny rozdział: "etyka pracownika ochrony".
    Tak więc pan Darek,  jeśli się nie wyciszy może w tym roku nie mieć szansy by polansować się w pokojowym patrolu na Woodstocku. (no chyba , że się mylę i chłop na przystanku woodstockowym robi za dostawcę)

    • I w tym jest problem
      Owsiak wyszkolił rzesze młodych ludzi. Z obcym akcentem to określając, jest to Owsiakjugend. Czoła myślą niezmącone, ale poziom agresji bardzo wysoki.

      Ratownik medyczny. Jest taki kierunek studiów licencjackich na uniwersytetach medycznych. Idą tam młodzi ludzie, którzy się na studia lekarskie nie nadają, Wiedzą, że pracy po tym nie ma, że magisterium później to wyłącznie pielęgniarskie… w większości są zagorzałymi owsiakofilami, ratownik to przecież ratownik. Bo…

      Jak nie my, to kto? Jak nie my, to kto? – na tle takich haseł prezes szukał słoika.

  4. pan Darek może być faktycznie
    pan Darek może być faktycznie niebezpieczny gdyż prawdopodobnie jest jednym z 9 tys. wyszkolonych do pracy w ochronie imprez masowych, i to wyszkolonych przez samego niewykwalifikowanego nadinstruktora prezesa Owsiaka. Niestety jedyny wykładowca niepublicznej placówki szkoleniowej pominął jakże ważny rozdział: "etyka pracownika ochrony".
    Tak więc pan Darek,  jeśli się nie wyciszy może w tym roku nie mieć szansy by polansować się w pokojowym patrolu na Woodstocku. (no chyba , że się mylę i chłop na przystanku woodstockowym robi za dostawcę)

    • I w tym jest problem
      Owsiak wyszkolił rzesze młodych ludzi. Z obcym akcentem to określając, jest to Owsiakjugend. Czoła myślą niezmącone, ale poziom agresji bardzo wysoki.

      Ratownik medyczny. Jest taki kierunek studiów licencjackich na uniwersytetach medycznych. Idą tam młodzi ludzie, którzy się na studia lekarskie nie nadają, Wiedzą, że pracy po tym nie ma, że magisterium później to wyłącznie pielęgniarskie… w większości są zagorzałymi owsiakofilami, ratownik to przecież ratownik. Bo…

      Jak nie my, to kto? Jak nie my, to kto? – na tle takich haseł prezes szukał słoika.

  5. Niestety orkiestra ma swoich psychofanow wszędzie.
    Pewnie i u Ciebie "na wsi" tacy się znajdą i będziesz lub masz już z nimi problemy.
    Spustoszenia w społeczeństwie są ogromne. III RP tak wyprała ludziom mózgi, stworzyła matriks nowoczesnej, europejskiej republiki. Tymczasem to w czym żyjemy to przypudrowany PRL, utrwalany przez resortowe dzieci na poziomie potężnej machiny medialnej tvnów, a także takich Rajczyków działających "w terenie" i na trochę innym poziomie.
    Nalezy zacząc od Owsiaka, to jest symból, to jest świecki bożek, wykreowany idol otumanionego społeczenstwa. Ty jesteś na pierwszej linii fromtu, za Tobą muszą iść wszyscy, politycy, uczciwe media, uczciwi funkcjonariusze tego chorego panstwa. Jeśli jego mit upadnie, skonczy się pewna epoka zakłamania, przede wszystkim młodzi ludzie zaczną sobie zadawać pytania, co się wydarzyło przez te 20 lat i kto za tym stał.
    Odtruwanie i obudowywanie państwa i społeczeństwa, jeśli w ogóle jest wykonalne, potrwa dzięsięciolecia. Czekają nas po drodze liczne katastrofy takie jak demograficzna, finansowa. Ale tę drogę trzeba przejść jeśli nie chcemy się wstydzić za nasz kraj i przed naszymi dziećmi. Węgrzy już chyba są na właściwej drodze. Powodzenia MK, też już masz swoich psychofanów.

  6. Niestety orkiestra ma swoich psychofanow wszędzie.
    Pewnie i u Ciebie "na wsi" tacy się znajdą i będziesz lub masz już z nimi problemy.
    Spustoszenia w społeczeństwie są ogromne. III RP tak wyprała ludziom mózgi, stworzyła matriks nowoczesnej, europejskiej republiki. Tymczasem to w czym żyjemy to przypudrowany PRL, utrwalany przez resortowe dzieci na poziomie potężnej machiny medialnej tvnów, a także takich Rajczyków działających "w terenie" i na trochę innym poziomie.
    Nalezy zacząc od Owsiaka, to jest symból, to jest świecki bożek, wykreowany idol otumanionego społeczenstwa. Ty jesteś na pierwszej linii fromtu, za Tobą muszą iść wszyscy, politycy, uczciwe media, uczciwi funkcjonariusze tego chorego panstwa. Jeśli jego mit upadnie, skonczy się pewna epoka zakłamania, przede wszystkim młodzi ludzie zaczną sobie zadawać pytania, co się wydarzyło przez te 20 lat i kto za tym stał.
    Odtruwanie i obudowywanie państwa i społeczeństwa, jeśli w ogóle jest wykonalne, potrwa dzięsięciolecia. Czekają nas po drodze liczne katastrofy takie jak demograficzna, finansowa. Ale tę drogę trzeba przejść jeśli nie chcemy się wstydzić za nasz kraj i przed naszymi dziećmi. Węgrzy już chyba są na właściwej drodze. Powodzenia MK, też już masz swoich psychofanów.


    • Każdy kto śmie podnieść głos na III RP, układy tamże panujące, ludzi czerpiących profity z tych układów jest katolem, pisiorem, nazistą itp,itd. Ten osobnik nawet nie zadał sobie trudu poszukać informacji jakiego wyznania jest MK i czy wogóle bawi sie w "wierze czy nie wierze", postępuje wg wdrukowango przez menstream schematu. Ten schemat jest o tyle mylący że ludzie nie majacy nic wspólnego nie tylko z katolicyzmem ale i z jaka kolwiek inną religią są wrzucani do jednego worka z wojującą lewicą. A tu (że sie brzydko wyrażę) TAKI HUJ.


    • Każdy kto śmie podnieść głos na III RP, układy tamże panujące, ludzi czerpiących profity z tych układów jest katolem, pisiorem, nazistą itp,itd. Ten osobnik nawet nie zadał sobie trudu poszukać informacji jakiego wyznania jest MK i czy wogóle bawi sie w "wierze czy nie wierze", postępuje wg wdrukowango przez menstream schematu. Ten schemat jest o tyle mylący że ludzie nie majacy nic wspólnego nie tylko z katolicyzmem ale i z jaka kolwiek inną religią są wrzucani do jednego worka z wojującą lewicą. A tu (że sie brzydko wyrażę) TAKI HUJ.

  7. Ziarno i plewy
    Sznowny Matko Kurko. Strategia obony jak najbardziej właściwa. Z jednej strony niezbite argumenty, z drugiej twarde non possumus. Na pochyłe drzewo….Nie możesz być w tej sytuacji tarczą dla ….no nie wiem jak to nazwać. Zainteresowani finansowo, ogłupieni, szukający wątpliwej sławy…Osobiście nie mam nic przeciwko wszelkim inicjatywom proludzkim, prospołecznym, proPOLSKIM. Ale pieczeniarzom mówię STOP. Nie mam złudzeń. Niestety, nawet najszczytniejsze idee są jak lepy. Lgną do nich nie tylko ludzie empatyczni ale i cyniczni. I tych należy wyłuskiwać. Niech będzie tak, jak pisał Morcinek ( kto jeszcze to zna?), że ludzie są dobrzy i to oni są solą ZIEMI. (proszę się nie śmiać).

    • Śmiać się?
      Jestem ze starych powojennych roczników, rzewnie płakałem po obowiązkowej lekturze "Łysek z pokładu Idy". Jestem też wyczulony na biedę, niedostatek i draństwo. Pracowałem swego czasu w instytucji podobnej do owsiakowej, odchodziłem z niej bez żalu, bo pomimo tego, że w nazwie miała dzieci i młodzież, to była to głównie przykrywka do kręcenia lodów.

  8. Ziarno i plewy
    Sznowny Matko Kurko. Strategia obony jak najbardziej właściwa. Z jednej strony niezbite argumenty, z drugiej twarde non possumus. Na pochyłe drzewo….Nie możesz być w tej sytuacji tarczą dla ….no nie wiem jak to nazwać. Zainteresowani finansowo, ogłupieni, szukający wątpliwej sławy…Osobiście nie mam nic przeciwko wszelkim inicjatywom proludzkim, prospołecznym, proPOLSKIM. Ale pieczeniarzom mówię STOP. Nie mam złudzeń. Niestety, nawet najszczytniejsze idee są jak lepy. Lgną do nich nie tylko ludzie empatyczni ale i cyniczni. I tych należy wyłuskiwać. Niech będzie tak, jak pisał Morcinek ( kto jeszcze to zna?), że ludzie są dobrzy i to oni są solą ZIEMI. (proszę się nie śmiać).

    • Śmiać się?
      Jestem ze starych powojennych roczników, rzewnie płakałem po obowiązkowej lekturze "Łysek z pokładu Idy". Jestem też wyczulony na biedę, niedostatek i draństwo. Pracowałem swego czasu w instytucji podobnej do owsiakowej, odchodziłem z niej bez żalu, bo pomimo tego, że w nazwie miała dzieci i młodzież, to była to głównie przykrywka do kręcenia lodów.

  9. Witam Matkę Kurkę i pozostałych forowiczów
    Ty się nie bój takiego internetowego pajaca, bo ten typ panienek jest "groźny" li tylko zza klawiatury. To czego powinieneś się obawiać, to tzw. spec-ustawa o bestiach, wysmażona nam przez bandycką juntę jaśnie panującego Słońca, rzekomo do walki ze zboczeńcami, którzy i tak wyjdą na wolność. Ni mniej, ni więcej, tylko pozwala ona na zamknięcie w psychiatryku praktycznie każdego, kto jest niewygodny dla reżimu!

    Pan "Jurek" w każdej swojej audycji, radiowej czy telewizyjnej czyta peany pochwalne na swoją cześć – jak przystało na rasowego guru żebraczej sekty. I właściwie to jest jedyna treść jego publicznych wystąpień. Że każdy list ma bardzo podobną składnie zdań, stylistykę i wyrażenia, zapewne jest dziełem "przypadku".
    Dlatego moim zdaniem POWINIENEŚ umieszczać wszystkie obelżywe listy kierowane pod Twoim adresem, łącznie z IP do nich przypisanymi. Chociażby po to, by przeciwstawić je tej nachalnej, medialnej propagandzie mówiącej, jak to "Jurek" i jego sekciarze "kochają" wszystkich ludzi, jacy oni są "dobrzy" i jak bardzo wszystkim "pomagają"…
    HOWGH!

  10. Witam Matkę Kurkę i pozostałych forowiczów
    Ty się nie bój takiego internetowego pajaca, bo ten typ panienek jest "groźny" li tylko zza klawiatury. To czego powinieneś się obawiać, to tzw. spec-ustawa o bestiach, wysmażona nam przez bandycką juntę jaśnie panującego Słońca, rzekomo do walki ze zboczeńcami, którzy i tak wyjdą na wolność. Ni mniej, ni więcej, tylko pozwala ona na zamknięcie w psychiatryku praktycznie każdego, kto jest niewygodny dla reżimu!

    Pan "Jurek" w każdej swojej audycji, radiowej czy telewizyjnej czyta peany pochwalne na swoją cześć – jak przystało na rasowego guru żebraczej sekty. I właściwie to jest jedyna treść jego publicznych wystąpień. Że każdy list ma bardzo podobną składnie zdań, stylistykę i wyrażenia, zapewne jest dziełem "przypadku".
    Dlatego moim zdaniem POWINIENEŚ umieszczać wszystkie obelżywe listy kierowane pod Twoim adresem, łącznie z IP do nich przypisanymi. Chociażby po to, by przeciwstawić je tej nachalnej, medialnej propagandzie mówiącej, jak to "Jurek" i jego sekciarze "kochają" wszystkich ludzi, jacy oni są "dobrzy" i jak bardzo wszystkim "pomagają"…
    HOWGH!

  11. Będzie zabawa!
    Teraz czekam jak pan Darek ze łzami w oczach odda kluczyki do samochodu i telefon….. a po paru godzinach oświadczy że walnął się w łeb!
    Przecież go blogger oczernił!

    Takiego gnojstwa dawno nie widziałem: podać kogoś do sądu i wystąpić w TV że się jest szykanowanym! A najgorsze że 'prawomyślni' to kupili!

    Ps. Czy jako katolik mogę też to zgłosić to do prkuratury? Jeśli tak to proszę o krótką instrukcję.

    pozdrawiam Marek

  12. Będzie zabawa!
    Teraz czekam jak pan Darek ze łzami w oczach odda kluczyki do samochodu i telefon….. a po paru godzinach oświadczy że walnął się w łeb!
    Przecież go blogger oczernił!

    Takiego gnojstwa dawno nie widziałem: podać kogoś do sądu i wystąpić w TV że się jest szykanowanym! A najgorsze że 'prawomyślni' to kupili!

    Ps. Czy jako katolik mogę też to zgłosić to do prkuratury? Jeśli tak to proszę o krótką instrukcję.

    pozdrawiam Marek

  13. obiektyw
    Hello MK

    Twoje teksty sa ciekawe i intrygujące. Masz w sobie odwagę, której wiele z nas brakuje. Zastanawia mnie czy możesz wygrać z Panem Owsiakiem. Wydaje mi się, że tak.

    Żeby wygrać (jeśli tego chcesz) powinieneś między innymi wzbudzać zaufanie. Dla mnie jestes czlowiekiem godnym zaufania. Dla wielu jednak nie jestes. Na przykład przez to w jaki sposób się ubierasz. Zanim zaczniesz sie na mnie denerwować przeczytaj poniższą analogię.

    Kiedyś głośno było o pewnym kierowcy F1 który miał niesamowity talent ale i jedną wadę – był zbyt uparty. Nie chciał na czas wyścigów wkładać niesamowicie drogich kombinezonów, które sprawiały, że pocenie kierowcy podczas jazdy malało praktycznie do zera. Uważał, że tańsze kombinezony  są również dobre. Pod koniec  jednego z wyścigów na prostym odcinku drogi  ów kierowca uległ wypadkowi i już nigdy nie powrócił do jazdy. 

    MK nie musisz pałać zachwytem do koszul i garniturów ale to w jaki sposób sie ubierasz ma dla osób które z WLASNEJ NIEPRZYMUSZONEJ WOLI daja pieniadze na WOSP ogromne znaczenie.

    Masz odwage której wielu z nas brakuje. Wykorzystaj to. Może własnie tacy jak Ty powinni być u władzy w tym kraju.

    Dziekuję.
     

      • Marek Kotański miał
        taki ulubiony zwrot: jak ci 30 osób mówi, że jesteś pijany, to idź i się połóż.
        Od czasu technikum, w którym obowiązywał mundur marynarski, mam wstręt do gajerków i krawatów, ale na okoliczność chrzcin, ślubów i pogrzebów mam jedną marynarkę i spodnie z kantem.
        Jesteś socjologiem, proszę zrób taki eksperyment i okaż szacunek sądowi. Nie ubędzie Ci, a może dodać…

        • A ja będę dalej namawiał:
          A ja będę dalej namawiał: załóż panie Piotrze marynarkę!
          Tym właśnie się odróżnisz od błazna w czerwonych portkach – powagą i szacunkiem dla sądu.
          Weź panie Piotrze pod uwagę strój sędziego, adwokata.. toż to przebranie pajaca, a jednak zakładają to na siebie, stanowi to o 'powadze sądu' itd..

          Wiem wiem 'nie szata…', ale z drugiej strony 'jak Cię widzą tak Cię piszą'.
          W marynarce czystej koszuli  (spodnie mogą być dżinsy, tyle że niepowycierane) wyrażasz szacunek dla Wysokiego Sądu, od razu masz ugrany punkt +.
          A może z innej strony: czyż nie chcesz pokazać że pajac w czerwonych portkach to tylko pajac i jaka jest przepaść pomiędzy nim a resztą inteligentnych?
          Czyż sprzeciwu nie budzi to właśnie pajacowanie, uczenie maszej młodzieży 'róbta co chceta' zero szacunku, zero powagi… zero tradycji, teraz liczy się 'oj… bedzie sie działo..'.

          pozdrawiam Marek

      • Ja wychowałem sie na wsi, a
        Ja wychowałem sie na wsi, a moja rodzina to rolnicy z dziada pradziada. Mój dziadek skończył o ile dobrze pamietam 5 klas przedwojennej podstawówki, a całe jego życie skupiało sie wokół pracy na roli. Podstawowe ubranie jakie nosił to były gumofilce, kaszkiet i kufajka. Ale w szafie miał jeden garnitur (najlepszy na jaki było go stać) i do koscioła i do sądu chodził zawsze w czysciutkim garniturze, wyprasowanej koszuli, pod krawatem i wypastowanych butach w których można byłoby sie przeglądać. Do koscioła chodził ubrany tak a nie inaczej bo powaznie traktował swoja wiarę. A do sadu nie dlatego, żeby uważał komunistyczne sadownictwo jako coś godnego zaufania, ale po to, żeby temu konkretnemu sędziemu pokazać, że go szanuje ale i że sam też na szacunek zasługuje. I to zawsze skutkowało. Nadal pozostawał chopem ze wsi, który mówił jak chłop ze wsi. Nie potrafił wysławiać się tak kwieciście, uroczyscie itd. jak adwokaci strony przeciwnej. Ale dzieki temu że był w garniturze to sedzia nie uważał go za wioskowego głupka, tylko za poważnego człowieka który zasługuje na uczciwy proces. Dodam ze dziadek jako człowiek dość otwarcie wyrażajacy swoje opinie w sądzie lądował z podobnych paragrafów jak Pan. I udało mu sie nawet  uniknąć w głębokiej komunie wyroku za znieważenie miejscowego komunistycznego urzednika (sąd uznał że publiczne określenie go pijakiem, kur..rzem i kilkoma innymi zaszczytnymi epitetami nie było obrazą tylko opisem rzeczywistości). To prawda, że nie szata zdobi człowieka, ale sedziowie przyzwyczajeni są do pewnego rytuału i (choćby podświadonie) mogą źle reagować na odstepstwa od tego rytuału. Sędzia też człowiek. A każdy rozumny wie, że jeżeli sędzia w Pana procesie uzna, że ma Pan rację, to media (i nie tylko) będą na nim psy wieszać. Więc ze zwykłej ludzkiej życzliwości załóż Pan garnitur, żeby sędzia miał poczucie że go Pan szanuje i że jest sens w uczciwym wykonywaniu jego roboty. Niech chłopina ma też jakies przyjemności z uczciwej pracy a nie tylko obelgi ze strony wyznawców. 🙂

  14. obiektyw
    Hello MK

    Twoje teksty sa ciekawe i intrygujące. Masz w sobie odwagę, której wiele z nas brakuje. Zastanawia mnie czy możesz wygrać z Panem Owsiakiem. Wydaje mi się, że tak.

    Żeby wygrać (jeśli tego chcesz) powinieneś między innymi wzbudzać zaufanie. Dla mnie jestes czlowiekiem godnym zaufania. Dla wielu jednak nie jestes. Na przykład przez to w jaki sposób się ubierasz. Zanim zaczniesz sie na mnie denerwować przeczytaj poniższą analogię.

    Kiedyś głośno było o pewnym kierowcy F1 który miał niesamowity talent ale i jedną wadę – był zbyt uparty. Nie chciał na czas wyścigów wkładać niesamowicie drogich kombinezonów, które sprawiały, że pocenie kierowcy podczas jazdy malało praktycznie do zera. Uważał, że tańsze kombinezony  są również dobre. Pod koniec  jednego z wyścigów na prostym odcinku drogi  ów kierowca uległ wypadkowi i już nigdy nie powrócił do jazdy. 

    MK nie musisz pałać zachwytem do koszul i garniturów ale to w jaki sposób sie ubierasz ma dla osób które z WLASNEJ NIEPRZYMUSZONEJ WOLI daja pieniadze na WOSP ogromne znaczenie.

    Masz odwage której wielu z nas brakuje. Wykorzystaj to. Może własnie tacy jak Ty powinni być u władzy w tym kraju.

    Dziekuję.
     

      • Marek Kotański miał
        taki ulubiony zwrot: jak ci 30 osób mówi, że jesteś pijany, to idź i się połóż.
        Od czasu technikum, w którym obowiązywał mundur marynarski, mam wstręt do gajerków i krawatów, ale na okoliczność chrzcin, ślubów i pogrzebów mam jedną marynarkę i spodnie z kantem.
        Jesteś socjologiem, proszę zrób taki eksperyment i okaż szacunek sądowi. Nie ubędzie Ci, a może dodać…

        • A ja będę dalej namawiał:
          A ja będę dalej namawiał: załóż panie Piotrze marynarkę!
          Tym właśnie się odróżnisz od błazna w czerwonych portkach – powagą i szacunkiem dla sądu.
          Weź panie Piotrze pod uwagę strój sędziego, adwokata.. toż to przebranie pajaca, a jednak zakładają to na siebie, stanowi to o 'powadze sądu' itd..

          Wiem wiem 'nie szata…', ale z drugiej strony 'jak Cię widzą tak Cię piszą'.
          W marynarce czystej koszuli  (spodnie mogą być dżinsy, tyle że niepowycierane) wyrażasz szacunek dla Wysokiego Sądu, od razu masz ugrany punkt +.
          A może z innej strony: czyż nie chcesz pokazać że pajac w czerwonych portkach to tylko pajac i jaka jest przepaść pomiędzy nim a resztą inteligentnych?
          Czyż sprzeciwu nie budzi to właśnie pajacowanie, uczenie maszej młodzieży 'róbta co chceta' zero szacunku, zero powagi… zero tradycji, teraz liczy się 'oj… bedzie sie działo..'.

          pozdrawiam Marek

      • Ja wychowałem sie na wsi, a
        Ja wychowałem sie na wsi, a moja rodzina to rolnicy z dziada pradziada. Mój dziadek skończył o ile dobrze pamietam 5 klas przedwojennej podstawówki, a całe jego życie skupiało sie wokół pracy na roli. Podstawowe ubranie jakie nosił to były gumofilce, kaszkiet i kufajka. Ale w szafie miał jeden garnitur (najlepszy na jaki było go stać) i do koscioła i do sądu chodził zawsze w czysciutkim garniturze, wyprasowanej koszuli, pod krawatem i wypastowanych butach w których można byłoby sie przeglądać. Do koscioła chodził ubrany tak a nie inaczej bo powaznie traktował swoja wiarę. A do sadu nie dlatego, żeby uważał komunistyczne sadownictwo jako coś godnego zaufania, ale po to, żeby temu konkretnemu sędziemu pokazać, że go szanuje ale i że sam też na szacunek zasługuje. I to zawsze skutkowało. Nadal pozostawał chopem ze wsi, który mówił jak chłop ze wsi. Nie potrafił wysławiać się tak kwieciście, uroczyscie itd. jak adwokaci strony przeciwnej. Ale dzieki temu że był w garniturze to sedzia nie uważał go za wioskowego głupka, tylko za poważnego człowieka który zasługuje na uczciwy proces. Dodam ze dziadek jako człowiek dość otwarcie wyrażajacy swoje opinie w sądzie lądował z podobnych paragrafów jak Pan. I udało mu sie nawet  uniknąć w głębokiej komunie wyroku za znieważenie miejscowego komunistycznego urzednika (sąd uznał że publiczne określenie go pijakiem, kur..rzem i kilkoma innymi zaszczytnymi epitetami nie było obrazą tylko opisem rzeczywistości). To prawda, że nie szata zdobi człowieka, ale sedziowie przyzwyczajeni są do pewnego rytuału i (choćby podświadonie) mogą źle reagować na odstepstwa od tego rytuału. Sędzia też człowiek. A każdy rozumny wie, że jeżeli sędzia w Pana procesie uzna, że ma Pan rację, to media (i nie tylko) będą na nim psy wieszać. Więc ze zwykłej ludzkiej życzliwości załóż Pan garnitur, żeby sędzia miał poczucie że go Pan szanuje i że jest sens w uczciwym wykonywaniu jego roboty. Niech chłopina ma też jakies przyjemności z uczciwej pracy a nie tylko obelgi ze strony wyznawców. 🙂

  15. obiektyw 2
    MK

    Zadałeś sobie pytanie w jaki sposób miałbyś wzbudzać wiarygodność zakładając kostium. W moim poście wybrałem odnośnie tego (kostiumu)  zbyt ekscentryczną analogię.
    Powiem tak to że Ty możesz mieć wysokie IQ to nie znaczy, że wszyscy mają to szczęście żeby mieś wysokie IQ.
    To że w Polsce 80% społeczeństwa deklaruje, że są katolikami to nie znaczy, że w Indiach 80% deklaruje, żę są katolikami.
    W różnych sytuacjach ludzie przez  wzgląd na tradycię chcą zeby obowiązywały ich różne normy. Inne w różnych krajach w różnych instytucjach itd.

    Jeżeli to prawda co napisałeś o WOSP to wielu ludzi w Polsce chce, żebyś wygrał proces z Owsiakiem. Duża liczba chce pewnie żebyś poszedł o wiele dalej. Jednak nie zrobisz tego
    zachowując normy które w danym momencie rozumie jedynie ułamek procenta.

    pozdrowienia

      

    • Tego jeszczew historii blogowiska nie było.
      Internet ubiera  Matkę Kurkę, bo chce, żeby wygrał na każdym polu.
      Marynarka, koszula bez krawata i ciemne jeansy  byłyby bardzo ok., też jestem za.
      Prezes to czyta, pomysł ukradnie  i wystroi sie w garnitur  w kolorze okularów, bo też chce wygrać 🙂 Ostrzegam!

  16. obiektyw 2
    MK

    Zadałeś sobie pytanie w jaki sposób miałbyś wzbudzać wiarygodność zakładając kostium. W moim poście wybrałem odnośnie tego (kostiumu)  zbyt ekscentryczną analogię.
    Powiem tak to że Ty możesz mieć wysokie IQ to nie znaczy, że wszyscy mają to szczęście żeby mieś wysokie IQ.
    To że w Polsce 80% społeczeństwa deklaruje, że są katolikami to nie znaczy, że w Indiach 80% deklaruje, żę są katolikami.
    W różnych sytuacjach ludzie przez  wzgląd na tradycię chcą zeby obowiązywały ich różne normy. Inne w różnych krajach w różnych instytucjach itd.

    Jeżeli to prawda co napisałeś o WOSP to wielu ludzi w Polsce chce, żebyś wygrał proces z Owsiakiem. Duża liczba chce pewnie żebyś poszedł o wiele dalej. Jednak nie zrobisz tego
    zachowując normy które w danym momencie rozumie jedynie ułamek procenta.

    pozdrowienia

      

    • Tego jeszczew historii blogowiska nie było.
      Internet ubiera  Matkę Kurkę, bo chce, żeby wygrał na każdym polu.
      Marynarka, koszula bez krawata i ciemne jeansy  byłyby bardzo ok., też jestem za.
      Prezes to czyta, pomysł ukradnie  i wystroi sie w garnitur  w kolorze okularów, bo też chce wygrać 🙂 Ostrzegam!

  17. akurat jestem przekonany, że
    akurat jestem przekonany, że sąd odstąpi od wymierzenia kary ze względu na niską szkodliwość społeczną i brak realnych przesłanek odnośnie zagrożenia zdrowia bądź życia…jeżeli już chcesz skarżyć, to prędzej podciągnij to pod art 256 kk i art 216 kk

  18. akurat jestem przekonany, że
    akurat jestem przekonany, że sąd odstąpi od wymierzenia kary ze względu na niską szkodliwość społeczną i brak realnych przesłanek odnośnie zagrożenia zdrowia bądź życia…jeżeli już chcesz skarżyć, to prędzej podciągnij to pod art 256 kk i art 216 kk

  19. Też mi sensacja…
    Typowy bolszewicki przygłup przemawiający w swym rodzinnym, resortowym narzeczu knajackim, które wyssał z mlekiem ojca. Internet jest pełen tego ścierwa spamującego pod legionem nicków. Taki towarzysz Multinikow. Nie potrafią zdania sklecić bez ujawnienia swych katolofobii. Są rezultatem już prawie 100 lat bolszewickiej, prymitywnej aczkolwiek wystarczającej na ćwierćinteligentów tresury. To tylko psy, prawdziwym problemem są ich treserzy, pasterze i hodowcy.
    Pozdrowienia dla MK! 🙂

  20. Też mi sensacja…
    Typowy bolszewicki przygłup przemawiający w swym rodzinnym, resortowym narzeczu knajackim, które wyssał z mlekiem ojca. Internet jest pełen tego ścierwa spamującego pod legionem nicków. Taki towarzysz Multinikow. Nie potrafią zdania sklecić bez ujawnienia swych katolofobii. Są rezultatem już prawie 100 lat bolszewickiej, prymitywnej aczkolwiek wystarczającej na ćwierćinteligentów tresury. To tylko psy, prawdziwym problemem są ich treserzy, pasterze i hodowcy.
    Pozdrowienia dla MK! 🙂