Reklama

Dżentelmen na fotografii był łaskaw wypić o parę piw za dużo albo w ogóle ma taki krewki charakter i pełen polotu styl bycia. Za chwilę wkleję całą poezję żarliwego obrońcy szlachetnej akcji oklejonej serduszkiem, ale wcześniej chciałbym coś bardzo wyraźnie zakomunikować. Nigdy nie wyciągałem żadnych konsekwencji prawnych wobec anonimowych smarkaczy, którzy sobie odreagowują burzę hormonów przy pomocy brzydkich wyrazów posyłanych na moją skrzynkę lub bezpośrednio pod moim adresem i to się nie zmieni. Nie mam focha! Zupełnie inaczej będę reagował na groźby karalne posyłane przez powiatowych chłopców z ferajny, którym nie hormony, ale sterydy i piwo z „Biedronki” zgniatają czaszkę podciśnieniowo. Jak wiadomo na próżnię działa siła wprost proporcjonalna do skali spustoszenia pod deklem. Osobniki zapewniające, że nie żartują będą traktowane z całą powagą, każdy z osobna i wszyscy razem skończą jak Dariusz Rajczyk – zajmie się nimi policja i kodeks karny, ściślej art. 190. Wczoraj pisałem, że pewne zachowania są śmieszne, niewarte uwagi, dziś zdania nie zmieniam, natomiast zmieniły się zachowania. Sztang nie wyciskam, „z karata” przyłożyć nie umiem, zresztą chyba tylko raz w podstawówce pobiłem się na pięści, ale publicznie oświadczam, że z takim karkami, jak pan Darek będę postępował bezlitośnie. Zaczynam od kodeksu karnego, kończę na pozwach o naruszenie dóbr osobistych i puszczam w jednych stringach do celi pełnej przystojnych recydywistów. Zgodnie z kodeksem karnym osoba powiadamiająca o groźbie karalnej musi mieć poczucie zagrożenia. Da się z tego po męsku wybrnąć? Owszem, jeśli chodzi o ten typ fanów świeckiej nowoczesności, to bez żadnych ogródek i udawania herosa powiem – boję się takich ludzi, bardzo się boję, bo oni mają obłęd w oczach nawet za ciemnymi okularami „italo disco”. Tyle ode mnie, teraz materiał dowodowy dostarczony przez Dariusza R i przesłany do prokuratury.

Tadek ,,obciągacz,,Rydzyk (darekpiaskowa@gmail.com) wysłał/a wiadomość korzystając z formularza kontaktu na http://kontrowersje.net/contact.

Reklama

Witam,niedojeby katolickie!!! Zapewniam,że przez cały czas jesteście obserwowani.Dla większości mądrej części polaków,jesteście tylko zwykłym,śmierdzącym,pierdolniętym pokładem,kościelnego gówna!!!

Pierdolę was,całą sektę katolicką z jebanymi pedofilami i złodziejami!!! Chuj w dupę katolikom!!!!”

1375022_483059641798956_140302245_n.jpg

Reklama

108 KOMENTARZE

  1. obiektyw
    Hello MK

    Twoje teksty sa ciekawe i intrygujące. Masz w sobie odwagę, której wiele z nas brakuje. Zastanawia mnie czy możesz wygrać z Panem Owsiakiem. Wydaje mi się, że tak.

    Żeby wygrać (jeśli tego chcesz) powinieneś między innymi wzbudzać zaufanie. Dla mnie jestes czlowiekiem godnym zaufania. Dla wielu jednak nie jestes. Na przykład przez to w jaki sposób się ubierasz. Zanim zaczniesz sie na mnie denerwować przeczytaj poniższą analogię.

    Kiedyś głośno było o pewnym kierowcy F1 który miał niesamowity talent ale i jedną wadę – był zbyt uparty. Nie chciał na czas wyścigów wkładać niesamowicie drogich kombinezonów, które sprawiały, że pocenie kierowcy podczas jazdy malało praktycznie do zera. Uważał, że tańsze kombinezony  są również dobre. Pod koniec  jednego z wyścigów na prostym odcinku drogi  ów kierowca uległ wypadkowi i już nigdy nie powrócił do jazdy. 

    MK nie musisz pałać zachwytem do koszul i garniturów ale to w jaki sposób sie ubierasz ma dla osób które z WLASNEJ NIEPRZYMUSZONEJ WOLI daja pieniadze na WOSP ogromne znaczenie.

    Masz odwage której wielu z nas brakuje. Wykorzystaj to. Może własnie tacy jak Ty powinni być u władzy w tym kraju.

    Dziekuję.
     

      • Marek Kotański miał
        taki ulubiony zwrot: jak ci 30 osób mówi, że jesteś pijany, to idź i się połóż.
        Od czasu technikum, w którym obowiązywał mundur marynarski, mam wstręt do gajerków i krawatów, ale na okoliczność chrzcin, ślubów i pogrzebów mam jedną marynarkę i spodnie z kantem.
        Jesteś socjologiem, proszę zrób taki eksperyment i okaż szacunek sądowi. Nie ubędzie Ci, a może dodać…

        • A ja będę dalej namawiał:
          A ja będę dalej namawiał: załóż panie Piotrze marynarkę!
          Tym właśnie się odróżnisz od błazna w czerwonych portkach – powagą i szacunkiem dla sądu.
          Weź panie Piotrze pod uwagę strój sędziego, adwokata.. toż to przebranie pajaca, a jednak zakładają to na siebie, stanowi to o 'powadze sądu' itd..

          Wiem wiem 'nie szata…', ale z drugiej strony 'jak Cię widzą tak Cię piszą'.
          W marynarce czystej koszuli  (spodnie mogą być dżinsy, tyle że niepowycierane) wyrażasz szacunek dla Wysokiego Sądu, od razu masz ugrany punkt +.
          A może z innej strony: czyż nie chcesz pokazać że pajac w czerwonych portkach to tylko pajac i jaka jest przepaść pomiędzy nim a resztą inteligentnych?
          Czyż sprzeciwu nie budzi to właśnie pajacowanie, uczenie maszej młodzieży 'róbta co chceta' zero szacunku, zero powagi… zero tradycji, teraz liczy się 'oj… bedzie sie działo..'.

          pozdrawiam Marek

      • Ja wychowałem sie na wsi, a
        Ja wychowałem sie na wsi, a moja rodzina to rolnicy z dziada pradziada. Mój dziadek skończył o ile dobrze pamietam 5 klas przedwojennej podstawówki, a całe jego życie skupiało sie wokół pracy na roli. Podstawowe ubranie jakie nosił to były gumofilce, kaszkiet i kufajka. Ale w szafie miał jeden garnitur (najlepszy na jaki było go stać) i do koscioła i do sądu chodził zawsze w czysciutkim garniturze, wyprasowanej koszuli, pod krawatem i wypastowanych butach w których można byłoby sie przeglądać. Do koscioła chodził ubrany tak a nie inaczej bo powaznie traktował swoja wiarę. A do sadu nie dlatego, żeby uważał komunistyczne sadownictwo jako coś godnego zaufania, ale po to, żeby temu konkretnemu sędziemu pokazać, że go szanuje ale i że sam też na szacunek zasługuje. I to zawsze skutkowało. Nadal pozostawał chopem ze wsi, który mówił jak chłop ze wsi. Nie potrafił wysławiać się tak kwieciście, uroczyscie itd. jak adwokaci strony przeciwnej. Ale dzieki temu że był w garniturze to sedzia nie uważał go za wioskowego głupka, tylko za poważnego człowieka który zasługuje na uczciwy proces. Dodam ze dziadek jako człowiek dość otwarcie wyrażajacy swoje opinie w sądzie lądował z podobnych paragrafów jak Pan. I udało mu sie nawet  uniknąć w głębokiej komunie wyroku za znieważenie miejscowego komunistycznego urzednika (sąd uznał że publiczne określenie go pijakiem, kur..rzem i kilkoma innymi zaszczytnymi epitetami nie było obrazą tylko opisem rzeczywistości). To prawda, że nie szata zdobi człowieka, ale sedziowie przyzwyczajeni są do pewnego rytuału i (choćby podświadonie) mogą źle reagować na odstepstwa od tego rytuału. Sędzia też człowiek. A każdy rozumny wie, że jeżeli sędzia w Pana procesie uzna, że ma Pan rację, to media (i nie tylko) będą na nim psy wieszać. Więc ze zwykłej ludzkiej życzliwości załóż Pan garnitur, żeby sędzia miał poczucie że go Pan szanuje i że jest sens w uczciwym wykonywaniu jego roboty. Niech chłopina ma też jakies przyjemności z uczciwej pracy a nie tylko obelgi ze strony wyznawców. 🙂

  2. obiektyw
    Hello MK

    Twoje teksty sa ciekawe i intrygujące. Masz w sobie odwagę, której wiele z nas brakuje. Zastanawia mnie czy możesz wygrać z Panem Owsiakiem. Wydaje mi się, że tak.

    Żeby wygrać (jeśli tego chcesz) powinieneś między innymi wzbudzać zaufanie. Dla mnie jestes czlowiekiem godnym zaufania. Dla wielu jednak nie jestes. Na przykład przez to w jaki sposób się ubierasz. Zanim zaczniesz sie na mnie denerwować przeczytaj poniższą analogię.

    Kiedyś głośno było o pewnym kierowcy F1 który miał niesamowity talent ale i jedną wadę – był zbyt uparty. Nie chciał na czas wyścigów wkładać niesamowicie drogich kombinezonów, które sprawiały, że pocenie kierowcy podczas jazdy malało praktycznie do zera. Uważał, że tańsze kombinezony  są również dobre. Pod koniec  jednego z wyścigów na prostym odcinku drogi  ów kierowca uległ wypadkowi i już nigdy nie powrócił do jazdy. 

    MK nie musisz pałać zachwytem do koszul i garniturów ale to w jaki sposób sie ubierasz ma dla osób które z WLASNEJ NIEPRZYMUSZONEJ WOLI daja pieniadze na WOSP ogromne znaczenie.

    Masz odwage której wielu z nas brakuje. Wykorzystaj to. Może własnie tacy jak Ty powinni być u władzy w tym kraju.

    Dziekuję.
     

      • Marek Kotański miał
        taki ulubiony zwrot: jak ci 30 osób mówi, że jesteś pijany, to idź i się połóż.
        Od czasu technikum, w którym obowiązywał mundur marynarski, mam wstręt do gajerków i krawatów, ale na okoliczność chrzcin, ślubów i pogrzebów mam jedną marynarkę i spodnie z kantem.
        Jesteś socjologiem, proszę zrób taki eksperyment i okaż szacunek sądowi. Nie ubędzie Ci, a może dodać…

        • A ja będę dalej namawiał:
          A ja będę dalej namawiał: załóż panie Piotrze marynarkę!
          Tym właśnie się odróżnisz od błazna w czerwonych portkach – powagą i szacunkiem dla sądu.
          Weź panie Piotrze pod uwagę strój sędziego, adwokata.. toż to przebranie pajaca, a jednak zakładają to na siebie, stanowi to o 'powadze sądu' itd..

          Wiem wiem 'nie szata…', ale z drugiej strony 'jak Cię widzą tak Cię piszą'.
          W marynarce czystej koszuli  (spodnie mogą być dżinsy, tyle że niepowycierane) wyrażasz szacunek dla Wysokiego Sądu, od razu masz ugrany punkt +.
          A może z innej strony: czyż nie chcesz pokazać że pajac w czerwonych portkach to tylko pajac i jaka jest przepaść pomiędzy nim a resztą inteligentnych?
          Czyż sprzeciwu nie budzi to właśnie pajacowanie, uczenie maszej młodzieży 'róbta co chceta' zero szacunku, zero powagi… zero tradycji, teraz liczy się 'oj… bedzie sie działo..'.

          pozdrawiam Marek

      • Ja wychowałem sie na wsi, a
        Ja wychowałem sie na wsi, a moja rodzina to rolnicy z dziada pradziada. Mój dziadek skończył o ile dobrze pamietam 5 klas przedwojennej podstawówki, a całe jego życie skupiało sie wokół pracy na roli. Podstawowe ubranie jakie nosił to były gumofilce, kaszkiet i kufajka. Ale w szafie miał jeden garnitur (najlepszy na jaki było go stać) i do koscioła i do sądu chodził zawsze w czysciutkim garniturze, wyprasowanej koszuli, pod krawatem i wypastowanych butach w których można byłoby sie przeglądać. Do koscioła chodził ubrany tak a nie inaczej bo powaznie traktował swoja wiarę. A do sadu nie dlatego, żeby uważał komunistyczne sadownictwo jako coś godnego zaufania, ale po to, żeby temu konkretnemu sędziemu pokazać, że go szanuje ale i że sam też na szacunek zasługuje. I to zawsze skutkowało. Nadal pozostawał chopem ze wsi, który mówił jak chłop ze wsi. Nie potrafił wysławiać się tak kwieciście, uroczyscie itd. jak adwokaci strony przeciwnej. Ale dzieki temu że był w garniturze to sedzia nie uważał go za wioskowego głupka, tylko za poważnego człowieka który zasługuje na uczciwy proces. Dodam ze dziadek jako człowiek dość otwarcie wyrażajacy swoje opinie w sądzie lądował z podobnych paragrafów jak Pan. I udało mu sie nawet  uniknąć w głębokiej komunie wyroku za znieważenie miejscowego komunistycznego urzednika (sąd uznał że publiczne określenie go pijakiem, kur..rzem i kilkoma innymi zaszczytnymi epitetami nie było obrazą tylko opisem rzeczywistości). To prawda, że nie szata zdobi człowieka, ale sedziowie przyzwyczajeni są do pewnego rytuału i (choćby podświadonie) mogą źle reagować na odstepstwa od tego rytuału. Sędzia też człowiek. A każdy rozumny wie, że jeżeli sędzia w Pana procesie uzna, że ma Pan rację, to media (i nie tylko) będą na nim psy wieszać. Więc ze zwykłej ludzkiej życzliwości załóż Pan garnitur, żeby sędzia miał poczucie że go Pan szanuje i że jest sens w uczciwym wykonywaniu jego roboty. Niech chłopina ma też jakies przyjemności z uczciwej pracy a nie tylko obelgi ze strony wyznawców. 🙂

  3. obiektyw 2
    MK

    Zadałeś sobie pytanie w jaki sposób miałbyś wzbudzać wiarygodność zakładając kostium. W moim poście wybrałem odnośnie tego (kostiumu)  zbyt ekscentryczną analogię.
    Powiem tak to że Ty możesz mieć wysokie IQ to nie znaczy, że wszyscy mają to szczęście żeby mieś wysokie IQ.
    To że w Polsce 80% społeczeństwa deklaruje, że są katolikami to nie znaczy, że w Indiach 80% deklaruje, żę są katolikami.
    W różnych sytuacjach ludzie przez  wzgląd na tradycię chcą zeby obowiązywały ich różne normy. Inne w różnych krajach w różnych instytucjach itd.

    Jeżeli to prawda co napisałeś o WOSP to wielu ludzi w Polsce chce, żebyś wygrał proces z Owsiakiem. Duża liczba chce pewnie żebyś poszedł o wiele dalej. Jednak nie zrobisz tego
    zachowując normy które w danym momencie rozumie jedynie ułamek procenta.

    pozdrowienia

      

    • Tego jeszczew historii blogowiska nie było.
      Internet ubiera  Matkę Kurkę, bo chce, żeby wygrał na każdym polu.
      Marynarka, koszula bez krawata i ciemne jeansy  byłyby bardzo ok., też jestem za.
      Prezes to czyta, pomysł ukradnie  i wystroi sie w garnitur  w kolorze okularów, bo też chce wygrać 🙂 Ostrzegam!

  4. obiektyw 2
    MK

    Zadałeś sobie pytanie w jaki sposób miałbyś wzbudzać wiarygodność zakładając kostium. W moim poście wybrałem odnośnie tego (kostiumu)  zbyt ekscentryczną analogię.
    Powiem tak to że Ty możesz mieć wysokie IQ to nie znaczy, że wszyscy mają to szczęście żeby mieś wysokie IQ.
    To że w Polsce 80% społeczeństwa deklaruje, że są katolikami to nie znaczy, że w Indiach 80% deklaruje, żę są katolikami.
    W różnych sytuacjach ludzie przez  wzgląd na tradycię chcą zeby obowiązywały ich różne normy. Inne w różnych krajach w różnych instytucjach itd.

    Jeżeli to prawda co napisałeś o WOSP to wielu ludzi w Polsce chce, żebyś wygrał proces z Owsiakiem. Duża liczba chce pewnie żebyś poszedł o wiele dalej. Jednak nie zrobisz tego
    zachowując normy które w danym momencie rozumie jedynie ułamek procenta.

    pozdrowienia

      

    • Tego jeszczew historii blogowiska nie było.
      Internet ubiera  Matkę Kurkę, bo chce, żeby wygrał na każdym polu.
      Marynarka, koszula bez krawata i ciemne jeansy  byłyby bardzo ok., też jestem za.
      Prezes to czyta, pomysł ukradnie  i wystroi sie w garnitur  w kolorze okularów, bo też chce wygrać 🙂 Ostrzegam!

  5. akurat jestem przekonany, że
    akurat jestem przekonany, że sąd odstąpi od wymierzenia kary ze względu na niską szkodliwość społeczną i brak realnych przesłanek odnośnie zagrożenia zdrowia bądź życia…jeżeli już chcesz skarżyć, to prędzej podciągnij to pod art 256 kk i art 216 kk

  6. akurat jestem przekonany, że
    akurat jestem przekonany, że sąd odstąpi od wymierzenia kary ze względu na niską szkodliwość społeczną i brak realnych przesłanek odnośnie zagrożenia zdrowia bądź życia…jeżeli już chcesz skarżyć, to prędzej podciągnij to pod art 256 kk i art 216 kk

  7. Też mi sensacja…
    Typowy bolszewicki przygłup przemawiający w swym rodzinnym, resortowym narzeczu knajackim, które wyssał z mlekiem ojca. Internet jest pełen tego ścierwa spamującego pod legionem nicków. Taki towarzysz Multinikow. Nie potrafią zdania sklecić bez ujawnienia swych katolofobii. Są rezultatem już prawie 100 lat bolszewickiej, prymitywnej aczkolwiek wystarczającej na ćwierćinteligentów tresury. To tylko psy, prawdziwym problemem są ich treserzy, pasterze i hodowcy.
    Pozdrowienia dla MK! 🙂

  8. Też mi sensacja…
    Typowy bolszewicki przygłup przemawiający w swym rodzinnym, resortowym narzeczu knajackim, które wyssał z mlekiem ojca. Internet jest pełen tego ścierwa spamującego pod legionem nicków. Taki towarzysz Multinikow. Nie potrafią zdania sklecić bez ujawnienia swych katolofobii. Są rezultatem już prawie 100 lat bolszewickiej, prymitywnej aczkolwiek wystarczającej na ćwierćinteligentów tresury. To tylko psy, prawdziwym problemem są ich treserzy, pasterze i hodowcy.
    Pozdrowienia dla MK! 🙂