Paweł Kukiz pokazał w Lubinie program, ludzi i swoją wizję Polski

Prześlij dalej:

Zrobiła się 18.45, a o tej porze w Lubinie można robić to, co opisałem wyżej. Jak się ma szczęście i lubi polską piłkę, to jeszcze pozostaje przebić się na drugi koniec miasta i pójść na mecz albo po drodze zaliczyć parę knajp. Szczęścia nie miałem, liga w Polsce zacznie się dopiero za trzy tygodnie, knajpy wybiły mi z głowy osoby rodzinnie towarzyszące i pozostało skorzystać z okazji, którą niewątpliwie był festyn zorganizowany w ramach „Dni miasta Lubina”. Nie będę nadmiernie wchodził w opis ogólnego planu miejsca zabawy, bo to przecież wszyscy znają: dmuchane zamki, kręcące się karuzele, stragany i scena muzyczna, słowem klasyka. Byłbym jednak nieuczciwy, gdybym nie zauważył kilku nowości, przynajmniej dla mnie były to nowości. Na jednym ze straganów, chyba najmniejszym ze wszystkich, kilku młodych przedsiębiorców sprzedawało „pyry kręcone”. Nabijali ziemniaka w mundurku na jakąś maszynę prostą, a ta obierała pyrę w fikuśne spiralki. Potem na chwilę w rozgrzanym oleju zanurzali spiralkę i przekąska ekologiczna gotowa. Ludzie się za tym zabijali, kolejka jak do Megasamu w PRL. Druga atrakcja, to łuki, takie stylizowane na tatarskie, nie spodziewałem się, że tak szybko z mody wypadną plastikowe stroje rycerzy, ale stało się. Więcej nowości nie odnotowałem, no może z wyjątkiem tego, że teraz piwa na festynie nie kupisz za pieniądze, tylko za żetony, które kupujesz za pieniądze. Do lanego piwa w plastikowych kubkach był oczywiście chleb „na zakwasie” ze smalcem i tradycyjny lubiński oscypek na zimno lub na ciepło z żurawiną.

W tłumie znalazłem charakterystyczne towarzystwo, dzieci ciągną do łuków, ojcowie do żetonów, matki i żony zmęczone kaprysami zdławionym głosem uprzedzają, że „w domu z jednym i drugim porozmawiają”. O 19.00 jeszcze nic się w warstwie muzycznej nie działo, ale już od po 19.00 na scenę miały wchodzić pierwsze zespoły, między innymi: „Domowe melodie” i „Sokół i Marysia Starosta”. Prawdziwą atrakcją, zresztą nie po raz pierwszy na „Dniach miasta Lubina”, miał być i był legendarny wokalista trzech pokoleń Krzychu Krawczyk. Na koniec, około godziny 22.00 zaśpiewał Paweł Kukiz, był lider zespołu „Piersi”, któremu towarzyszyli muzycy z bliżej nieznanego mi zespołu „Kukiz i Piersi”. Nie wiem jak wypadły koncerty „Sokoła i Marysi Starosty”, czy „Domowych melodii”, a ciekaw byłem tych nowości. Również nie widziałem gwiazd, bo rodzina uznała, że nie chce płynąć „Prostakiem w długi rejs”, a z klasyki polskiej piosenki wolą innych wykonawców. No i to tyle jeśli chodzi o konwencję nieistniejącego ruchu Pawła Kukiza, która w ostatniej chwili, na przełomie maja i czerwca, została dopasowana do „Dni miasta Lubina”.

Aneks

Strony

42819 liczba odsłon
Obrazek użytkownika Matka Kurka

Autor artykułu: Matka Kurka

41 (liczba komentarzy)

  1. Snilo mi sie, ze PiS otrzymal... majority government.
    Mam nadzieje, ze sen sie sprawdzi i... nie przedawni do pazdziernika!? );

  2. <fstyd>

  3. rock'n'rollowca który poszedł w politykę i mu się udało. Poza Jello Biafrą z Dead Kannedys, którego Green Party wystawiła na prezia USA, bardziej jako żart, nic mi nie przychodzi do głowy. Przypadek Cugowskiego pomijam, bo to po prostu polityczny segment celebrytów, więc PiS mógł równie dobrze wystawić do senatu sportowca, aktora lub Irenę Santor.

    Jak młodociani wyszaleją się w wakacje, a starszy elektorat, walący kolejnego browca przy smutnej kiełbasie z grilla, któren "o take Polskie walczy" i "żeby im ten Kukiz doj..ał",  jak trzeba będzie we wrześniu zakasać rękawki, bo w portfelu puchy, to może nadejdzie chwila refleksji głębsza niż rozterki nad losem Krysi Lubicz. Taką mam koncepcję i w to wierzę, bo w końcu w coś wierzyć trzeba.   

  4. avatar

    Każda rewolucja musi mieć swoje tempo i czyny. Kukiz dobrze zaczął od 20% znikąd, ale to jedyny czyn i dalej będzie coraz wolniej. Zrobił wynik i ktoś go zaczął "robić", śmierdzi mi to doradcą Stonogi, bo Lepper i Palikot był identycznie robiony, ale głowy nie dam.

  5. Pierwszy smutnie skończył, drugi żałośnie. Ciekawe czy bukmacherzy przyjmują zakłady jak skończy Kukiz?

    "Kukiz dobrze zaczął od 20% znikąd". Nagrał też jedną dobrą płytę "My są Amerykany", czegoś takiego nie było na polskim rynku, potem już tylko była kupa. Może ten typ tak ma. Są artyści, którzy nagrali tylko jedną dobrą płytę, [edit] bo potem wzieli ich w swoje ręce menedżerowie lub chłopcy z wytwórni płytowych. Skojarzenie samo się nasuwa.

  6. Myślę, że wersja z Lepperem jest bardziej prawdopobobna... Co do Palikota, od razu było widać jakie ma zadanie, obrzucać błotem Kaczyńskiego i PiS. Media pokazywały Kaczyńskiego obrzuconego błotem, a Tusk z oddali mówił "Oni się rzucają błotem!"

  7. Zasmislem sie w glos, jak porownal siebie do "aktora" ...wielkiego Prezydenta USA Ronalda Reagana!
    ...a to ci dopiero woodstock'owiec jeden! ); 

  8. A ja zawiedziona nie jestem dzisiejszym tekstem, może dlatego, że mam podobne zboczenie jak autor tj. jak tylko ruszę między ludzi to strzygę uszami, wnikliwie obserwuje reakcje, mózg paruje od analiz na poczekaniu, a w domu już na spokojnie dzielę się wnioskami z połówką.
    Co do poprzednich tekstów to mam spore zaległości, więc czeka mnie nadrabianie o tym co tam u Kukiza na zapleczu w trawie piszczy.

  9. GUGAŁA w telewizji mówi , że są tylko trzy kolory .Oj coś mi się zdaje ,że LGBT zrobi mu JESIEŃ ŚREDNIOWIECZA....

  10. No sprawdziłem w telefonie, bo se zrobiłem zdjęcie pod tęczą gdy byłem ostatnio. Są cztery kolory. Czerwony, żolty, zielony i niebieski.Zielony ledwo widoczny, trzeba rozcapierzyć palce po ekranie żeby powiększyć i dostrzec ten czwarty.

  11. Ty weź nie przerażaj,
    Ty weź się odzywaj, że żyjesz, że jesteś!
    Bo człowiek wchodzi co chwilę, a tu nic.
    Ty nie wal w ch…ja, bo się człowiek przerazić może, że Cię coś spotkało.
    No co Ty Matka Kurka?,
    Serca nie masz?!
    Czy ki ch…j?

    To za wczorajsze !!!
    Ty !!!

  12. Strony