Panie Owsiak, mam przed sobą średnio skomplikowane zadanie i wiem, że roboty nie spieprzę

Prześlij dalej:

Wymądrzałem się tysiące razy na temat strategii i kontrolowania emocji w boju o skuteczny finał dowolnej sprawy. Tyle było we mnie teorii, którą podzieliłem się pisząc setki felietonów. Przyszedł czas, że doradzam sam sobie i to nie jest przejaw skrajnej megalomanii, ale praktyczne zastosowanie teoretycznych wskazówek. Nic z tego „Jurek”, krzycz sobie i rzucaj mięsem na Berdyczów, ja się z „Jurkiem” w kisielu kąpał nie będę, do zobaczenia 26 listopada w Złotoryi, tam gdzie sąd rejonowy „Jurka” na rozprawę zaprosił. Pyskowanie na odległość mnie nie interesuje, zresztą to co krzyczał „Jurek” do blogerów było tak słabe, że w klasztorze Karmelitanek da się usłyszeć ostrzejsze i radośniejsze kawałki. Proces z Jerzym Owsiakiem ma dla mnie jeden najważniejszy aspekt, mianowicie jestem przekonany, że za fasadą coraz bardziej tandetnych spektakli z cyklu światło, dźwięk i parę „kurtyzan” rzuconych dla podtrzymania emocji, kryje się strach Owsiaka. Czego się boi? Wydaje mi się, że uważny obserwator ostatnich popisów „Jurka” nie ma wątpliwości, że powód strachu jest jeden, ale ostateczny. Prawda o przepływach finansowych między WOŚP i Złotym Melonem paraliżuje i podpowiada coraz bardziej niemądre „argumenty”. Trochę ironizuję, ale z drugiej strony naprawdę nie chciałbym być na miejscu mecenasa Jacka Zagajewskiego, bo tylu głupot ilu narobił w kontekście procesu klient mecenasa, najzwyczajniej w świecie przykryć się nie da. Mogę być tylko wdzięczny, że Jerzy Owsiak mówi na okrągło o niczym, międląc słowa bez znaczenia, a mimo wszystko nie jest w stanie się powstrzymać przed okazaniem swojego strachu. I ma się czego bać, ponieważ jego problem jest podwójny.

Gdyby jeszcze chodziło o to, że „Złoty Melon” wyciąga z WOŚP w miarę rozsądne kwoty przeznaczone na trochę wyższy standard życia, niż mają na przykład politycy, wówczas dałoby się przeprowadzić bardzo szybką akcję wykończającą Matkę Kurkę jednym ruchem. Trudno mi wskazać ostateczną kwotę, w górnej granicy, ale przypuszczam, że 999 tysięcy pozwoliłoby Owsiakowi wyjść z twarzą. Wystarczy porównać ten milion z 50 milionami, następnie pokazać parę dzieci w inkubatorach z serduszkiem, parę starców bez odleżyn, byle nie z kardiologii, i mamy gotową skalę „niewyobrażalnej pomocy”, przy minimalnym kawałku tortu dla siebie. Po ciężkiej pracy, każdy ma prawo do godziwej zapłaty, pewnie niejeden by zębami zazgrzytał, w końcu milion rocznie wyciągnięty z puszek to kwota, która robi wrażenie, ale po odpaleniu światełek do nieba i paru przebojach chwytających za serce sprawa rozeszłaby się po kościach. Pierwszy problem Owsiaka polega na samym fakcie ukrywania przepływów finansowych między WOŚP i Złotym Melonem, ale drugi, znacznie poważniejszy, nazywa się skala tych przepływów. Szanowni donatorzy, sam Owsiak powołując się na publikację „Wprost” mówi, że gazeta napisała prawdę, tylko trochę przesadziła z wydźwiękiem, w tej gazecie czytamy, że w roku 2011 przychody Złotego Melona wyniosły 11 milionów. „Jurek” swój stan posiadania tłumaczył niczym Sławek Zegarek Podróbka. Zaczął coś się jąkać, że kasę zarobił na wykładach, a potem szybko dodał, że w razie dalszych pytań skontaktuje się z prawnikiem.

Strony

22092 liczba odsłon
Obrazek użytkownika Matka Kurka

Autor artykułu: Matka Kurka

16 (liczba komentarzy)

  1. avatar

    Miło patrzeć, jak milicyjny potomek, propagator trywialnego "róbta co chceta", czerwienieje na gębie. Jednocześnie stara się wprowadzić drobną zmianę na: "robta, jak my chcemy"! Powodzenia MK. Na pewno nie będziesz osamotniony.

  2. Klasyczny filantrop jest bogaczem, bo skoro rozdaje biednym swoje pieniądze, to musi mieć z czego dać.
    Owsiak to filantrop nowoczesny, rozdający wylącznie cudze datki, więc wypada aby był gołodupcem, i działał dla samej radości dobrej zabawy o której ostatnio mówi. Ostatecznie można przyznać, że skoro traci swój prywatny czas dla dobra ludzi, to jakaś drobna rekompensata mu się należy. Coś w pobliżu średniej krajowej, aby nie kłuło w oczy ubogich.
    Jeśli jednak faktycznie dorobił się grubego szmalu i lokat w nieruchomościach, to powinien mocno się wytłumaczyć, wszystko sprzedać i wpłacić na NFZ czy zrobić coś podobnego.
    Organizator pomocy dorabiający się na niej milionów, to spory zgrzyt moralny, nawet jeśli w papierach wszystko jest legalne.
    Zbierać drobne datki od ubogich samemu siedząc na worku forsy?
    Chyba że to co mówią to niecne plotki i Owsiak nic nie ma poza pensyjką z WOŚP.

  3. "z puchy nie bierzemy ani grosza" to są słowa Owsiaka. Jeden grosz to jest 1/100 złotówki - gdyby Owsiak miał wątpliwości. Cóź, trzeba chyba będzie zmienić slogan - "z puchy bierzemy co piątą złotówkę do kieszeni Jurka" hi hi hi

  4. Odnośnie mediów (Wprost, TVR) - wydaje mi się, że one nie muszą się bać, mogą podać suche fakty ze sprawozdań fundacji WOŚP i prosić o szczegółowe wyjaśnienia (czyli faktury, które stoją za ogólnymi stwierdzeniami ze sprawozdań fundacji). Nie muszą od razu pisać/mówić, że Owsiak jest złodziejem, czy postępuje nieetycznie.
    Zresztą mamy teraz sprawę Sławka "Tik-Taka" Nowaka, który straszył "Wprost" mecenasem Giertychem żądajac zakazu sprzedaży tygodnika i zabezpieczenia na rzecz przeprosin w kwocie 30mln zł. Jak teraz kończy Sławek Nowak? http://www.wpro...
    Skoro media i to "nasze" nie chcą się brać za ten temat, to niech przynajmniej informują o Twoich działaniach i przebiegu procesu (i to na miejscu). Jeżeli są strachliwe, to ich nie kupuję.

  5. kiedys podano liste udzialu 'koszty wlasne' vs 'co zostalo dla biednych'

    najlepiej wypadl naczelny Solvation Army - jego roczna pensja to smiesznie mala kwota ok 5 tys dolcow - natomiast szefowa amerykanskiego Czerwonego Krzyza kosila kilka melonow

    wiele 'organizacji charytatywnych' ma 'koszty wlasne' dochodzace do 80% zebranegp do puchy... moze sie okazac, ze orkiestra jurka miesci sie w grupie tych ostatnich
    a jurka wyglad, prezencja i krasomowstwo odpowiadaja takiej tezie

    MK pogon go

  6. biorąc pod uwagę koszty publicznej rokrocznej zadymy ... 

  7. Cóż, w tych pięknych okolicznościach przyrody należy serdecznie życzyć powodzenia i wytrwałości, co niniejszym czynię.

    Pozdrawiam

  8. Serdecznie proszę o podanie godziny rozprawy, przyjdę po autograf do "Berka"

  9. Co się stało takiego, że tak Ci się optyka zmieniła. Mam nadzieję, że piszesz co do doprowadziło do Twojej aż takiej przemiany.

  10. avatar

    Wygłada na to, że postanowił myśleć Kurka samodzielnie. Wystarczy na początek odpiąć wtyczkę od Matrixa zasilanego przez polakożerców, jak Szechter, bohaterów bezpieki, jak Wałęsa, czy innych pieszczoszków atrapy państwa utworzonej przez ludzi bez honoru z Kiszczakiem i wroną na czele. Jak raz człowiek zacznie grzebać głębiej w oparach III RP i znajdzie korzenie, to już nigdy nie da się znowu omamić.

  11. Strony