Panie Jerzy O. przyjmuję zaproszenie do ASP i wysyłam zaproszenie do sądu!

Prześlij dalej:

Starym zwyczajem kolegów swojego taty, Jerzy O. postanowił wyprodukować „śmieszny żart”, czyli w języku resortowym prowokację. Na swoim blogu pan prezes zaprosił mnie na „Przystanek Woodstock” i do ASP, o ile dobrze kojarzę jest to jakiś tamtejszy WUML, gdzie wykładał towarzysz Balcerowicz i będzie wykładać towarzyszka Środa. Z taką lekką nieśmiałością odnoszę się do tej zgranej socjotechniki, która polega na obrzucaniu łajnem gościa, by za chwilę spytać: „stary o co ci chodzi, kochaj świat, zapraszam cię do siebie, pogadajmy, tylko nie mów, że masz jakieś obawy, nie odlatuj”. Dziecinada w wykonaniu dziadka, ale nie ma sprawy i „nie mam focha”, jeśli chodzi o formę zaproszenia, która daleko odbiega od norm akademickich. Rozumiem, że prezes trzyma poziom wieczorówki robotniczo-chłopskiej, mimo wszystko proszę o podanie dnia i godziny, kiedy miałbym dać wykład na tej uczelni, jak również proszę wziąć pod uwagę terminy obecnych i przyszłych wokand. Bywa, że pan Jerzy O. ma poważne problemy ze zrozumieniem polszczyzny, natomiast doskonale się czuje w grypserze, zatem jeszcze raz potwierdzę przyjęcie zaproszenia w języku pana prezesa. Siema Juras! Czuję pałer po twoim zaproszeniu do ASP, oj będzie się działo! Daj tylko cynę, kiedy i gdzie ma być ta nawijka! Poniał? No dobrze, kwestie akademickie w wersji robotniczo-chłopskiej mamy za sobą, teraz pora na część urzędową. Panie Jerzy O., nim przejdziemy do rzeczy mam do pana jedno prywatne pytanie. Pan naprawdę dalej nie rozumie, że gorzej trafić pan nie mógł? Nic, ale to nic mnie nie zatrzyma w ujawnianiu tego, co pan ukrywa. Pozew cywilny złożony w Warszawie, co na starcie jest nie do utrzymania, to kolejne desperackie ruchy ze strony mecenasa Zagajewskiego, które są jak adrenalina dolana do browara. Uprzedzałem, że następna próba zaszczuwania mnie lub krytyków WOŚP połączona z zamiataniem, przy pomocy sądów, pana wielomilionowych, prywatnych biznesów, ukręconych na fundacji WOŚP, skończy się dla pana procesem karnym. Słowa dotrzymuję, do sądu kieruje prywatny akt oskarżenia z art. 212 kk, a we wniosku podkreślam: „pierdol się”, „będziesz miał w dupę”, „zapach komór Auschwitz”, „zbrodnię katyńską”, „zbrodnię stalinowską” i „wariata ze Złotoryi”. Pan wie jakie jest mój stosunek do art. 212, ale dawałem też jasno do zrozumienia, że dla pana prezesa zrobię wyjątek, w ramach symetrii działań.

Strony

36198 liczba odsłon
Obrazek użytkownika Matka Kurka

Autor artykułu: Matka Kurka

28 (liczba komentarzy)

  1. Proponuję tytuł wykłóadu na ASP:
    Kto jest moim idolem i dlaczego Jerzy O.?
    A potem slajdy z numerami kont, przepływami, wypłatami, itd., itp.

    A tak na serio.
    Z tego co piszesz i wiadomo publicznie o majątku osobistym Jerzego O. to brakuje i tak jakichś pieniędzy.
    Skoro mówisz o kilkudziesięciu melonach, a jego majątek osobisty nie przekracza 10 (taką mam intuicję) to gdzie jest reszta?

  2. avatar

    królika a reszta jest na Cyprze/Kajmanach itp...

  3. Taką intuicję tez mam.
    Ale to za mało, już nawet nie dla sadu, ale dla zamieszczenia wpisu w internecie.
    Rozmawiamy o konkretnych liczbach - arytmetyka (tak, to jest arytmetyka, bo nawet nie matematyka) to nie bajki z mchu i paproci. To są konkrety.
    Tyle i tyle przetransferowano tu i tu. tyle pobrano w gotówce.

  4. avatar

    Kilkadziesiąt poszło do "Złotego Melona", to już jest udokumentowane. Ile wyniosła Mrówka Cała, to będziemy jeszcze ustalać.

  5. razem: 100 melonów poszło na łąkę!!!

  6. podziwam Was MatkoKurku za tą walkę z Owsiakiem !!! Ja siedzę i patrzę jak wpływa Men do Renu i cieszę się, że ten pasożyt Owsiak w końcu może zapłaci swoją cenę za te oszukaństwa....Od lat mówiłem wszystkim, że ofiaruję sie innym gdy jest się bogatym, a nie zostaje się bogatym ofiarujęc innym.

    Trzymam kciuki za powodzenie Pana i wierzę, że takie postawy będą mogły zmienić kiedyś Polskę!

    Tomasz Skowroński

  7. to mamy do czynienia ze zgnilizną systemu  - Ryżego bandyty, ruskiego cwela czy lizaka Makreli.

  8. Realny jest proces, realne zarzuty i realny jest Jerzy Owsiak oraz Piotr W. Realne są kwity na Prezesa i realne są kwoty przez niego przytulone. Wymiar sprawiedliwości zna całe tabuny realnych złodziei twierdzących, że są niewinni.
    Ruch z zaproszeniem, dodajmy krzywy ruch, to nic innego jak próba zastąpienie wymiaru sprawiedliwości ludowym festynem. W zamierzeniu zapraszających łobuz MK miałby być skonfrontowany z zastępami matek, ojców oraz pozostałych jeleni, którym Czerwone Serduszko ratowało życie, prostowało ścieżki Pańskie, i w cudowny sposób wróciło ich do Świata Żywych. Nie z nami te numery Brunner. Zwykła ludzka przyzwoitość nakazuje zaprzestania działań marketingowych na czas procesu. Wiem, że to rozumiesz. Skoro rozumiesz, ale masz w dupie obyczaje, to znaczy, że masz zrobione koło pióra.

  9. avatar

    To już jest łabędzi śpiew, Owsiak przestał istnieć. Kwity, które dostarczył kończą te legendę dla ubogich, ale jak obiecałem sprawę doprowadzę do końca.

  10. zewszad oszukuja Panie, niczego nie mozna byc pewnym.

  11. Strony