Reklama

obrona GłogowaJarosław Kaczyński nie znał słów hymnu pań

obrona GłogowaJarosław Kaczyński nie znał słów hymnu państwowego, jak się potem okazało znał dawno zapomniane romantyczne wiersze Ujejskiego. Donald Tusk budował drugą Irlandię i nie miał bladego pojęcia jakie stawki podatkowe obowiązywały w tym kraju, co to już nie jest naszą zieloną wyspą, bo mamy własną. Ten pierwszy co nie znał Mazurka uchodzi za polskiego patriotę, przywiązanego do tradycji, ten drugi jest wylansowany na lidera partii co się zna na gospodarce. Polska jest największym importerem samochodów używanych, które w Niemczech nie przechodzą badań TUV. Jesteśmy na 60 którymś miejscu w rankingu FIFA i jakoś pod koniec pierwszej setki w rankingu państw przyjaznym inwestycjom. Mamy jednego komentatora sportowego, który wie jak uzdrowić piłkę, nazywa się Jan Tomaszewski. Kiedyś mieliśmy własny samochód, potem mieliśmy samochód na licencji, ale odebrano ją nam, bo produkowaliśmy do końca lat 80 samochód, którego silnik pamiętał czasy Mussoliniego. Jesteśmy jedynym krajem, w którym dawny dygnitarz komunistyczny jest uznawany za bohatera narodowego, przez prawię połowę obywateli. W żadnym innym europejskim kraju stolica nie ma brzydszego dworca kolejowego. Mamy jeden z najniższych poziomów dostępu do Internetu, zaplecze naukowe pamięta menzurki z czasów Bieruta. Najniższa emerytura w Polsce to 597,46, można za to kupić prawie 30 butelek wódki, albo 30 kilogramów kiełbasy, ewentualnie 15 kilogramów kiełbasy i 15 butelek wódki, jakby nie liczyć przez cały miesiąc nie da się pić i pod zagrychę.

Reklama

Pensja nauczyciela stażysty to 1 808 brutto, czyli jakieś 1400 netto, nauczyciel stażysta może się napić i najeść kiełbasy przez cały miesiąc. W Polsce na rozstrzygnięcia sądów czeka się średnio 2 lata, mamy jeden z najwyższych wskaźnik ofiar śmiertelnych na drogach. Operacja zaćmy to ślepnięcie średnio przez dwa lata, w tym samym miejscu, ten sam personel na tym samym sprzęcie może wykonać zabieg komercyjny koszt około 2500 PLN, czyli przez pół roku emeryt nie pije i nie je, wówczas ma szansę widzieć. Każdego ostatniego dnia miesiąca polska policja czai się w krzakach z systemem radarowym kupionym za kredyt Gierka, aby zedrzeć z nauczyciela mandat, bo inaczej nie będzie czym zatankować w wielu przypadkach służbowego Poloneza. Znam może trzy przejazdy kolejowe w promieniu 150 kilometrów, przez które da się przejechać, nie zostawiając na torach zawieszenia. W więzieniach za alimenty siedzą bezrobotni, których utrzymanie kosztuje nas więcej niż uposażenie żołnierza, który lada dzień będzie zawodowy z gołą dupą i haubicą spod Lenino. Około 70% polskich dzieci ma próchnicę zębów, walczymy z tym od 40 lat przy pomocy fluoryzacji. W polskim wagonie kolejowym można znaleźć peta z lat siedemdziesiątych, na Polskiej Poczcie kolejka i czas doręczania przesyłek jest stały od czasu stanu wojennego, który jako akt agresji władzy na obywatelach przez połowę obywali został uznany za słuszny akt agresji – należało się obywatelom. Metr kwadratowy mieszkania liczony jako średnia z siedmiu największych miast Polski to 7840, polski nauczyciel stażysta na 40 metrowe mieszkanie musiałby pracować 20 lat, rezygnując z wódki i kiełbasy.

Do dziś nie wiemy czy obaliliśmy komunizm, jeśli tak to kto to zrobił i kto za to powinien odpowiedzieć. W ciągu 5 lat przeżyliśmy jedną moralną rewolucję z wielokrotnie skazanym prawomocnymi wyrokami wicepremierem rządu i politykę wypalania korupcji żelazem z ministrem, który „kumpluje” się i gra w golfa z hazardzistą skazanym za korupcję. Jeden minister napisał nam co powinniśmy zrobić, żeby w 2030 roku było fajnie, z takich rzeczy na dziś, to miało być euro od wczoraj, ale już go nie ma nawet w planach dalekosiężnych. Człowiek, który miał być premierem z Krakowa, teraz pisze w gazecie, człowiek, który miał być prezydentem z Gdańska, powiedział, że to robota dla nygusów i pozerów i dlatego urządził we własnej partii prawybory, aby obsadzić ten fotel odpowiednim najwyższej klasy nygusem gapiącym się w żyrandol. Były premier Polski otrzymał właśnie prawomocny wyrok za gwałt. Były prezydent Polski procesuje się z księdzem i jego wiernymi o prawdę, inny były prezydent przegrał proces o wykształcenie i odmówił dmuchania w alkomat. Były premier, marszałek sejmu, lider partii, nazwał krętaczem byłego prezydenta z tej samej opcji, w czasie kolacji z biznesmenem, który robił interesy z nie jedną mafią. Do dziś nie wiemy kto zabił komendanta głównego policji i czy minister spraw wewnętrznych faktycznie ostrzegł byłego wicepremiera przed akcją służb specjalnych koordynowaną przez koalicjanta. Były minister sprawiedliwości wyleciał z rządu za to, że powiesił się były mafiozo, potem powiesiło się jeszcze kilku, następny minister się uratował.

W jednym radzieckim samolocie nie pierwszy i pewnie nie ostatni raz poleciało 88 oficjeli, chociaż nie na miejscu lądowania, ale na miejscu startu komunikaty meteorologiczne pukały się w czoło. Polski prezydent według protokołu dyplomatycznego wrócił w trumnie, towarowym wojskowym samolotem, takim samym jaki się rozbił niedawna z 30 polskimi dowódcami. Następnie zapakowano trumnę do karawanu, trzeba wyjaśnić kwestię przetargu i przewieziono zwłoki w takim tempie i po tych samych dziurach, jakimi każdego dnia jeżdżą niemieckie samochody pozbawione TUV. Płaczemy 4 dzień, wiemy już ponad wszelką wątpliwość, że to Kaczyński kazał zabić wszystkich i nawet się nie zająknął, bo takie miał chore ambicje. Jeden ksiądz z Przemyśla powiedział, że Tusk też się mógł zabić i skład na tym samym radzieckim pokładzie miał wcale nie gorszy. Kto inny mówi o bandycie Kaczyńskim, kto inny chce zabić księdza z Przemyśla, to się u nas nazywa debata miedzy opcjami. I teraz jest najważniejsze, abyśmy zapomnieli o tych wszystkich drobnostkach, co tu dużo mówić, o tej demagogii, kto ile zarabia i na co jak długo czeka. Teraz najważniejsze są wnioski, a wnioski są takie. Jak nie pogonimy tego Niemca Tuska i nie wykończymy tego gnoma Kaczyńskiego, jak nie zajebiemy Niesiołowskiego z Bratoszewskim, jak nie dopierdolimy Kurskiemu z Bielanem, jak nie obesramy Wałęsy, jak nie zglanujemy bufetowej Gronkiewicz, jak nie wyrwiemy jaj agentowi Sikorskiemu, jak nie obetniemy cycków agentce Gilowskiej, jak nie zakopiemy żywcem Balcerowicza i nie pozwolimy na katolickim cmentarzu pochować Skrzypka, jak nie damy całej władzy rudym, jak w końcu nie pozwolimy rządzić Polakom, to się w tej jebanej Polsce z tymi skurwysynami Polakami nic i za chuja nie zmieni. Najpierw musimy się zajebać na śmierć kurwa nasza mać i dopiero, żeby Polska będzie Wolska 3 razy po 15 w IV popisowej rewolucji wypalanej żelazem miłości do polityki korupcji. Amen kurwa.

Reklama

49 KOMENTARZE

  1. Oj kipisz Kuraku kipisz
    Polska to zaczarowany kraj.. i takie odezwy mozna o kant dupy rozbic… przytepiona masa z jednes strony dewoty z drugiej Peje Beje dzikie węże.. proponuje wyjechać z tej ciemnej Bulandy i cieszyc sie spokojem i swiezym powietrzem przesaczonym swierkowym lasem.. tak jak ja to uczynilem… Kijem Wisly nie cofniesz… polaka na czlowieka nie przerobisz… Amen..

  2. Tak, kraj dziwny bo ludzie
    Tak, kraj dziwny bo ludzie porąbani.
    Jak wesele to ‘postaw się i zastaw’ jak żałoba to na całego z publicznym-ulicznym klepaniem paciorków i fałszowaną Rotą. Bez umiaru aż niegodnie. A wszystko NA POKAZ, jak poprzednia żałoba z powszechnym ludzi pojednaniem a i kiboli także, na chwilę.
    Teraz znów, przegięcie – miejsce pochówku –Wawel. Normalnego Polaka powinien szlag trafić, bo czymże sobie zasłużył pomijając czas i miejsce?

    Jak dla mnie to Odessa jest dobra, taki powrót do korzeni i 2 jego kuzynów tam mieszka, może by zadbali.

  3. Ludzie dajcież sobie na
    Ludzie dajcież sobie na wstrzymanie. A gdzie mamy pochować prezydenta? U mnie w gryce? Czy za bramą katolickiego cmentarza? Niech sobie spoczywa na Wawelu, albo na Powązkach, czego Waldorff się nie mógł doczekać. Już byli tacy co Miłosza z krypty wyciągali, zmieniło się nazwisko i widzę następnych chętnych, którzy wtedy darli szaty. Daj mu Boże i Wawelu i większych Parnasów wybiera się kto z Was tą drogą i o miejsce walczy? Małości nie trawię w żadnej postaci. Może puśćmy IPN, żeby zweryfikował wszystkie krypty, to jeszcze nie jednemu nogi z grobu wylecą. O Kaczyńskim można powiedzieć wiele podłego i rzucać w niego gównem na oślep, ale akurat do Polski, do tradycji, do wyróżniania zasłużonych Polaków miał bzika i co Wam to szkodzi, że będzie wśród tych, których szanował i kultywował i z Nimi spocznie???

    • Wawel, a pogląd MK na miejsce spoczynku L.A.K.
      Cytuję MK : “ale akurat do Polski, do tradycji, do wyróżniania zasłużonych
      Polaków miał bzika i co Wam to szkodzi, że będzie wśród tych, których
      szanował i kultywował i z Nimi spocznie???”

      Komentuję : MK to prowokator

    • Zarzut małości to chyba jednak nie do nas
      Mówimy tylko o wyczuciu proporcji i pokorze. Nie raz już byliśmy świadkami, w jaki sposób i do jakich celów wykorzystywano w Polsce symbole. Bzik nie wszystko usprawiedliwia. Mnie nic nie szkodzi, ja tylko głośno myślę o znaczeniu symboli, proporcjach i pokorze.

      • A kto się tu wykazał brakiem
        A kto się tu wykazał brakiem pokory? Te dwie trumny w Pałacu? Jeśli się oskarża, to ja chce poznać nazwiska oskarżonych i dowody winy! Mogę prosić? Świeć Panie nad ich duszami na Wawelu i w Pcimiu, nie rozumiem kurwa tej debaty, po prostu nie rozumiem, to jest jedna baba drugiej babie. Pani kochana jaki jej pomnik wystawili, a te takie bogate nawet kwiatka nie przywieźli, to są cmentarne rozmowy dewotek. Pokażcie mi jedno nazwisko w Polsce, które Waszym zdaniem zasługuje? Skromność pokora u nieboszczyków? Pamiętam innego wodza co sobie zrobił większe jaja z Wawelem, przenosząc tam Stocznię z Gdańska, bo się jednego związkowca wystraszył, ale też mu krypty nie odmówię, a przynajmniej dupy na cmentarzu obrabiał mu nie będę.

        • Brat się wykazał?
          Bo nie sądzę, żeby córka, w mojej ocenie jedyne, co mogłaby woleć, to mieć oboje rodziców blisko siebie, w Sopocie albo Gdańsku. Ale też i sądzę, że córka ma tu niewiele do gadania, co w ogóle jest do chrzanu (nie chciałbym, żeby ktokolwiek z wujostwa decydował, gdzie będę odwiedzał Rodziców, kiedy już odejdą, a Ty?).

          Dlaczego tak uważam? Poczytaj inne opinie, czemu takie miejsce może służyć, poza znamienitym w większości towarzystwem. Daj Boże, żeby nie służyło.

          Zresztą, tak jak już napisałem, mnie nie szkodzi. Ale też na konsekwencje nie można oczu i uszu zamykać.

          • OK, zaczekam w takim razie,
            aż media uzgodnią wersję, bo na razie w wielu różnych miejscach czytam, że decyzja należała do rodziny.

          • hm.. ‘Salon’ raz widziałem
            a co to Onet?

            i na początku było coś w rodzaju: “w mojej ocenie..”

            i w mojej ocenie Wawel to miejsce święte, było nim zanim tam Wawel wraz z katedrą postawiono.
            Nie życzę sobie by jak to tu gdzies napisano “psychopatyczna osobowość” dyktowała jak to miejsce ma wyglądać. Pobudki tego wymysłu mozna by mnożyć a i czasem brukowiec prawdę niechcący zamieści.

          • Wejde minyt
            Kurakowi chodzi o to, skąd wiemy, że to akurat “psychopatyczna osobowość” dyktuje. Mnie np. mózg podpowiada, że to najbardziej prawdopodobne.

          • Możesz sobie życzyć, albo nie
            Możesz sobie życzyć, albo nie życzyć, ja też sobie wielu rzeczy nie życzę i ciągle jestem zasypywany. I radzę najpiew poczytać nawet gównianą Wyborczą bo i tam stoi, że Kaczyńskiemu ZAPROPONOWANO i Kaczyński się ZASTANAWIA. Tam też przeczytasz, że Majchrowski z SLD uważa, że tak się powinno stać i wojewoda z PO zabiega o to samo, podobnie jak Dziwisz. Bez wątpienia Jarosław ma skłonności paranoiczne, ale z tego co czytam ma też miliony naśladowców.

          • Gówniana Wyborcza:

            [boldowanie moje]

            "Wcześniej kancelarie premiera i prezydenta, które koordynują przygotowania do pożegnania ofiar sobotniej katastrofy pod Smoleńskiem, przedstawiły rodzinie dwie inne propozycje: warszawską archikatedrę św. Jana , w której spoczywa ciało tragicznie zmarłego prezydenta Gabriela Narutowicza i wojskowe Powązki. – Wola rodziny jest taka, żeby pan prezydent wraz z małżonką byli pochowani na Wawelu. A to rodzina decyduje o miejscu pochówku – mówi "Gazecie" ważny polityk z rządu. Jeszcze rano proboszcz katedry wawelskiej Zdzisław Sochacki powiedział nam: – Na razie nikt nie informował o pochówku pary prezydenckiej w katedrze wawelskiej. Jeśli dojdzie do takich rozmów, odbędą się na szczeblu kardynał Dziwisz – rząd i rodzina zmarłych. Oczywiście, jeśli taka będzie wola wszystkich stron, miejsce dla pary prezydenckiej znajdzie się w sarkofagu na Wawelu. Po posiedzeniu rządu rzecznik Paweł Graś przyznał, że jednym z rozważanych miejsc pochówku Lecha i Marii Kaczyńskich był Wawel, ale – jak dodał – decyzja w tej sprawie należy do rodziny. Politycy PiS nieoficjalnie mówią, że pomysł pochówku na Wawelu wyszedł od brata prezydenta – Jarosława Kaczyńskiego. Od tego pomysłu może go odwieźć jedynie negatywna opinia metropolity krakowskiego kardynała Stanisława Dziwisza. Sam kardynał potwierdził, że prowadzone są "poważne" rozmowy na temat pochówku pary prezydenckiej w krypcie wawelskiej. Dodał, że jest w ciągłym kontakcie z rodziną zmarłych. Po południu informację potwierdził oficjalnie wojewoda małopolski Stanisław Kracik i poinformował, że pogrzeb odbędzie się o godz. 14. Powołał się przy tym na informacje od komendanta wojewódzkiego policji. Informację potwierdził także prezydent Krakowa Jacek Majchrowski. Kracik powiedział również, że we wtorek o godz. 19.00 odbędzie się spotkanie w sprawie uroczystości. W krakowskim magistracie poinformowano, że pierwsze spotkania organizacyjne już trwają. – Mamy bardzo wiele zadań przed sobą, szczególnie, że przyjadą głowy państw i premierzy, którzy będą na sobotniej uroczystości w Warszawie – powiedział Stanisław Kracik. Gdyby doszło do pochówku Marii i Lecha Kaczyńskich na Wawelu, ich sarkofag mógłby znaleźć się w sąsiedztwie sarkofagu gen. Władysława Sikorskiego. W sobotę na placu Piłsudskiego w Warszawie są planowane uroczystości pożegnania wszystkich ofiar katastrofy." http://wyborcza.pl/1,75478,7765658,Para_Prezydencka_spocznie_na_Wawelu.html

          • I po chwili ta sam gówniana

            I po chwili ta sam gówniana Wyborcza w nowej wersji gówna:

            http://krakow.gazeta.pl/krakow/1,35798,7767153,Jaroslaw_Kaczynski_prosi_o_czas_do_namyslu.html

            Gdzie czytamy:

            Jarosław Kaczyński prosi o czas do namysłu
            – boldowanie Wyborczej

            i dalej:

            Kard. Dziwisz od rana prowadzi rozmowy z rodziną zmarłego prezydenta. Brat zmarłego Lecha Kaczyńskiego, Jarosław, prezes PiS, prosił o czas do namysłu.

            W sprawie pochówku pary prezydenckiej na Wawelu od rana podawane są sprzeczne informacje. Zdaniem prezydenta Majchrowskiego, zamieszanie wynika z tego, że zanim zapadła decyzja, którą powinni podjąć kard. Dziwisz i rodzina zmarłych, informacja przedostała się do mediów. Prezydent Krakowa dodał, że jego zdaniem pogrzeb Lecha Kaczyńskiego i jego żony powinien odbyć się na Wawelu.

            Po południu metropolita krakowski, kardynał Stanisław Dziwisz, powiedział, że jeszcze we wtorek znana będzie ostateczna decyzja, która należy do rodziny, że sprawa pochówku pary prezydenckiej na Wawelu nie jest ostatecznie przesądzona, a rozmowy w tej sprawie są prowadzone z rodziną, m.in. z Jarosławem Kaczyńskim. – Kraków jest otwarty, ja jako biskup i stróż Katedry jestem otwarty. Niewątpliwie pogrzeb pary prezydenckiej na Wawelu byłby zaszczytem dla Krakowa i Kraków tak przyjąłby decyzję rodziny – dodał.

            Ponawiam życzenia, miłęj zabawy w lepieniu babek z gówna.

        • Głupka ze mnie robisz?
          Czy ja mówię cokolwiek o zmarłych? O żywych mówię, bez nazwisk, bo nie wiem, kto z rodziny podjął taką decyzję. I daleka jestem od oskarżeń, dziwię się tylko, że taki pomysł mógł komuś przyjść do głowy. Ty pamiętasz o wodzu, co przeniósł na Wawel stocznię, a ja o tym, że Dzwon Zygmunta nie dzwoni co niedzielę.

          • Jak się nie wie, a się gada
            Jak się nie wie, a się gada to się plotkuje… w tym wypadku na trumną. Bawcie się dobrze, cytując gówno z brukowego Portalu, ja idę do lasu bo zaraz szlag mnie trafi.

          • między innymi z tych
            między innymi z tych brukowców… przecież wielokrotnie sama prawda i tylko prawda była tam podawana. A stenogramy rozmowy Kaczyńskiego z Dziwiszem już są? Miłej lektury…

          • Wskaż proszę w takim razie wiarygodne źródło,
            bo na teraz to widzę tylko możliwość śledzić różne źródła i porównywać wersje.

          • E, to jeszcze lepiej
            niż brukowce – co mózg, to wersja. Wojewoda Kracik ma swoją, prezydent Majchrowski swoją, kardynał Dziwisz… powiedział, że rozmowy trwają. Niech trwają.

          • Nie, mój drogi, to się komentuje
            informacje. Poza tym wie się, np. że decyzję o wyborze miejsca podejmuje rodzina – konkret bardzo konkretny. A o pogrzebach z reguły gada się nad trumną, wcześniej mało kto o tym myśli. Mózgu każdy używa tak, jak umie, nie każdy jest geniuszem.

          • Poważnie rodzina? No ta ja
            Poważnie rodzina? No ta ja przekaże starej, żeby mnie złożyła obok III Wazy, albo na Père Lachaise obok Morrisona. Kto prowadzi uroczystości pogrzebowe, kto za nie odpowiada? Dwie kancelarie tak? Obie obstawia kto? Kto proponuje rodzinie nie zwyczajnej, ale prezydenta RP miejsce pochówku? Kto może odmówić?

          • Tak, dwie kancelarie.
            Obie obstawia PO. Propozycja początkowa: Powązki, Katedra św. Jana (za brukowcami, bo innych źródeł nie mam).

            Kto może odmówić? O to właśnie chodzi, że nikt nie może odmówić i doskonale rozumiem, dlaczego nie może. Powtórzę się, trudno: mnie chodzi o wyczucie proporcji ze strony rodziny, która wie, że w takiej sytuacji nikt jej nie odmówi.

          • Macie niby rację że obciach z tym Wawelem, ale.
            Nie wyobrażam sobie czlowieka, który po nagłej stracie najbliższych nie miałby skłonności do utraty poczucia proporcji. Jarosław też człowiek, mimo wszystko. Bez przesady, rożni tam pochowani, nie sami najwybitniejsi. Będzie miał ulicę w Tbilisi, w Wilnie, niechta i spocznie na Wawelu. Piszę to absolutnie wbrew swoim interesom, bo zaplanowałam na początek maja wycieczkę w tamte rejony i coś mi się widzi, że krakusy dostaną co chcą (kasa, panie, kasa) a mnie przyjdzie…odwołać wycieczkę?

  4. Hau, hau, hau
    Niniejszym uroczyście odszczekuję swoje wsparcie dla hipotezy, jakoby pomysł pochowania śp. Lecha Kaczyńskiego z małżonką na Wawelu wyszedł od Jarosława Kaczyńskiego. Źródło niezwiązane z mediami tę hipotezę mi obaliło, a ponieważ to źródło ze wszech miar wiarygodne, do błędu się przyznaję.