Reklama

Na początek pocieszenia dla tych, którzy ze wszech miar słusznie uważają, że to był wyjątkowo parszywy rok i dzięki Bogu już się kończy. Pewnie nie przebiję wszystkich, ale część nieszczęśliwych może się chociaż na chwilę uśmiechnąć, że nie ma gorzej. W 2020 roku pożegnałem Dziadka, który był dla mnie jak ojciec. Odszedł też szwagier, niemal mój rówieśnik, a sam dostałem ostrego zapalenia zatok i nie mogę z tego wyjść żadnym sposobem, tyle z życia prywatnego. W życiu zawodowym dwa razy usunięto mi konto na portalu Twitter, w ostatnim dniu roku YouTube usunął film o „100% bezpiecznej szczepionce”. Mam cztery procesy karne, z reguły jako oskarżyciel, do tego parę spraw w prokuraturze. Jedynym jasnym akcentem jest wydana powieść „Pokój”, co uświadomiła mi Córka i to rzeczywiście cieszy, ale jak bardzo o tym sukcesie zapomniałem, świadczy fakt, że dopiero po podpowiedzi umieściłem w podsumowaniu przeklętego roku 2020.

O tym co się działo w życiu publicznym szkoda gadać, wszyscy wiemy, że takiego bagna nie było dawno, jeszcze parę miesięcy temu za bardzo optymistyczne wydarzenie uznałbym wygrane wybory przez Andrzeja Dudę, jednak dziś jest mi to prawie obojętne, prawie z tego względu, że prezydent Trzaskowski chyba by mnie dobił. W moim otoczeniu nie ma nikogo, kto by płakał za 2020 rokiem i z tego, co widzę w przestrzeni wirtualnej również większość Czytelników, cieszy się, że to już koniec. Nigdy nie wierzyłem w żadne gusła i w ogóle jestem niewierzący, ale mam swoje dziwactwa i jednym z nich jest rok przestępny. Zawsze w tym roku miałem fatalny czas i to jest prawidłowość, której nie potrafię wyjaśnić i w takiej sytuacji pozostaje jakoś przeżyć. No i jakoś przeżyłem, chociaż w życiu pozmieniało się wiele, głównie w sferze publicznej i zawodowej. Nikt mnie nie namówi, abym firmował ekipę rządzącą jednym słowem, tu i teraz nie ma takiej możliwości. Nie cierpię tych rocznych podsumowań, ale w kategorii największe rozczarowanie roku zdecydowanie wygrywa PiS, nie wyłączając Jarosława Kaczyńskiego.

Tyle „pocieszeń”, ale z takimi żalami daleko nie zajdziemy. Jest takie powiedzenie, że w Nowy Rok wchodzi się z nowymi nadziejami i aż się tego powiedzenia boję. Prawdę powiedziawszy nie widzę nadziei i będę szczęśliwy, jeśli nowy rok nie będzie gorszy, co trudno sobie w tej chwili wyobrazić, niemniej czasy są tak paranoiczne, że w paranoi mogą być też rozwojowe. Pozostaje życzyć tego co zawsze, zdrowia i szczęścia, które będzie nam wszystkim bardzo potrzebne. Za równie ważne uważam jeszcze jedno życzenie, abyśmy się w tym nadchodzącym roku trzymali razem i nie poddawali się obłędowi kreowanemu przez bardzo złych ludzi. Jeśli zachowamy tę wartość, a zdrowie i szczęście dopisze, to pokonamy wszystkie przeszkody i wszystkich wrogów. Szczęśliwego Nowego Roku!

Reklama
Poprzedni artykułJak się będziecie szczepić, to pandemie nigdy się nie skończą!
Następny artykułW Wielkiej Brytanii nie ma już kołchozu i kilka zagadek powinno się rozwiązać
Matka Kurka
Młody, wysportowany, inteligentny, przystojny, czuły mąż i ojciec. Geniusz i wirtuoz klawiatury, błyskotliwy analityk rzeczywistości wszelakiej. Kochany i rozchwytywany, bezkompromisowy, skromny, wyrozumiały. 1. Ulubiona potrawa: żur na zakwasie. 2. Ulubiona kapela: muzyka z tamtych lat. 3. Ulubiony kolor: brak danych. 4. Ulubione słowo: ja. Wolny, żonaty, pijący daltonista.

24 KOMENTARZE

  1. Sądzę (niestety!), że ten

    Sądzę (niestety!), że ten nowy rok 2021 nie będzie lepszy. Władza znalazła i wypróbowała bardzo skuteczne(?) metody na rządy nie liczące się z nikim i z niczym poza własnymi celami i potrzebami. Niestety owe "własne" cele władzy są jaskrawo sprzeczne z interesami Narodu. Podzielam pogląd, że największym rozczarowaniem tego roku (dla mnie nawet całej ostatniej dekady) jest PiS i Kaczyński. Zwłaszcza ten ostatni. Od czasu stanu wojennego nikt tak mocno mnie nie rozczarował, jak własnie Kaczyński. Trudno, wróciłem na emigrację wewnętrzną. Nie poddaję się bandyckim rządom Morawieckiego, nigdy PiS-owi nie wybaczę tego, co zrobili z Polską i z Polakami. W roku 2021 trzeba się po prostu "trzymać", nie poddawać się powszechnej fali ogłupiania, zachować trzeźwość oceny faktów, myśleć samodzielnie, walczyć o zachowanie i odrodzenie wspólnoty. Czego wszystkim życzę – z p.Piotrem na pierwszym miejscu.

    • trzeba być trolem albo

      trzeba być trolem albo pożytecznym idiotą, żeby nie zauważyc, że ta "Władza" niej jest nasza, ale globalna. Nasi są tutaj tylko wykonawcami a i kombinują jak się da (jak łysy koń pod górke).  Nasz Gospodarz MK  doskonale wie, i pisze o tym, chociaż stosuje chwyty marketingowe, bo przecież z czegoś (właśnie z tego) życ musi.

      Następny Rok, to kontynuacja Wielkiego Projektu Inżynierii Społeczej. Ten stary rok, to było testowanie całkiem udane, nikt, żadne rządy i państwa nie podskoczyły, nawet Borys Johnson. Teraz to dopiero zacznie się ciekawie, bedą mogli robić co chcą z narodami i państwami. Pytanie:  Co planują (Cel ostateczny) i w jakim okresie czasu?

      Ale i tak najważniejsza jest Rodzina i Przyjaciele. Tego się trzeba trzymać i tym żyć, a resztę mieć w głębokim poważaniu. I tak nie mamy na to żadnego wpływu.

  2. Sądzę (niestety!), że ten

    Sądzę (niestety!), że ten nowy rok 2021 nie będzie lepszy. Władza znalazła i wypróbowała bardzo skuteczne(?) metody na rządy nie liczące się z nikim i z niczym poza własnymi celami i potrzebami. Niestety owe "własne" cele władzy są jaskrawo sprzeczne z interesami Narodu. Podzielam pogląd, że największym rozczarowaniem tego roku (dla mnie nawet całej ostatniej dekady) jest PiS i Kaczyński. Zwłaszcza ten ostatni. Od czasu stanu wojennego nikt tak mocno mnie nie rozczarował, jak własnie Kaczyński. Trudno, wróciłem na emigrację wewnętrzną. Nie poddaję się bandyckim rządom Morawieckiego, nigdy PiS-owi nie wybaczę tego, co zrobili z Polską i z Polakami. W roku 2021 trzeba się po prostu "trzymać", nie poddawać się powszechnej fali ogłupiania, zachować trzeźwość oceny faktów, myśleć samodzielnie, walczyć o zachowanie i odrodzenie wspólnoty. Czego wszystkim życzę – z p.Piotrem na pierwszym miejscu.

    • trzeba być trolem albo

      trzeba być trolem albo pożytecznym idiotą, żeby nie zauważyc, że ta "Władza" niej jest nasza, ale globalna. Nasi są tutaj tylko wykonawcami a i kombinują jak się da (jak łysy koń pod górke).  Nasz Gospodarz MK  doskonale wie, i pisze o tym, chociaż stosuje chwyty marketingowe, bo przecież z czegoś (właśnie z tego) życ musi.

      Następny Rok, to kontynuacja Wielkiego Projektu Inżynierii Społeczej. Ten stary rok, to było testowanie całkiem udane, nikt, żadne rządy i państwa nie podskoczyły, nawet Borys Johnson. Teraz to dopiero zacznie się ciekawie, bedą mogli robić co chcą z narodami i państwami. Pytanie:  Co planują (Cel ostateczny) i w jakim okresie czasu?

      Ale i tak najważniejsza jest Rodzina i Przyjaciele. Tego się trzeba trzymać i tym żyć, a resztę mieć w głębokim poważaniu. I tak nie mamy na to żadnego wpływu.

  3. Uwaga! Jeszcze nie obleciał

    Uwaga! Jeszcze nie obleciał mnie brokat, to będzie dopiero wieczorem, więc teraz spróbuję błysnąć inaczej. I powiem – dum spiro, spero.

    Ta sentencja ma już swoje lata, co nam powinno uzmysłowić, że ciężkie czasy nie są jedynie dla nas dopustem bożym. Myśmy tylko nie mieli do tej pory naprawdę ciężko i tym rozleniwieni, nie mamy rozwiniętej wewnętrznej ciągłej gotowości do przezwyciężania trudności. Ta cnota nazywa się męstwo. Tego sobie życzmy w Nowym Roku 2021: męstwa, a też dzielności, nieustępliwości, mądrości, roztropności. Chrześcijańskie przymioty prowadzą do prawdy, a prawda nas wyswobodzi. 

    Dlatego też, mimo że Rok 2020 był dziwaczny, nie wyrzucajmy go z obrzydzeniem na śmietnik. Był jednym z okresów naszego życia. Z trudnych chwil czy zawodu na bliskich i przyjaciołach można wyciągnąć nauczkę i iść z tym naprzód. Nie pozwólmy twórcom nowej normalności zabrać sobie przeżytego czasu tylko dlatego, że działając według chorej agendy, akurat na ten rok powyznaczali swoje śmieszne terminy i drętwo realizują plany, odhaczając kolejne punkty. Talmudyczna mentalność korporacji nie przystaje do świata i zawsze na koniec ustępuje pod naporem życia.

    Na koniec prośba. Wbrew sugestiom rządowego debila, za żadne skarby nie odpalajcie fajerwerków z balkonów. Tylko z ziemi, stabilnie i w pewnym oddaleniu od budynków. Przy tej okazji spotkacie innych Ludzi. Takich, co nie dali się zamknąć w norach ani odebrać sobie drobnych radości życia. Skoro, bardzo słusznie, niezależnie myślący zaczynają nawoływać się do trzymania razem, to pierwsza okazja zrobić coś w tym kierunku nadarza się dzisiaj. Dobrej zabawy!

  4. Uwaga! Jeszcze nie obleciał

    Uwaga! Jeszcze nie obleciał mnie brokat, to będzie dopiero wieczorem, więc teraz spróbuję błysnąć inaczej. I powiem – dum spiro, spero.

    Ta sentencja ma już swoje lata, co nam powinno uzmysłowić, że ciężkie czasy nie są jedynie dla nas dopustem bożym. Myśmy tylko nie mieli do tej pory naprawdę ciężko i tym rozleniwieni, nie mamy rozwiniętej wewnętrznej ciągłej gotowości do przezwyciężania trudności. Ta cnota nazywa się męstwo. Tego sobie życzmy w Nowym Roku 2021: męstwa, a też dzielności, nieustępliwości, mądrości, roztropności. Chrześcijańskie przymioty prowadzą do prawdy, a prawda nas wyswobodzi. 

    Dlatego też, mimo że Rok 2020 był dziwaczny, nie wyrzucajmy go z obrzydzeniem na śmietnik. Był jednym z okresów naszego życia. Z trudnych chwil czy zawodu na bliskich i przyjaciołach można wyciągnąć nauczkę i iść z tym naprzód. Nie pozwólmy twórcom nowej normalności zabrać sobie przeżytego czasu tylko dlatego, że działając według chorej agendy, akurat na ten rok powyznaczali swoje śmieszne terminy i drętwo realizują plany, odhaczając kolejne punkty. Talmudyczna mentalność korporacji nie przystaje do świata i zawsze na koniec ustępuje pod naporem życia.

    Na koniec prośba. Wbrew sugestiom rządowego debila, za żadne skarby nie odpalajcie fajerwerków z balkonów. Tylko z ziemi, stabilnie i w pewnym oddaleniu od budynków. Przy tej okazji spotkacie innych Ludzi. Takich, co nie dali się zamknąć w norach ani odebrać sobie drobnych radości życia. Skoro, bardzo słusznie, niezależnie myślący zaczynają nawoływać się do trzymania razem, to pierwsza okazja zrobić coś w tym kierunku nadarza się dzisiaj. Dobrej zabawy!

  5. Skoro ludzie przyzwyczaili

    Skoro ludzie przyzwyczaili się do złego roku (w zasadzie to nawet zaakceptowali) więc trzeba dać im kolejny nieco gorszy, następny po nim też. W roku wyborczym wystarczy nie pogarszać a suweren bedzie wdzięczny. To sie nazywa zarządzanie oczekiwaniami, zgodne z tym co plandemiusz mówił u Sowy 🙂

  6. Skoro ludzie przyzwyczaili

    Skoro ludzie przyzwyczaili się do złego roku (w zasadzie to nawet zaakceptowali) więc trzeba dać im kolejny nieco gorszy, następny po nim też. W roku wyborczym wystarczy nie pogarszać a suweren bedzie wdzięczny. To sie nazywa zarządzanie oczekiwaniami, zgodne z tym co plandemiusz mówił u Sowy 🙂

  7. Przed chwilą na portalu WP

    Przed chwilą na portalu WP informacja o tym , że dzisiaj  zmarło w Polsce 400 281. Niech to (jak rozumiem) życzenie tego portalu "informacyjnego" nie spełni się. A nie spełni się jeśli będziemy czytać ze zrozumieniem Mojego Ulubionego Blogera.  Czytanie Matki Kurka może więc uratować życie. Czego Wszystkim Czytającym, Nieczytającym, Folksdojczonm i Niefolksdojczom ze wszystkich portali na świecie i nie tylko życzę

  8. Przed chwilą na portalu WP

    Przed chwilą na portalu WP informacja o tym , że dzisiaj  zmarło w Polsce 400 281. Niech to (jak rozumiem) życzenie tego portalu "informacyjnego" nie spełni się. A nie spełni się jeśli będziemy czytać ze zrozumieniem Mojego Ulubionego Blogera.  Czytanie Matki Kurka może więc uratować życie. Czego Wszystkim Czytającym, Nieczytającym, Folksdojczonm i Niefolksdojczom ze wszystkich portali na świecie i nie tylko życzę