Prześlij dalej:

Zdaję sobie sprawę z tego, że ten tekst może przysporzyć mi wrogów. I nie mam na myśli tylko i wyłącznie pracowników socjalnych, polityków, czy dziennikarzy. Zapewne również część rodziców uzna, że to co mam do powiedzenia nie odzwierciedla rzeczywistości, a moje podejście do tematu jest cyniczne. Postaram się jednak przedstawić ten problem w maksymalnie obiektywnym świetle. A wydaje mi się, że znajduje się w dość komfortowej sytuacji, choć słowo „komfort” nie do końca tutaj pasuje. Z jednej strony znam i utrzymuję kontakty z rodzicami, których dotknęła tragedia odebrania dziecka, a z drugiej znam i muszę utrzymywać kontakty z pracownikami socjalnymi. Żeby nie było nieporozumień: nie staram się siedzieć okrakiem na barykadzie i dzielić włosa na czworo. To nie jest żadne „hamletyzowanie” i „ważenie racji”. Piszę po prostu jak jest (skojarzenia z Maxem-Kolonko przypadkowe). Dlatego już na wstępie chcę zaznaczyć, że moim zdaniem Social Service w UK, jako instytucja, to zideologizowana i zindoktrynowana mafia. To jest wytwór poprawności politycznej – bękarta tzw. liberalnej demokracji. To jest, nomen omen, dziecko „teorii” bezstresowego wychowania (w naszych warunkach to się nazywa „róbta co chceta”) i komunistycznego podejścia państwa do jednostki, w którym urzędnik „wie lepiej” i największą uwagę przywiązuje, mimo ust pełnych doniosłych słów, do stawiania krzyżyków na swoich formach. A przede wszystkim jest to potężny biznes, który nie ma wiele wspólnego z ideą pomagania rodzinom w potrzebie. Do tego czym jest SS i jaki mam do tej instytucji stosunek wrócę później. Na razie chcę narysować skalę problemu, szczególnie w odniesieniu do polskich dzieci, bo to zdaje się być zazwyczaj pomijane. W pierwszym materiale, w którym poruszyłem temat dramatu polskich rodzin na Wyspach napisałem: „odbieranie dzieci przybrało formę plagi”. Słowo „plaga” przywołuje na myśl bardzo dużą liczbę. Czy tak rzeczywiście jest? Zanim napiszę o systemie SS, warto rzucić okiem na…

Liczby

Strony

10443 liczba odsłon

Autor artykułu: nurniflowenola