Oświadczenie P. Wielguckiego w sprawie publikacji dotyczących procesu z J. Owsiakiem

Prześlij dalej:

Proszę zwrócić uwagę na jednoznaczne stanowisko Sądu i proszę porównać treść z protokołu z treścią zarządzeń Sądu. Widać wyraźnie, że punkt 1. zarządzeń, który nie został zrealizowany, dotyczy właśnie ksiąg rachunkowych, to znaczy jedynego materiału analitycznego, jaki pozwala w sposób jednoznaczny rozstrzygnąć o stanie finansów i przepływach finansowych podmiotów. Potwierdzi to każda księgowa i rewident. Osoby powiązane z WOŚP i „Złotym Melonem” kłamią, co stwierdza Sąd, ale też taki oto „dokument”:


 

W Sądzie w Złotoryi pojawiły się tylko i wyłącznie świstki papieru, bez najmniejszej wartości dowodowej i sporządzone przy pomocy narzędzi dających nieograniczone możliwości preparowania dokumentów. Powyższy „dokument” zdaniem oskarżyciela miał ilustrować wszelkie rozrachunki pomiędzy spółką „Złoty Melon” i Lidią Niedźwiedzką-Owsiak. Przypomnę albo uświadomię laikom, że rozrachunki z pracownikami obejmują między innymi: wypłaty, premie, umowy o dzieło, umowy zlecenia, delegacje. Wcześniej do Sądu trafił dokument ze spółki "Złoty Melon" rzekomo potwierdzający wszelkie wypłaty dla Lidii Niedźwieckiej-Owsiak, czyli nic innego, jak część rozrachunków. Oto ten „dokument”:

Elementarna spostrzegawczość pozbawiona jakiejkolwiek wiedzy księgowej pozwala stwierdzić ewidentne fałszerstwa i sprzeczności wewnętrzne w dokumentach, które powinny się ze sobą w każdym punkcie pokrywać, a w rzeczywistości się rozjeżdżają począwszy od łącznej sumy, na numerach ewidencyjnych kończąc. Ostatnie kłamstwa, które chcę sprostować, chociaż kłamstw jest znacznie więcej, to seria manipulacji autorstwa mecenasa Jacaka Zagajewskiego, pełnomocnika Jerzego Owsiaka i fundacji WOŚP. Proces zaczął się od słynnego „mecenas Owsiaka rozniósł Matkę Kurka w sądzie”. Nawiasem mówiąc autor paszkwilu o podobnym tytule na mocy ugody został przez Sąd zobowiązany do zamieszczenia sprostowania:

„Rozniesienie” z kolei było ilustrowane miedzy innymi tak:

zagjewski dobies.jpg

fot. Piotr Kanikowski 24legnica.pl

Na zdjęciu wykonanym przez P. Kanikowskiego (ten sam, który na mocy ugody grzecznie przyznawał, że pisał co mu ślina na język przyniosła, a nie to, co ja rzeczywiście w sądzie mówiłem) widzimy rzecznika WOŚP Krzysztofa Dobiesa, który trzyma pudło, ten pochylony osobnik nie jest mi znany, ale w tle, przy kolumnie, stoi mecenas Jacek Zagajewski. Teraz zapraszam na salę sądową, gdzie mecenas Jacek Zagajewski jest już na pierwszym planie, a obok mecenasa widzimy pudła:

zagajewski i pudla.jpg

Strony

60092 liczba odsłon
Obrazek użytkownika Matka Kurka

Autor artykułu: Matka Kurka

26 (liczba komentarzy)

  1. WIadomosci od Pana, Panie Piotrze, w ktorych pokazuje Pan punktowanie Jerzego O., sa najlepszymi wiadomosciami poranka!
    Dziekuje!

  2. avatar

    Fatalnie to wszystko wygląda. Po prostu fatalnie.
    Ewolucja z "pierwszego dobroczyńcy" na złodzieja okradającego dzieci i dorosłych musi być bolesna.

  3. avatar

    Aż trudno o komentarz. Załączone stanowisko mecenasa Zagajewskiego porażające, w kontekście "nie mamy nic do ukrycia". Dawno nie czytałem takiej gimnastyki słowno - logicznej. Mam nadzieję że sąd odbierze to właściwie, tj. jako splunięcie w ryj wymiarowi sprawiedliwości i wyrok będzie adekwatny.

    Warto też zwrócić uwagę na jakie piśmiennictwo powołuje się Zagajewski w swoim uzasadnieniu. To jest literatura głównie z głębokiego PRL-u (lata 70-te i 80-te) a całe uzasadnienie mecenas płentuje cytatami z dzieła A. Zolla: "Z problematyki odpowiedzialności karnej za pomówienie" z roku 1974.

    Czy kwestie zasadnicze w demokracji, tj. kwestie wolności słowa i ich prawnej ochrony nie zmieniły się od czasu kiedy kręcono w PRL "Potop" i "Janosika"? W jakim kraju my żyjemy?

     

  4. avatar

    A propos dzieł zebranych PRL, to było tak rażące, że aż wspomniałem o tym we wnioskach dowodowych. Co ciekawe Zagajewski jednocześnie powołuje się na ETPC (Strasburg), ten sam, który od lat i z definicji uznaje skargi z 212 kk i domaga się bezskutecznie, by Polska zniosła ten komunistyczny knebel. Ale to wszystko mało ważne: a) złamali prawo i to wielokrotnie, b) Złoty Melon nie jest stroną, a WOŚP jest OPP, czyli koniec bajdurzenia. Pozostało im postraszyć Sąd "autorytetami", Zollem i Kruszyńskim, ale tu też trafili fatalnie, bo w Złotoryi nikt się Owsiaka nie przestraszył, a teraz się już z niego śmieją.

  5. z całej pisaniny mecenasa wynika, że złodzieja nie możesz nazwać złodziejem; pomimo, że za kradzieże wyroki odsiedział czyli skazany prawomocnym wyrokeim został; gdy dowodu jego winy nie masz. Bo przecież jako oskarżony miał prawo mówić nieprawdę i nawet cytując mu dosłownie wyrok jest w stanie się wybronić.
    Podobnie sprawa się ma z tym tłumaczeniem Zagajewskiego; ktoś kto poczuł się urażony oddaje sprawę do sądu i to pozwany ma udowodnić, że powód jest ch...em, a nie powód, że nim nie jest. I jak to się ma do sprawy "niby prezesa". Ano opublikował tu i ówdzie dane odnośnie zbiórek, wpływów i wydatków, na podstawie których MK wyliczył, a wynik ubrał w odpowiednie słowa. "niby prezes" poczuł się urażony tym, że ktoś mógł tak pomyśleć i oddał sprawę do sądu twierdząc "poczułem się urażony bo nie jestem romskim macho i pomimo, że z zaprezentowanych przeze mnie liczb wynika to, co oskarżony stwierdził to ja i tak czuję się pomówiony. Oskarżony bowiem nie ma dowodu aby tak mówić. Nie zna przy tym wszystkich dokumentów, bo ich nie ujawniłem i dla zachowania swego dobrego imienia nie zrobię tego, bo jest coś takiego jak domniemanie niewinności." Bareja to mały pikuś był.

    Może warto było by wrócić do pierwszych rozpraw i nie grzebać się w tym wszystkim. MK przecież wszystko powiedziałeś na podstawie danych udostępnionych przez Owsiaka mediom i jego rozliczeniom. Przcież "niby prezes" sam dostawrczył takie informacje, a na koniec się dziwi, że ludzie brzydko o nim myślą. To on sam jest winien temu, że kradnie jak też temu, że publicznie przyznaje się do tego ujawniając sprzeczne i korelujące ze sobą dane. To tak samo jakby Kowalski przyznał się do wydatków na poziomie 100 tys.  i miesięcznych dochodów 1,5 tys. Siłą rzeczy pachnie to nielegalnym dochodem. Zgodnie z takim punktem widzenia sprawa nie ma najmniejszego sensu jej rozwlekania i powinna zostać zakończona na pierwszej rozprawie i przekazana do prokuratury. Przecież to przysłowiowy Kowalski sam tworzy swój wizerunek i wszyscy wokół oceniają go po tym jak go widzą czyli zależnie od tego jakie informacje o sobie udostępnił.

  6. Zwróciłbym uwagę na nowe wątki w kwestii WOŚP, które w przyszłości mogą być warte rozwinięcia:
    1) czy tzw. przystanek mieści się w celach statutowych WOŚP. Jak się dobrze przyjrzeć to sam koncert nie jak się ma działalności "propagatorskiej". Oczywiście na przystanku są pokazy udzielania pierwszej pomocy itp. ale jakby nie klajstrować rzeczywistoci to nie da się "pierwszą pomocą" uzasadnić wszystkich kosztów;
    2) co się będzie działo z WOŚP i zgromadzonym w niej majątkiem po śmierci fundatorów?

  7. Strony