Reklama

No i co nikt nie zauważył, że Katon Matka Kurka I zamęczył „końcem Tuska” nasze słoneczko Peru? Koniec nastąpił i to w takich okolicznościach, które charakteryzują Tuska idealnie. Była dymisja? – spytał, bodaj, Knapik z TVN24. Yhy, złożyłem papiery – odpowiedział Tusk i wyleciała na placówkę do Hondurasu. Taki to jest „efekt Tuska”, a za chwilę wszyscy podnieceni „awansem” Donalda znów będą musieli zwiesić głowy, bo zgodnie z obietnicą złożoną przez Katona Matkę Kurkę I-go, koniec Donald będzie długi, co oznacza najmniej 2,5 roku kompromitacji na salonach europejskich. Kładę milion w złocie, że naszego prowincjonalnego wodza prócz wrodzonego lenistwa, serwilizmu i nijakości, która na tle europejskiej konkurencji natychmiast wyjdzie na wierzch, jak słoma z butów, zabije przypadłość Adasia Miauczyńskiego. Bajki o pojętnym Donaldzie, który „polisz swój inglisz” do 1 grudnia, brzmią równie zabawnie jak rozmowa Miauczyńskiego z synem. Prawdę mówiąc pewność, że trywialny brak znajomości i talentu do języka angielskiego zabije Tuska, czerpię z własnych doświadczeń. Jestem ostatnim pokoleniem, które do końca szkoły średniej obowiązkowo wkuwało bratni język radziecki i muszę przyznać, że byłem naprawdę samorodnym talentem, nawet tydzień studiowałem rusycystykę i to na studiach dziennych. Angielski w moich czasach znali jako tako fanatycy ATARI i Comodere oraz jeden kolega, który kawałek życia spędził z ojcem inżynierem w Libii. Podchodziłem do angielskiego kilka razy, za trzecim szło mi całkiem przyzwoicie, ale w końcu dałem sobie spokój i nadal jestem językowym analfabetą. Tusk i jego pokolenie mają pod tym względem jeszcze większą traumę i nie ma takiej siły, żeby udało mu się oponować język angielski w dodatku w wersji dyplomatycznej i technicznej, ani do 1-go grudnia, ani do grudnia po południu na świętego nigdy.

Tusk czaił się na posadę od kilku lat, to znaczy brał poważnie pod uwagę taka ewentualność, ponad to jeździł od 7 lat do UE i spotykał się z rozmaitymi osobistościami, z którymi mógłby pogadać, gdyby potrafił powiedzieć coś więcej niż „hałarju”. On zwyczajnie należy do systemowych sierot językowych, a dodatkowo ma tę przypadłość, którą posiada wielu ludzi. Bywałość w towarzystwie, wykształcenie i nawet inteligencja niewiele ma wspólnego z talentem do języków, poza tym, że człowiek inteligentny powinien się języków obcych uczyć. Gdy się przejrzy strony z „niesamowitymi historiami”, to rekordy w liczbie opanowanych języków i stopniu zaawansowania językowego, bija nie profesorowie Sorbony, ale meksykańskie gosposie domowe, czy też polska Solejukowa. Masz to albo nie masz, co nie znaczy, że największe beztalencie nie może się języka nauczyć, jak najbardziej może tyle, że brak talentu trzeba nadrobić tytanicznym wysiłkiem. Tusk na salonach europejskich ma trzy razy większe oczy niż w Polsce, bo za cholerę nie rozumie co się do niego mówi i co on ma odpowiedzieć. Człowiek w takiej sytuacji czuje się jak Wokulski przysłuchujący się rozmowie Łęckiej z gachem. Po pierwsze wie, że z niego kpią przechodząc na tajemną wymianę zdań, po drugie zachodzi w głowę o czym gadają i każdy uśmiech rozmówcy przeszywa podejrzeniem, że drą łacha z niemoty. Cała reszta, jak uległość, bylejakość, lenistwo i zużyta propaganda, jest dla mnie równie oczywistą przyczyną długiego końca, ale proszę mi wierzyć, że Tuska w UE zabije banał – językowa indolencja.

Reklama

Czy analfabetyzm językowy Tuska to jednocześnie cecha, która łączy go z Ewą Kopacz? Nie, w t swoją fizjonomią i dykcją naprawdę dokonał cudu. Jeśli chodzi o Ewę Kopacz, to nie powszechnie znane i niekontrolowane emocje są jej największym problemem, wielu rozdygotanych robi karierę medialną i kamera ich wręcz pożera. Problemem Ewy Kopacz jest nienawiść kamery do obiektu, której ona nie pokonała przez 7 lat, podobnie, jak Tusk nie zmógł angielskiego. Ona się nigdy nie nauczy kłamać bez poruszenia powieką i sączyć propagandę z pełnym przekonaniem, co przez długi czas bardzo skutecznie czynił Tusk i tylko tym podtrzymywał notowania PO. I znów jest to wystarczający powód, aby po końcu Tuska nastąpił koniec Ewy Kopacz. Taka jest cecha wspólna byłego premiera i przyszłej „premierki”, brak talentu koniecznego do sprawowania funkcji i nieuchronny koniec. Różnica polega na tym, że Ewa Kopacz, w przeciwieństwie do Donalda Tuska, skończy się w tempie błyskawicznym, o czym z nieukrywaną radością powiadamia Katon Matka Kurka I.

Reklama

66 KOMENTARZE

  1. rychły koniec
    Prawda.
    Kopacz to premier – zderzak, jak mawiał Wałęsa. Do szybkiej rotacji i wymiany.
    Bójmy się tego właściwego ktory przyjdzie wkrótce.
    Chociaż ten następny to też kompromitacja.
    PS
    Wokulski znał angielski i umiejętnie podsłuchał rozmowę tej blachary.
    PS2
    Acha. Dlaczego satysfakcja z końca Tuska jest niepełna?
    Mieliśmy nadzieję na widowiskową klęskę, a kutas zwiał na lepszą posadę. Stąd mieszane uczucia.

    • A moje mieszane uczcucia dzisiaj się rozwiały
      Miałem dokładnie takie same wrażenia, ale po tym jak dzisiaj cała hala ludzi na meczu wygwizdała Ryżego muszą przyznać, że MK ma rację. Gleba nie będzie widoczna od razu, to będzie zdychanie na raty, ale przez to tylko bardziej bolesne. Ewidentnie coś się skończyło, do tego pory w takich sytuacjach odnajdywał się Tusku bez problemu. Co najwyżej jakiś paprykarz coś wypalił, ewentualnie jakaś małolata, generalnie łatwo było to "przykryć". Wygwizdanie przez ileś tysięcy ludzi się jeszcze nie zdarzyło, a to że się zdarzyło dowodzi tego,że skońcayło się łatwe kupowanie ściem. Społeczeństwo nie kupiło ostatniego "sukcesu", dla większości jest całkowicie jasne, że zwyczajnie zwiał, zostawił bajzel a sam załatwił sobie gigantyczną emeryturę, tak to widzą i dlatego gwiżdżą. Dopóki ściemniał, przedłuzał wiek emerytalny, zwiększał opresyjność skarbówki, ale trwał na stanowisku to jeszcze jakaś część lemingów kupowała tłumaczenia, że "kryzys", że "gdyby PIS był przy władzy to by był dopiero dramat", ale teraz po prostu lemingi poczuły się oszukane. Donald zawinął się tam gdzie dają lepszą kasę, jedni poczuli się oszukani, bo okazał się oportunistą a nie idealistą za jakiego go mieli, u innych zadziałała zwykła zazdrość (dopóki sam miał brać emeryturę z ZUSu i pracować do 67 roku życia jak wszyscy to mógł takie rzeczy w miarę bezkarnie przeprowadzać, ale teraz to teksty, że sam tutaj wszystko rozwalił, a teraz załatwił sobie kawior z szampanem to usłyszałem gdzieś za plecami w kolejce do kasy w Biedronce) i teraz już nic nie zawróci spadkowego trendu. Kompromitacja zacznie gonić kompromitację. 

  2. rychły koniec
    Prawda.
    Kopacz to premier – zderzak, jak mawiał Wałęsa. Do szybkiej rotacji i wymiany.
    Bójmy się tego właściwego ktory przyjdzie wkrótce.
    Chociaż ten następny to też kompromitacja.
    PS
    Wokulski znał angielski i umiejętnie podsłuchał rozmowę tej blachary.
    PS2
    Acha. Dlaczego satysfakcja z końca Tuska jest niepełna?
    Mieliśmy nadzieję na widowiskową klęskę, a kutas zwiał na lepszą posadę. Stąd mieszane uczucia.

    • A moje mieszane uczcucia dzisiaj się rozwiały
      Miałem dokładnie takie same wrażenia, ale po tym jak dzisiaj cała hala ludzi na meczu wygwizdała Ryżego muszą przyznać, że MK ma rację. Gleba nie będzie widoczna od razu, to będzie zdychanie na raty, ale przez to tylko bardziej bolesne. Ewidentnie coś się skończyło, do tego pory w takich sytuacjach odnajdywał się Tusku bez problemu. Co najwyżej jakiś paprykarz coś wypalił, ewentualnie jakaś małolata, generalnie łatwo było to "przykryć". Wygwizdanie przez ileś tysięcy ludzi się jeszcze nie zdarzyło, a to że się zdarzyło dowodzi tego,że skońcayło się łatwe kupowanie ściem. Społeczeństwo nie kupiło ostatniego "sukcesu", dla większości jest całkowicie jasne, że zwyczajnie zwiał, zostawił bajzel a sam załatwił sobie gigantyczną emeryturę, tak to widzą i dlatego gwiżdżą. Dopóki ściemniał, przedłuzał wiek emerytalny, zwiększał opresyjność skarbówki, ale trwał na stanowisku to jeszcze jakaś część lemingów kupowała tłumaczenia, że "kryzys", że "gdyby PIS był przy władzy to by był dopiero dramat", ale teraz po prostu lemingi poczuły się oszukane. Donald zawinął się tam gdzie dają lepszą kasę, jedni poczuli się oszukani, bo okazał się oportunistą a nie idealistą za jakiego go mieli, u innych zadziałała zwykła zazdrość (dopóki sam miał brać emeryturę z ZUSu i pracować do 67 roku życia jak wszyscy to mógł takie rzeczy w miarę bezkarnie przeprowadzać, ale teraz to teksty, że sam tutaj wszystko rozwalił, a teraz załatwił sobie kawior z szampanem to usłyszałem gdzieś za plecami w kolejce do kasy w Biedronce) i teraz już nic nie zawróci spadkowego trendu. Kompromitacja zacznie gonić kompromitację. 

  3. Ani chybi pasuje..
    Ani chybi pasuje do tego całego zgiełku czynionego wokół tego , "naszego" poligloty z Sopotu coś co gdzieś kiedyś w sieci drzewiej przeczytałem i zapamiętałem ,mianowicie "Przypomina gołębia usiłującego grać w szachy;   łazi po stole ,na szachownicę wlezie,pionki przewraca a na koniec na szachownicę nasra".Trochę niegrzeczne i mało gustowne ale co w tym całym festiwalu wokół "króla Europy jest gustowne i do przyjęcia dla zwyczajnego obywatela z "małego miasta"???

  4. Ani chybi pasuje..
    Ani chybi pasuje do tego całego zgiełku czynionego wokół tego , "naszego" poligloty z Sopotu coś co gdzieś kiedyś w sieci drzewiej przeczytałem i zapamiętałem ,mianowicie "Przypomina gołębia usiłującego grać w szachy;   łazi po stole ,na szachownicę wlezie,pionki przewraca a na koniec na szachownicę nasra".Trochę niegrzeczne i mało gustowne ale co w tym całym festiwalu wokół "króla Europy jest gustowne i do przyjęcia dla zwyczajnego obywatela z "małego miasta"???

  5. Ino ony nie chcom chcieć
    Przy nieograniczonych srodkach nauka angielskiego jest możliwa i skuteczna. Na przykład :
    http://www.berlitz.pl/pl/kursy_dla_doroslych/kursy_indywidualne/total-immersion_calkowite_zanurzenie/

    Tylko trzeba chcieć. To jak z rzucaniem palenia. Nic nie pomoże, jeśli się nie chce.
    Zresztą kiedyś było coś takiego, że nauka języków dla naszych elit miała lecieć z kieszeni podatników. Gdyby chcieli, to by się nauczyli.

  6. Ino ony nie chcom chcieć
    Przy nieograniczonych srodkach nauka angielskiego jest możliwa i skuteczna. Na przykład :
    http://www.berlitz.pl/pl/kursy_dla_doroslych/kursy_indywidualne/total-immersion_calkowite_zanurzenie/

    Tylko trzeba chcieć. To jak z rzucaniem palenia. Nic nie pomoże, jeśli się nie chce.
    Zresztą kiedyś było coś takiego, że nauka języków dla naszych elit miała lecieć z kieszeni podatników. Gdyby chcieli, to by się nauczyli.

  7. Nie rozumiem, jakie ma
    Nie rozumiem, jakie ma znaczenie taki, czy inny koniec Tuska czy p. Kopacz, jak to tylko są figuranci, a tu rządzi Merkel i Putin. Figuranci z definicji muszą być słabi, żeby wszystko co osiągnęli, było zasługą ich protektorów. Opinią publiczną protektorzy nie muszą się przejmować – media i PKW zrobią swoje, a jak nie, to przecinka do Gołdapi jest już wykarczowana http://niezalezna.pl/59214-rosjanie-wycinaja-drzewa-przy-granicy-z-polska-powstaja-korytarze-prowadzace-na-terytorium-rp , a drogowskazy prowadzą na Breslau http://niezalezna.pl/59222-breslau-powraca-do-niemiec , czyli wariant ukraiński, jak część społeczeństwa się zbuntuje.
    Nie ważni Tusk, czy Kopacz, chociaż ich oczywiste słabości trzeba wykorzystywać do budowania świadomości sytuacji w społeczeństwie. Ważniejsze jest, co zrobić, by zmienić realnie sytuację – jakąś podpowiedź można znaleźć w tekscie eski
    http://naszeblogi.pl/49332-wsi-spokojna-wsi-wesola-tu-wojna-nuklearna

    • Zmiany
      Zeby cos zmienic trzeba ruszyc tylki swoje i swoich rodzin i znajomych i zaglosowac przeciw kolesiom w wyborach samorzadowych. Ten uklad tu sie zaczyna i tu konczy. Jesli PO przegra te wybory bedzie to jej koniec, notowania spadna do ok. 10% tych co sie nakradli i boja sie o swoja d, a widzac rosnaco i to solidnie patrzac pcoraz wiekszej odpornosci na manipulacje, ( patrz wynik wyborow)  swiadomosc spoleczenstwa uklad nie wytresuje na szybko nowego tuska spajajcego ta sitwe. Przegrane wybory samorzadowe -> utrata zdrodel utrzymania ukladowiczow. Wyd przed wyborami samozadowymi to byl ostatni moment na probe podmienienia tuska. Widzac utrate czaru wyslanie donka do UE bylo ostatnim mozliwym ruchem kolesi ktorzy licza na euforii wygraja samorzadowe zapewniajac sobie poparcie administracji czyli 2mln glosow extra w parlamentarnych ( prezydenckie jakos przejda). Jesli Polacy nie dadza sie na to nabrac na obietnice a slodkich pierniczkow nie starczy zeby kupic sobie poparcie to bedzie to morderczy cios dla PO i calego obozu 3rp. Takze do rzeczy:) NIE DAJCIE SIE ZAKRECIC NA STARTUJACYCH BEPARTYJNYCH PLATFONSOW I IDZCIE NA WYBORY 

  8. Nie rozumiem, jakie ma
    Nie rozumiem, jakie ma znaczenie taki, czy inny koniec Tuska czy p. Kopacz, jak to tylko są figuranci, a tu rządzi Merkel i Putin. Figuranci z definicji muszą być słabi, żeby wszystko co osiągnęli, było zasługą ich protektorów. Opinią publiczną protektorzy nie muszą się przejmować – media i PKW zrobią swoje, a jak nie, to przecinka do Gołdapi jest już wykarczowana http://niezalezna.pl/59214-rosjanie-wycinaja-drzewa-przy-granicy-z-polska-powstaja-korytarze-prowadzace-na-terytorium-rp , a drogowskazy prowadzą na Breslau http://niezalezna.pl/59222-breslau-powraca-do-niemiec , czyli wariant ukraiński, jak część społeczeństwa się zbuntuje.
    Nie ważni Tusk, czy Kopacz, chociaż ich oczywiste słabości trzeba wykorzystywać do budowania świadomości sytuacji w społeczeństwie. Ważniejsze jest, co zrobić, by zmienić realnie sytuację – jakąś podpowiedź można znaleźć w tekscie eski
    http://naszeblogi.pl/49332-wsi-spokojna-wsi-wesola-tu-wojna-nuklearna

    • Zmiany
      Zeby cos zmienic trzeba ruszyc tylki swoje i swoich rodzin i znajomych i zaglosowac przeciw kolesiom w wyborach samorzadowych. Ten uklad tu sie zaczyna i tu konczy. Jesli PO przegra te wybory bedzie to jej koniec, notowania spadna do ok. 10% tych co sie nakradli i boja sie o swoja d, a widzac rosnaco i to solidnie patrzac pcoraz wiekszej odpornosci na manipulacje, ( patrz wynik wyborow)  swiadomosc spoleczenstwa uklad nie wytresuje na szybko nowego tuska spajajcego ta sitwe. Przegrane wybory samorzadowe -> utrata zdrodel utrzymania ukladowiczow. Wyd przed wyborami samozadowymi to byl ostatni moment na probe podmienienia tuska. Widzac utrate czaru wyslanie donka do UE bylo ostatnim mozliwym ruchem kolesi ktorzy licza na euforii wygraja samorzadowe zapewniajac sobie poparcie administracji czyli 2mln glosow extra w parlamentarnych ( prezydenckie jakos przejda). Jesli Polacy nie dadza sie na to nabrac na obietnice a slodkich pierniczkow nie starczy zeby kupic sobie poparcie to bedzie to morderczy cios dla PO i calego obozu 3rp. Takze do rzeczy:) NIE DAJCIE SIE ZAKRECIC NA STARTUJACYCH BEPARTYJNYCH PLATFONSOW I IDZCIE NA WYBORY 

  9. Buldogi się dogadały – Koparka na premiera, Bul w Bundestagu na
    przypieczętowanie rozejmu. Czy to lepiej czy gorzej? Gorzej oczywiście – będzie jak za Donka. Ale może się szybko skończyć. Kto na marszałka? Grupiński? Schetyna? Będzie cyrk o nazwie twarz SB, mózg WSI. A gorzej m.in. dlatego, że taśmy kelnerów ponownie zostaną zatopione w Wiśle. A jeśli dobrze, to jedynie długoterminowo – taka kondominacyjna spółka ZUS-u nie uratuje, budżetu nie uratuje – więc jak padną na ryj, to wszyscy razem. Z obecnym (PSL) i niedoszłym (SLD) do spółki.

  10. Buldogi się dogadały – Koparka na premiera, Bul w Bundestagu na
    przypieczętowanie rozejmu. Czy to lepiej czy gorzej? Gorzej oczywiście – będzie jak za Donka. Ale może się szybko skończyć. Kto na marszałka? Grupiński? Schetyna? Będzie cyrk o nazwie twarz SB, mózg WSI. A gorzej m.in. dlatego, że taśmy kelnerów ponownie zostaną zatopione w Wiśle. A jeśli dobrze, to jedynie długoterminowo – taka kondominacyjna spółka ZUS-u nie uratuje, budżetu nie uratuje – więc jak padną na ryj, to wszyscy razem. Z obecnym (PSL) i niedoszłym (SLD) do spółki.

  11. Krzywe nogi Kopacz
    Leming płci żeńskiej z pracy dziś rzekł, że platforma straciła jej głos w momencie nominacji na premiera “babki z tak krzywymi nogami”. Jak doda się do tego palikociarską uwagę (w sumie zgodną z prawdą), że tyle botoksu zapakowanego w twarz nie ma w polskiej polityce nikt to mamy mniej więcej pierwsze opinie o nowej premierzycy – takie ma “otwarcie” na początek.

  12. Krzywe nogi Kopacz
    Leming płci żeńskiej z pracy dziś rzekł, że platforma straciła jej głos w momencie nominacji na premiera “babki z tak krzywymi nogami”. Jak doda się do tego palikociarską uwagę (w sumie zgodną z prawdą), że tyle botoksu zapakowanego w twarz nie ma w polskiej polityce nikt to mamy mniej więcej pierwsze opinie o nowej premierzycy – takie ma “otwarcie” na początek.

  13. Przecież ta
    miernota nie umiała licealistce się odszczekać po polsku. Gdzie to się odnajdzie na europejskich salonach?

    Z książki "Magdulka i cały świat" prof. Witolda Kieżuna można się dowiedzieć, że jego matka znała biegle francuski, niemiecki i rosyjski ale po wojnie to angielski zaczął być modny. Ta kobieta mając prawie 80 lat zapisała się na 4 letni kurs i w wieku 83 zdała egzamin z angielskiego. Pojechała do Angli i tam pracowała w sklepie filatelistycznym, mieszkała z Angielką, z którą chodziła do teatrów i na koncerty.
    Sam Kieżun zna wiele języków, wykładał po angielsku i francuski. Gdy jego córka w latach 70 wychodziła za mąż za Francuza, a wesele było w Polsce, jakie było zdziwienie gości pana młodego gdy toast był po francusku bo praktycznie wszyscy ze strony Kieżuna posługiwali się tym językiem.
    A gdy się czyta Kisiela, albo Izabelę Brodacką Falzmann.

    Jakież to są życiorysy!!! Gdzie ci ludzie do tych miernot co nas reprezentują!

  14. Przecież ta
    miernota nie umiała licealistce się odszczekać po polsku. Gdzie to się odnajdzie na europejskich salonach?

    Z książki "Magdulka i cały świat" prof. Witolda Kieżuna można się dowiedzieć, że jego matka znała biegle francuski, niemiecki i rosyjski ale po wojnie to angielski zaczął być modny. Ta kobieta mając prawie 80 lat zapisała się na 4 letni kurs i w wieku 83 zdała egzamin z angielskiego. Pojechała do Angli i tam pracowała w sklepie filatelistycznym, mieszkała z Angielką, z którą chodziła do teatrów i na koncerty.
    Sam Kieżun zna wiele języków, wykładał po angielsku i francuski. Gdy jego córka w latach 70 wychodziła za mąż za Francuza, a wesele było w Polsce, jakie było zdziwienie gości pana młodego gdy toast był po francusku bo praktycznie wszyscy ze strony Kieżuna posługiwali się tym językiem.
    A gdy się czyta Kisiela, albo Izabelę Brodacką Falzmann.

    Jakież to są życiorysy!!! Gdzie ci ludzie do tych miernot co nas reprezentują!

  15. królewski szczep piastowy
    Dobry wieczór Panu, dobry wieczór Państwu,
    wróciłem wieczorem z roboty a na naszym podwórku chłopaki przytulają browar a Czarny próbuje nawijać po angielsku do naszego kotka Piszczusia, z którym normalnie bardzo się kolegujemy, ale teraz nie kumał nic a nic z tego, co Czarny do niego mówił. Dziwna sprawa, bo Czarny pięć lat zwijał blachę w Aberdeen a oni tam znają angielski jak nasz kotek Piszczuś, więc powinni się łatwo dogadać. Osobiście uważam, że Czarny powinien bardziej przyłożyć się do angielskiego, bo na tej bidzie daleko nie zajedzie, ale Czarny powiedział, że już nigdzie nie będzie jeździł bo wystarczy, że za niego jeździ pan premier i pan prezydent i wlał w siebie browara na dwa razy, za zdrowie Pani Fizi. I poprosił, żeby wszystkich pozdrowić, ale tak bardziej swojsko, po słowiańsku. Także – dobranoc     

  16. królewski szczep piastowy
    Dobry wieczór Panu, dobry wieczór Państwu,
    wróciłem wieczorem z roboty a na naszym podwórku chłopaki przytulają browar a Czarny próbuje nawijać po angielsku do naszego kotka Piszczusia, z którym normalnie bardzo się kolegujemy, ale teraz nie kumał nic a nic z tego, co Czarny do niego mówił. Dziwna sprawa, bo Czarny pięć lat zwijał blachę w Aberdeen a oni tam znają angielski jak nasz kotek Piszczuś, więc powinni się łatwo dogadać. Osobiście uważam, że Czarny powinien bardziej przyłożyć się do angielskiego, bo na tej bidzie daleko nie zajedzie, ale Czarny powiedział, że już nigdzie nie będzie jeździł bo wystarczy, że za niego jeździ pan premier i pan prezydent i wlał w siebie browara na dwa razy, za zdrowie Pani Fizi. I poprosił, żeby wszystkich pozdrowić, ale tak bardziej swojsko, po słowiańsku. Także – dobranoc     

  17. tusku….
    bedzie odbierany jako niemowa (ten co nie jest w stanie nauczyc sie mowic, czyli matol) a nie ktos kto nie mowi  po angielsku, ale ma w zapasie np francuski… podobno uzywa dojcza (bo babcia i koledy – naturszczyk? – poziom nieokreslony – kontrowersje istnieja)

    a w brukseli, jego jedynym marzeniem bedzie urwac sie do domu i poogladac haratanie galy… pewnie pociagna za nim przydupasy i oni beda stanowic niezbedny osrodek odnowy biologiczno-psychiatrycznej, oraz uszy na swiat

    kopaczka nie nadaje sie do niczego, bo nawet w polskim jest slaba – szybko odpadnie, bolesne razy rozdajac na oslep

  18. tusku….
    bedzie odbierany jako niemowa (ten co nie jest w stanie nauczyc sie mowic, czyli matol) a nie ktos kto nie mowi  po angielsku, ale ma w zapasie np francuski… podobno uzywa dojcza (bo babcia i koledy – naturszczyk? – poziom nieokreslony – kontrowersje istnieja)

    a w brukseli, jego jedynym marzeniem bedzie urwac sie do domu i poogladac haratanie galy… pewnie pociagna za nim przydupasy i oni beda stanowic niezbedny osrodek odnowy biologiczno-psychiatrycznej, oraz uszy na swiat

    kopaczka nie nadaje sie do niczego, bo nawet w polskim jest slaba – szybko odpadnie, bolesne razy rozdajac na oslep

  19. Co za duzo..
    Racja… Cale to medialne show z krolem europy ktoremu teraz trzeba wybaczyc co zle ale orliki zbudowal" ulatwiajce powrot jasnie pana w blasku nie po 5 a moze po 2,5 roku zostalo totalnie spartaczone co nieukrywam cieszy mnie niezmiernie;) patrzac na kompleksy zachodu jakies czesci rodakow. Niezwykle istotne byly wygrane pewnie 3:0 wybory uzupelniajace do senatu przez Pis co zatrzymalo rozpedzajaca sie machine propagandy naoliwiana kosmicznymi sondazami. Temat wyborow znikal z mediow w oczach. To doraznie, jednak powrotu a napewno powrotu w chwale nie bedzie z innych powodow. Tak jak pisze autor MK tusk wylozy sie na komunikacji a deficyt jezyka bedzie bardzo wygodny do sterowania przez silnych, czego efektem nie beda dzialania realizujace nasze interesy. Po 2 i chyba najwazniejsze po zmianie wladzy,a to ze moze i cwana i bezczelna ale nie taka aktorka jak tusk kopacz, nie utrzyma wyjdzie prawdziwy stan panstwa, dlugi, afery i aferki to po 2,5-5 latach nie bedzie sladu po platformie a do gwizdow w miejscach publicznych bedzie sie musial przyzwyczajac. Reasumujac po powrocie z brukselii bedzie najbardziej nielubiana osoba w Polsce:) jednoczesnie najwiekszym kiciarzem 3rp PS: Na marginesie warto zwrocic uwage na dziwne zachowanie jasnie pana ktory nawet konferencji nie zrobil tylko po szczeniacku rzucil do dziennikarzy ,, zlozylem papiery" co zazenowalo nawet media 3rp. Mina i zachowanie donalda mowia ze zostal ,,oddelegowany na placowke" a napewno zdaje sobie sprawe ze do Polski powrotu nie bedzie …

  20. Co za duzo..
    Racja… Cale to medialne show z krolem europy ktoremu teraz trzeba wybaczyc co zle ale orliki zbudowal" ulatwiajce powrot jasnie pana w blasku nie po 5 a moze po 2,5 roku zostalo totalnie spartaczone co nieukrywam cieszy mnie niezmiernie;) patrzac na kompleksy zachodu jakies czesci rodakow. Niezwykle istotne byly wygrane pewnie 3:0 wybory uzupelniajace do senatu przez Pis co zatrzymalo rozpedzajaca sie machine propagandy naoliwiana kosmicznymi sondazami. Temat wyborow znikal z mediow w oczach. To doraznie, jednak powrotu a napewno powrotu w chwale nie bedzie z innych powodow. Tak jak pisze autor MK tusk wylozy sie na komunikacji a deficyt jezyka bedzie bardzo wygodny do sterowania przez silnych, czego efektem nie beda dzialania realizujace nasze interesy. Po 2 i chyba najwazniejsze po zmianie wladzy,a to ze moze i cwana i bezczelna ale nie taka aktorka jak tusk kopacz, nie utrzyma wyjdzie prawdziwy stan panstwa, dlugi, afery i aferki to po 2,5-5 latach nie bedzie sladu po platformie a do gwizdow w miejscach publicznych bedzie sie musial przyzwyczajac. Reasumujac po powrocie z brukselii bedzie najbardziej nielubiana osoba w Polsce:) jednoczesnie najwiekszym kiciarzem 3rp PS: Na marginesie warto zwrocic uwage na dziwne zachowanie jasnie pana ktory nawet konferencji nie zrobil tylko po szczeniacku rzucil do dziennikarzy ,, zlozylem papiery" co zazenowalo nawet media 3rp. Mina i zachowanie donalda mowia ze zostal ,,oddelegowany na placowke" a napewno zdaje sobie sprawe ze do Polski powrotu nie bedzie …

  21. Ależ się Państwo podniecacie…
    Po pierwsze wychodzą kompleksy. Po drugie nie znacie rzeczywistego poziomu języka angielskiego Tuska, Po trzecie, jeśli dobrze zna niemiecki, to i się nauczy lepiej angielskiego, Po czwarte, gdyby Wokulski chwalił się późniejszą znajomością inglisz, to by nie odkrył suki w lwicy 😉

    A po piąte to i tak nie ma to znaczenia, gdyż na konferencji Tuskobus wypowiedział:

    "Życzliwa argumentacja jakiej byłem przedmiotem", "narodowy punkt widzenia… nie będzie mnie już obowiązywał w pracy" – dlatego cieszmy się nową Koparką, a blagier niech wraca do "życzliwych argumentatorów".

    http://www.youtube.com/watch?v=hrtdWg5qJpU

    • Nie podniecamy się,
      bo wiemy, że istotnie nie ma znaczenia jego znajomość języków.
      Tusk nie zawiódł. Nas, bo wiedzieliśmy już dawniej o jego gorącym patriotyzmie. Jego licznych, a jakże, wyznawców, którzy uważają że są Europejczykami a Polska to przeżytek wstyd. Argumentacja życzliwa była na obie strony. Wystarczy poczytać na forach, posłuchać telefonów do Szkła Kontaktowego, które nie jest ostatnio już tak zajadłe, a słuchacze jeszcze są.  Koparką, młodą lekarką, niestety  nie dam rady się cieszyć.  
       
      Wyżej pisałam, że jakby chciał się nauczyć, to by się do tej pory nauczył. Pieniądze były na to. Wolał kopać piłkę i uprawiać sporty, bo dzięki temu utrzymał świetną sylwetkę, a to ma większe znaczenie w Europie. Nawet Merkel ostatnio trochę zeszczuplała i lepiej się ubiera. 

      • Otóż to. Nie ma znaczenia.
        Jak nie zdąży do grudnia to od czego technika. A massmedia, jeśli zdążą ukują z tego
        slogan, że Tusk jest tak żarliwym patriotą polskim, że postanowił pozostać przy tym języku.

        Ja skupiłem się na tym co powiedział po polsku na konferencji, a powiedziłał jak zwykle
        gładkie pierdoły, bo tylko do tego jest wytresowany.

        Bogu dzięki, że mimo propagandy o wielkim sukcesie Tusko-Polski, w powszechnym obiegu
        to zwyczajne spier…enie z tonącej łajby (nawet nie PL tylko PO), a w mniej powszechnym – nagrodzenie i wycofanie agenta.

        Reszta szczurów to czuje i ucieka, wiedząc, że "POd tym sztandarem" zwyciężać już się nie da, a
        przecież wszystkim wyborcom synekur i intratnych zleceń nie zaoferują.

  22. Ależ się Państwo podniecacie…
    Po pierwsze wychodzą kompleksy. Po drugie nie znacie rzeczywistego poziomu języka angielskiego Tuska, Po trzecie, jeśli dobrze zna niemiecki, to i się nauczy lepiej angielskiego, Po czwarte, gdyby Wokulski chwalił się późniejszą znajomością inglisz, to by nie odkrył suki w lwicy 😉

    A po piąte to i tak nie ma to znaczenia, gdyż na konferencji Tuskobus wypowiedział:

    "Życzliwa argumentacja jakiej byłem przedmiotem", "narodowy punkt widzenia… nie będzie mnie już obowiązywał w pracy" – dlatego cieszmy się nową Koparką, a blagier niech wraca do "życzliwych argumentatorów".

    http://www.youtube.com/watch?v=hrtdWg5qJpU

    • Nie podniecamy się,
      bo wiemy, że istotnie nie ma znaczenia jego znajomość języków.
      Tusk nie zawiódł. Nas, bo wiedzieliśmy już dawniej o jego gorącym patriotyzmie. Jego licznych, a jakże, wyznawców, którzy uważają że są Europejczykami a Polska to przeżytek wstyd. Argumentacja życzliwa była na obie strony. Wystarczy poczytać na forach, posłuchać telefonów do Szkła Kontaktowego, które nie jest ostatnio już tak zajadłe, a słuchacze jeszcze są.  Koparką, młodą lekarką, niestety  nie dam rady się cieszyć.  
       
      Wyżej pisałam, że jakby chciał się nauczyć, to by się do tej pory nauczył. Pieniądze były na to. Wolał kopać piłkę i uprawiać sporty, bo dzięki temu utrzymał świetną sylwetkę, a to ma większe znaczenie w Europie. Nawet Merkel ostatnio trochę zeszczuplała i lepiej się ubiera. 

      • Otóż to. Nie ma znaczenia.
        Jak nie zdąży do grudnia to od czego technika. A massmedia, jeśli zdążą ukują z tego
        slogan, że Tusk jest tak żarliwym patriotą polskim, że postanowił pozostać przy tym języku.

        Ja skupiłem się na tym co powiedział po polsku na konferencji, a powiedziłał jak zwykle
        gładkie pierdoły, bo tylko do tego jest wytresowany.

        Bogu dzięki, że mimo propagandy o wielkim sukcesie Tusko-Polski, w powszechnym obiegu
        to zwyczajne spier…enie z tonącej łajby (nawet nie PL tylko PO), a w mniej powszechnym – nagrodzenie i wycofanie agenta.

        Reszta szczurów to czuje i ucieka, wiedząc, że "POd tym sztandarem" zwyciężać już się nie da, a
        przecież wszystkim wyborcom synekur i intratnych zleceń nie zaoferują.

  23. Panie Piotrze, czegos tu nie rozumiem…

    Z jednej strony pisze Pan, ze Tusk jest popychadlem i dlatego tez zostal wybrany. Wydaje mi sie, ze rola popychadla polega na bezwiednym podporzadkowaniu sie popychacza. Ergo, jesli Donald bedzie posluszny, to wlos mu z glowy nie spadnie (przynajmniej do czasu) i to niezaleznie od tego, czy zna jezyki, czy nie. No a decyzji przeciez zadnych podejmowal nie bedzie, bo ma tylko przyklepywac te, ktore Merkel tudziez inni glosujacy mu podsuna. Zgadza sie?

    A z drugiej strony pisze Pan dzis, ze Tusk bedzie konal powoli. To by zakladalo, ze jednak cos do powiedzenia ma i jakis zakres wolnosci, inicjatywy wlasnej i wyboru jest mu zostawiony, bo tylko w takim wypadku moze sie kompromitowac, podejmujac osobiste decyzje i starajac sie aktywnie brac udzial w spotkaniach, na ktorych bedzie, cytujac klasyka: ani me, ani be, ani kukuryku. To w koncu jak? Donald-Kukielka czy Donald z inicjatywa? A moze jakas hybryda?

    A co do jezykow, to niemiecki przeciez zna i to biegle, a to juz mu wystarczy, zeby sie utrzymac na wodzie. Co do angielskiego, to przy dzisiejszym poziomie techniki, jak wysupla troche dutkow, nie bedzie mial problemu, zeby sobie poradzic z angielskim, (a jako ze pracuje za granica, to znam poziom angielskiego klasy urzedniczo-rzadzacej w krajach europejskich i, prosze mi wierzyc, jest zenujaco i zaskakujaco nieraz niski).

    No i ostatnia rzecz, nawet gdyby wyszla z Donalda europejska wersja Nikodema Dyzmy, to mysli Pan, Panie Piotrze, ze cala wierchuszka zachodu pozwoli na osmieszenie sie w swietle reflektorow? Oto glupek z Polski wystrychnal Niemcow+Anglikow+Francuzow na dutka? Wybralismy idiote i przyznajemy sie do tego? Watpie… szczerze watpie.

    Raczej nie bedzie zadnego konania, bedzie usluzna marionetka, ktora podpisuje, co jej podsuna i bryluje na rzadkich i krotkich konferencjach prasowych (w palacach brylowac nie musi, sa profesjonalni tlumacze, a on ma tylko klepnac to, co mu wierchuszka europejska zleci). Po czym, po zakonczonej kadencji, wroci do Polski i wszystkie babki sobie majtki przez glowe sciagna z wrzaskiem: uooo jaki uon pienkny i ucony. I Donald zostanie Prezydentem.

    • Ekonomia go pograzy
      Nie zostanie z prostych wzgledow ekonomicznych… Jak to wszystko walnie to zostanie tylko grupa kolesi  ktorzy tam sie najedli na kilka pokolen. Oni donaldowi wyborow nie wygraja a koryto juz prawie puste, teraz dlugi trzeba bedzie zaczac splacac a w 5 lat sie ich nie splaci zwlaszcza ze protegowani nie chca uczestniczyc w tym procesie;) ja typuje ze jak zaczna wychodzic rzetelne dane o stanie panstwa i do propagandowych mediow przestanie plynac  strumien publicznego szmalu  tusk zostanie oficjalnie okrzykniety 1szym klamca narodu ktoremu reki sie nie podaje. I on o tym wie..

      • Od 7 lat go ponoc pograza iiiii… nic.
        USA i cale UE jedzie na jeszcze gorszym dlugu, niz my mamy i nic sie nie dzieje. A juz tych, co wieszcza upadek systemu to, powiem szczerze, mam dosc. Taki upadek znaczylby koniec swiata, jaki znamy (i to doslownie, a nie w przenosni!), a do tego NIKT nie dopusci. Wiec moze zejdzmy na ziemie i porozmawiajmy realnie. Za dlugo zyje, zeby uwierzyc w takie rewolucyjne zmiany – teraz nikt do tego nie dopusci, bo w globalnym swiecie wszyscy sa powiazani.
        W ekonomii idzie sie teraz w strone stabilnego, niewielkiego wzrostu rzedu 2% PKB i bezpiecznego zatrudnienia. Jak ludzie maja co do gara wlozyc to przestaja sie buntowac (to znakomicie widac na Polsce jako przykladzie). I poki tak bedzie, to zadne dane na papierze, chocby o 100 bilionach dlugu, nie zrobia na nikim wrazenia – to tylko statystyka.

  24. Panie Piotrze, czegos tu nie rozumiem…

    Z jednej strony pisze Pan, ze Tusk jest popychadlem i dlatego tez zostal wybrany. Wydaje mi sie, ze rola popychadla polega na bezwiednym podporzadkowaniu sie popychacza. Ergo, jesli Donald bedzie posluszny, to wlos mu z glowy nie spadnie (przynajmniej do czasu) i to niezaleznie od tego, czy zna jezyki, czy nie. No a decyzji przeciez zadnych podejmowal nie bedzie, bo ma tylko przyklepywac te, ktore Merkel tudziez inni glosujacy mu podsuna. Zgadza sie?

    A z drugiej strony pisze Pan dzis, ze Tusk bedzie konal powoli. To by zakladalo, ze jednak cos do powiedzenia ma i jakis zakres wolnosci, inicjatywy wlasnej i wyboru jest mu zostawiony, bo tylko w takim wypadku moze sie kompromitowac, podejmujac osobiste decyzje i starajac sie aktywnie brac udzial w spotkaniach, na ktorych bedzie, cytujac klasyka: ani me, ani be, ani kukuryku. To w koncu jak? Donald-Kukielka czy Donald z inicjatywa? A moze jakas hybryda?

    A co do jezykow, to niemiecki przeciez zna i to biegle, a to juz mu wystarczy, zeby sie utrzymac na wodzie. Co do angielskiego, to przy dzisiejszym poziomie techniki, jak wysupla troche dutkow, nie bedzie mial problemu, zeby sobie poradzic z angielskim, (a jako ze pracuje za granica, to znam poziom angielskiego klasy urzedniczo-rzadzacej w krajach europejskich i, prosze mi wierzyc, jest zenujaco i zaskakujaco nieraz niski).

    No i ostatnia rzecz, nawet gdyby wyszla z Donalda europejska wersja Nikodema Dyzmy, to mysli Pan, Panie Piotrze, ze cala wierchuszka zachodu pozwoli na osmieszenie sie w swietle reflektorow? Oto glupek z Polski wystrychnal Niemcow+Anglikow+Francuzow na dutka? Wybralismy idiote i przyznajemy sie do tego? Watpie… szczerze watpie.

    Raczej nie bedzie zadnego konania, bedzie usluzna marionetka, ktora podpisuje, co jej podsuna i bryluje na rzadkich i krotkich konferencjach prasowych (w palacach brylowac nie musi, sa profesjonalni tlumacze, a on ma tylko klepnac to, co mu wierchuszka europejska zleci). Po czym, po zakonczonej kadencji, wroci do Polski i wszystkie babki sobie majtki przez glowe sciagna z wrzaskiem: uooo jaki uon pienkny i ucony. I Donald zostanie Prezydentem.

    • Ekonomia go pograzy
      Nie zostanie z prostych wzgledow ekonomicznych… Jak to wszystko walnie to zostanie tylko grupa kolesi  ktorzy tam sie najedli na kilka pokolen. Oni donaldowi wyborow nie wygraja a koryto juz prawie puste, teraz dlugi trzeba bedzie zaczac splacac a w 5 lat sie ich nie splaci zwlaszcza ze protegowani nie chca uczestniczyc w tym procesie;) ja typuje ze jak zaczna wychodzic rzetelne dane o stanie panstwa i do propagandowych mediow przestanie plynac  strumien publicznego szmalu  tusk zostanie oficjalnie okrzykniety 1szym klamca narodu ktoremu reki sie nie podaje. I on o tym wie..

      • Od 7 lat go ponoc pograza iiiii… nic.
        USA i cale UE jedzie na jeszcze gorszym dlugu, niz my mamy i nic sie nie dzieje. A juz tych, co wieszcza upadek systemu to, powiem szczerze, mam dosc. Taki upadek znaczylby koniec swiata, jaki znamy (i to doslownie, a nie w przenosni!), a do tego NIKT nie dopusci. Wiec moze zejdzmy na ziemie i porozmawiajmy realnie. Za dlugo zyje, zeby uwierzyc w takie rewolucyjne zmiany – teraz nikt do tego nie dopusci, bo w globalnym swiecie wszyscy sa powiazani.
        W ekonomii idzie sie teraz w strone stabilnego, niewielkiego wzrostu rzedu 2% PKB i bezpiecznego zatrudnienia. Jak ludzie maja co do gara wlozyc to przestaja sie buntowac (to znakomicie widac na Polsce jako przykladzie). I poki tak bedzie, to zadne dane na papierze, chocby o 100 bilionach dlugu, nie zrobia na nikim wrazenia – to tylko statystyka.

  25. Szanowni Państwo.Z całym
    Szanowni Państwo.Z całym szacunkiem do Państwa wnikliwych analiz.spekulacji,scenariuszy,ale cały tragizm polega na tym,że pozwalamy kierować naszą Ojczyzną bandzie 100-tu karatowych skurwysynów,kryminalistów,których miejsce jest "pod celą",lub pod ziemią,a my usypiamy się,zniżając się do analizy ich kolejnych "genialnych" posunięć.

  26. Szanowni Państwo.Z całym
    Szanowni Państwo.Z całym szacunkiem do Państwa wnikliwych analiz.spekulacji,scenariuszy,ale cały tragizm polega na tym,że pozwalamy kierować naszą Ojczyzną bandzie 100-tu karatowych skurwysynów,kryminalistów,których miejsce jest "pod celą",lub pod ziemią,a my usypiamy się,zniżając się do analizy ich kolejnych "genialnych" posunięć.

  27. Znaj proporcje
    USA to… USA mocarstwo… Nam jednak blizej do Grecjii. Czy ktos przejmowal sie decyzja o przymusowym cieciu w Grecji ( pomijajac ich absurdy). Braknie szmalu i koniec. Przeciez niemieckie banki chca zarabiac a nie dokladac.. Statystyka statystyka ale mozliwosc zadluzenia sa ograniczone, kiedy kupe nieopodatkowanego $ jest transferowane do zagranicznych instytucji. Przeciez gdyby mozna sie zadluzac bezgranic to tusk by w zyciu nie przepchnal reformy 67 czy 6 latkow w szkolach ktore kosztowaly go kilka % zaufania spolecznego. Konca systemu nie bedzie ale ostre dokrecanie sruby i rollelcoester na gieldzie. O przyszlosci dot. emerytur nie ma co pisac…

    • Przypuszczam, ze to do mnie mialo byc
      Gratuluje przykladu, ktory akurat ilustruje to, co powiedzialem. Do emerytury Grekow i do splaty ich dlugow, to akurat sami sie dorzucalismy (mowilem, wszystko powiazane, nie mozna sobie pozwolic na upadek). To wlasnie Niemcy nie mogli sobie pozwolic na upadek Grecji, bo straciliby udzielone im kredyty. Grecy porzucali kamieniami do policji przez 2 lata, zacisneli pasa (bo musieli – wymuszone przez Niemcy – no bo wszyscy jestesmy powiazani, w tym wypadku kredytami) i karawana poszla dalej.
      Nawet za falszowanie danych i kreatywna ksiegowosc nikt z rzadzacych w latach 2000-2008 nie odpowiedzial! (Nota bene: ksiegowosc im robil wtedy Goldman&Sachs). Poczytaj sobie, co zrobil i byly premier, Kostas Karamanalis i co robi dzis. Podpowiem ci: steruje z tylnego siedzenia polityka, a jego partia, New Democracy, ma nadal 20% poparcia w spoleczenstwie, podczas gdy glowny rywal 20,09%.
      Jednym slowem, grecka wersja polskiego hasla: nic sie nie stalo, polacy, nic sie nie stalo.
      To nas wlasnie czeka.

      • re
        Owszem chodz historia z GS i grekami jest troche bardziej skomplikowana chodz podobienstw do PO nie da sie nie zauwazyc:) jest jeszcze alternatywny scenariusz czyli historia wegier, gdzie lewaki doprowadzily kraj na skraj przepasci, opozycja przejela wladze i od kilku lat nie ma sobie rownych systematycznie sprzatajac kraj nie poddajac bezrefleksyjnie moznym tego swiata. Dla nas scenariusz wydaje sie blizszy i chyba bardziej korzystny..

  28. Znaj proporcje
    USA to… USA mocarstwo… Nam jednak blizej do Grecjii. Czy ktos przejmowal sie decyzja o przymusowym cieciu w Grecji ( pomijajac ich absurdy). Braknie szmalu i koniec. Przeciez niemieckie banki chca zarabiac a nie dokladac.. Statystyka statystyka ale mozliwosc zadluzenia sa ograniczone, kiedy kupe nieopodatkowanego $ jest transferowane do zagranicznych instytucji. Przeciez gdyby mozna sie zadluzac bezgranic to tusk by w zyciu nie przepchnal reformy 67 czy 6 latkow w szkolach ktore kosztowaly go kilka % zaufania spolecznego. Konca systemu nie bedzie ale ostre dokrecanie sruby i rollelcoester na gieldzie. O przyszlosci dot. emerytur nie ma co pisac…

    • Przypuszczam, ze to do mnie mialo byc
      Gratuluje przykladu, ktory akurat ilustruje to, co powiedzialem. Do emerytury Grekow i do splaty ich dlugow, to akurat sami sie dorzucalismy (mowilem, wszystko powiazane, nie mozna sobie pozwolic na upadek). To wlasnie Niemcy nie mogli sobie pozwolic na upadek Grecji, bo straciliby udzielone im kredyty. Grecy porzucali kamieniami do policji przez 2 lata, zacisneli pasa (bo musieli – wymuszone przez Niemcy – no bo wszyscy jestesmy powiazani, w tym wypadku kredytami) i karawana poszla dalej.
      Nawet za falszowanie danych i kreatywna ksiegowosc nikt z rzadzacych w latach 2000-2008 nie odpowiedzial! (Nota bene: ksiegowosc im robil wtedy Goldman&Sachs). Poczytaj sobie, co zrobil i byly premier, Kostas Karamanalis i co robi dzis. Podpowiem ci: steruje z tylnego siedzenia polityka, a jego partia, New Democracy, ma nadal 20% poparcia w spoleczenstwie, podczas gdy glowny rywal 20,09%.
      Jednym slowem, grecka wersja polskiego hasla: nic sie nie stalo, polacy, nic sie nie stalo.
      To nas wlasnie czeka.

      • re
        Owszem chodz historia z GS i grekami jest troche bardziej skomplikowana chodz podobienstw do PO nie da sie nie zauwazyc:) jest jeszcze alternatywny scenariusz czyli historia wegier, gdzie lewaki doprowadzily kraj na skraj przepasci, opozycja przejela wladze i od kilku lat nie ma sobie rownych systematycznie sprzatajac kraj nie poddajac bezrefleksyjnie moznym tego swiata. Dla nas scenariusz wydaje sie blizszy i chyba bardziej korzystny..

  29. cała historia z przymrużeniem oka 😉
    Nasz dzielny wódz, słońce Peru, aplikując o robotę w UE przedstawił się jako człowiek, którego ścieżka kariery usłana sukcesami jest. Nikt przy tym nie zauważył, że ten aplikant "R" poprawnie nie wymawia. A że tłumacz gapa był też tego faktu nie zauważył i wyszło dobrze.

  30. cała historia z przymrużeniem oka 😉
    Nasz dzielny wódz, słońce Peru, aplikując o robotę w UE przedstawił się jako człowiek, którego ścieżka kariery usłana sukcesami jest. Nikt przy tym nie zauważył, że ten aplikant "R" poprawnie nie wymawia. A że tłumacz gapa był też tego faktu nie zauważył i wyszło dobrze.