Oświadczenie P. Wielguckiego w sprawie publikacji dotyczących procesu z J. Owsiakiem

Prześlij dalej:

Przyjąłem oficjalną formę komunikatu, aby sprostować wszelkie plotki i udokumentować fakty. Bardzo mnie cieszy, że w końcu media, ostrożnie, bo ostrożnie, ale zaczynają interesować się tematem, który w każdym cywilizowanym kraju wywołałby burzę medialną. Jerzy Owsiak, który od 22 lat uchodzi za nieskazitelnego i bezinteresownego filantropa, odmawia ujawnienia ksiąg rachunkowych pomimo zarządzeń sądu i faktu, że fundacja WOŚP działa w ramach Organizacji Pożytku Publicznego, a zatem jest objęta „Ustawą o dostępie do informacji publicznej”. W ten sposób Jerzy Owsiak jako prezes zarządu fundacji WOŚP i spółki powiązanej „Złoty Melon” dwukrotnie łamie prawo nie dopełniając powinności procesowej. Wokół całej sprawy w Internecie i w prasie pojawia się mnóstwo nieprawdziwych informacji, które nie mają nic wspólnego z rzeczywistością i stanem prawnym. W związku z tym cierpliwie, krok po kroku, sprostuję nieprawdę i przedstawię dokumenty z akt sprawy IIK 358/13 potwierdzające stanowisko Sądu Rejonowego w Złotoryi i stron procesowych. Pierwszą nieprawdą kolportowaną w mediach jest informacja, że fundacja WOŚP i spółka powiązana „Złoty Melon” odmawia przedstawienia wydruków z ksiąg rachunkowych Piotrowi Wielguckiemu, czyli oskarżonemu. Prawda, zilustrowana poniższymi zarządzeniami Sądu, jest taka, że Piotr Wielgucki jedynie złożył wniosek, który Sąd uwzględnił, a następnie wydał stosowne zarządzenia:

 

Z tą chwilą fundacja WOŚP i spółka powiązana „Złoty Melon” jest zobowiązana, pod rygorem prawa, dostarczyć kopie ksiąg rachunkowych nie oskarżonemu, ale do Sądu, który postanowił przeprowadzić tak zwany dowód prawdy. Drugie kłamstwo dotyczy realizacji zarządzenia sądu. W wielu miejscach i przez wielu ludzi, na przykład Radosława Iwickiego, byłego CZŁONKA sztabu WOŚP z Bolesławca na Dolnym Śląsku, rozprowadzane są oszczerstwa pod moim adresem i jednocześnie kłamstwa o tym, że WOŚP i „Złoty Melon” kilkukrotnie przesłali wydruki z ksiąg rachunkowych, tylko Piotr Wielgucki ciągle je podważa i żąda nowych. Z pełną odpowiedzialnością karną i cywilną odpowiadam, że do Sądu nigdy nie trafiły wydruki z ksiąg rachunkowych, a jedynie nie mające żadnej wartości księgowej zestawienia przygotowane w programie Excel oraz sprzeczne wewnętrznie rozrachunki. Fakt ten stwierdza nie subiektywna strona procesowa (Piotr Wielgucki), ale niezawisły Sąd:

 

Strony

60091 liczba odsłon
Obrazek użytkownika Matka Kurka

Autor artykułu: Matka Kurka

26 (liczba komentarzy)

  1. Bardzo dobrze że zestawiłeś najważniejsze "punkty". Czyli jak przebiega proces i co jest w nim najważniejsze.
    Dotychczasowa siła Owiaka ma dwie podstawy, po pierwsze prawie nikt nie rozumie jak funkcjonuje jego biznes, po drugie zdobył (lub tak mu się wydaje) nietykalność jako ulepszona wersja Matki Teresy i sławny kierowca BMW Frog, w jednym.
    Nawet sposób działania banków jest łatwiejszy do zdemaskowania niż taki interes charytatywny.
    Rola takiego kibica jak ja jest krępująco wątła. Tłumaczę innym to co sam zrozumiem.

  2. człowiekiem od wszystkiego, to zgromi Macierewicza, to wymyśli akcję "wyp***l Krysię w Kosmos", teraz dał w dupę Braunowi, że Polsat zakodował transmisje. 
    Dzrewiej to Olejnik rozwiązywała nierozwiązywalny problem skupu butelek, a kolega redakcyjny, przed żniwami, zgłębiał niezgłębialny problem sznurka do snopowiązałek. Teraz mamy Owsiaka. Człowiek orkiestra, chce grać na kilkunastu fortepianach naraz. Ale o procesie, publicznie, ani mru mru. Kibiców, którzy wygwizdali Tuska, też nie zj***ł, co to to nie, najprościej jest zbluzgać tych, którzy się nie odwiną. Do czasu...

  3. No to masz ułatwione zadanie. Ale, proszę Cię, jeśli tego nie uczyniłeś, napisz pismo procesowe, w którym odniesiesz się właśnie do tego argumentu Zagajewskiego. Sąd bowiem zwrócił się do innego podmiotu prawa (nieważne, kto stoi na jego czele), aniżeli oskarżyciele.

    W świetle prawa spółka z o.o. jest osobą prawną, czyli samodzielnym podmiotem praw i obowiązków, występującym w obrocie publicznym.  Nie ma najmniejszego znaczenia, kto kieruje Złotym Melonem.

    Ba! Fundacja też jest osobą prawną. Owszem, obowiązuje co do niej zasada domniemania uczciwości, bo jest oskarżycielem, ale jeśli sąd poweźmie wątpliwość tego rodzaju, że oskarżyciel sporządził akt oskarżenia wiedząc, iż oskarżony mówił prawdę, może zwrócić się do niej o udostępnienie odpowiednich dokumentów.

    No dobra. Z WOŚP można by mieć jakieś wątpliwości (np. że zarządzenie sądu było tutaj przedwczesne), natomiast ze Złotym Melonem żadnych. Jeśli dokumentacja finansowo-księgowa Złotego Melona nie rozwieje wątpliwości, wówczas zarządzenie sądu dozna wzmocnienia.

    Zasada in dubio pro reo, o której słusznie pisze Zagajewski, wymaga jednak istnienia NIE DAJĄCYCH SIĘ ROZSTRZYGNĄĆ WĄTPLIWOŚCI (np. przed przesłuchaniem zmarł kluczowy świadek i są tylko dowody pośrednie), którą to przesłankę Zagajewski skrzętnie pominął. W Twojej sprawie wątpliwości mogą być rozstrzygnięte na bazie dokumentacji źródłowej. Ba!  W dodatku pochodzącej od podmiotu nie będącego stroną procesu karnego.

    Proszę zwrócić uwagę, że w tej sprawie skazanym może być tylko Piotr Wielgucki, ewentualnie po odwróceniu ról - Jerzy Owsiak. Fundacja, jako osoba prawna, nie może np. trafić do więzienia, albowiem działa wyłącznie poprzez swoje ustawowe organy (np. zarząd), w których nb. są jacyś ludzie.

  4. Zresztą akurat w tej firmie żądane rozliczenia są zdaje się po prostu JAWNE? Bez łaski i bez zarządzenia sądu, z mocy prawa.

    Wygląda na to, że mecenas grzebie ziemię pazurami :-)))

     

  5. Ale nie zauważyłem zainteresowania mediów.
    Był na sprawie ktoś z Ga-Pola od Sakiewicza?
    Był ktoś z TV Republika?
    Był ktoś z Najwyższego Czasu?
    Był ktoś z Radia Maryja albo TV Trwam?

    Owszem to jest łatwo i przyjemnie zasiąść w domowym zaciszu i napisać jakim to łobuzem intelektualnym jest Adam Michnik, ale żeby jedną z kreatur wypromowanych przez system III RP zglebić, to się nikomu dupy ruszyć nie chce.
    Ustrzelenie redaktora Michnika owszem byłoby spektakularne, tylko, że łatwiej jest ustrzelić Jerzego O. A po ustrzeleniu Jerzego O. ustrzelenie redaktora Adama M. będzie już znacznie łatwiejsze.
    To proste, jak zaczynamy burzyć mur, to nie wycinamy od razu wielkiej dziury, a wręcz przeciwnie, najpierw robimy małą dziurkę a potem ją poszerzamy.

  6. Polskie media to coraz większa bieda. Onet podobno płaci 20 zł za kilkutysięcy znaków. Co dopiero takie wpolityce czy inne bieda media bez pieniędzy. Lepiej wziąć czyjś news i zrobić opracowanie niż samemu jeździć, dzwonić, drążyć itp. Ja chciałem wystawić pupilka ryżego, ale to lokalny temat, nieważne że kilkadziesiąt mln zł. Mogę im sam napisać, najlepiej za darmo i jeszcze liczyć, że po sądach nie będą włóczyć. Dość powiedzieć, że te media żyją tylko z komentarzy.

  7. avatar

    Jest szansa, by wbić klin w monolit tworzący PRL II i z tej szansy się nie korzysta? Dlaczego? Tego chyba nawet najstarsi górale nie wiedzą...

  8. avatar

    bezczelny ten owsiak. Pali glupa az milo, przyniosl pudla i liczac ze do sedziego mrugnie okiem a media 3rp nie beda drazyc tematu i sie rozmyje. Podziwiam spokoj i niezlomnosc autora MK w kulturalnej i inteligentnej potyczce z jegomosciem. Mam nadzieje ze sedziowie tez nie ulegna presji i rzetelnie podejda do sprawy wznoszac sie ponad te frajerskie 3rp zagrywki. Pozdrawiam

  9. Ciężko idzie proces beatyfikacyjny Owsiaka.
    Ale cóż począć, kiedy o mało co nie święty stawia taki opór. Allo, allo.

  10. avatar

    Kolejne kłamstwo, jak zwykle rozprowadzane przez Radosław Iwickiego, byłego CZŁONKA sztabu WOŚP z Bolesławca i funkcjonariusza "Pokojowego Patrolu". "Złoty Melon" odprowadza 100% zysków do fundacji WOŚP" - kłamie Iwicki. Niniejszy dokument pokazuje do kogo i ile procent trafiło w 2013 roku.

    IMG_0234.JPG

    Przypominam, że na starcie WOŚP wypłaciła "Złotemu Melonowi" ponad 1,5 miliona złotych, które do dziś nie zostały w formie dywidendy w pełni spłacone, a podrodze spółka dostałą jeszcze działkę budowlaną od WOŚP. Co roku WOŚP odpala "Złotemu Melonowi" kilka milionów złotych na organizację finałów i festunu w błocie, same wynagrodzenia 8 pracowników "Złotego Melona" to blisko milion złotych. Za spółką ciągnie sią 750 tysięcy długu, a dywidendy były wypłacane za kilka ostatnich lat, przez większość działalności spółka wykazywała straty. Mówiąc krótko, żeby WOŚP od kilku lat dostawała góra kilkaset tysięcy złotych "zysku", musi co roku wypłacać po kilka milionów złotych.

  11. Strony