Reklama

Nigdy, ale to nigdy nie trzymam się swoich słów, które przestają korespondować z faktami, to jest moja pokuta za lata głupoty i przyjmowanie papki medialnej, jako źródło informacji. Nie mam najmniejszych problemów z odszczekaniem błędnych tez, diagnoz i rachunków prawdopodobieństwa, ale w kwestii fałszowania wyborów nie tylko niczego nie mam zamiaru odszczekiwać, ale „doszczekam”. W ogólnej gorączce i efekciarstwie, które polega na wskazywaniu oczywistości typu 500 głosów w Choszcznie oddanych na jednego kandydata Solidarnej Polski, starałem się zwracać uwagę, że podążanie tą drogą jest absurdem. Długo nie trzeba było czekać, żeby zobaczyć gdzie jest największa luka i to nie PKW dopisuje głosy, które mają się nijak do protokołów, co od początku uważałem za idiotyzm, ale głosy są noszone w worach bez protokołów. Prawda okazała się trywialna, największe pole do manewrowania głosami to ani ruskie serwery, ani dziadki z PKW poprawiające Excelem słupki, tylko lokalne usłużne Józki, które bez cienia finezji robią z urną, co im się podoba. Dokładnie takie same mechanizmy miały miejsce w Wałbrzychu i w kilku innych miejscach. Gdy wiadomo na czym się stoi, to trzeba zacząć konkretną rozmowę. Po pierwsze dwa dni zadawałem jedno pytanie w różnych miejscach: „Gdzie byli ci mityczni mężowie zaufania i członkowie komisji PiS?”. Pokazany przez Macierewicza film nie miał prawa powstać, o ile wierzyć głośnym zapowiedziom PiS dotyczących budowania „alternatywnego sposobu liczenia głosów”. Przypomnę, że tylko na portalu kontrowersje.net, co najmniej kilkoro Użytkowników żaliło się, że lokalne struktury PiS nie przyjmowały lub olewały zgłoszenia wolontariuszy, którzy chcieli w komisjach zasiadać. Po drugie, chociaż powinno być po pierwsze, przestańmy tworzyć bzdurne teorie mając do dyspozycji prostą matematykę i prostą metodę weryfikacji. Mąż zaufania albo członek komisji robi zdjęcie protokołu, następnie wchodzi na stronę PKW i sprawdza, co zostało wklepane przez Kryśkę, szwagierkę Zenona z PKW. Koniec kropka, po weryfikacji i bez żadnej możliwości przewałów, no chyba, że ludzie pełniący funkcję męża zaufania dadzą się kupić, czego w żadnym systemie wykluczyć się nie da.

Patrząc na dzisiejszą konferencję leśnych dziadków z PKW dało się zauważyć jedno, oni byli wyraźnie przerażeni całą sytuacją i to tak bardzo, że natychmiast uznali wynoszenie worów za zdecydowane naruszenie ustawy, niczego nie próbowali usprawiedliwiać. Fakt, że PKW powinna zostać rozwiązana, pogoniona i na jej miejsce aż się prosi o sprawną instytucję nie ulega dla mnie żadnej wątpliwości. Będę się jednak trzymał jak pijany płotu swojej opinii, że dziadki z PKW, co najwyżej pełnią rolę marionetek i na pewno nie są macherami od „właściwego” liczenia głosów, bo nie mają do tego żadnych intelektualnych kompetencji. Przerazili się odpowiedzialności za coś, w czym nie brali udziału, bo taka jest mentalność marionetek. Ludzie posiadający władzę i odpowiedzialność w jakimś zakresie, wykonaliby szereg czynności pokazujących po co zostali powołani. Oni podwinęli ogon i jak zwykle czekają, że nieprawidłowościami zajmą się „odpowiednie instytucje”. Tyle da się powiedzieć o fasadowej PKW, natomiast nieograniczone możliwości w kreowaniu wyników wyborów mają lokalni Józkowie i Maryśki, które na etapie liczenia głosów i sporządzenia protokołów mogą praktycznie wszystko o ile się między sobą dogadają i nikt ich ustaleń nie jest w stanie zweryfikować. Poszukiwanie tajemnicy fałszerstw w ruskich serwerach i życiorysach dziadków z PKW jest oczywiście niezwykle atrakcyjne i za to się zawsze zbiera wiele „lajków”, również w ciszy wyborczej, ale mnie nie interesuje atrakcyjność wyjaśnienia, tylko wskazanie mechanizmu. Na szkolne pytanie: „Co twoim zdaniem jest największym zagrożeniem dla uczciwości wyborów?”, odpisałbym własnymi słowami, że są to lokalne komisje wyborcze pozostające bez społecznej kontroli. Cała tajemnica rozmaitych kombinacji wokół urn daje się opisać na poziomie szkolnej rozprawki.

Nie sposób bezkarnie żadnym ruskim serwerem i ręką dziadka z PRL dopisać na oficjalnej stronie PKW kompletnej blagi, o ile na poziomie lokalnym zostaną zebrane dowody w postaci niezmiernie prostej – zdjęcie prawidłowo sporządzonego protokołu. Wszelkie finezyjne wyjaśnienia mają to do siebie, że nie zapobiegają przekrętom, ale usprawiedliwiają nieudolność. Znacznie łatwiej jest pisać o ruskich serwerach, niż postawić w każdej komisji lokalnej w miarę rozgarniętego i przyzwoitego człowieka. I można sobie do usranej śmierci dyskutować kto i jak nas od tyłu zachodzi, ale dopóki się zostawia klucze pod wycieraczką i radio w samochodzie, to będą kradzieże, bo muszą być, taka jest ludzka natura i ludowe przysłowie: „Okazja czyni złodzieja”. Okazję do fałszerstw stwarza sam PiS, który głośno krzyczy i buńczucznie zapowiada „alternatywny system liczenia głosów”, podczas gdy smutna prawda wygląda zupełnie inaczej. Wolontariusze są olewani przez lokalnych działaczy zajętych sobą. Ile komisji nie miało członka lub męża zaufania oddelegowanego z PiS, zapewne w PiS nie wie nikt. Naturalnie jest czymś obłędnym, żeby opozycyjna partia brała odpowiedzialność za prawidłowo przeprowadzone wybory w europejskim kraju. Niemniej trzeba być konsekwentnym, jeśli się słusznie zakłada, że żyjemy w PRL II, gdzie wszystko na łapówce i złodziejstwie stoi, to wprowadzanie jakichkolwiek zmian musi się zaczynać od dopilnowania podstawowego procesu prowadzącego do zmian – wyborów. Tylko patrzeć, gdy się pojawią argumenty, że partia aspirująca do władzy i zaprowadzenia porządku w całej Polsce, nie potrafi sobie poradzić z wyzwaniem tak banalnym, jak policzenie głosów. Obawiam się, że będzie w tym trochę racji.

PS Chyba nikt sobie nie zadał trudu, żeby sprawdzić jaki był wynik wyborów w komisji, którą sfilmowano z ulicy, nie od środka, gdy pakowała i wynosiła worki. Sprawdziłem. W obwodowej komisji 103 oddano 497 głosów, w tym 494 prawidłowe. Wygrała PO otrzymując 225 głosów, na drugim miejscu PiS 134 głosy, co jest wynikiem mieszczącym się w ogólnych wynikach Warszawy. Jeśli ktoś myślał, że film “Macierewicza” wyjaśnia porażkę PiS, to musi dostarczyć dowód w postaci kilkuset takich filmików, czym jednocześnie potwierdzi, że w kilkuset komisjach obwodowych nie było nikogo z PiS. Przypomnę też, że mówimy nie o komisji w Pcimiu Kolonia, ale w Warszawie. Był w tej komisji przedstawiciel PiS? Był mąż zaufania?

Reklama
Poprzedni artykułPKW uwiarygodniła zarzuty PiS, ale bez wypełnienia kuponu w Totka się nie wygra
Następny artykułKilka słów o Marii Sokołowskiej i dziaduniu bartoszewskim
Matka Kurka
Młody, wysportowany, inteligentny, przystojny, czuły mąż i ojciec. Geniusz i wirtuoz klawiatury, błyskotliwy analityk rzeczywistości wszelakiej. Kochany i rozchwytywany, bezkompromisowy, skromny, wyrozumiały. 1. Ulubiona potrawa: żur na zakwasie. 2. Ulubiona kapela: muzyka z tamtych lat. 3. Ulubiony kolor: brak danych. 4. Ulubione słowo: ja. Wolny, żonaty, pijący daltonista.

74 KOMENTARZE

  1. Doskonale oddałeś moje odczucia
    Ja też zadawałem sobie pytanie: jeżeli w Stolicy PiS nie potrafi odpowiednio zabezpieczyć lokali wyborczych, to o czym my do k*** nędzy tu sobie dyskutujemy.
    Przedwczoraj słyszałem deklarację pani Sikory odpowiedzialnej z ramienia PiS-u za alternatywne liczenie głosów, że dziś będą wyniki. Jeżeli ta konferencja z Macierewiczem to mają być te wyniki, to ja chyba przestanę chodzić na wybory. 
    Jako ciekawostkę podaję skład Obwodowej Komisji Wyborczej, do której w tych workach, podawane przez piwnicę, były karty do głosowania:

    Okręgowa Komisja Wyborcza w Warszawie I
    Adres Sala 179 – wejście "B" I piętro, Pl. Bankowy 3/5, 00-950 Warszawa 
     
     
    1 TYRAŁA Dorota Jadwiga przewodniczący sędzia Sądu Okręgowego w Warszawie, Komisarz Wyborczy w Warszawie 
    2 KLUZ Piotr Grzegorz zastępca sędzia Sądu Okręgowego w Rzeszowie del. do SO w Warszawie 
    3 PERDION-KALICKA Małgorzata zastępca sędzia Sądu Okręgowego w Warszawie 
    4 STRĄCZYŃSKA Anna Monika członek sędzia Sądu Okręgowego w Warszawie 
    5 CIESZKO Janusz Waldemar członek sędzia Sądu Okręgowego w Warszawie 
    6 GĄCIAREK Piotr Dominik członek sędzia Sądu Okręgowego w Warszawie 
    7 BASSA Dorota Magdalena członek sędzia Sądu Rejonowego dla Warszawy-Żoliborza w Warszawie 
    8 KRASOWSKA Agnieszka Danuta członek sędzia Sądu Rejonowego dla Warszawy-Żoliborza w Warszawie 
  2. Doskonale oddałeś moje odczucia
    Ja też zadawałem sobie pytanie: jeżeli w Stolicy PiS nie potrafi odpowiednio zabezpieczyć lokali wyborczych, to o czym my do k*** nędzy tu sobie dyskutujemy.
    Przedwczoraj słyszałem deklarację pani Sikory odpowiedzialnej z ramienia PiS-u za alternatywne liczenie głosów, że dziś będą wyniki. Jeżeli ta konferencja z Macierewiczem to mają być te wyniki, to ja chyba przestanę chodzić na wybory. 
    Jako ciekawostkę podaję skład Obwodowej Komisji Wyborczej, do której w tych workach, podawane przez piwnicę, były karty do głosowania:

    Okręgowa Komisja Wyborcza w Warszawie I
    Adres Sala 179 – wejście "B" I piętro, Pl. Bankowy 3/5, 00-950 Warszawa 
     
     
    1 TYRAŁA Dorota Jadwiga przewodniczący sędzia Sądu Okręgowego w Warszawie, Komisarz Wyborczy w Warszawie 
    2 KLUZ Piotr Grzegorz zastępca sędzia Sądu Okręgowego w Rzeszowie del. do SO w Warszawie 
    3 PERDION-KALICKA Małgorzata zastępca sędzia Sądu Okręgowego w Warszawie 
    4 STRĄCZYŃSKA Anna Monika członek sędzia Sądu Okręgowego w Warszawie 
    5 CIESZKO Janusz Waldemar członek sędzia Sądu Okręgowego w Warszawie 
    6 GĄCIAREK Piotr Dominik członek sędzia Sądu Okręgowego w Warszawie 
    7 BASSA Dorota Magdalena członek sędzia Sądu Rejonowego dla Warszawy-Żoliborza w Warszawie 
    8 KRASOWSKA Agnieszka Danuta członek sędzia Sądu Rejonowego dla Warszawy-Żoliborza w Warszawie 
  3. Teraz to “se” można sprawdzać i protestować – sranie w banie :/
    Nawet jak udowodnią nieprawidłowości, to kto nakaże powtórzenie wyborów? Może niesławny call-sędzia?
    Ta junta czuje respekt tylko przed tłumem. Pokazał to protest ws ACTA. Kilkadziesiąt tys. ludzi wyszło na ulicę i nasz bohaterski premier, który przed niczym się nie cofa i nie ucieka, nawet przed licealistką, pękł jak przetarty kondom.
    Jak już pisałem, w normalnym kraju po numerze z 25 godzinnym "doliczaniem się" do zwycięstwa tej bandy, rudy powinien mieć już 100 tys. ludzi na ulicach A u nas wszyscy są zafascynowani śmiercią jakiejś tam serialowej bohaterki z kolejnego durnego tasiemca. Kolejny przewał rozszedł się PO kościach, następny też się uda..

  4. Teraz to “se” można sprawdzać i protestować – sranie w banie :/
    Nawet jak udowodnią nieprawidłowości, to kto nakaże powtórzenie wyborów? Może niesławny call-sędzia?
    Ta junta czuje respekt tylko przed tłumem. Pokazał to protest ws ACTA. Kilkadziesiąt tys. ludzi wyszło na ulicę i nasz bohaterski premier, który przed niczym się nie cofa i nie ucieka, nawet przed licealistką, pękł jak przetarty kondom.
    Jak już pisałem, w normalnym kraju po numerze z 25 godzinnym "doliczaniem się" do zwycięstwa tej bandy, rudy powinien mieć już 100 tys. ludzi na ulicach A u nas wszyscy są zafascynowani śmiercią jakiejś tam serialowej bohaterki z kolejnego durnego tasiemca. Kolejny przewał rozszedł się PO kościach, następny też się uda..

  5. Oczywiście, że masz rację. Co
    Oczywiście, że masz rację. Co bynajmniej nie oznacza, że ja racji nie mam. Bo mi chodziło o pretekst, żeby potrząsnąc zarówno PKW jak i wszystkimi podległymi jej strukturami.
    Co do "alternatywnego liczenia głosów" to jest to kpina.
    Gdyby istniał i był prawidłowo zmontowany, to Kaczyński lub Macierewicz mogliby w sekundę po tym jak PKW ogłosiła swój wynik ogłosić wynik z systemu alternatywnego. A według mnie powinni miec wiedzę o wyniku wcześniej.
    Ponieważ jeszcze tego nie ma to znaczy, że "system alternatywny" jest fikcją literacką.

    Oczywiscie, że wałki odbywają się w komisjach na samym dole, a nie w centrali. Co równiez oznacza, że o żadnym kontrolowaniu wyborów mowy być nie może, skoro jest taki filmik z W-wy.

    Ja niestety wiem o pewnym zdarzeniu, które miało miejsce po ostatnich wyborach samorządowych – sławetne duże ilości głosów nieważnych (dużo większe niż obecnie).
    Grupa informatyków podeszła do kogoś z PiS (nie był to prezes, ale ktoś blisko) i zaproponowała zrobienie systemu do szybkiego zliczania w skali całego kraju.
    Zapytano się ich ile to bedzie kosztować.
    Chłopaki wymieniły jakąś sumę.
    Za mało – padał odpowiedź.
    Wnioski z tego proszę sobie wyciągnąć we własnym zakresie.

  6. Oczywiście, że masz rację. Co
    Oczywiście, że masz rację. Co bynajmniej nie oznacza, że ja racji nie mam. Bo mi chodziło o pretekst, żeby potrząsnąc zarówno PKW jak i wszystkimi podległymi jej strukturami.
    Co do "alternatywnego liczenia głosów" to jest to kpina.
    Gdyby istniał i był prawidłowo zmontowany, to Kaczyński lub Macierewicz mogliby w sekundę po tym jak PKW ogłosiła swój wynik ogłosić wynik z systemu alternatywnego. A według mnie powinni miec wiedzę o wyniku wcześniej.
    Ponieważ jeszcze tego nie ma to znaczy, że "system alternatywny" jest fikcją literacką.

    Oczywiscie, że wałki odbywają się w komisjach na samym dole, a nie w centrali. Co równiez oznacza, że o żadnym kontrolowaniu wyborów mowy być nie może, skoro jest taki filmik z W-wy.

    Ja niestety wiem o pewnym zdarzeniu, które miało miejsce po ostatnich wyborach samorządowych – sławetne duże ilości głosów nieważnych (dużo większe niż obecnie).
    Grupa informatyków podeszła do kogoś z PiS (nie był to prezes, ale ktoś blisko) i zaproponowała zrobienie systemu do szybkiego zliczania w skali całego kraju.
    Zapytano się ich ile to bedzie kosztować.
    Chłopaki wymieniły jakąś sumę.
    Za mało – padał odpowiedź.
    Wnioski z tego proszę sobie wyciągnąć we własnym zakresie.

  7. To nie jest takie oczywiste
    "Po drugie, chociaż powinno być po pierwsze, przestańmy tworzyć bzdurne teorie mając do dyspozycji prostą matematykę i prostą metodę weryfikacji. Mąż zaufania albo członek komisji robi zdjęcie protokołu, następnie wchodzi na stronę PKW i sprawdza, co zostało wklepane przez Kryśkę, szwagierkę Zenona z PKW. Koniec kropka, po weryfikacji i bez żadnej możliwości przewałów,…."

    żeby mieć pewność, należałoby jeszcze za każdym razem dokonać sprawdzenia dodawania. To że na strone PKW będą wisiały wszystkie zweryfikowane protokoły, nieoznacza automatycznie że wynik końcowy jest ich sumą.

  8. To nie jest takie oczywiste
    "Po drugie, chociaż powinno być po pierwsze, przestańmy tworzyć bzdurne teorie mając do dyspozycji prostą matematykę i prostą metodę weryfikacji. Mąż zaufania albo członek komisji robi zdjęcie protokołu, następnie wchodzi na stronę PKW i sprawdza, co zostało wklepane przez Kryśkę, szwagierkę Zenona z PKW. Koniec kropka, po weryfikacji i bez żadnej możliwości przewałów,…."

    żeby mieć pewność, należałoby jeszcze za każdym razem dokonać sprawdzenia dodawania. To że na strone PKW będą wisiały wszystkie zweryfikowane protokoły, nieoznacza automatycznie że wynik końcowy jest ich sumą.

  9. Hm
    "Był w tej komisji przedstawiciel PiS?"

    Nie pytałam 🙂 A trzeba?

    "Był mąż zaufania?"

    W Poznaniu nie było na bank. Rozglądałam się i ni chuchu. 

    Z drugiej strony mam w nosie zwycięstwo w granicach 35%. Musi być minimum 51%. Tylko wtedy będzie można coś zrobić. Jeśli nie – będziemy mieć powtórkę z rozrywki z lat 2005-2007. 
    Społeczeństwo musi do odpowiedzialności za Ojczyznę dojrzeć, a magalenkowy układ musi zeżreć własny ogon aż do samej dupy wraz z jej zawartością. Są już dość blisko, ale na to trzeba czasu. 

  10. Hm
    "Był w tej komisji przedstawiciel PiS?"

    Nie pytałam 🙂 A trzeba?

    "Był mąż zaufania?"

    W Poznaniu nie było na bank. Rozglądałam się i ni chuchu. 

    Z drugiej strony mam w nosie zwycięstwo w granicach 35%. Musi być minimum 51%. Tylko wtedy będzie można coś zrobić. Jeśli nie – będziemy mieć powtórkę z rozrywki z lat 2005-2007. 
    Społeczeństwo musi do odpowiedzialności za Ojczyznę dojrzeć, a magalenkowy układ musi zeżreć własny ogon aż do samej dupy wraz z jej zawartością. Są już dość blisko, ale na to trzeba czasu. 

  11. Ja rozumiem, jestem w stanie zrozumieć, że
    nie wszystkie komisje da się obstawić. Ten logistyczny projekt jest intelektualnie nieosiągalny dla Antoniego i Joahima.
    Ale w Warszawie, Gdańsku, Wrocławiu, Katowicach i w ogóle w miejscowościach gdzie są samorządy i PiS ma swoich przedstawicieli, to chyba łachy nam nie robią?
    Mają radnych różnych szczebli, mają aktywistów i działaczy, mają biura i lokale i MAJĄ ŚRODKI!
    To się musi zmienić. Musi. Daję im czas do jesiennych wyborów samorządowych. Powoli przestaje mi się chcieć. Dawałem sobie radę bez PiS-u dawniej, dam bez PiS-u i dzisiaj.
    To musi być ogólnopolski program dla wyborców PiS, elektroniczny nabór chętnych, wszyscy z legitymacją PiS-u mają być do dyspozycji 24 godziny na dobę, albo mnie cmoknijcie w hejnał.

  12. Ja rozumiem, jestem w stanie zrozumieć, że
    nie wszystkie komisje da się obstawić. Ten logistyczny projekt jest intelektualnie nieosiągalny dla Antoniego i Joahima.
    Ale w Warszawie, Gdańsku, Wrocławiu, Katowicach i w ogóle w miejscowościach gdzie są samorządy i PiS ma swoich przedstawicieli, to chyba łachy nam nie robią?
    Mają radnych różnych szczebli, mają aktywistów i działaczy, mają biura i lokale i MAJĄ ŚRODKI!
    To się musi zmienić. Musi. Daję im czas do jesiennych wyborów samorządowych. Powoli przestaje mi się chcieć. Dawałem sobie radę bez PiS-u dawniej, dam bez PiS-u i dzisiaj.
    To musi być ogólnopolski program dla wyborców PiS, elektroniczny nabór chętnych, wszyscy z legitymacją PiS-u mają być do dyspozycji 24 godziny na dobę, albo mnie cmoknijcie w hejnał.

  13. 1. Tam gdzie głosowałem (Pcim-Kolonia) nie było żadnego
    męża (żony) zaufania, a kto był w składzie komisji – nie wiem. A w moim Pcimiu lokalne struktury PiS istnieją i bez problemu obsadziły by wszystkie kilkanaście obwodów.
    2. Wałki w komisjach tak czy inaczej nie wyjaśniają ponad dobowego liczenia głosów.

      • Trzeba to uciąć
        jedyne co przychodzi mi do głowy, to zorganizowana akcja w dotarciu do Kaczora i wyłożeniu ma co sądzimy o jego aktywistach i działaczach. Trzeba pomyśleć nad czymś poważnym, realnym i niezawodnym. Nie jesteśmy gamoniami, naszym problemem jest brak kontaktu z Kaczorem. 
        Ta cała Sikora to jest śmiech na sali, ten występ Brudzińskiego był cyrkowy, a konfrencja Macierewicza gwoździem do trumny. Albo byli ci mężowie zaufania, albo to był pic na wodę.
        Dobranoc, karaluchy pod poduchy.

        • Trzeba to uciąć
          ostatnio inaczej śpiewałeś
          Cały czas twierdzę  zarządy terenowe to bagno
          to co tu piszą Ludzie już dawno sygnalizowałem, ściema z mężami ściema że to partia – to grupa interesów . interesów lokalnych i dalej w góre.
          Ziobro (tu miałem ogląd od samego początku jego kariery ) cwaniaczek jakich mało .
          w PL jeśli chcesz zbudować partię to: 
          – zginiesz
          – zostaniesz wariatem
          – mozliwości multum .
          Kaczor jak "wizytuje: to kawka , ciastko, obiadek – otoczony pudernicami bąknie kilka słów i tyle z "dotarcia do Kaczki" .
          To nie My mamy brak kontaktu –
          to oni odlecieli w kosmos.
          gdybyś był"normalny"(nie bloger) pokazałbym Ci kilku posłów spierdalających na mój widok 🙂

  14. 1. Tam gdzie głosowałem (Pcim-Kolonia) nie było żadnego
    męża (żony) zaufania, a kto był w składzie komisji – nie wiem. A w moim Pcimiu lokalne struktury PiS istnieją i bez problemu obsadziły by wszystkie kilkanaście obwodów.
    2. Wałki w komisjach tak czy inaczej nie wyjaśniają ponad dobowego liczenia głosów.

      • Trzeba to uciąć
        jedyne co przychodzi mi do głowy, to zorganizowana akcja w dotarciu do Kaczora i wyłożeniu ma co sądzimy o jego aktywistach i działaczach. Trzeba pomyśleć nad czymś poważnym, realnym i niezawodnym. Nie jesteśmy gamoniami, naszym problemem jest brak kontaktu z Kaczorem. 
        Ta cała Sikora to jest śmiech na sali, ten występ Brudzińskiego był cyrkowy, a konfrencja Macierewicza gwoździem do trumny. Albo byli ci mężowie zaufania, albo to był pic na wodę.
        Dobranoc, karaluchy pod poduchy.

        • Trzeba to uciąć
          ostatnio inaczej śpiewałeś
          Cały czas twierdzę  zarządy terenowe to bagno
          to co tu piszą Ludzie już dawno sygnalizowałem, ściema z mężami ściema że to partia – to grupa interesów . interesów lokalnych i dalej w góre.
          Ziobro (tu miałem ogląd od samego początku jego kariery ) cwaniaczek jakich mało .
          w PL jeśli chcesz zbudować partię to: 
          – zginiesz
          – zostaniesz wariatem
          – mozliwości multum .
          Kaczor jak "wizytuje: to kawka , ciastko, obiadek – otoczony pudernicami bąknie kilka słów i tyle z "dotarcia do Kaczki" .
          To nie My mamy brak kontaktu –
          to oni odlecieli w kosmos.
          gdybyś był"normalny"(nie bloger) pokazałbym Ci kilku posłów spierdalających na mój widok 🙂

  15. Prawda jest taka, że
    jeśli chce się pozbyć Tuska,  odrodzić Polskę, wrócić z zagranicy do rodzin i nie narażeć na przestawienia wieku emerytalnego na 70 lat to trzeba ruszyć to zapyziałe polskie doopsko i iść głosować, wtedy żadne manewry nie będą groźne.TVN od 2001 i GW od 1989 roku piorą mózgi Polakom pogrążając w apatii. "Nikt nic nie może", "władza wybiera się sama".Jak słucham tych durni oglądających TVN to "ziemniaki mi gniją w piwnicy". Trudno sobie wyobrazić, że w XXI wieku Polacy potrafią być takimi bezwolnymi idiotami.Może to pokłosie.Pokłosie "wściekłych krów". Do tego to pieprzenie, że Kaczyński ustawił się na pozycji opozycjonisty i nie ma zamiaru rządzić. A  jak piszesz BEZ WYPEŁNIENIA KUPONU W TOTOLOTKA NIE DA SIĘ WYGRAĆ. Trzeba dać Kaczyńskiemu ponad 50 % a po pełnej kadencji sprawdzić.Polska nie ma innej możliwości i czasu, to ostatni dzwonek.
    Wracając do Rydzyka jest on wrogiem Polski i polskiego społeczeństwa siejąc zamęt na polskiej prawicy.Namszczanie drobnicy po prawej stronie jest  jawną współpracą z Tuskiem i pchaniem mu dalej władzy w łapy.Ludzie powinni przestać wpłacać na Radio Maryja, brzączącą mamoną miejsca w Niebie się nie kupi.

  16. Prawda jest taka, że
    jeśli chce się pozbyć Tuska,  odrodzić Polskę, wrócić z zagranicy do rodzin i nie narażeć na przestawienia wieku emerytalnego na 70 lat to trzeba ruszyć to zapyziałe polskie doopsko i iść głosować, wtedy żadne manewry nie będą groźne.TVN od 2001 i GW od 1989 roku piorą mózgi Polakom pogrążając w apatii. "Nikt nic nie może", "władza wybiera się sama".Jak słucham tych durni oglądających TVN to "ziemniaki mi gniją w piwnicy". Trudno sobie wyobrazić, że w XXI wieku Polacy potrafią być takimi bezwolnymi idiotami.Może to pokłosie.Pokłosie "wściekłych krów". Do tego to pieprzenie, że Kaczyński ustawił się na pozycji opozycjonisty i nie ma zamiaru rządzić. A  jak piszesz BEZ WYPEŁNIENIA KUPONU W TOTOLOTKA NIE DA SIĘ WYGRAĆ. Trzeba dać Kaczyńskiemu ponad 50 % a po pełnej kadencji sprawdzić.Polska nie ma innej możliwości i czasu, to ostatni dzwonek.
    Wracając do Rydzyka jest on wrogiem Polski i polskiego społeczeństwa siejąc zamęt na polskiej prawicy.Namszczanie drobnicy po prawej stronie jest  jawną współpracą z Tuskiem i pchaniem mu dalej władzy w łapy.Ludzie powinni przestać wpłacać na Radio Maryja, brzączącą mamoną miejsca w Niebie się nie kupi.

  17. Proste i nie
    Głosowałem na PiS za zasadzie "korwinowskiej" – z zamkniętymi oczami i zatkanym nosem. Przy okazji, kto dziś pamięta ten apel JKM z wyborów prezydenckich 2010? A na tym blogu konsensusem jest uważanie go za reżimowego agenta wpływu… Bez urazy, sam w to wszedłem, ale to chyba jeszcze wymaga weryfikacji albo konsekwentnego dopowiedzenia reszty. Przykłady organizacyjnej nieporadności, które padają tutaj ze strony zadeklarowanych przecież zwolenników tej opcji głosowania, żeby już nie mówić o poglądach politycznych, można interpretować także jako sabotaż, i tyle. Kolejny raz złamałem daną sobie obietnicę nie marnowania więcej głosu na notorycznych looserów. A być może rzeczywistych, uwikłanych w system, agentów wpływu. Może już dosyć biadolenia, ile głosów się rozdrobniło na tzw. prawicy zamiast wesprzeć najsilniejszego, a pora policzyć ile głosów wciąż i darmo idzie na PiS kosztem wsparcia opcji wyrażających rzeczywiste poglądy wielu ludzi zatroskanych Polską i marniejącym światem? Policzmy się, prowokacyjne hasełko rzucone przez którąś ze opozycyjnych stron przy okazji Marszu Niepodległości, coraz bardziej do mnie przemawia na serio.

    • Też poparłem PIS na przekór
      Też poparłem PIS na przekór swoim przekonaniom. Nie wiem jak będzie w wyborach lokalnych. Wiem że będę obserwował PiS i Korwina. Mam nadzieję że przestanie robić z siebie błazna i podciągnie się do poziomu Nigela Faraga.
      Jedyne spostrzeżenie po tych wyborach to, to że jedynie Korwin może liczyć na swój żelazny elektorat. Stosunkowo niska frekfencja ogólna, dała mu Seven UP 🙂

      • “Korwin…przestanie robić z siebie błazna”
        Po ostatniej wypowiedzi na temat morderstwa ks. Popiełuszki zdecydowanie pokazuje, że przejął od Palikota pałęczkę pożytecznego idioty.
        Kim by ks.Popiełuszko nie był i nie ważne czy się komuś podobał czy nie, stwierdzenie Korwina, że "był to wypadek przy pracy" świadczy tylko i wyłącznie o kretyniźmie zwłaszcza przy wypowiedziach o jego pośrednim kacie systemowym.
        Mistrzostwo brydżowe nie czyni politykiem.
        A do tego teraz znalazłem wypowiedź tego polityka z Bożej łaski:
        http://wiadomosci.onet.pl/kraj/janusz-korwin-mikke-aneksja-krymu-byla-zupelnie-naturalna/6yp6b

        • @ oxygen49
          Ja nie wiem czego Ty w tym wywiadzie nie jarzysz, ale to jest pragmatyczny opis Interesu Narodowego Rosji. Prognoza konfliktu. Czysta analiza umysłu, który potrafi trzymając dupe przy szachownicy i bryżu, opowiedzieć jak wygląda sytuacja polityczna z punktu widzenia kogoś, kogo dupa jest na wchodzie a jeszcze inna za oceanem na zachodzie.

          Dawaj teraz coś o tym jak Korwin gada o Popiełuszce. Linka dawaj bo jakoś nic nie moge znaleźć

          • to jest pragmatyczny opis Interesu Narodowego Rosji – WŁAŚNIE
            http://wpolityce.pl/polityka/198101-korwin-mikke-haniebnie-o-zgladzeniu-ks-popieluszki-z-punktu-widzenia-rzadzacych-byl-to-wypadek-przy-pracy-kogo-wysylamy-do-pe-drugiego-urbana

            http://www.wprost.pl/ar/449660/Korwin-Mikke-Jaruzelskiemu-niewatpliwie-nalezy-sie-pogrzeb-honorowy/

            Takie niby neutralne kwiatki ale każdy z mocą.
            A jest ich niemało.
            Takie zwyczajne pierdolamento cholernika co mówi co wie a nie wie co mówi.
            To nie jest nadzieja.

          • @ oxygen49
            jeden wybitny lekarz powiedział do rodziny chorego: jeśli pacjent się uprze żeby żyć, to medycyna jest bezsilna.

            Wiesz, żeby zrozumieć wypowiedzi Korwina trzeba mieć coś więcej niż umiejętność czytania w stopniu podstawowym i IQ 49.

            Portal pisze: skandaliczna wypowiedź Korwina. Po raz kolejny umniejszył odpowiedzialność…

            Korwin opowiedział czym była ta śmieć "z punktu widzenia reżimu"! Co wcale reżimu nie usprawiedliwia!!!

            Twoje poglądy krztałtują nagłówki!!! Łykasz takie manipulacje i zdania wyrwane z kontekstu jak pelikan żabe. Najgorsze jest to, że Korwin daje się wpuszczać w takie pyskówki które łatwo się preparuje na użytek propagandy skierowanej przeciw niemu. Zamiast rozmawiać o sposobie naprawy państwa jątrzy się jakieś mało istotne bzdety wyciągnięte z jego prywatnych poglądów.

            Jaruzelski umarł jako genarał. I należy mu się pogrzeb wojskowy. Nawet z honorami!

            Ubolewam nad tym ale tak należy zrobić skoro zaniedbaliśmy możliwość postawienia go przed NASZYM WYMIAREM SPRAWIEDLIWOŚCI. 

            To moja i Twoja wina!!!

            Publicystyke zacznij od czytania szkolnych lektór!
            A czytając, staraj się rozumieć co czytasz!

          • “Twoje poglądy krztałtują nagłówki”…, a Twoje co kształtuje?
            Korwin opowiedział czym była ta śmieć "z punktu widzenia reżimu"
            Jakoś przez tyle lat nawet Urban nie zająknął się w tym temacie choć "się wyżywił" to pogląd JKM jak i wypowiedź o uczestnikach paraolimpiady.
            To, że Ci się taki styl polityki i wódz podoba to twoja a nie moja sprawa.
            Dla mnie niczym nie różni się od Palikota.

            Widzę, że Twoje IQ zmyło się na zmywaku do zera. Trzeba było poprawić pisakiem odpornym na wodę.Myj dalej i krztałtuj swoje poglądy.

          • @ oxygen49
            Urbanem żywiłem się prawie 20 lat. Zacząłem go chłonąć od czsu, gdy ksiądz dyrektor Katolickiego Radia Puls (wtedy jeszcze w Gliwicach – rok 1992.) podziękował mi za współpracę. Żeby być lojalnym wobec firmy muszę napiać, że ks. dr tylko przypieczętował decyzję pani dyrektor, którą sam zatródnił.

            Jak sam zauważyłeś Urban w tym temacie się nie zająknął… i wyżywił!

            Krótko mówiąc, milcząco zaakceptował oficjalną wersje. Co było mu w smak!

            W sprawie paraolimpiady: PRZECZYTAJ JESZCZE RAZ!

            A potem poczytaj komentarze tych najbardziej zainteresowanych. Tych o których mowa w felietonie!

            Czytaj powoli. Bo widze że ciężko u Ciebie z nadążaniem za TEKSTEM! A co dopiero z nadążaniem za ideą, wyrażoną w TREŚCI tego tekstu.

            Przyznam Ci się pokornie i szczerze: kiedyś też,… wszystko co było wydrukowane, uważałem za prawdziwe i mądre. Wieloletnia lektóra tygodnika NIE to zmieniła.

            Jakkolwiek brutalny i obcesowy bym nie był w tej słownej szermierce, robię tylko to czego nauczył mnie autor bloga. Bo takie panują tu zasady. Jeśli pierdole od rzeczy, możesz mnie zgłosić do bana.

            Pragnąc pozostać z szacunkiem wobec Twojego NIKA (jakkolwiek to rozumiesz… bo ja swojego NIKA traktuję poważnie). Proponuję dalszą dyskusję przenieść na ramy poczty wewnętrznej. Będzie mi miło pochwalić się zmywakim

            Za  poparcie mojej idei głosowania imiennego, serdecznie dziękuję!

            Podziękowanie jest szczere i proszę przyjąć wyrazy sympatii… no może… koleżeństwa.

            Nie wiem jaka kurwa to powiedziała… ale mam wrażenie że, my dwaj: różnimy się pięknie 

            Zapraszam na pocztę wewnętrzną
            Tadeusz Boczek

        • ‘aneksja Krymu była zupełnie naturalna’
          Cycuś.
          Teraz tylko trzeba zrozumieć – tzn. poczekać, aż się wyklaruje –  czy ci, co żyją na terenie Ukrainy – bez względu na swoje pochodzenie 'etniczne' – po/czują się 'uszczypnięci' tym, że Putin zabrał im Krym.

  18. Proste i nie
    Głosowałem na PiS za zasadzie "korwinowskiej" – z zamkniętymi oczami i zatkanym nosem. Przy okazji, kto dziś pamięta ten apel JKM z wyborów prezydenckich 2010? A na tym blogu konsensusem jest uważanie go za reżimowego agenta wpływu… Bez urazy, sam w to wszedłem, ale to chyba jeszcze wymaga weryfikacji albo konsekwentnego dopowiedzenia reszty. Przykłady organizacyjnej nieporadności, które padają tutaj ze strony zadeklarowanych przecież zwolenników tej opcji głosowania, żeby już nie mówić o poglądach politycznych, można interpretować także jako sabotaż, i tyle. Kolejny raz złamałem daną sobie obietnicę nie marnowania więcej głosu na notorycznych looserów. A być może rzeczywistych, uwikłanych w system, agentów wpływu. Może już dosyć biadolenia, ile głosów się rozdrobniło na tzw. prawicy zamiast wesprzeć najsilniejszego, a pora policzyć ile głosów wciąż i darmo idzie na PiS kosztem wsparcia opcji wyrażających rzeczywiste poglądy wielu ludzi zatroskanych Polską i marniejącym światem? Policzmy się, prowokacyjne hasełko rzucone przez którąś ze opozycyjnych stron przy okazji Marszu Niepodległości, coraz bardziej do mnie przemawia na serio.

    • Też poparłem PIS na przekór
      Też poparłem PIS na przekór swoim przekonaniom. Nie wiem jak będzie w wyborach lokalnych. Wiem że będę obserwował PiS i Korwina. Mam nadzieję że przestanie robić z siebie błazna i podciągnie się do poziomu Nigela Faraga.
      Jedyne spostrzeżenie po tych wyborach to, to że jedynie Korwin może liczyć na swój żelazny elektorat. Stosunkowo niska frekfencja ogólna, dała mu Seven UP 🙂

      • “Korwin…przestanie robić z siebie błazna”
        Po ostatniej wypowiedzi na temat morderstwa ks. Popiełuszki zdecydowanie pokazuje, że przejął od Palikota pałęczkę pożytecznego idioty.
        Kim by ks.Popiełuszko nie był i nie ważne czy się komuś podobał czy nie, stwierdzenie Korwina, że "był to wypadek przy pracy" świadczy tylko i wyłącznie o kretyniźmie zwłaszcza przy wypowiedziach o jego pośrednim kacie systemowym.
        Mistrzostwo brydżowe nie czyni politykiem.
        A do tego teraz znalazłem wypowiedź tego polityka z Bożej łaski:
        http://wiadomosci.onet.pl/kraj/janusz-korwin-mikke-aneksja-krymu-byla-zupelnie-naturalna/6yp6b

        • @ oxygen49
          Ja nie wiem czego Ty w tym wywiadzie nie jarzysz, ale to jest pragmatyczny opis Interesu Narodowego Rosji. Prognoza konfliktu. Czysta analiza umysłu, który potrafi trzymając dupe przy szachownicy i bryżu, opowiedzieć jak wygląda sytuacja polityczna z punktu widzenia kogoś, kogo dupa jest na wchodzie a jeszcze inna za oceanem na zachodzie.

          Dawaj teraz coś o tym jak Korwin gada o Popiełuszce. Linka dawaj bo jakoś nic nie moge znaleźć

          • to jest pragmatyczny opis Interesu Narodowego Rosji – WŁAŚNIE
            http://wpolityce.pl/polityka/198101-korwin-mikke-haniebnie-o-zgladzeniu-ks-popieluszki-z-punktu-widzenia-rzadzacych-byl-to-wypadek-przy-pracy-kogo-wysylamy-do-pe-drugiego-urbana

            http://www.wprost.pl/ar/449660/Korwin-Mikke-Jaruzelskiemu-niewatpliwie-nalezy-sie-pogrzeb-honorowy/

            Takie niby neutralne kwiatki ale każdy z mocą.
            A jest ich niemało.
            Takie zwyczajne pierdolamento cholernika co mówi co wie a nie wie co mówi.
            To nie jest nadzieja.

          • @ oxygen49
            jeden wybitny lekarz powiedział do rodziny chorego: jeśli pacjent się uprze żeby żyć, to medycyna jest bezsilna.

            Wiesz, żeby zrozumieć wypowiedzi Korwina trzeba mieć coś więcej niż umiejętność czytania w stopniu podstawowym i IQ 49.

            Portal pisze: skandaliczna wypowiedź Korwina. Po raz kolejny umniejszył odpowiedzialność…

            Korwin opowiedział czym była ta śmieć "z punktu widzenia reżimu"! Co wcale reżimu nie usprawiedliwia!!!

            Twoje poglądy krztałtują nagłówki!!! Łykasz takie manipulacje i zdania wyrwane z kontekstu jak pelikan żabe. Najgorsze jest to, że Korwin daje się wpuszczać w takie pyskówki które łatwo się preparuje na użytek propagandy skierowanej przeciw niemu. Zamiast rozmawiać o sposobie naprawy państwa jątrzy się jakieś mało istotne bzdety wyciągnięte z jego prywatnych poglądów.

            Jaruzelski umarł jako genarał. I należy mu się pogrzeb wojskowy. Nawet z honorami!

            Ubolewam nad tym ale tak należy zrobić skoro zaniedbaliśmy możliwość postawienia go przed NASZYM WYMIAREM SPRAWIEDLIWOŚCI. 

            To moja i Twoja wina!!!

            Publicystyke zacznij od czytania szkolnych lektór!
            A czytając, staraj się rozumieć co czytasz!

          • “Twoje poglądy krztałtują nagłówki”…, a Twoje co kształtuje?
            Korwin opowiedział czym była ta śmieć "z punktu widzenia reżimu"
            Jakoś przez tyle lat nawet Urban nie zająknął się w tym temacie choć "się wyżywił" to pogląd JKM jak i wypowiedź o uczestnikach paraolimpiady.
            To, że Ci się taki styl polityki i wódz podoba to twoja a nie moja sprawa.
            Dla mnie niczym nie różni się od Palikota.

            Widzę, że Twoje IQ zmyło się na zmywaku do zera. Trzeba było poprawić pisakiem odpornym na wodę.Myj dalej i krztałtuj swoje poglądy.

          • @ oxygen49
            Urbanem żywiłem się prawie 20 lat. Zacząłem go chłonąć od czsu, gdy ksiądz dyrektor Katolickiego Radia Puls (wtedy jeszcze w Gliwicach – rok 1992.) podziękował mi za współpracę. Żeby być lojalnym wobec firmy muszę napiać, że ks. dr tylko przypieczętował decyzję pani dyrektor, którą sam zatródnił.

            Jak sam zauważyłeś Urban w tym temacie się nie zająknął… i wyżywił!

            Krótko mówiąc, milcząco zaakceptował oficjalną wersje. Co było mu w smak!

            W sprawie paraolimpiady: PRZECZYTAJ JESZCZE RAZ!

            A potem poczytaj komentarze tych najbardziej zainteresowanych. Tych o których mowa w felietonie!

            Czytaj powoli. Bo widze że ciężko u Ciebie z nadążaniem za TEKSTEM! A co dopiero z nadążaniem za ideą, wyrażoną w TREŚCI tego tekstu.

            Przyznam Ci się pokornie i szczerze: kiedyś też,… wszystko co było wydrukowane, uważałem za prawdziwe i mądre. Wieloletnia lektóra tygodnika NIE to zmieniła.

            Jakkolwiek brutalny i obcesowy bym nie był w tej słownej szermierce, robię tylko to czego nauczył mnie autor bloga. Bo takie panują tu zasady. Jeśli pierdole od rzeczy, możesz mnie zgłosić do bana.

            Pragnąc pozostać z szacunkiem wobec Twojego NIKA (jakkolwiek to rozumiesz… bo ja swojego NIKA traktuję poważnie). Proponuję dalszą dyskusję przenieść na ramy poczty wewnętrznej. Będzie mi miło pochwalić się zmywakim

            Za  poparcie mojej idei głosowania imiennego, serdecznie dziękuję!

            Podziękowanie jest szczere i proszę przyjąć wyrazy sympatii… no może… koleżeństwa.

            Nie wiem jaka kurwa to powiedziała… ale mam wrażenie że, my dwaj: różnimy się pięknie 

            Zapraszam na pocztę wewnętrzną
            Tadeusz Boczek

        • ‘aneksja Krymu była zupełnie naturalna’
          Cycuś.
          Teraz tylko trzeba zrozumieć – tzn. poczekać, aż się wyklaruje –  czy ci, co żyją na terenie Ukrainy – bez względu na swoje pochodzenie 'etniczne' – po/czują się 'uszczypnięci' tym, że Putin zabrał im Krym.

  19. cóż, moim zdaniem cała afera
    cóż, moim zdaniem cała afera filmikowa to albo cyniczna zagrywka PiS, albo dowód, że pani Sikora i Macierwicz w najlepszym razie dali się wpuścić w maliny jak w przypadku trotylu na tupolewie, albo że są skrajnie niekompetentni w tej sprawie.

    Natomiast komisja na Wiśniowej zachowała się zgodnie z procedurami, czyli tak jak jej powiedzieli zwierzchnicy.
    tutaj szerzej:
    http://naszeblogi.pl/46866-z-igly-widly-czyli-komisja-na-wisniowej

    A jeśli chodzi o meritum, to sprawdzenie przez wolontariusza zapisu na stronie pkw ze zdjęciem to nie wszystko. Trzeba jeszcze sprawdzić czy zgadzają się ponadobwodowe sumy głosów, choć wysoce mało prawdopodobne jest by ktoś robił wałki w miejscu gdzie to łatwo sprawdzić.

  20. cóż, moim zdaniem cała afera
    cóż, moim zdaniem cała afera filmikowa to albo cyniczna zagrywka PiS, albo dowód, że pani Sikora i Macierwicz w najlepszym razie dali się wpuścić w maliny jak w przypadku trotylu na tupolewie, albo że są skrajnie niekompetentni w tej sprawie.

    Natomiast komisja na Wiśniowej zachowała się zgodnie z procedurami, czyli tak jak jej powiedzieli zwierzchnicy.
    tutaj szerzej:
    http://naszeblogi.pl/46866-z-igly-widly-czyli-komisja-na-wisniowej

    A jeśli chodzi o meritum, to sprawdzenie przez wolontariusza zapisu na stronie pkw ze zdjęciem to nie wszystko. Trzeba jeszcze sprawdzić czy zgadzają się ponadobwodowe sumy głosów, choć wysoce mało prawdopodobne jest by ktoś robił wałki w miejscu gdzie to łatwo sprawdzić.

  21. jeszcze jedno, po wysluchaniu
    jeszcze jedno, po wysluchaniu konferencji
    pan sędzia (minister) z PKW nie do końca zna procedurę tworzenia protokołu. Umyka mu, tworzenie protokołu elektronicznego, przesyłanego do PKW. 

    Podał też błędną informację. Przewodniczący nie może wydelegować kogoś do uzgodnienia protokołu z operatorem komputera. Musi to zrobić osobiście, bo tylko on ma podpis elektroniczny, którym podpisuje wersję elektroniczna. A okręg porównuje wersję elektroniczna z papierową. Bez podpisu przewodniczącego będzie problem z wersja elektroniczną.

    Co zresztą i tak jest bzdurą, bo przewodniczący musiałby jechać do obwodu, podyktować protokół komputerowcowi, gdby sumu się zgodziły musiałby wrócić do obwodu po podpisy członków, potem znów jechać do okręgu by uzgodnić to co już było uzgonione. Jednak prawdziwa zabawa zaczęłaby się gdyby błędy były i komisja załatwiała wszystko zgodnie z tą procedurą. Pytanie czy starczyłoby doby.

  22. jeszcze jedno, po wysluchaniu
    jeszcze jedno, po wysluchaniu konferencji
    pan sędzia (minister) z PKW nie do końca zna procedurę tworzenia protokołu. Umyka mu, tworzenie protokołu elektronicznego, przesyłanego do PKW. 

    Podał też błędną informację. Przewodniczący nie może wydelegować kogoś do uzgodnienia protokołu z operatorem komputera. Musi to zrobić osobiście, bo tylko on ma podpis elektroniczny, którym podpisuje wersję elektroniczna. A okręg porównuje wersję elektroniczna z papierową. Bez podpisu przewodniczącego będzie problem z wersja elektroniczną.

    Co zresztą i tak jest bzdurą, bo przewodniczący musiałby jechać do obwodu, podyktować protokół komputerowcowi, gdby sumu się zgodziły musiałby wrócić do obwodu po podpisy członków, potem znów jechać do okręgu by uzgodnić to co już było uzgonione. Jednak prawdziwa zabawa zaczęłaby się gdyby błędy były i komisja załatwiała wszystko zgodnie z tą procedurą. Pytanie czy starczyłoby doby.

  23. Cóż, ludzie są tylko ludźmi
    z całym bagażem doświadczeń. Aktywiści partyjni żyją innymi problemami, niż my zwykli zjadacze chleba. Nasze oczekiwania w stosunku do nich są zbyt wygórowane i rozbieżne z ich oczekiwaniami.
    Trzeba jeszcze wziąć pod uwagę, że od Smoleńska PiS jest zupełnie inną partią. Brakuje tych, którzy zginęli, inni dali zwyczajnie dupy. Nie ma śp. Lecha Kaczyńskiego. W każdym komentarzu trzeba brać to pod uwagę. Ciułanie głosów nic nie da, zwalanie na ruskie serwery tym bardziej.
    Wczoraj się uniosłem, co było widać. Na sam koniec włączyłem TV Trwam, a tam towarzysz Błaszczak dalej ględzi o ruskich serwerach, moskiewskich szkoleniach i wędrujących po Stolicy workach z głosami. Deprymuje mnie to.
    Do Harcerza i Marco.kon. Bez urazy, ale nie uważam za Was za osoby, z którymi warto wymieniać opinie. Wasze, "a nie mówiłem" nic nie wnosi do dyskusji.

  24. Cóż, ludzie są tylko ludźmi
    z całym bagażem doświadczeń. Aktywiści partyjni żyją innymi problemami, niż my zwykli zjadacze chleba. Nasze oczekiwania w stosunku do nich są zbyt wygórowane i rozbieżne z ich oczekiwaniami.
    Trzeba jeszcze wziąć pod uwagę, że od Smoleńska PiS jest zupełnie inną partią. Brakuje tych, którzy zginęli, inni dali zwyczajnie dupy. Nie ma śp. Lecha Kaczyńskiego. W każdym komentarzu trzeba brać to pod uwagę. Ciułanie głosów nic nie da, zwalanie na ruskie serwery tym bardziej.
    Wczoraj się uniosłem, co było widać. Na sam koniec włączyłem TV Trwam, a tam towarzysz Błaszczak dalej ględzi o ruskich serwerach, moskiewskich szkoleniach i wędrujących po Stolicy workach z głosami. Deprymuje mnie to.
    Do Harcerza i Marco.kon. Bez urazy, ale nie uważam za Was za osoby, z którymi warto wymieniać opinie. Wasze, "a nie mówiłem" nic nie wnosi do dyskusji.

  25. w 2011 roku byłem mężem zaufania
    W 2011 była akcja 'uczciwe wybory' czy jakoś tak organizowane przez panią Stankiewicz. W każdej komisji miał być mąż zaufania PiS. Jako, że zorganizowali komisję wyborczą w mieście w UK gdzie mieszkam to zgłosiłem akces i bardzo szybko dostałem odpowiednie dokumenty.
    Moim zadaniem miało być obserwowanie pracy komisji i zanotowanie wyników z protokołu a następnie wpisanie ich na stronę akcji 'uczciwe wybory'. Taka alternatywna PKW. Wydało mi się to pomysłem genialnym do tego stopnia że wspomogłem go kasą (zbierali na oprogramowanie a wg nich potrzebne było 50 tys).
    No więc nadszedł dzień wyborów, siedzę w tej komisji cały dzień, ludzie głosowali w większości na PO a jedyne nieważne głosy były z dopiskami o szalbierstwie PKW czyli braku 'Krula' na liście. W nocy w końcu protokół gotowy (kilkaset kart w końcu przeliczone), ja ledwo się trzymam na nogach ale robię zdjęcie, spisuję sobie wyniki i zasuwam do domu (jest po północy a rano trzeba do roboty) i wchodzę na stronę żeby wpisać wyniki. No i co? Nie da się wpisać wyników bo jak szukam mojej komisji to wyskakuje hasło: NIE MA TAKIEGO OBWODU/KOMISJI. W sumie na stronie pojawiły się wyniki z 150 obwodów czyli po przeliczeniu 330zł za protokół. Niezały przewał.
    To ja siedzę przez 18h jak jakiś debil, wpłacam kasę na wspaniały projekt który ma szansę pogonić chyżego roja a oni nie są w stanie napisać działającego programu.
    W tym roku nawet nie dostałem maila, żeby choć zdjęcie protokołu im przesłać więc zakładam, że kogoś sobie znaleźli. Choć bardziej mi pasuje, że najzwyczajniej w świecie mają to w d***

    My tu sobie narzekamy na PKW, na serwery a prawda jest brutalna: władzy się nie dostaje, po władzę się sięga – a PiS jako partia czeka aż tę władzę jej chyży rój w zębach przyniesie.

    • Jeszcze tylko słowo na temat
      Jeszcze tylko słowo na temat rosysjkich serwerów. Moja karta graficzna z odpaloną grą 3D w ciągu jednej sekundy wykonuje tyle obliczeń, co wszystkie biórwy trzeciej RP razem wzięte w ciągu roku. I jak ktoś ma wątpliwości to proszę zapytać pierwszego lepszego speca od komputerów.

      Jeżeli się mylę, to uprzejmnie proszę o bana.

      Albo temat rosyjskich serwerów włóżmy między brednie raz na zawsze.

      • Przecież MK o tym właśnie pisze
        Ruskie serwery to mały pikuś, skoro ludziom nie chce się wypełnić kuponu totolotka.
        Inną rzeczą jest cały ten zgiełk stworzony przez pisowskie niedojdy, że stworzyli system alternatywnego liczenia głosów i teraz Tusk to może nam skoczyć.
        Otóż okazuje się, że nie tylko nic nie stworzyli, to na dodatek podebrali film anonimowego Internauty i zrobili z tego konferencję na sto fajerek. Że na da. Mdli mnie…
        I tak jak pisze kolega Xpiotras, ludzie zrzucają się na system, a oni w zamian fundują im coś co mógłby stworzyć na pentiumie II jakiś zdolny małolat. Tego się po pani Stankiewicz nie spodziewałem. Boli mnie to tym bardziej, że jestem zgniłą pisowską recydywą, niereformowalną i nieuleczalną.

    • Byłem w obwodowej komisji w
      Byłem w obwodowej komisji w czasie wyborów prezydenckich zimą 1995. Pan przewodniczący wytłumaczył, że w kratce powinien być krzyżyk żeby głos był ważny. Motylek się nie liczy. Po kilkunastu minutach pan przewodniczący dostał od sąsiadki kartkę z motylkiem i zaproponował, że przecież wiemy o co chodzi i on proponuje uznać ten głos za ważny. Poprosiłem o głos na co natychmiast zaczęła syczeć moja sąsiadka. (myślę, że już mocno znudzona całodziennym siedzeniem). Uprzejmie zaproponowałem żeby zabrała głos, ale wobec jej oporów i ponagleń pana przewodniczącego podjąłem moją sprawę. Pokrótce przypomniałem to, co na początku powiedział pan przewodniczący, po czym poinformowałem, że po mojej lewej, mam odłożone jakieś 10 może 15 głosów, o których sądzę że, "wszyscy wiemy o co chodzi". Pan przewodniczący przejrzał arkusze, dorzucił swój, oznajmił, że głos należy uznać za nieważny, po czym, wróciliśmy do dalszej segregacji. Moje zachowanie nie uszło uwadze pani pełniącej funkcję "męża zaufania". Wyjaśniłem uprzejmnie, że to taka zwyczajna procedura: mam wątpliwości – pytam mądrzejszego, a on te wątpliwości rozwiewa.

      Druga tura przebiegła bez najmnieszczych uchybień i wątpliwości.
      Były to moje pierwsze i jak dotąd jedyne wybory w których miałem zaszczyt brać udział jako Członek Obwodowej Komisji Wyborczej. Aplikowałem kilkakrotnie, ale już nie miałem szczęścia. Pan przewodniczący owszem. Pani która syczała również.

      Na koniec wyjaśnię tylko, że pan przewodniczący próbował przepchnąć głos postawiony na Wałęsę. Przelicytowałem go głosami na Kwacha. Szkoda, że nie policzyłem iloma dokładnie.

  26. w 2011 roku byłem mężem zaufania
    W 2011 była akcja 'uczciwe wybory' czy jakoś tak organizowane przez panią Stankiewicz. W każdej komisji miał być mąż zaufania PiS. Jako, że zorganizowali komisję wyborczą w mieście w UK gdzie mieszkam to zgłosiłem akces i bardzo szybko dostałem odpowiednie dokumenty.
    Moim zadaniem miało być obserwowanie pracy komisji i zanotowanie wyników z protokołu a następnie wpisanie ich na stronę akcji 'uczciwe wybory'. Taka alternatywna PKW. Wydało mi się to pomysłem genialnym do tego stopnia że wspomogłem go kasą (zbierali na oprogramowanie a wg nich potrzebne było 50 tys).
    No więc nadszedł dzień wyborów, siedzę w tej komisji cały dzień, ludzie głosowali w większości na PO a jedyne nieważne głosy były z dopiskami o szalbierstwie PKW czyli braku 'Krula' na liście. W nocy w końcu protokół gotowy (kilkaset kart w końcu przeliczone), ja ledwo się trzymam na nogach ale robię zdjęcie, spisuję sobie wyniki i zasuwam do domu (jest po północy a rano trzeba do roboty) i wchodzę na stronę żeby wpisać wyniki. No i co? Nie da się wpisać wyników bo jak szukam mojej komisji to wyskakuje hasło: NIE MA TAKIEGO OBWODU/KOMISJI. W sumie na stronie pojawiły się wyniki z 150 obwodów czyli po przeliczeniu 330zł za protokół. Niezały przewał.
    To ja siedzę przez 18h jak jakiś debil, wpłacam kasę na wspaniały projekt który ma szansę pogonić chyżego roja a oni nie są w stanie napisać działającego programu.
    W tym roku nawet nie dostałem maila, żeby choć zdjęcie protokołu im przesłać więc zakładam, że kogoś sobie znaleźli. Choć bardziej mi pasuje, że najzwyczajniej w świecie mają to w d***

    My tu sobie narzekamy na PKW, na serwery a prawda jest brutalna: władzy się nie dostaje, po władzę się sięga – a PiS jako partia czeka aż tę władzę jej chyży rój w zębach przyniesie.

    • Jeszcze tylko słowo na temat
      Jeszcze tylko słowo na temat rosysjkich serwerów. Moja karta graficzna z odpaloną grą 3D w ciągu jednej sekundy wykonuje tyle obliczeń, co wszystkie biórwy trzeciej RP razem wzięte w ciągu roku. I jak ktoś ma wątpliwości to proszę zapytać pierwszego lepszego speca od komputerów.

      Jeżeli się mylę, to uprzejmnie proszę o bana.

      Albo temat rosyjskich serwerów włóżmy między brednie raz na zawsze.

      • Przecież MK o tym właśnie pisze
        Ruskie serwery to mały pikuś, skoro ludziom nie chce się wypełnić kuponu totolotka.
        Inną rzeczą jest cały ten zgiełk stworzony przez pisowskie niedojdy, że stworzyli system alternatywnego liczenia głosów i teraz Tusk to może nam skoczyć.
        Otóż okazuje się, że nie tylko nic nie stworzyli, to na dodatek podebrali film anonimowego Internauty i zrobili z tego konferencję na sto fajerek. Że na da. Mdli mnie…
        I tak jak pisze kolega Xpiotras, ludzie zrzucają się na system, a oni w zamian fundują im coś co mógłby stworzyć na pentiumie II jakiś zdolny małolat. Tego się po pani Stankiewicz nie spodziewałem. Boli mnie to tym bardziej, że jestem zgniłą pisowską recydywą, niereformowalną i nieuleczalną.

    • Byłem w obwodowej komisji w
      Byłem w obwodowej komisji w czasie wyborów prezydenckich zimą 1995. Pan przewodniczący wytłumaczył, że w kratce powinien być krzyżyk żeby głos był ważny. Motylek się nie liczy. Po kilkunastu minutach pan przewodniczący dostał od sąsiadki kartkę z motylkiem i zaproponował, że przecież wiemy o co chodzi i on proponuje uznać ten głos za ważny. Poprosiłem o głos na co natychmiast zaczęła syczeć moja sąsiadka. (myślę, że już mocno znudzona całodziennym siedzeniem). Uprzejmie zaproponowałem żeby zabrała głos, ale wobec jej oporów i ponagleń pana przewodniczącego podjąłem moją sprawę. Pokrótce przypomniałem to, co na początku powiedział pan przewodniczący, po czym poinformowałem, że po mojej lewej, mam odłożone jakieś 10 może 15 głosów, o których sądzę że, "wszyscy wiemy o co chodzi". Pan przewodniczący przejrzał arkusze, dorzucił swój, oznajmił, że głos należy uznać za nieważny, po czym, wróciliśmy do dalszej segregacji. Moje zachowanie nie uszło uwadze pani pełniącej funkcję "męża zaufania". Wyjaśniłem uprzejmnie, że to taka zwyczajna procedura: mam wątpliwości – pytam mądrzejszego, a on te wątpliwości rozwiewa.

      Druga tura przebiegła bez najmnieszczych uchybień i wątpliwości.
      Były to moje pierwsze i jak dotąd jedyne wybory w których miałem zaszczyt brać udział jako Członek Obwodowej Komisji Wyborczej. Aplikowałem kilkakrotnie, ale już nie miałem szczęścia. Pan przewodniczący owszem. Pani która syczała również.

      Na koniec wyjaśnię tylko, że pan przewodniczący próbował przepchnąć głos postawiony na Wałęsę. Przelicytowałem go głosami na Kwacha. Szkoda, że nie policzyłem iloma dokładnie.

  27. Jest tylko jeden sposób na
    Jest tylko jeden sposób na ogarnięcie tego całego syfu. Zrezygnować z tajności wyborów.
    Kto się wstydzi, nie głosuje. Kto się na polityce nie zna, też.

    1 Rejestracja i wydanie dokumentu z nazwiskiem i nr PESEL (pocztą)
    2 Głosowanie
    3 Podliczenie głosów i wprowadzenie danych do systemu komputerowego.
    4 Weryfikacja głosu (dobrowolna) przez internet. W/g numeru PESEL

    A, i jeszcze na karcie należałoby drobnym drukiem napisać coś o odpowiedzianości karno skarbowej za oddanie głosu nieważnego, albo dopisywanie głupot na karcie. W pierwszym roku kara powinna wynosić 100 PLN, Kara dla komisji za uchybienia, powinna być dziesięciokrotnie wyższa. W kolejnych latach kwote można by zwiększyć gdyby się okazało że chojraków jest dużo.

    No, ale taki system może wprowadzić jedynie jakiś wariat, prawdziwy wróg demokracji.

  28. Jest tylko jeden sposób na
    Jest tylko jeden sposób na ogarnięcie tego całego syfu. Zrezygnować z tajności wyborów.
    Kto się wstydzi, nie głosuje. Kto się na polityce nie zna, też.

    1 Rejestracja i wydanie dokumentu z nazwiskiem i nr PESEL (pocztą)
    2 Głosowanie
    3 Podliczenie głosów i wprowadzenie danych do systemu komputerowego.
    4 Weryfikacja głosu (dobrowolna) przez internet. W/g numeru PESEL

    A, i jeszcze na karcie należałoby drobnym drukiem napisać coś o odpowiedzianości karno skarbowej za oddanie głosu nieważnego, albo dopisywanie głupot na karcie. W pierwszym roku kara powinna wynosić 100 PLN, Kara dla komisji za uchybienia, powinna być dziesięciokrotnie wyższa. W kolejnych latach kwote można by zwiększyć gdyby się okazało że chojraków jest dużo.

    No, ale taki system może wprowadzić jedynie jakiś wariat, prawdziwy wróg demokracji.