Niepokorny Kuba Wojewódzki na czele „Ruchu Narodowego”

Prześlij dalej:

Znany, blisko pięćdziesięcioletni celebryta, minstreamowy dziennikarz i pisarz, który zadebiutował w stanie wojennym w tygodniku „Odgłosy”, został nieformalnym liderem rodzącego się „Ruchu Narodowego”. Jak twierdzi Kuba Wojewódzki jego aktywność jest protestem wobec zabetonowanej sceny politycznej, na której dwie nienawidzące się formacje prowadzą jałowy spór blokujący budowanie nowoczesnej endeckiej Polski. Kuba Wojewódzki nazwał swój projekt we właściwy dla siebie sposób: „Wyruchać Kaczora” i bardzo szybko rozpoczęła się ożywiona dyskusja, czy taka forma, choć niewątpliwie zwraca uwagę na najistotniejsze problemy Polaków, jest dopuszczalna w cywilizowanej polemice. Ledwie opadł kurz i zamknęły się drzwi sali sadowej po evencie „Zgwałcić Ukrainki”, a już niepokorny lider opinii rozpoczął kolejną kontrowersyjną debatę wokół, której pojawiają się znane z przeszłości argumenty. Kuba Wojewódzki w wywiadzie udzielonym „Pani domu” broni swojego pomysłu na rozruszanie sceny politycznej, tłumacząc, że akcja „Wyruchać Kaczora” jest swego rodzaju teatrem absurdu, z pogranicza Mrożka i Gombrowicza, a być może należałby się przyjrzeć spektaklowi uważniej, wówczas ujawniłby się wątki montypythonowskie. W dalszej części wywiadu minstreamowy dziennikarz ubolewa, że wielu krytyków „Wyruchania Kaczora” wykazało się typowo polskim, zaściankowym, ksenofobicznym, pisowskim myśleniem, które wyklucza otwartość na nowoczesne endeckie postawy, jakich nie musielibyśmy się wstydzić w Europie. Kuba Wojewódzki proponuje młodzieży polskiej wzięcie spraw w swoje ręce, uwolnienie frustracji w kreatywnym działaniu, wysyłanie impulsów kruszących beton społeczno-politycznej niemocy, takie swoiste i znane skądinąd „róbta co chceta i walcie z Baśki”.

Strony

9343 liczba odsłon
Obrazek użytkownika Matka Kurka

Autor artykułu: Matka Kurka

8 (liczba komentarzy)

  1. Tekst pewnie w odniesieniu do wywiadu z Ziemkiewiczem we Frondzie? RAZ jest chyba zbyt zaślepiony całym tym endeckim sztafarzem i nie chce dostrzegać kto tam się zaplątał; narzeka na zabetonowanie PiS, a w RN już ma to na starcie. Coś niedobrego dzieje się z nim.

  2. Ja też podchodzę na maxa nieufnie do nowej odsłony Ruchu Narodowego.

    1) Poglądy narodowe, patriotyzm to są wartości które cenię i wg mnie należy krzewić, w znacznym stopniu od zera...
    2) Przedwojenna Endecja, NSZ, wiadomo - szacunek...
    3) Nowi Narodowcy uderzają w III RP - świetnie.
    Można długo wymieniać. Ale... ja pozostaję nieufny. Niech pokażą ludzi i co konkretnie chcą robić.

    Dzisiaj czytałem, że Prezes podpisał porozumienie z Dudą - brawo. Staniszkis ma rację mówiąc, że PiS musi zagospodarować młodszych ludzi mających chęć działać - są ludzie którzy mają większe ambicje niż statystowanie przy korycie.

    Na RN przyjdzie czas w przyszłości, jeśli w ogóle się do czegoś nadają.

    RAZ ryzykuje angażując się, ryzykuje. Myślę, że on nic osobiście z tego nie ma. Mam nadzieję, że się nie zawiedzie...

  3. Wojewódzki, ruchany przez władzę we wszystkie możliwe otwory, jest niczym innym, jak cwelem wadzuni. Póki co ma immunitet "ruchanego za wiarę". Znaczy to tyle, że na razie nie schowają go do "wora".
    Dowód: Szymon Majewski. Ktoś wie co się z nim dziś dzieje? A taki był ruchacz.

  4. avatar

    rozumiem , że oczywiście MŁODZIEŻY 50+

  5. Problem wszystkich ruchów narodowych, od moczarowców przez Zjednoczenie Patriotyczne Grunwald do RN jest nadreprezentacja  osobników chorych umysłowo i agentów państw sąsiednich. Właściwie ludzie nie należący do tych grup są tylko domieszką.
    Jednak w społeczeństwie jest spory sentyment do pomysłów nacjonalistycznych, i dawna komuna dosć zręcznie umiała go zaprząc w służbie propagandy. Pilnowała proporcji między kolorem czerwonym a białym.
    Tuskowi ani komorowscy tego nie potrafią.

  6. avatar

    Poszedł Marek na jarmarek,
     
    Kupił sobie oś.
     
    Postawił ją za stodołą,
     
    Zabrał mu ją ktoś.

     

     
    Więc sąsiady wnet do rady,
     
    Aż mu rzeknie ktoś:
     
    - Idźże, Marek, na jarmarek,
     
    Kupże nową oś.
     

     
    Poszedł Marek na jarmarek,
     
    Kupił sobie oś.
     
    Postawił ją za stodołą,
     
    Zabrał mu ją ktoś! 
     

     

  7. że  to o Ziemkiewiczu, oczywiście w pewnej konwencji.

  8. I tak przez całe życie. Niby mądry, niby spostrzegawczy, niby twórczy, ale zawsze za późno. Gdzieś już czytałem, że co najmniej raz w życiu popełnił Pan ten błąd – a tu jak w przysłowiu.

  9. Strony