Reklama


Co ja biedny mogę? Co mogę? No co mogę nowego, kiedy nieustannie jedno i to samo? Tyle mogę, żeby za każdym razem inaczej o tym samym. PRL, ludzie PRL-u, ale to nie, że tylko ci co się teczek boją jak Kuczyński i Michnik, ale tak samo Kaczyński i Kurski. PRL, ludzie PRL-u, ludzie nie rozumiejący mechanizmów, do których się odwołują. Wszyscy mają w tym gadaniu rację do połowy, natomiast jeszcze raz muszę przypomnieć, że w sferze interpretacji peerelowskich zachowań jest przepaść między hołubieniem PRL „liberalnego” i PRL Kaczyńskiego. Podam przykład połowicznych racji i nadinterpretacji, idealny, ponieważ kompleksowy i powszechnie znany. Słyszę dziś od prezesa Kaczyńskiego ze wszech miar słuszną ocenę programu „Szkło kontaktowe”. W tym jestem położeniu, że o tym programie mogę powiedzieć wszystko, widzę to gówno prawie codziennie, oglądam, bo to jest majstersztyk socjotechniczny, to są wyżyny osiągnięć. Ten program gdyby miał zasięg ogólnopolski może widzom sprzedać wszystko, w takiej technice jaką operuje.

„Szkło kontaktowe” nie jest oczywiście żadnym programem satyrycznym, to jest tylko jedna z genialnych nakładek socjotechnicznych. Ogłaszają się jako satyryczni, bo wiadomo, że w tej formule można więcej, taka niepoważna formuła, gdzie można palnąć coś i wiadomo, że to takie żarty tylko. Tymczasem „Szkło kontaktowe”, to jest nic innego jak program polityczno-propagandowy, to jest nic innego jak doprowadzony do perfekcji przekaz z „Nocnych rozmów” Radia Maryja. Wszystko co Rydzyk spieprzył w swojej formule polityczno-propagandowej Walter z Miecugowem doprowadzili do śmiertelnie perfekcyjnego ideału. Ten program nosi wszelkie cech indoktrynacji politycznej i to na poziomie tego o czym mówi Kaczyński, to jest poziom gadzinówki i proszę się nie podnosić na krześle, bo ja zaraz usłyszę, że Daukszewicz, Jachimek i Przybylik to esesmani, czy inni enkawudziści. Nic podobnego, bardzo inteligentni, zwłaszcza Przybylik i sympatyczni ludzie, zwłaszcza Jachimek. Spokojnie mogę tym ludziom powierzyć swoje dobra i mieć ich za sąsiadów, nawet BĘDĄC ZWOLENNIKIEM PiS.

Genialność propagandowa tej gadzinówki zwanej „Szkłem kontaktowym” polega na tym, że w tym programie nie tylko nie ma otwartego nawoływania do nienawiści, przeciwnie, tam są apele, żeby się zachowywać odpowiedzialnie. W ciągu tygodnia dzwoni co najmniej 50 babć i one są w wymowie toczka w toczkę (paskudny rusycyzm), babcie moherowe. One nie mówią nic innego jak „zabić, wytępić, zgnoić” z tym, że nie Żydów i Niemców, ale Kaczyńskiego i PIS. W tych telefonach padają wszystkie tak powszechnie krytykowane moherowe postawy, tyle że tam Żyda zastępuje prawdziwy Polak, Niemca Tuska, faszysta Kaczyński. Na czym polega różnica? Ano na genialnych w swej prostocie zabiegach. Pierwszy już wymieniłem, to formuła satyry, którą zastąpiono rydzykowy patent patosu „wielkich rozmów Polaków”. Druga fundamentalna różnica i genialność propagandowej formuły „Szkła kontaktowego” polega na tym, że Rydzyk słysząc wypowiedzi staruszek podkręca je i chwali za właściwą postawę. Miecugow i Sianecki – co jest bardzo ważne, bo nie Daukszewicz i Jachimek, ZA KAŻDYM RAZEM, apelują serdecznie, żeby się powstrzymać od ostrych słów, coś w rodzaju: „my nie możemy być tacy jak oni”.

Fajnie prawda? Bardzo fajnie, tylko, że tak 134 tysiące razy. Ten sam mechanizm, dzwoni rozpalona nienawiścią starucha, wali w Kaczyńskiego psychopatą, bandytą i faszystą, Miecugow łagodzi, gość kiwa głową, że się zgadza, tak trzeba. I tak potem przychodzi 134 001 raz i znów ten sam refren propagandowy. Trzeci genialny myk, to „równowaga głosów”. Na 10 głosów, czyli telefonów widzów, tych wariatów z ciemnogrodów jest 9 i pól. Skończeni wariaci z PiS dzwonią w sile 95%, wygadują rzeczy najgłupsze, nie potrafią powstrzymać emocji, czemu się i dziwić trudno, zwykle atakują prowadzących i stację. Przypomnę, albo po prostu powiem, że ci co się dodzwonią, obojętnie z jakiej strony i opcji, w pierwszych słowach nie mówią dzień dobry, ale wyrażają wielką radość, że się dodzwonili po roku, dwóch latach, kilku miesiącach i tak dalej. Wspominam o tym dlatego, że dzwoniących nie brakuje, natomiast na antenę w 95% dostają się ludzie, którzy albo chcą sponiewierać Kaczyńskiego, albo wariaci z PiS. I nawet tutaj nie ma jak ruszyć Miecugowa, nie da się ruszyć, bo 95%, to nie 100%, jakkolwiek nie pozostawia 95% złudzeń co jest grane na 100%. 5% to są wyważeni krytycy PiS i „nowocześni” z PiS, oni robią za taki sam parawan jak „program satyryczny”. Gdy się ktoś uczepi, że Miecugow promuje awanturników, zawsze można odtworzyć jedną z 5% rozmów, aby obalić ten głupi zarzut i oczywiście jeszcze wyjść na ofiarę agresji, na zamykanie ust i cenzurowanie satyryków. Podsumowując:

1) Satyryczna formuła programu ściśle propagandowego i politycznego, parawan artyzmu i luzu, dla topornej z żyłą na czole prowadzonej kampanii politycznej nienawiści.
2) Fajni ludzie zapraszani do studia, których potem opluci całą formułą programu, nienawidzą i wychodzą na głupków, nie rozumiejących czym jest wolność słowa. Atakować miłego Jachimka, inteligentnego Przybylika, zabawnego Daukszewicza, może tylko jakiś debil od Rydzyka. W tym jest niestety prawda, bo Oni są tylko dekoracją, nie wiem jaką, świadomą, czy nieświadomą, ale są autentyczni, po prostu nie lubię PiS i mają odmienne poglądy, w czym nie ma żadnego grzechu. W takim stanie są podpięci do formuły perfekcyjnej propagandy nienawiści. Oczywiście mogliby się opamiętać, zrozumieć w czym biorą udział, ale zbyt wiele psychologii i zawodowych ambicji w tym jest, aby się z tego wyrwać. Nie ironizuję, to nie jest proste powiedzieć dość POPULARNOŚCI.
3) Rozkład telefonów na 95% czystego debilizmu po obu stronach i 5% alibi.
4) Umiejętne zbijanie wszelkich zarutów propagandowych, wyżej wymienionymi parawanami „sztuki”, „obiektywizmu”, „luzu”, miłych gości.

Teraz odwróćmy to, przeciwnymi argumentami. Nawet najwięksi krytycy RM, jak Lech Wałęsa twierdzą, że RM w 95% jest fajna stacja, religijna, dla starszych ludzi, ale te 5% polityki decyduje o tym, że RM i Rydzyk musi odejść. Zabieg retoryczny, popkulturowy, powszechny, ale niech się zesram na rzadko jeśli kiedykolwiek ktokolwiek tej sławy i rangi zastosował tę regułę do Szkła Kontaktowego. Nie no fajny program, fajni ludzie zapraszani do środka, w 95% super śmieszny program, ale te 5% nienawiści, agresji bijącej z telefonów przekreśla całość Szkła kontaktowego. Który „showman” odważyłby się na takie słowa? . Różnica zasadnicza prawda? A to dopiero początek różnic w cenzurowaniu krytyki dowolnych audycji. O Rydzyku i RM można w Polsce powiedzieć wszystko, są strony są blogi, piosenki, kabarety, wystąpienia polityków i ludzi kultury. Oni tam sobie mówią różne rzeczy, nie przebierając w środkach, w tym środkach wyrazu. Normalna wolność prawo do krytyki, ba, taka niewinna zabawa z przymrużeniem oka, wszak mówienie o polskim faszyzmie, brunatnych moherach jest arcyzabawne.

Gdy odezwał się Ludwik Dorn ze swoimi „wykształciuchami” i po latach przyznaję mu absolutną rację, że nie ma bardziej precyzyjnego określenia nie dla odbiorców, ale dla miłośników tego badziewia, w Polsce rozpętała się afera, że polityk obraził połowę Polski. Ten program mam oglądalność na poziomie… no nie wiem, może 150 tysięcy, inaczej. Mniej więcej to samo co RM, taką ma oglądalność, ale obrażone poczuły się miliony. Zresztą teraz dopiero widzę, że sam wpadłem w głupotę gęsto rozpowszechnianą, mianowicie taką, że kiedy mowa o Szkle kontaktowym, to zaraz trzeba dopowiedzieć: „, no może i zgoda, a co powiesz o RM”. Taki piekielnie debilny argument, który nigdy nie umiera. Zenek pobił żonę. No tak, ale Stefan pobił żonę i teściową! Nie ma sprawy Zenka. Ale skoro już się nie da uciec od tego zestawienia, to zestawiam dalej. Słyszałem 1000 apeli z różnych zacnych ust, że RM musi być zamknięte, albo musi mówić to co złote usta podpowiadają inaczej w Polsce nie skończymy z nienawiścią.

1000 było takich apeli i nie byle jacy apelujący, sami znani, wielcy, kochani, wybitni i prawie błogi spokój na taką nagonkę, tylko Kurski z paroma oszołomami krzyczeli coś o cenzurze. Jedno zdanie Kaczyńskiego, od razu wyprzedzę fakty i powiem, że durne zdanie, peerelowskie zdanie, zdanie Kaczyńskiego, żeby zamknąć Szkło Kontaktowe i mamy debatę jak jasna cholera. 1000 krytyk pod adresem słuchaczy RM, tysiące niewybrednych ocen, gdzie moher, to jest komplement, przeciw temu jedyne „wykształciuchy” i stała się w Polsce zapaść demokracji. Profesjonalna formuła nienawiści politycznej, doprowadzona na szczyt perfekcji, jest hołubiona i wielbiona przez niedouczonych fanów, zaplecze intelektualne, znanych i lubianych. Amatorskie, czytelne w swoim prostactwie „Nocne rozmowy” Rydzyka, żenujące, obciachowe, marginalne, rujnują Polskę. Różnica jest jeszcze i ta, że pomimo oglądalności na poziomie 150 tysięcy, dalsze podchwytywanie nadawanych przez Szkło treści, popularyzuje je na miliony. Przykład? Już podałem przykład. Najdobitniejszy z wykształciuchami, miliony, które w życiu nie widziały programu, poczuły się śmiertelnie obrażone.

Nagadałem się jak głupi, a gdzie ten PRL znowu? Gdzie te prawdy powiedziane do połowy? PRL i prawdy powiedziane do połowy tkwią w tym, że Lech Wałęsa i Jarosław Kaczyński diagnozując Nocne rozmowy i Szkło kontaktowe mają absolutną rację. Oba te programy są ukierunkowane na polityczną walkę, oba są programami czysto politycznymi i propagandowymi, z tym, że tylko ludzie PRL będą się domagać zamykania takich programów. Problem nie tkwi w tym, że coś istnieje lub nie, problem tkwi w tym co wolno interpretować, a czego już nie. Problem polega na tym, że krytykowanie RM jest popkulturowym szpanem i w 70% społeczeństwa spotka się z aplauzem, a krytyka Szkła kontaktowego nieporównywalna w skali, kończy się 70% gnojeniem krytyków. Co nie było by połowiczną prawdą, co nie byłoby PRL? Nie byłoby półprawd wtedy, gdyby specjaliści od politycznej propagandy mieli odwagę powiedzieć, że Szkło kontaktowe jest formułą propagandową, która na łby bije przekaz Rydzyka, że jest perfekcyjną socjotechniką i dlatego należy widzom TŁUMACZYĆ, co oglądają. Uprzedzać tak jak się uprzedza przed systemem argentyńskim i alkoholem w plastikowych butelkach. Nie po peerelowsku zamykać, nie bzdurzyć, że wolność i prawda będzie wtedy kiedy zostanie RM, a zniknie Szkło kontaktowe lub odwrotnie.

Wolność i normalność będzie wówczas, gdy każde wypowiedzenie oczywistości, a z taką uważam swoją ocenę Szkła kontaktowego skończy się rozmową, gdzie się pomyliłem, a nie przypierdalaniem mi Rydzykiem i Kaczyńskim, co się dzieje nagminnie. Tę ocenę wyraziłaby cała masa szanujących się socjologów, psychologów, ekspertów medialnych i mało tego, oni to robią, tylko na zasadzie wersu z piosenki Młynarskiego. W tym wersie po grzbiecie dostaje koń, który ma mniejsze szanse i siły, aby się odwinąć, a temu wierzgającemu koniowi, nawet nie ma odwagi powiedzieć, że dostanie wpieprz jak kolega. Jeśli jest tak, że profesjonalnie zorganizowana formuła politycznej nienawiści jest przedmiotem kultu i opieki profesjonalistów wspieranych przez znanych i szanowanych, a prostacka, czytelna jak alfabet nieudolność Rydzyka uchodzi za śmiertelne zagrożenie, to tu jest PRL i połowiczne racje.

Owszem domaganie się zamknięcia Szkła kontaktowego, jest czystą głupotą, śmieszność, ciągoty cenzorskie, ale już diagnoza tej gadzinówki jest banałem, dla średnio wyrobionego studenta socjologii, czy psychologii. Na odwieczne pytanie, kto tu sieje nienawiść i kto bardziej? Odpowiem nieco inaczej. Sieją wszyscy, nie wiem kto bardziej, natomiast wiem kto jak sieje. Kaczyński ze swoim zapleczem medialnym i intelektualnym sieje nienawiść jak prostak, amator, uliczny zapiewajło i przez to jest przeciw skuteczny i wyśmiany. Tusk ze swoimi mediami i AUTORYTATEM są profesjonalistami, sieją nienawiść pięknie, estetycznie, bezszelestnie i biją rekordy popularności, w dodatku demaskowanie tej perfekcyjnej formuły nienawiści zostało wypromowane jako sianie nienawiści. PRL.

Reklama
Poprzedni artykułJuż wiadomo kto posiał morderczy wiatr. Ale kto posiał Waldemara Kuczyńskiego?
Następny artykułNic Ryśkowi- mordercy nie zrobią. Nie martwcie się. Nawet jeżeli on tylko Cyba.
Matka Kurka
Młody, wysportowany, inteligentny, przystojny, czuły mąż i ojciec. Geniusz i wirtuoz klawiatury, błyskotliwy analityk rzeczywistości wszelakiej. Kochany i rozchwytywany, bezkompromisowy, skromny, wyrozumiały. 1. Ulubiona potrawa: żur na zakwasie. 2. Ulubiona kapela: muzyka z tamtych lat. 3. Ulubiony kolor: brak danych. 4. Ulubione słowo: ja. Wolny, żonaty, pijący daltonista.

28 KOMENTARZE

  1. I ponownie nic nowego pod słońcem
    Odnośnie operowania półprawdami w przekazach me(r)dialnych. To nic nowego. Dziadek lub ojciec robili to za PRLu, to i teraz wnuczek , wnuczka lub syn, córka robi obecnie. Zgodnie z wyższą szkołą jazdy nie można wprowadzać skutecznie w błąd posługując się tylko kłamstwem. Naprawdę skutecznie kłamie i wprowadza się w błąd się za pomocą niecałej prawdy. Zresztą w większości przypadków to nic osobistego, lecz tylko interes, inaczej mówiąc koryto, dla którego klasa lokajska (dziennikarze) robi to co robi. Żyć jakoś przecież trzeba. Dla chleba panie dla chleba.
    Zresztą członkowie klas próżniaczych robią to nie od dziś, dlatego takie zajęcie spowszedniało do tego stopnia, że nie budzi obecnie najmniejszego zgorszenia. Już wieszcz nasz celnie objaśnił istotę zajęcia przedstawiciela takiej klasy, cyt. “Na patrona z trybunału, co milczkiem wypróżniał rondel, zadzwonił kieską pomału, z patrona robi się kondel”. Tak było, jest i chyba będzie. To jest ponadczasowe, dotyczy patronów i ich bliskich krewnych, czyli pracowników frontu ideologicznego – wczoraj i dziś.
    No mam dość – kończę.

  2. I ponownie nic nowego pod słońcem
    Odnośnie operowania półprawdami w przekazach me(r)dialnych. To nic nowego. Dziadek lub ojciec robili to za PRLu, to i teraz wnuczek , wnuczka lub syn, córka robi obecnie. Zgodnie z wyższą szkołą jazdy nie można wprowadzać skutecznie w błąd posługując się tylko kłamstwem. Naprawdę skutecznie kłamie i wprowadza się w błąd się za pomocą niecałej prawdy. Zresztą w większości przypadków to nic osobistego, lecz tylko interes, inaczej mówiąc koryto, dla którego klasa lokajska (dziennikarze) robi to co robi. Żyć jakoś przecież trzeba. Dla chleba panie dla chleba.
    Zresztą członkowie klas próżniaczych robią to nie od dziś, dlatego takie zajęcie spowszedniało do tego stopnia, że nie budzi obecnie najmniejszego zgorszenia. Już wieszcz nasz celnie objaśnił istotę zajęcia przedstawiciela takiej klasy, cyt. “Na patrona z trybunału, co milczkiem wypróżniał rondel, zadzwonił kieską pomału, z patrona robi się kondel”. Tak było, jest i chyba będzie. To jest ponadczasowe, dotyczy patronów i ich bliskich krewnych, czyli pracowników frontu ideologicznego – wczoraj i dziś.
    No mam dość – kończę.

  3. “Kaczyński ze swoim zapleczem
    “Kaczyński ze swoim zapleczem medialnym i intelektualnym sieje nienawiść jak prostak, amator, uliczny zapiewajło i przez to jest przeciw skuteczny i wyśmiany. Tusk ze swoimi mediami i AUTORYTATEM są profesjonalistami, sieją nienawiść pięknie, estetycznie, bezszelestnie i biją rekordy popularności, w dodatku demaskowanie tej perfekcyjnej formuły nienawiści zostało wypromowane jako sianie nienawiści. PRL.”

    Się podpisuję obiema rencami i spadam, bo mam serdecznie dość niemocy, do ptaszków i robaczków. O wiele bardziej obawiam się “polityki miłości” niż “wbijania mi noża” wprost.

    Od PRZYJACIÓŁ chroń nas Panie, bo przed WROGAMI obronimy się sami.
    Amen.

    Po co ten nic nie wnoszący komentarz? Po nic. Wykasuj jeśli chcesz. Ruszyło mnie. Szkło oglądałam od czasu do czasu, ale traktowałam jak “satyrę na leniwych chłopów.” Trwam i RM nie śledzę. Ktoś tego potrzebuje? To niech będzie.
    Mam Przyjaciółkę, której dziadek, od lat sparaliżowany, kontaktujący, ma możliwość wysłuchać tam słowa bożego. Zabiłabym gdyby ktoś chciał Mu to odebrać.

    Że zbyt osobiście jak zwykle i nic mądrego nie wnoszę? Mam to…wiesz gdzie.

  4. “Kaczyński ze swoim zapleczem
    “Kaczyński ze swoim zapleczem medialnym i intelektualnym sieje nienawiść jak prostak, amator, uliczny zapiewajło i przez to jest przeciw skuteczny i wyśmiany. Tusk ze swoimi mediami i AUTORYTATEM są profesjonalistami, sieją nienawiść pięknie, estetycznie, bezszelestnie i biją rekordy popularności, w dodatku demaskowanie tej perfekcyjnej formuły nienawiści zostało wypromowane jako sianie nienawiści. PRL.”

    Się podpisuję obiema rencami i spadam, bo mam serdecznie dość niemocy, do ptaszków i robaczków. O wiele bardziej obawiam się “polityki miłości” niż “wbijania mi noża” wprost.

    Od PRZYJACIÓŁ chroń nas Panie, bo przed WROGAMI obronimy się sami.
    Amen.

    Po co ten nic nie wnoszący komentarz? Po nic. Wykasuj jeśli chcesz. Ruszyło mnie. Szkło oglądałam od czasu do czasu, ale traktowałam jak “satyrę na leniwych chłopów.” Trwam i RM nie śledzę. Ktoś tego potrzebuje? To niech będzie.
    Mam Przyjaciółkę, której dziadek, od lat sparaliżowany, kontaktujący, ma możliwość wysłuchać tam słowa bożego. Zabiłabym gdyby ktoś chciał Mu to odebrać.

    Że zbyt osobiście jak zwykle i nic mądrego nie wnoszę? Mam to…wiesz gdzie.

  5. Dobra, koniec z sianiem nienawiści. Czas na odrobinę humoru 🙂
    Satyra lepsza niż w szkle kontaktowym pokazująca polityków czasem zdarza się na poziomie telewizji lokalnych. Oto co o językiem miłości o Orlikach sądzi młody,wykształcony z wielkiego miasta kandydat Platformy Obywatelskiej…

  6. Dobra, koniec z sianiem nienawiści. Czas na odrobinę humoru 🙂
    Satyra lepsza niż w szkle kontaktowym pokazująca polityków czasem zdarza się na poziomie telewizji lokalnych. Oto co o językiem miłości o Orlikach sądzi młody,wykształcony z wielkiego miasta kandydat Platformy Obywatelskiej…

  7. A powiedz, jakimi narzędziami
    A powiedz, jakimi narzędziami może cokolwiek zrobić Kaczyński? Czego może użyć dla zrównoważenia siły, jaką się go traktuje. TVN24 istnieje dla ludzi, którzy znają sytuację polityczną, a nawet gospodarczą “po łebkach” , zwłaszcza dotyczy to młodych ludzi z dużych miast. Pracują cały dzień, dojeżdżają do domu godzinami i włączają tv akurat (tak się akurat składa?) w czas Szkła Kontaktowego, tu zdobywają najpotrzebniejsze informacje, podane fajnie i lekko, dowiadują się kto jest śmieszny, a kto fachowy i fajny, i kogo mają nienawidzić a kogo uwielbiać. Nie mają czasu drążyć głębiej tych spraw, nie mają na to ochoty, a rano do pracy i w Onecie parę fajnych nagłówków i to wystarczy, już wiedzą kto jest zbawieniem, a kto zagrożeniem dla kraju. To co może Kaczyński? Pewnie myśli, że pozostaje mu walić prosto z mostu, bo i tak to nic nie zmieni. Czy zmieniło się nastawienie, kiedy milczał w kampanii?

    • Kaczyński może znacznie
      Kaczyński może znacznie więcej niż robi, może robić dokładnie to samo i przez chwilę robił. Odkąd w formule tego co robi kolejno nie zmieścili się: Ziemkiewicz, Lisicki, Jakubiak, Migalski, Rostowska, to jest nawet nie łatwym celem, ale sam się wykłada. Poza tym Kaczyński ma identyczne ciągoty, on szuka niewolników ideologii, nie rzetelnych dziennikarzy, przecież to co wyprawiała Lichocka i co odstawia Sakiewicz jest totalnym prostactwem, żenującą i toporną indoktrynacją. Za Kaczyńskim niewielu idzie dziennikarzy, dlatego, że Kaczyński to mentalny peerelowiec on potrzebuje apologetów, nie intelektualistów, pod tym względem jest identyczny jak oni wszyscy. Kaczyńskiego tylko to odróżnia, że nie ma narzędzi, ale mentalność ma tę samą. Wiele rzeczy zdiagnozował w punkt i wszystkie rozpieprzył w perzynę. Z niego już nic nie będzie, co nie znaczy, że należy się godzić na to co wyczynia Tusk z ekipą i swoimi mediami, tym bardziej nie należy. Tusk jest kilkakrotnie groźniejszym zamordystą, bo dysponuje nowoczesną bronią i armią, a nie chłopstwem z kosami postawionymi na sztorc.

  8. A powiedz, jakimi narzędziami
    A powiedz, jakimi narzędziami może cokolwiek zrobić Kaczyński? Czego może użyć dla zrównoważenia siły, jaką się go traktuje. TVN24 istnieje dla ludzi, którzy znają sytuację polityczną, a nawet gospodarczą “po łebkach” , zwłaszcza dotyczy to młodych ludzi z dużych miast. Pracują cały dzień, dojeżdżają do domu godzinami i włączają tv akurat (tak się akurat składa?) w czas Szkła Kontaktowego, tu zdobywają najpotrzebniejsze informacje, podane fajnie i lekko, dowiadują się kto jest śmieszny, a kto fachowy i fajny, i kogo mają nienawidzić a kogo uwielbiać. Nie mają czasu drążyć głębiej tych spraw, nie mają na to ochoty, a rano do pracy i w Onecie parę fajnych nagłówków i to wystarczy, już wiedzą kto jest zbawieniem, a kto zagrożeniem dla kraju. To co może Kaczyński? Pewnie myśli, że pozostaje mu walić prosto z mostu, bo i tak to nic nie zmieni. Czy zmieniło się nastawienie, kiedy milczał w kampanii?

    • Kaczyński może znacznie
      Kaczyński może znacznie więcej niż robi, może robić dokładnie to samo i przez chwilę robił. Odkąd w formule tego co robi kolejno nie zmieścili się: Ziemkiewicz, Lisicki, Jakubiak, Migalski, Rostowska, to jest nawet nie łatwym celem, ale sam się wykłada. Poza tym Kaczyński ma identyczne ciągoty, on szuka niewolników ideologii, nie rzetelnych dziennikarzy, przecież to co wyprawiała Lichocka i co odstawia Sakiewicz jest totalnym prostactwem, żenującą i toporną indoktrynacją. Za Kaczyńskim niewielu idzie dziennikarzy, dlatego, że Kaczyński to mentalny peerelowiec on potrzebuje apologetów, nie intelektualistów, pod tym względem jest identyczny jak oni wszyscy. Kaczyńskiego tylko to odróżnia, że nie ma narzędzi, ale mentalność ma tę samą. Wiele rzeczy zdiagnozował w punkt i wszystkie rozpieprzył w perzynę. Z niego już nic nie będzie, co nie znaczy, że należy się godzić na to co wyczynia Tusk z ekipą i swoimi mediami, tym bardziej nie należy. Tusk jest kilkakrotnie groźniejszym zamordystą, bo dysponuje nowoczesną bronią i armią, a nie chłopstwem z kosami postawionymi na sztorc.

    • Oskar Wilde: “życie naśladuje sztukę”, czyli o niechlujstwie
      Serial kanadyjski puszczany jakiś czas temu w TVP-2 w godzinach późno nocnych. Chodzi o wodę, Kanada ją ma a USA potrzebuje. Były agent, chory śmiertelnie na raka, morduje premiera. Nowym premierem zostaje syn poprzedniego, który robi to czego odeń oczekują.

    • A taki cytacik wynalazłem przez przypadek…
      “Znana o lat 60-tych teoria 5 kroków mówi, że po “identyfikacji wspólnego wroga”, “podziale na my i oni”, “zaangażowaniu mediów i tzw. autorytetów do walki klasowej” w czwartym punkcie robi się nabór tzw. “pożytecznych idiotów”, których zadaniem jest bezrefleksyjne upadlanie wspólnego wroga. Tu misję wypełnia Stefan Niesiołowski, osobnik zdegenerowany, całkowicie uszkodzony, w którym proces samokontroli został anulowany.

      PeOwska sekta realizuje już 5 etap, “eksterminacja wroga” rękami ludzi, którzy normalnie nigdy na taki czyn by się nie porwali.”

      Stefek denuncjator własnej narzeczonej w końcu dalej pierdzi w stołek marszałkowski i jeszcze weekend +2 dni i będzie napierdzielanka po staremu. W końcu media więdną bez Palikota 😛

    • Oskar Wilde: “życie naśladuje sztukę”, czyli o niechlujstwie
      Serial kanadyjski puszczany jakiś czas temu w TVP-2 w godzinach późno nocnych. Chodzi o wodę, Kanada ją ma a USA potrzebuje. Były agent, chory śmiertelnie na raka, morduje premiera. Nowym premierem zostaje syn poprzedniego, który robi to czego odeń oczekują.

    • A taki cytacik wynalazłem przez przypadek…
      “Znana o lat 60-tych teoria 5 kroków mówi, że po “identyfikacji wspólnego wroga”, “podziale na my i oni”, “zaangażowaniu mediów i tzw. autorytetów do walki klasowej” w czwartym punkcie robi się nabór tzw. “pożytecznych idiotów”, których zadaniem jest bezrefleksyjne upadlanie wspólnego wroga. Tu misję wypełnia Stefan Niesiołowski, osobnik zdegenerowany, całkowicie uszkodzony, w którym proces samokontroli został anulowany.

      PeOwska sekta realizuje już 5 etap, “eksterminacja wroga” rękami ludzi, którzy normalnie nigdy na taki czyn by się nie porwali.”

      Stefek denuncjator własnej narzeczonej w końcu dalej pierdzi w stołek marszałkowski i jeszcze weekend +2 dni i będzie napierdzielanka po staremu. W końcu media więdną bez Palikota 😛