Nie chcę w poniedziałek na kacu widzieć w pałacu Komorowskiego, Nałęcza i Olejnik!

Prześlij dalej:

Pierwszy plus. Media trąbią, że Andrzej Duda zaatakował, przestał być grzeczny i pokazał pazury. Dotąd ośrodki dezinformacji zajmowały się idiotyzmami w stylu, co kto komu powiedział i kogo poparł, teraz udało się „narzucić narrację”. Drugi plus. Z całą pewnością łysy Kamiński, jako prosty propagandzista, przygotowywał Komorowskiego na atak licząc, że w czwartek powtórzy występ z niedzieli. O tyle rzecz wydawała się łatwa, że Andrzej Duda zagoniony do narożnika z Kaczyńskim i Macierewiczem nie będzie miał wyjścia i pozostanie przy wizerunku gołąbka pokoju. Strategia łysego Kamińskiego się posypała i na gwałt Bronek musi poddać się nowym naukom, a wiemy jaki to „pojętny” uczeń. Plus trzeci. Niedzielna pewność Komorowskiego zamieniła się w sraczkę, co jest naturalną konsekwencją punktu drugiego. Nikt nie lubi być zaskakiwany i to na takim poziomie, który rujnuje dotychczasowy wysiłek. Komorowski zaliczył właśnie traumę na wzór utraty pliku w Wordzie. Miał napisaną niemal całą pracę i musi zaczynać od nowa. Ktokolwiek przeżył taką przygodę wie o czym mówię, reszta też syknie na samą myśl. Duda swoje dzieło zapisał i pozostaje mu nanieść ewentualne poprawki, dopieścić zdania. Plus czwarty. Ludzki, osobisty, bo miało być po ludzku. Sam już zaczynałem marudzić i potrzebowałem takiego kopa w dupę, aby się znów przebudzić. Zmiana kierunku z grzecznego na ofensywny dała świeżość wszystkim wierzącym, że niemożliwe staje się realne. Konwencja Andrzeja Dudy nie trafi do kin, nie zastąpi „M jak miłość”, ale wieloma mocnymi akcentami wywołała uśmiech i łzy wzruszenia. Sprawiła, że przeciwnik popadł w popłoch i przygnębienie. Kandydat na prezydenta dał hasło do mobilizacji, żona i córka podniosły morale, celnie przy tym punktując wszystkich propagandzistów po drugiej stronie barykady.

Agata Duda jednym prostym zdaniem skierowanym do Kaczyńskiego: „Z całym szacunkiem panie prezesie, ale ja się pana nie boję”, zrobiła więcej niż wszyscy pozostali, którzy pracowali nad „odklejeniem twarzy Jarosława” od Andrzeja Dudy. Kinga Duda z pełną klasą i z pozycji młodej dziewczyny w białych rękawiczkach znokautowała medialnego chama Lisa. Zwykłym, naturalnym wsparciem dla ojca, z podniesioną głową pokazała kim są i co mogą medialni siepacze. Bilans jest na plus i chociaż niejeden minus zobaczymy w rozmaitych Dziennikach Telewizyjnych, to nie mogę napisać nic innego, jak tylko to, że sztab Andrzeja Dudu strzelił celną serią z biodra. Nie jestem też zwolennikiem histerii, że jutrzejsza debata przesądzi o wszystkim. Ludzie mają dość tego jazgotu, serdecznie dość. Spodziewam się, że więcej niż 4 miliony przed telewizorami nie usiądzie i jak zwykle będą to w większości zdecydowani i wyrobieni politycznie wyborcy plus komentatorzy. Skoro główną wadą pierwszej debaty w wykonaniu Dudy była grzeczność, to poprawienie tego błędu jest banałem. Najważniejsze jednak jest to, że dłużej na te same gęby patrzyć się nie da. Wątpiący w sens wyborów prezydenckich niech sobie postawią przed oczami poniedziałek obraz na kacu. Ten sam Komorowski, z tą samą Komorowską i Nałęczem, w tym samym pałacu gadają o sukcesie z tym samym Lisem i tą samą Olejnik.

Strony

39185 liczba odsłon
Obrazek użytkownika Matka Kurka

Autor artykułu: Matka Kurka

39 (liczba komentarzy)

  1. Przed chwilą wysłałem do sztabu A. Dudy emaila: Czy jesteście przygotowani na to, że podczas debaty w TVN będzie publiczność? Po nich można się wszystkiego spodziewać.

  2. Właśnie przeczytałem, że Kukiz zaprosił na debatę red. Sumlińskiego, jako dziennikarza-asystenta :O
    Jestem w szoku!!!
    BUL - chyba zrobił właśnie w gacie.

  3. avatar

    jesli to prawda..ze sumlinski bedzie suflerem dla kukiza..to stawiam kolekcje monet i banknotów i akty notarialne ze gajowy na debate nie przyjdzie....tylko misiek kaminski pokaze na konfie jego L4....

  4. W niedziele lecial finał MS w hokeja  (ogladam hokej od Sarajewa 84) a jutro Hoffmanowie, ''Wiking'' i Parker Schnabel walczą z dziką Alaska i z wiecznie psującymi sie maszynami - na ''Discovery'' . Tym razem nagram ''Gold rush'' a debate  na zywca. W niedziele odwrotnie było. Ale sport musi byc ''live'' bo inaczej nie ma tych emocji.
    Zwróciłem uwage panom i paniom z PiS ze Andrzej Duda ma byc zwierzchnikiem sil zbrojnych w tzw.''trudnych czasach'' a wiec musi dac czadu. Byc jak '' Tyson '' :) Pal licho ze tytularny ''zwierzchnik sił zbrojnych'' to dosc enigmatyczna fucha . To wszystko jakis nierzeczywsity kabaret jest .. Rzeczywiste jest to ze ''Masa'' uważa swoja ''mafie'' za chlopców na posylki przy WSI. Za amatorów...

  5. Wygląda mi to na licytację Kukiza w grze o jesienne koaliycje a Gowin ze strony Zjednoczonej delikatnie bada grunt...
    Zawodowa czujność mówi mi, że w czwartek trzeba spodziewać się czegoś zupełnie...niespodziewanego. Przysłowiowego czarnego łabędzia. Przykład?

    Na wizji pojawia się Hadacz z nożem i atakuje... No właśnie Komorowskiego!
    Albo:
    Urzedujący po chlipnięciu płynu ze szklanki dostaje drgawek i trzeba go reanimować...
    Albo:
    Duda po krótkim oświadczeniu daje z liścia Urzędującemu i opuszcza studio...
    Albo:
    Oley nick zdejmuje maskę z twarzy a pod nią...twarz Kukiza...
    Albo....

  6. Przypominam że aktualna narracja mówi o "niewielkiej przewadze PBK". Pytanie, czego oni boją się bardziej - utraty władzy, czy niepokojów społecznych. Parafrazując klasyka, dlaczego mieli by wybierać między przegraną w wyborach a buntem na ulicy, skoro skończyło by się na tym, że stracili by władzę, a buntu i tak by nie uniknęli?

    Gra toczy się o trzy cele strategiczne:
    - Procent głosów na AD
    - Procent obywateli, który nie uwierzy w ew. wygraną BK
    - Procent obywateli, który nie uwierzy w ew. wygraną BK i w związku z tym ruszy d**** sprzed telewizora

    I warunkiem wygrania wyborów jest zdobycie wszystkich trzech jednocześnie. 

  7. Oprócz konwencji Andrzeja Dudy nie mam zamiaru niczego już w tej kampanii oglądać. Wczoraj zerkałem jedynie, a dziś w każdym możliwym momencie łapałem za pilota i skakałem po kanałach informacyjnych szukając żółtego czy też czerwonego paska. Niczego jednak bezpieka nie odpaliła dzisiaj.
    Jeśli bronkowy doradca z Pałacu rzuca hasłem emerytur to oczywistym jest, że dziś 20 maja pali się w burdelu. Jutro senat przyklepie to zabawne referendum (6 września musi pójść do urn ponad 50 proc., aby było ważne - czyli więcej ludzi niż 10 maja w pierwsze turze...) i to będzie pierwszy jutrzejszy kolorowy pasek na dole ekranu. Senatorowie PiS niech wstrzymają się, a nie jak zapowiadają - zagłosują przeciwko.
    Natomiast o godzinie 19.25 w tefałenie dwudziestym czwartym na żółtym pasku będzie przed Dudą leciała niedobra dla niego informacja. Jaka? Zobaczymy co bezpieka jutro wywinie, a że wywinie to oczywiste, bo sraczka z emeryturami to kolejne poszukiwanie i łapanie się ostatniej nadzieji na danie szansy Hermelińskiemu i PKW na sfałszowanie wyborów. Dobrze, że dziś córka i żona Dudy nieco rozbroiły zbliżającą się bombę przygotowywaną jutro na pasku TVN w czasie debaty.
    Ostatnia sprawa - co do roli jaką odegra Olejnik i Pochanke nie ma złudzeń - bój to może być ich ostatni, to będzie wolna amerykanka.
    Duda w niedzielę zasmucił mnie tylko tymi naiwnymi słowami: "Tak byłem zaskoczony, szczególnie po niektórych nieprawdziwych informacjach pana prezydenta". Za to "pan prezydent" jeśli chodzi o sołtysa z Budy Ruskiej to wiele osób sie wkurza i to bardzo na Andrzeja, ale niech Duda jutro nie będzie zaskoczony kolejnymi kłamstwami człowieka WSI.

  8. A ja jednak o północy znalazłam to:
    http://pressmix...

    No i szukają ... gnidy jedne!

  9. Jak już zapewne wiesz i to zostało wygaszone (nawet nie miało toto dwugodzinnego życia w świecie wirtualnym). Ta "informacja" od parówkowców to kolejna doskonała podpowiedź, że jest dobrze, powiem więcej - bardzo dobrze.
    Jeśli Duda nie da się zgnieść jak robak dziś na Wiertniczej to tylko wprowadzenie stanu wojennego Bronkowi pomoże. A że Duda może sobie zaszkodzić to akurat tego się bardzo boję - to za grzeczny człowiek na megałobuza politycznego, z którym dziś będzie debatował. Brak 15 - 20 brudnych zagrywek dzisiaj wieczorem to byłaby dla mnie niewyobrażalna sensacja. Nie wyobrażam sobie też, aby Duda nadal do megałobuza zwracał się "panie prezydencie" ustawiając się w roli petenta. Debatę należy wygrać, a "analiza" po debacie, że (tak czy siak) Bronek wygrał to gadka dla 300 tysięcy w TVN 24, którzy zostaną przy tej stacji. Reszta zrobi kolację lub włączy Eurowizję.

  10. Nie włączajcie telewizora! Wyłączcie telefony! Śpijcie razem z dziećmi w jednym pokoju!

    Zjedzcie ząbek czosnku. Powieście krzyż nad łóżkiem. Włóżcie osinowy kołek pod łóżko.

    Jest już noc.

    Hrabia Bronkula grasuje!

    Ten kogo ukąsi obudzi się rano zombie!

    Będzie nienawidził, będąc święcie przekonanym, że kocha.

    Będzie zniewolony i jednocześnie będzie krzyczał, że broni wolności.

    Będzie kłamał  i  uzurpował sobie miano strażnika  prawdy.

    Będzie oferował poczucie bezpieczeństwa, będąc sam zagrożeniem.

    Będzie wmawiał, że jest wszechmocny będąc bezradnym.

    Zamknijcie okna! Zaryglujcie drzwi!

  11. Strony