Nie chcę w poniedziałek na kacu widzieć w pałacu Komorowskiego, Nałęcza i Olejnik!

Prześlij dalej:

Niezwykle trudno recenzuje się w normalny sposób i dla normalnych ludzi wiec, czy konwencję polityczną, bo cóż to takiego jest? Istnieje choćby cień szansy, że podobne wydarzenia wejdą do repertuaru kin albo zastąpią popołudniowe i wieczorne seriale? Raczej marne i to właśnie pokazuje skalę trudności, ale mimo wszystko postaram się napisać coś po ludzku. Obserwowanie polityków i ich wytąpień nie jest żadną ucztą intelektualną i rzadko udaje się człowiekowi nie zasnąć. Emocji w tym tyle, co kot napłakał, dowcipu jeszcze mniej i wszystko razem powoduje, że gęba sama ziewa. A jednak sztabowcom Andrzeja Dudy udało się wydobyć spory kawałek estetyki, trochę humoru i pakiet mocnych emocji. Taki efekt był możliwy, ponieważ czas temu sprzyja. W przeciwieństwie do większości, która nie ma tyle szczęścia i nie może sobie pozwolić na komfort pracy w domu, obejrzałem całą konwencję Andrzeja Dudy i razem z innymi szczęściarzami komentowałem na bieżąco. Naturalnie z pogaduszek politologów, medioznawców, socjologów i innych ekspertów wynika znacznie mniej niż z samych wieców. Czas zatem ochłonąć i wrócić do normalności, żeby podzielić się normalnymi spostrzeżeniami. Najważniejszy jest bilans! Każda strategia, jakby nie była i czego nie dotyczyła musi zakładać, że coś przyniesie zysk lub stratę, musi też przewidzieć kilka ruchów do przodu i kontrę przeciwnika. Sztab Andrzeja Dudy po niedzielnej debacie, w której postawiono na grzecznego chłopca, odcinającego się od „strasznej twarzy PiS-u”, doszedł do wniosku, że ten zabieg w najlepszym razie wyszedł na zero. Ze wszystkich stron padło; „Andrzej więcej czadu”, no i życzenie zostało spełnione. Najnowszy wiec Dudy był jednym wielkim kontratakiem i co ważne bez fauli. W pierwszym odruchu pomyślałem sobie, że takie proste recepty polegające na skrajnych zmianach, to bardzo ryzykowne i nieprzemyślane działanie, ale potem zacząłem liczyć plusy.

Strony

39127 liczba odsłon
Obrazek użytkownika Matka Kurka

Autor artykułu: Matka Kurka

39 (liczba komentarzy)

  1. avatar

    jutrzejsza  debata  ma  znaczenie, czy  też  nie  to  dobrze  byłoby, aby  Duda  pozostał  umiarkowany  i  nie  przeszarżował. Tu  nie  chodzi  o  potulność. Chodzi  o  grzeczność, ale  wyrażaną  w  zdecydowanych  słowach  i  gestach. Wbrew  jazgotowi  z  różnych  dzienników  kindersztuba  Dudy  zaprocentowała. I  tego  trzeba  się  trzymać. Jeśli  Duda  zacznie  być  taki  jak  Komorowski (chociaż  trudno  mi  to  sobie  wyobrazić)  to  będzie  problem. Zacznie  się  ujadanie: "macie  prawdziwego  Dudę " itp.  
      I  marzy  mi  się  więcej  ironii  w  wypowiedziach  wypowiedzianych  z  uśmiechem  na  ustach  i  luzem w  mowie  ciała :)

  2. Osobiście uważam, że "debaty" w obowiązującej konwencji Dudzie szkodzą - idzie do jaskini ludożerców grać w ich grę na ich zasadach. Ale jeśli już decyduje sie to robić, to jedno jest oczywiste - tu nie ma miejsca dla harcerzyków. Stado musi zobaczyć, że stary alfa dostał bęcki od pretendenta. Pretendent musi pokazać sie jako wart bycia alfą, a bęcki muszą być bezdyskusyjne. Ich forma jest drugorzędna - to nie musi być powalenie jakimś hakiem, odgryzienie głowy i nasikanie do środka. Można to zrobić grzecznie, ale nie może być wątpliwości, kto jest silniejszy.

  3. Komorowski to niby ten obecny alfa? On to raczej gamma, a właściwie, zachowując rodzaj: gammoń

  4. Nie rozumiem czemu nikt nie podejmuje tematu, czemu nie możemy uratować kilkudziesięciu tysięcy syryjczyków przed śmiercią? Czemu nikt nie pomoże Miriam Shaded? Stać nas wydać 600 miliardów z UE, wydać kilkadziesiąt miliardów na broń której nie zdążymy użyć, a kilkadziesiąt tysięcy ludzi nie można uratować?

  5. Polska nie jest suwerennym krajem by mogła o tym decydować. Jest szlaban na zwiększanie liczby chrześcijan w Europie.

  6. Poglądy mam wyrobione, wiem na kogo zagłosuję i mam nadzieję że wygra Duda. Ale boję się jak przed żadnym egzaminem jutrzejszej debaty, a jeszcze bardziej niedzieli około godziny 21. Z tych powodów o których Pan pisze: nie zniosę gęby Bredzisława i maski Olejnik w triumfalnym pochodzie w mediach...po prostu nie zniosę...

  7. avatar

  8. Ubaw po pachy.

  9. avatar

    ..."komorowski zaliczyl wlasnie traume;na wzor utraty pliku w wordzie"..
    ty jak cos napiszesz piotr..to guma w rajtach ulega SAMOISTNEJ!! calkowitej defragmentacji...musialem ochlonac;zanim zaczalem kilkac..znowu sie wytarzalem ze smiechu po dywanie dobre kilka minut...pelen szacun...mnie tez przeraza wizja poniedzialkowego orgazmu w tvn-ie...nie jestem w stanie sobie wyobrazic jak bardzo lis juz od poniedzialku przestanie sie martwic co z ta polska..JA SIE NIE CHCE rano obudzic w takim kraju...ciagle jednak do czegos wracam..smolensk niczego nie zmienil..tasmy u sowy niczego nie zmienily..raport smutnych panow z BND niczego nie zmienil..jakos tak dziwnie polityka zagraniczna strasznie przycichla..czyli ze co??wwzyscy mniej lub bardziez zyczliwi sasiedzi i tzw "sojusznicy"..na "cóś" czekają??czekaja na zmian

    ę??jaki raport i jaka depesza jest w stanie pogonic to cale TAŁATAJSTWO nawet po wygranych przez gajowego sfalszowanych wyborach..czy cos..ktos..jest w ogole w stanie ich wyrwac za morde z tamtąd??w cholere??widzac dzisiejsza klase prawnika z krakowa;misiek et conchortes maja cieplo w rajtkach..wiec tym bardziej chyba pojda na zywiol..a pozniej co??demonstracje??zamieszki??stan wojenny??ja sie juz na partyzantke ze swoim guzem muzgu nie nadaje..za slaby jestem..
    p.s.
    gdybym mial te 20-cia kilka lat mniej...to po wygranych wyborach pojechalbym do warszawy pod palac z karimatą.i z pierscionkem dla corki pana dudy..a z flaszką czystej dla pana andrzeja..i oglosilbym strajk okupacyjny pod plotem..ze sie nie rusze dopóki kiga ze mna nie porozmawia...TO TAKI ŻART....piekna.... wspaniala..mloda kobieta...eeeeech.....

  10. http://mimj.pl/...
    idź się pozbyć guza i słabości wszelakiej, tylko szybko bo nie wytrzymam i choć jestem młodsza i na pewno mniejsza przełożę przez kolano :)
    http://mimj.pl/...

  11. Strony