Nasi i Wasi TW, czyli moralne rozwolnienie części prawicy w sprawie Kieżuna

Prześlij dalej:

Przeczytałem dostępne fragmenty i opisy artykułu w „Do Rzeczy” i przyznam, że to wystarczająca dawka przygnębiającej lektury, ale jeszcze bardziej przygnębiające są reakcje części prawicy, która się kompletnie pogubiła. Standard moralny Kalego rozniósł się po wszystkich możliwych forach i debatach. Cenckiewicz opisujący „Bolka”? Dobry, dobry historyk. Cenckiewicz opisujący TW „Tamiza” (Kieżuna)? Zły, zły Cenckiewicz. Najmocniej przepraszam za kompletny brak oryginalności, ale to nie ja sprowadziłem sprawy do groteskowego banału, który z moralnością i prawdą nie ma nic wspólnego. Z moralnością wiadomo jak jest, każdy ma swoją i albo jej używa albo o niej zapomina, ale fakty posiadają tę siłę, że się bronią same. Nie obchodzą mnie oceny etyczne dotyczące zachowania prof. Kieżuna, w tych kwestiach tylko jedna postawa jest godna i ma sens – powiedzieć prawdę, przeprosić i starać się naprawić krzywdę, o ile to jeszcze możliwe. Tymczasem prof. Kieżun i jego obrońcy zachowują się klasycznie i co gorsze identycznie jak tak zwany „salon”. Namnożyło się wyzwisk i zarzutów pod adresem jednego z najbardziej skrupulatnych historyków, bo śmiał zaatakować Powstańca i polskiego patriotę, który w dodatku bez litości krytykował rządy PO. Beze mnie ta nagonka na fakty i historię. Owszem smutno się czyta o zapaści starszego człowieka i równie żałośnie brzmią opowieści o próbach samobójczych, tylko widzę tu „mały” problem. Otóż od bohaterskiego Powstańca i patrioty oczekiwałbym godnego rozliczenia się z samym sobą, zamiast opowiadania płaczliwych historii i tego nieznośnego relatywizowania chroniącego uciśnionych TW, przy jednoczesnym atakowaniu ludzi, którzy najzwyczajniej w świecie piszą prawdę. Wszystko mogę zrozumieć, nigdy nie uważałem, że każda współpraca z bezpieką świadczy o podłości współpracującego, jednak trzeba umieć się zmierzyć ze swoimi słabościami, a tego znów zabrakło.

Najkrócej rzecz ujmując byli pasjonaci donosów i byli ludzie zgwałceni przez bezpiekę. Ci drudzy w moich oczach mają zupełnie inny status, ale pod jednym warunkiem – przyzwoitego rozliczenia się z mało chwalebnym kawałkiem życiorysu. Gdy się pozbyć wszystkich sympatii i antypatii politycznych, to naprawdę można usłyszeć, że po prawej stronie „moralność” Michnika święci triumfy. Cała ta litania zarzucająca „podłość”, „niegodziwość”, „niszczenie autorytetów” byłaby zabawna, gdyby nie jej wybitna szkodliwość zacierająca granicę między odwagą i lawirowaniem. Sam mam na koncie własne grzechy, jednak po pierwsze nigdy się swoich grzechów nie wypierałem i nie usprawiedliwiałem z pozycji męczennika. Po drugie. Zrobiłeś coś głupiego? W porządku, świętemu się zdarza, tylko błagam nie jęcz, nie pluj dookoła patosem, pozbieraj się i zachowaj jak człowiek. Z jednej strony bardzo proste, z drugiej dla większości poza zasięgiem. Brak lustracji sprawił, że kwitami grają niemal wszyscy, znacząc karty i wyciągając asy z rękawa. Swego czasu zebrało mi się za Rajmunda Kaczyńskiego, ponieważ uznałem „argumenty” za mity o dzielnym, niezłomnym akowcu, który w latach 50-tych robił karierę naukową, towarzyską i finansową, pozostając jednocześnie śmiertelnym wrogiem komuny. Dziś w dużo większej skali dostaje się Cenckiewiczowi, z tych samych powodów, po prostu śmiał napisać prawdę o autorytecie prawicy.

Strony

48388 liczba odsłon
Obrazek użytkownika Matka Kurka

Autor artykułu: Matka Kurka

59 (liczba komentarzy)

  1. Cenckiewicza. Jak mu tak wściekle błyskają okularki to znaczy, że zaraz przyszpili jakiegoś motylka.

  2.  kilka lokali wywiesilo wywieszki "starozakonnym z gazety "x" piwa nie sprzedajemy. Redaktor Naczelny oświadczył "jestem porażony. To próba kneblowania wolności słowa, przypomina mi to Hitlera". Prokuratura wszczęła już śledztwo "złamano szereg przepisów, zaczynając od art. 32 Konstytucji "Nikt nie może być dyskryminowany w życiu politycznym, społecznym lub gospodarczym z jakiejkolwiek przyczyny".  najlepsza ekipa dochodeniowo śledzcza już pracuje nad sprawą, niedługo będą pierwsze zatrzymania. Urząd ocrony konsumentów bada sprawę. Sanepid zamknął lokale.

  3. też Sanepid, obok USu, ZUSu i co najstraszniejsze KNFu. Co za gromada sprzedajnych kurew.

  4. avatar

    Cenckiewicz dawno przestal zaslugiwac na miano historyka.  Na szczescie nie brakuje dzinnikarzy ktorzy maja zdrowy rozsadek i nie pisza belkotow bez sprawdzenia tematu. Np Piotr Gursztyn http://gursztyn...

    Dr Gontarczyk rzuca swiatlo na te sprawe:

    "O tych dokumentach historycy wiedzieli od lat i nikt nie robił z nich wielkiej sensacji. To, że opublikowano je właśnie tu i właśnie teraz nie jest dziełem przypadku. Przypominam, że wczesniej prof. Kieżun publicznie negatywnie wypowiadał się o naszych "historycznych rewizjonistach", w tym przede wszystkim o "Obłędzie44" Piotra Zychowicza. I wszystko wskazuje na to, że ci, których krytykował, postanowili go za to "ukarać". Dla mnie ta publikacja jest niesmaczna, wręcz żenująca."

    http://www.fron...

     Po drugie, Cenckiewicz nie byl taki gorliwy ujawinc TW preznie dzialajacych w polonii amerykanskiej. Ciekawe dlaczego? Oczka jemu przestaly sie swiecic kiedy Dukaczewski stwierdzil, ze Cenckiewicz pojechal do Izraela na koszt podatnikow. Pare lemingow na widowni bylo oburzone zamiast zadac pytanie po co Cenckiewicz tam jechal. 

    I ostatnie spostrzezenie to to, ze Cenckiewicz tak ostro krytykuje Powstanie Warszawskie. Inteesujace.

  5. Niejeden TW Zapartero odetchnął z ulgą: No proszę, Kieżun też. I też się zapiera.
    Przecież był czas, gdy wystarczyło głowę posypać popiołem. Jak Boni dydy.
    A od czasów "W pustyni i w puszczykalinizm w Polsce robi furorę - skąd taka murzyńskość?

  6. gra bez wzgledu na to, w ktora strone pokrecic korba... elity, autorytety, inetligencja, nomenklatura, wadza qim!... na kogo wiec podnosic wzrok w zachwycie?... pozostaje dzisiejsze popoludnie (ranek juz trafil szlag), jutro i dalej w przyszlosc... cos tu trzeba dla mlodych z ich nadzieja, ze swiat nie jest i nie bedzie taki zly...

  7. avatar

    o postawach ludzi, którzy przeżyli gehennę wojny, PW,stalinowskich represji, a dziś mają po 90 lat.
    Myślę, że nie mamy prawa wymagać od nich takich, czy innych postaw, skoro nie przeżywalśmy tych wszystkich okropieństw sami. Dotyczy to nie tylko prof.Kieżuna, ale i pana Bartoszewskiego, czy kogokolwiek innego, niezależnie od jego obecnych poglądów politycznych.
    Jakkolwiek by to nie brzmało, ludziom w tym wieku należy oszczędzić takowych emocji. Dość przeżyli przecież.
    Zbrodniarzami nie byli, więc po co ich publicznie osądzać.
    Co daje publiczne odkrycie niechlubnych kart z życia prof. Kieżuna? Czy pełni on jakąś funkcję, ma wpływ na życie gospodarcze, czy polityczne kraju i mógłby być przez wiadome służby szantażowany?
    Był moralnym autorytetem, wzorem postawy w obliczu zagrożenia - i to zostało zniszczone, ot tak sobie, a muzom. Aby nie było w naszym kraju moralnych autorytetów, pewnie.
    Nie miał odwagi się przyznać...
    Człowiek ma to do siebie, że usprawiedliwia swoje niezbyt chwalebne zachowania, a z czasem umniejsza ich znacznie - inaczej sumienie zbyt mocno gryzie.
    I jeśli w tym samym okresie człowiek ten jest chwalony, podziwiany, stawiany za wzór - jak tu się przyznać? Zważywszy, że widzi się piekło, jakie tworzy się wokół innych publicznych osób, którzy mieli tego pecha, że "się wydało".
    Skazać się dobrowolnie na takie samo piekło?
    Kogo na to stać?
    Czy stać na to człowieka stojącego na końcu życia, który musiał prześć tyle strasznych rzeczy w życiu?
    Dobrze jest wymądrzać się ludziom, którzy nie tylko nie przeżyli wojny, Powstania,ale także okres stalinowskich represji ich ledwo musnął.

    To jedna sprawa. Druga to moment i powody, dlaczego nagle panowie historycy postanowili ujawniać prawdę.
    Otóż wiedzieli oni , jak czytam na portalach, o przeszłości prof. Kieżuna i dopóki profesor "siedział cicho", oni też nie widzieli powodu odkrywać prawdy. Dopiero, gdy zaczął się ostro wrażać o krytykach Powstania Warszawskiego, postanowili go ukarać.
    I to jest obrzydliwe.

  8. Dzielni dziennikarze pakują go, chcąc nie chcąc na jedną półkę z Baumanem i Bartoszewskim, a to skandal.

  9. jeden z szefów służb totalitarnych w wojskach prlowskiego nkwd, to musiał być człowiek cieszący się osobistym zaufaniem najważniejszych ludzi bezpieki PRL, lub łubianki.

  10. Druga to moment i powody, dlaczego nagle panowie historycy postanowili ujawniać prawdę.

    A trzecia sprawa: jeżeli nie chcemy mieć temperatury, termometr zbijamy po mierzeniu, czy przed mierzeniem?

  11. Strony