Na tym etapie dyplomacja w wykonaniu PiS musi być toporna

Prześlij dalej:

Toporna dyplomacja to jedna z krótszych definicji oksymoronu, ale zamierzam bronić tego szalonego pomysłu i od razu wyjaśniam w czym rzecz. Przez ostanie ćwierćwiecze Polska była postrzegana przez wszystkie znaczące kraje i rozmaite znaczące instytucje jako pionek i to dosłowny pionek. Wystarczyło kilka słów urzędniczyny średniego szczebla, czy nawet parę wersów w kolorowej, byle zachodniej, prasie i zaczynało się pokorne merdanie polskim ogonkiem. W końcu dożyłem czasów, w których polski rząd reprezentuje polski interes i jeśli to konieczne wbrew wszystkim innym interesom. Co do opisanego stanu rzeczy zgodzi się chyba każdy, również najostrzejszy krytyk, przecież główna krytyka PiS skupia się na powtarzaniu, że Polska nie szanuje europejskiej wspólnoty i wartości. Nawiasem mówiąc pierwsze nigdy nie istniało, a drugie skończyło się gdzieś tak pod koniec XIX wieku, ale do rzeczy. Skąd ten szalony pomysł, żeby dyplomację wyposażać w topór? Powód jest banalny, otóż nie ma czasu i środków, żeby przez wiele lat odbudowywać z mozołem to, co zostało przez lata pogwałcone i zrujnowane. Przyzwyczajenie Niemców, Ruskich, Brukseli, a także USA, że na każde skinienie nie tylko padniemy na twarz, ale jeszcze grzecznie podziękujemy i pochwalimy demokratyczne standardy, musi się skończyć jednym cięciem. A co jest lepsze od topora, do przecinania niegodziwych przyzwyczajeń? Pełna zgoda, że dyplomacja PiS póki co jest toporna i da się to rozpoznać gołym okiem. PiS mówi językiem do bólu otwartym.

Gdy pada zarzut ze strony niemieckich lewaków, że jesteśmy krajem rządzonym modłą faszystowską, natychmiast dostaje germaniec prawdą historyczną po oczach. Reakcją na obniżenie przez złodziei ich złodziejskiego rankingu, jest odpowiedź z wątroby, że to zemsta za opodatkowanie zachodnich korporacji i banków. Całkowite zaprzeczenie dyplomacji, która opiera się na aluzjach, grach słownych no i legendarnym stwierdzeniu: „dyplomata to ten, który osiągnie wszystkie zamierzone cele i jednocześnie pozostawi przeciwnika w przekonaniu, że to on jest zwycięzcą”. Nic podobnego w wykonaniu PiS się nie dzieje i bardzo dobrze, bo na tym etapie dziać się nie powinno. Nasi „przyjaciele” i wrogowie muszą otrzymać jasny komunikat, że te wszystkie polityczne zapowiedzi nie są tylko paplaniną, ale rzeczywistą zmianą kierunku politycznego. Bardzo dobrze, że się PiS z Niemcami i Brukselą nie cacka i nazywa rzeczy po imieniu, dzięki temu każdy w UE już wie, że skończyła się symbolika polskiej racji stanu obrazowana przez Tuska, który nie odrywał nosa od pośladków Merkel. Toporna dyplomacja nie należy do tanich, koszty ponosimy i nie mam tu na myśli głupot typu „wizerunek”, tylko pewne nieporozumienia, które mogą wystąpić tam, gdzie ich być nie powinno, choćby w kwestii rozmów z NATO. Niemniej jednak innego wyjścia nie widzę, trzeba było przejść przez ten etap i jeszcze jakiś czas Polska z tonu spuścić nie może. Zbyt wczesne przejście z bezpośredniego zaznaczania swojej wartości mogłoby być odczytane, jako skrucha i powrót do starego.

Strony

33988 liczba odsłon
Obrazek użytkownika Matka Kurka

Autor artykułu: Matka Kurka

51 (liczba komentarzy)

  1. avatar

    Toporna dyplomacja nie należy do tanich, koszty ponosimy :

    Mam w rodzinie frankowiczów. Oni już złorzeczą, że z winy PiS zapłacą więcej. Tłumaczę, że to z winy S & P, ale wiedza swoje : że to po to, aby menelom po 500 wypłacić.
    I autostrady będą droższe właśnie dlatego..
    Teraz pytanie, których głosów jest więcej i jak szybko się ta toporna polityka zmieni, bo od tego zależy powodzenie przedsięwzięcia?

  2. Tych co mają dostać po 500 jest więcej niż stratnych frankowiczów. No, ale to nie dotyczy dyplomacji w zasadzie. Sankcje są za karę, za wygranie wyborów nie przez tą partię która miała wygrać i trwanie w tym błędzie zamiast podania się do dymisji i przywrócenia rządów PO. Ostatecznie nawet niech by rządził formalnie PiS i Duda, ale by robili to co Kopacz i Tusk na ich miejscu.
    Pod takim warunkiem Unia łaskawie da łapę do ucałowania.

  3. avatar

    że spadek złotego jest nie z powodu bezpośredniego działania, ale 500 jest dopiero obiecane. Cała nadzieja w dzielnych chłopakach z krajów arabskich i Afryki.

  4. Najazd islamski to jedyny obszar pełnej zgody narodowej, i chyba główna przyczyna przegrania wyborów przez PO. Nawet wielbiciele Tuska trochę się przestraszyli. Niech tyko coś nie wyjdzie z 500zł i władza zmięknie w temacie imigracji, a słupki pisowe spadną do zera. Stąd cały połączony wysiłek Unii i opozycji idzie w kierunku uwalenia tych wątków. PiS zostanie z samym kijem bez marchewki.

  5. avatar

    pokładan w tym, że te dzielne chłopaki wysmarzą coś ekstra rozrywkowego 

  6. Sami z siebie może nie, ale jak im dobrze zapłacić to mogą coś odwalić. Jak we Francji.

  7. Euro bo dostalibysmy obuchem jak Grecja... Teraz pytanie retoryczne: Dlaczego Donald Ryzy Msciwy Facet tak spieszyl sie z tym wejsciem do strefy?

  8. Wątpię czy się śpieszył. Gadał to co było akurat modne. Zawsze tak robi.

  9. i dosyć jednak niemrawej i grajacej na czas rekacji rządu.
    Okazuje się, że niedawno PKO BP kupił Nordeę a wraz z nią spory pakiet frankowych kredytów.
    To by wiele tłumaczyło.

  10. w rodzinie frankowiczów, ale nie gadają o menelach. Rodziny patologiczne dostaną równoważne bony na dzieci, by można było kupic tylko! artykuły potrzebne dzieciom. Nie alkohol, papierosy, itp. Tych meneli jest może parę procent, a gros społeczeństwa czeka na tę kasę.  Znam kilka rodzin , oboje pracują, i często nie styka...Tzw.socjal na dzieci to normalka na Zachodzie, wreszcie mamy rząd, który podmiotowo traktuje obywateli.
    Autostrady? Nie jechałam, nie stać mnie. Mimo wykształcenia, talentu i pozycji w swoim zawodzie.
    Czas najwyższy na jawne pokazywanie palcem, ze europejski król jest nagi, i na zasadę wzajemności. Jak Kuba Bogu, tak...Gwadelupa Gwadelupie:)

  11. Strony