Na naszych oczach nowoczesność staje się wiochą

Prześlij dalej:

Co się stało? Nie ma czego bronić, ewidentna wpadka, spadek mocy przerobowej? Wierzę, a właściwie jestem pewien, że chodzi o coś zupełnie innego, to przełom. Przez 20 lat myśl talmudyczna zapierała się nogami i z całych sił ciągnęła za wajchę nowoczesności. Im durniej tym modniej, im więcej pustki, tym więcej cywilizacji, im bardziej bez sensu, tym bardziej artystycznie i nagle przeciążenie. Dłużej się nie daje, przeciągnięcie wajchy sprawiło, że w najciemniejszym zakamarku ciemnogrodu jest poważniej, normalniej i przede wszystkim modniej, niż w centrum przegiętej nowoczesności. Co za dużo to niezdrowo, od szampana i kawioru można się porzygać po kilku dniach i w tedy za wódkę pod bigos oddaje się pół królestwa. Karmienie Polaków skórką po kiełbasie, którą zżerali prezesi ideologii i tak trwało wiekami, daleko tej diecie do kawioru i tym większego oszukaniu konsumenci puszczają pawia. Kuchnia propagandowa wpadła w panikę, nie była przygotowana na podobny odbiór i nie ma pojęcia, jakim się posłużyć kłamstwem. Powstało zamieszanie, które jest idealną pointą nowego zjawiska. W całym tym chaosie nawet nie widomo, kto tę żabę, to znaczy różową czekoladę przeżuł, ale to się wyjaśni, będą wzdęcia i zatwardzenia i lada chwila balonik pęknie.

Strony

7865 liczba odsłon
Obrazek użytkownika Matka Kurka

Autor artykułu: Matka Kurka

1 (liczba komentarzy)

  1. Ostry problem kadrowy. Weterani od organizacji pochodów pierwszomajowych przeszli do biznesu, a młode wnuczki ubeckie mają talenty pijarowe wyłącznie z nadania.

  2. Strony