Na najbliższe 5 lat wybór polityczny jest tylko jeden – PO lub PiS!

Prześlij dalej:

Znów piszę tekst dla wybranych, bo być może ktoś jeszcze ma ochotę poważnie porozmawiać o polityce i wyłowić z podchmielonych rozmów przy grillu istotę tej poważnej dyscypliny, która nie ma litości dla amatorów, dlatego przerasta zdecydowaną większość uczestników i komentatorów życia politycznego. Polityka odkąd powstała opierała się na spisku i intrydze, jeśli ktoś nie przyjmuje do wiadomości tego podstawowego faktu, to niech przełączy kanał i poczyta w jaki krawat był ubrany kandydat X i dlaczego zdominował mową ciała kandydata Z. Kiedy pojawiają się naprawdę istotne informacje, w kakofonii bełkotliwych spostrzeżeń, trudno doczekać się poważnego rozłożenia politycznych strategii na czynniki pierwsze. Dotąd nie było ważniejszej informacji z kuchni politycznej, niż ta, którą przekazał Paweł Kukiz. Dwaj panowie w knajpie „Lotos” wstępnie dogadali się co do taktyki na pierwszą turę wyborów. W marcu polityczny wyżeracz Korwin-Mikke zaproponował spotkanie politycznemu amatorowi Pawłowi Kukizowi. Janusz z Pawłem, przy śledziu i wódeczce, ustalili prostą rzecz, jak na "antysystemowców" przystało. Kto będzie miał mniej głosów w I turze, ten przekaże swój urobek na rzecz kandydata zajmującego wyższe miejsce. Takie rozgrywki na drugoligowym boisku natychmiast są przejmowane przez głównych graczy. Pomijając wszelkie misterne techniki operacyjne, utrzymanie w tajemnicy porozumienia dwóch rozemocjonowanych showmanów jest po prostu niemożliwe. W efekcie wiedza o ich planach w sekund pięć dociera do Komorowskiego i Schetyny. Komu zagrażało łączenie głosów na tyłach kampanii wyborczej? No przecież nie liderowi Komorowskiemu, tylko wiceliderowi Dudzie. Mając do dyspozycji wiedzę z knajpy „Lotos” Komorowski i Schetyna musieliby się nazywać „politolog” albo „redaktor ekspert”, żeby nie wykonać banalnej operacji.

Badania wewnętrzne to najcenniejszy skarb władzy, mają pieniądze i nieograniczone możliwości, aby przetestować każdy wariant. Wychodzi z badań, że JKM się zużył, ale Paweł Kukiz podoba się sporej grupie niewyrobionych wyborców. W kolejnych ruchach dzieją się cuda, celebryci i media pompują naturszczyka Kukiza, któremu sondażowy wynik urasta do 11%. Analitycy prześcigają się w coraz głupszych opiniach, że pupile władzy pokochali „antysystemowego” przeciwnika Bronisława Komorowskiego, a największy sprzymierzeniec obecnego prezydenta, Grzegorz Schetyna, spokojnie mówi, że Kukiz to fajny gość i trzeba go szanować. Ostatnie sondaże wskazują, że Andrzej Duda ma 26%, Kukiz 11%, JKM 5%, co razem daje 16%. Wystarczy jednak w środę odpalić CBOS i pokazać 23% dla Dudy, 15% dla Kukiza i 6% dla JKM, notowania Komorowskiego nie mają znaczenia. W czwartek JKM przekazuje głosy Kukizowi i robi się „błąd statystyczny”. 23% dla Dudy, 21% dla Pawła Kukiza. Sensacja wisi w powietrzu, ale nie w miejscu, które podniecało komentatorów rzeczy ulotnych, czyli odbieranie głosów Komorowskiemu, tylko w bitwie o wicelidera II tury. Czy kandydat PiS utrzyma pozycję wicelidera, czy wyrosła nam nowa polityczna siła znosząca klincz POPiS? – to planowana „narracja” finałowa. Proste intrygi, wręcz prostackie, ośmieszające każde wielopiętrowe wierszówki panów redaktorów i politologów. Co się wywaliło? Tego nie wiem, ale wiem jedno, że znów w roli głównej wystąpił rusko-peerelowski agent JKM, rozgrywając końcówkę kampanii. W precyzyjnie wyreżyserowanym cyrku, nastawionym na ośmieszanie uczestników „debaty”, Korwin-Mikke atakuje Pawła Kukiza i to się staje tematem dnia.

Strony

45579 liczba odsłon
Obrazek użytkownika Matka Kurka

Autor artykułu: Matka Kurka

29 (liczba komentarzy)

  1. Podpompowali go trochę zbyt mocno, to mu JKM trochę nakuł balon i zeszło.
    Potem mogą go znowu podpompowywać - jeśli zajdzie potrzeba, tak jak pompowano w swoim czasie Leppera i Giertycha - przed 2005.

    To trywialne jak konstrukcja futerału na dzidę.
    Kukiz bedzie miał swoje 5-10 procent w tych wyborach i bedzie miał podkładkę, żeby "stworzyć ruch obywatelski" - o czym sam mówił.
    Tyle tylko, że wystarczy spojrzeć na 2,3 szereg stojący za Kukizem, żeby zobaczyć te same bezpieczniackie gęby co stały za Lepperem.

    Jest tylko i wyłącznie kwestią tego, że ludzie mają pamięć jętki jednodniówki, że takie płaskie numery przechodzą po raz kolejny.

    Dopisek 1.
    http://pulldrag...
    podlinkowany tam film polecam uwadze WSZYSTKICH

  2. avatar

    Przejdą jeszcze nie raz takie numery...
    Obóz PO/PBK walczy o życie i tu nie będzie przeproś... To że 20-letni gówniarze tego nie łapią to ja rozumiem... ale że nie pojmuja dorośli ludzie po prawej stronie to już tragedia...
    11/05 obudzimy sie z ręką w nocniku ...

  3. avatar

    przykre bo prawdziwe.Durne "polaczki" sami sprawdzają twardość szyi kosą

  4. avatar

    naiwnemu muzykowi doswiadczony towarzysz zdjął spodnie na wizji..
    cudowne zdanko...musialem sie wyrechotac dobry kwadrans zanim napisalem komentarz..
    z felietonu wynika oczywistosc ze JKM sie zużyl..tyle tylko ze on byl;jest;bedzie uzyteczny chyba bardziej niz byl profesor bydloszewski.moze nawet do i po smierci...tak samo bezlitosnie wykorzystuja niesiola i paru innych ideowych starcow..piszesz ze kukiz od 30 lat pije;pali...pie..i ze ktos gdzies ma to wszytsko nagrane..a mnie zastanawia dlaczego facet z muszka co kilka lat ciagle powstaje jak feniks z popiolow..a ja przypomne tylko ze on byl;baa!!!jest w polskim zyciu politycznym od zawsze..od obalenia rzadu premiera olszewskiego tez...ktos kiedys na pisal gdzies ze na 2 miesiace przed 13.12.1981 zamontowano mu w mieszkaniu....3 oddzielne linie telefoniczne!!!!!!a mnie to ciagle zastanawia..czy nikt z pollitykow nie wyciagnal lekcji z przeszlosci??przypomnijmy sobie co mowil i robil JKM..przy okazji wyborow 5-10-15 i wiecej lat temu..nikt sie na to nie zlapal ze kukiz ma nr telefonu do grzesia z wroclawia???moze teraz przy wyborach samorzadowych ktos mu przypomni skad mu nogi wyrastają??czy zas wszystcy beda niesli ryzyko na nastepne 5 lat??nie prosciej go zwyczajnie spuscic??tylkoKTO MA TO ZRBIC I KIEDY????
    p.s.
    korzystajac z okazji zachecam do ogladania samej koncowki w wiadomosciach tvp1 i pozniej na tvp info..moze byc ciekawie..bedzie wywiad z jednym z kandydatow..(nr 1)..a poprowadzic go ma jeden pan dziennikarz co to kiedys powiedzial Antoniemu ze w calym budynku tvp nie ma mozliwosci odtworzenia na wizji dla widzow kilku plikow ze zwyklego pendrajwa(  !!!???!!@#$%&*)*... z konferencji smolenskiej..moze byc wesolo..polecam..

  5. KUKIZ+KORWIN=2 tura/KOMOROWSKI v. KUKIZ
    Tak to ma lecieć.

  6. Witam Panie Piotrze. Czytam Pana teksty od dawna.
    Zazwyczaj zgadzam się z pańskimi tezami i  analizami.
    Tym razem nie  - aż się zarejestrowałem ;) Skłócanie Kukiza i JKM z punktu widzenia "zwyciężcy" Komorowskiego (z 40-65% :D ) nie ma żadnego sensu. A nawet Ci połączeni mogący teoretycznie przegonić Dudę (te ok. 23% do ok 23% tej dwójki razem) dawali by zwycięstwo Komorowskiego. Wygrana Komorowskiego z JKM, czy Komorowskiego z Kukizem jest 100% pewna, bo tutaj znowu mniejszym złem byłby Komorowski.  Do czego więc zmierzam, znowu procentami (teoretycznie): Duda powiedzmy 35%, Komorowski 25%, JKM i Kukiz razem też ok25%   (oczywiście te procenty mogą być o kilka procent wte lub wewte - ale chodzi o proporcje) Skłócenie tych dwóch panów JKM i Kukiz (lub inaczej wycofanie się z układu przez JKM)  i reszty planktonu, prowadzi do tego, że Komorowski wejdzie do 2 tury. A jeżeli jednak oni by działali razem mógby wylecieć już w 1 turze ;) Szok niedowierzanie, przecież jest zwycięzcą według wszelkich sondaży.... ale czy tak naprawdę jest. Tak to jest pytanie za miliard na dzień dzisiejszy, jakie rzeczywiste ma poparcie Pan prezydent Bronek..... Warto też zwrócić uwagę na wyjatkowy spokój zarówno Dudy jak i reszty Pisowców (zaczynają wręcz usypiać ;)  przy jednoczesnym szcza...niu w nogawki POwców i pałacu żyrandolowego i coraz większej agresji pana Bronka. I jeszcze wczorajsza debata. Wszyscy stawili się jak jeden maż - mimo, że wielu się ociągało. , Wszyscy poza bimbrownikiem (który wczoraj plótł trzy po trzy) i może trochę JKM stanęli w opzycji do Bronka.... Moim zdaniem coś w tym co tu piszę jest na rzeczy, oczywiście to było rozwalenie i ujawniewnie syffu- przekrętu stulecia jeśli chodzi o sondażownie i media które robiły  z Polaków przez ostatnie miesiące totalnych imbecyli, głowy by ostro leciały w tych sondażowniach a  z CBOSu kamienie by nie zostały... 

  7. avatar

    Rozumiem, że pisanie ku pokrzepieniu serc ma swoje błogosławione skutki, ale jednak warto się trzymać gruntu, przynajmniej dużym palcem od lewej nogi. Komorowskiemu przejście I tury zapewnią pracownicy administracji z rodzinami.

  8. avatar

    Spokój PiS-u może także wynikać z tego że już nie walczą o wygraną... Choc byłóby to smutne... Poza tym co PiS miałby zrobić ? Sami się zaszczuli i stłamsili nie chcąc mówić jak jest... Ostatni prawdziwy JK to ten mówiący do Tuska, że PO jest "partią oszustów i złodzie" późniejszy JK zapieprza już na Dudę i przygryza język, ku naszemu nieszczęściu

  9. Niestety Duda nie wyróżnił się w debacie... i tak jak mówisz, wypadł blado bo przy innych (Kowalski, Kukiz, Braun) wypadł średnio "szmikując tego trupa" :)

  10. Szanowny Panie Nexxet.

    Proszę Pana i innych komentujących o poprawne posługiwanie się polszczyzną. Napisał Pan:
    cyt. "Szok niedowierzanie, przecież jest zwycięzcą według wszelkich sondaży.... ale czy tak naprawdę jest. Tak to jest pytanie za miliard na dzień dzisiejszy."

    Nie wytrzymałem i się zarejestrowałem żeby dodać komentarz.
    Po polsku Pańskie zdanie powinno być zapisane w ten sposób:

    Szok, niedowierzanie! Przecież jest zwycięzcą według wszelkich sondaży! Ale czy tak naprawdę jest? Tak, to jest pytanie za miliard na dzień dzisiejszy.

    Niby niewielkie, kosmetyczne zmiany ale wreszcie można te zdania przełknąć i przyjąć że napisał je polak a nie kosmita rodem z ZSRR albo innego zabitego paczką gwoździ zadupia! Szanujmy naszą mowę pisaną i mówioną.

    Pozdrawiam.

  11. Strony