Prześlij dalej:

Prawie wszyscy śledzący „pandemię” od początku znają adres strony www.worldometer..., gdzie na bieżąco można oglądać statystyki „zakażeń i zgonów” najmodniejszego wirusa. Tymi statystykami epatowano ludzi dzień w dzień, nie wspominając o całkowicie odrealnionych symulacjach, jakie prowadzili rzekomo zawodowi statyści, ale też amatorzy. W całym Internecie nie znalazłem adekwatnej strony podającej statystyki szczepień, a przecież z tym mają się wiązać dalsze losy narodów, które będą mogły latać na urlopy do innych krajów, czy podjąć pracę z „paszportem covidowym”. Takie i jeszcze wiele innych strachów sprzedaje się ludzkości, ale jakoś nie idą za tym żadne dobrze znane narzędzia. Ile razy słyszeliśmy, że świat testuje bardzo dużo, Polska tyle co kot napłakał, przy szczepieniach takich zestawień prawie nikt nie robi.

Jedyne dane jakie znalazłem pochodzą z takiej oto strony www.ourworldind..., ale już na pierwszy rzut oka widać, że jest to narzędzie dalekie od doskonałości i nieporównywalne z „Worldometers”. Dane podawane są z poślizgiem kilkudniowym i nie chodzi wyłącznie o okres świąteczny, zaglądam na tę stronę regularnie i to jest stały problem. Poza tym media nie siedzą pod tym adresem i nie przerzucają się statystykami. Dlaczego tak się dzieje? Być może przyczyna jest bardzo prosta i sprowadza się do jednej wielkiej katastrofy szczepiennej. Z wyjątkiem Izraela nigdzie nie świecie szczepienia nie przebiegają sprawnie. Bardzo ciekawy zestaw krajów znajduje się na czele statystyk: Chiny z 4,5 milionem szczepień, USA 4,23 miliona, Izrael 1,09 miliona, UK 944 tys i Rosja 800 tys. Oczywiście 4,5 miliona w Chinach nie da się porównać z 4,23 miliona w USA i tym bardziej z milionem w Izraelu. W przeliczeniu na milion mieszkańców, czym też nas maltretowano przez wiele miesięcy, zdecydowanym liderem jest Izrael, który w tej chwili „wszczepił” ponad 12% populacji. Cała reszta, łącznie z Wielką Brytanią, gdzie szczepienia trwają prawie miesiąc, ma statystyki grubo poniżej 10% i nie przekraczające 2%.

Jeszcze ciekawsze dane mamy w krajach, które słynęły z najwyższych liczb „zakażeń” i „zgonów” wywołanych modnym wirusem. Francja to ogon statystyk, tam w zasadzie w ogóle nie można mówić o szczepieniach, bo wynik 352 raczej należy uznać za żart niż za poważną operację medyczną, jaką zapowiadano na całym świecie. Niewiele lepiej wypadają Włochy, wprawdzie mają ponad 72 tysiące wykonanych szczepień, ale przy 60–milionowej populacji, to nawet nie kropla w morzu potrzeb. Polska ma trochę lepszą pozycja, bo 47 tys na 38 milionów, pamiętajmy jednak, że Niedzielski mówił o 180 tys tygodniowo, a Dworczyk z Horbanem bredzili o 3-4 milionach miesięcznie. W statystykach nie ma Hiszpanii, trudno mi powiedzieć z jakiego powodu, w każdym razie w przypadku tego kraju słynącego ze wskaźników zgonów, tez nie słychać, aby zaszczepił połowę Madrytu, czy Barcelony. Cisza niczym na pogrzebie organisty i czas zadać sobie pytanie, o co tu chodzi. Dlaczego z jednej strony słychać jakieś pohukiwania, że „niezaszczepieni” będą mieli życie niczym przysłowiowy „Żyd za okupacji”, a z drugiej sam proces szczepienia idzie tak, jakby nikomu na powodzeniu operacji nie zależało. Co więcej wydaje się, że powinna działać zasada kto pierwszy ten lepszy, w końcu kraj „zaszczepiony” znajdzie się na uprzywilejowanej pozycji. No i co? No i nic, legendarnie uporządkowani i zorganizowani Niemcy, mają wskaźnik 0,23% „wszczepionych”.

Wygląda to tak, jakby coś się w tle bardzo ważnego działo, ale ciężko powiedzieć jednoznacznie, co by to mogło być. Najczęściej mówi się, że szczepionki po prostu brakuje i z uwagi na konieczność podania drugiej dawki, kraje czekają na dostawy, które mogłyby zapewnić ciągłość szczepień. Jest to o tyle prawdopodobne, że tłumaczy rekord Izraela, wiadomo, że pustynny lud wędrowny ma swoje możliwości i chętnie z nich korzysta. Inna przyczyna to coraz głośniejsze zastrzeżenia do jakości szczepionki i to wyrażane przez środowiska medyków, tradycyjnie poniewiera się Polaków, ale to we Francji jest najwyższy, bo aż 63-procentowy wskaźnik niechętnych szczepieniom. Jeśli się połączy te fakty w jedną całość, to widać, że albo komuś bardzo zależy na przedłużeniu „pandemii” i dlatego szczepienia idą tak jak idą albo opór społeczny jest tak duży, że trzeba będzie przygotować inne wyjście z „pandemii”.

Źródło foto: 
24462 liczba odsłon
Obrazek użytkownika Matka Kurka

Autor artykułu: Matka Kurka

18 (liczba komentarzy)

  1. Prawdopodobnie, jak dotąd nie zaszczepiono jeszcze nikogo. Pamiętajmy, że szczepienie to wymaga dwóch dawek i dopiero po drugiej dawce można daną osobę uważać za zaszczepioną.

    Co do powolnego tempa, to może wyglądać to na sabotaż przez "localsów" globalnie narzuconego procesu szczepień. Wolne tempo i puszczenie bardzo starych osób na pierwszą linię daje bardzo dużo do myślenia.

  2. Wywód osłabia wstęp Gospodarza bloga. Po pierwsze, liczby z oficjalnych statystyk obnażały słabość i nieistotność "pandemii" mniej więcej do końca września 2020. Wówczas były to wartości niezwykle w Polsce niskie i w tym sensie warto je było śledzić. Po drugie, liczby z tabel warto było analizować nie tyle dla ich wartości danego dnia, co dla ich zmienności, ich dynamiki. Z dynamiki liczb mogliśmy sporo wywnioskować na temat skali statystycznego oszustwa oraz przemieszczania się oszustwa w czasie. Nawet przy założeniu, że liczby nie oddają w żadnej proporcji obiektywnego obrazu sytuacji. Po prostu - oszukiwać trzeba umieć, a skoordynowanie statystycznego oszustwa w ponad 200 krajach jest niemożliwe. Wreszcie po trzecie - jeżeli liczby brane były od marca z kapelusza, to skąd bierze się założenie, że dane na temat szczepień są zbliżone do rzeczywistości? Podczas gdy dane na temat pandemii już nie? Otóż te pierwsze nie muszą - na tej samej zasadzie, co dane o pandemii -  odwzorowywać realiów. Dlatego jedyne, co można dzisiaj stwierdzić na temat szczepień, to że dane podawane oficjalne są niezwykle niskie. Co może oznaczać, że w rzeczywistości są jeszcze niższe i w żaden sposób nie daje się ich retuszować w górę.

    Dane na temat "wyszczepienia" badanych społeczności (nie "wszczepienia") wskazują na spore problemy Bestii z uruchomieniem skutecznej perswazji. Tylko że jeżeli nazwa organizatora pandemii (Bestia) się upowszechni, problemy Bestii będą jeszcze większe.

  3. a ja wyjdę poza spór antyszczepionkowców i foliarzy i po prostu zadam kilka pytań:

    Jak będzie wyglądała sprawa ewentualnej odpowiedzialności finansowej za efekty uboczne po szczepionkach?

    Czy umowy podpisane przez rząd w Polsce przewidują zwolnienie z odpowiedzialności kontraktowej, "ponieważ leży w naszym interesie narodowym"?

    Jeśli tak, to czy odpowiedzialność odszkodowawczą bierze na siebie państwo?

    Czy wybitni profesorowie chorób zakaźnych, którzy przekonują w mediach że te szczepionki są najbezpieczniesze, gdyby, miejmy nadzieję że nie, okazało się za kilka lat że wystąpi dużo skutków ubocznych, będzie można ich pociągnąć do odpowiedzialności finansowej oraz w ramach wykonywania zawodu lekarza?

    Pytam, bo jest wywiad z przedstawicielem firmy AstroZeneca, który wyjaśnia że firma wymaga od rządów które kupiły jej szczepionkę, żeby zrzekły się odpowiedzialności za skutki uboczne, ponieważ 

    "To wyjątkowa sytuacja, w której jako firma po prostu nie możemy ryzykować, jeśli za ... cztery lata szczepionka wykaże skutki uboczne - powiedział agencji Reutera Ruud Dobber, członek zarządu AstraZeneca. - W zawartych przez nas umowach prosimy o zwolnienie z odpowiedzialności kontraktowej - mówił. 

    Jak informuje przedstawiciel producenta szczepionek, większość krajów godzi się na takie rozwiązanie, "ponieważ leży to w ich interesie narodowym ”

  4. W przypadku Izraela akurat trochę znam temat. Jest to państwo nieprawdopodobnie policyjne. Sytem bezpieczeństwa jaki tam wprowadzono w związku z terroryzmem, tak na prawdę w duzym stopniu służy kontroli nad własnymi niearabskimi obywatelami. Skala zamordyzmu covidowego jaką tam wprowadzono jest nieporównywalna z jakimkolwiek innym krajem. Lockdown za lockdownem, dręczenie chasydów, którzy nie chcieli nosić masek itp.. Jeśli chodzi o poparcie dla szczepień to jest tam tam takie samo albo niższe niż u nas, ale ludzie nie mają nic do gadania bo są wzięci za mordę na maksa.

     

    Pierwszy z brzegu link, z grudnia:

    https://www.tim...

    i coś jescze

    https://www.tim...

  5. Tak.

    Ale można z kolei zadać pytanie: czym szczepi rząd Izraela? Bo może multiwitaminą, a przekaz dla gojów jest inny? Skoro "...szepionka nie zabezpiecza przed zachorowaniem, a jedynie przebieg jest łagodniejszy...", może to oznaczać, że równie skuteczna, a może i lepsza, może być rzeczona multiwitamina albo wyciąg z ziół i czosnku. Zaś głupcy dostaną pretarat depopulacyjny.

  6. Jeśli się będą "eskimosi" szczepić jak na tym wideo, to do końca miesiąca 99.99% będzie "zaszczepionych"....  Ciekawa sytuacja z tym wideo bo jak tylko wypłynęło to zaraz media wszelkiej maści nazwały to "teorią spiskową" bo chowające się igły są używane w tzw. "bezpiecznych strzykawkach".  Ciekawe tylko dlaczego jednych "szczepią" bezpiecznymi a innych nie???  Może dlatego, że fiolki ze "szczepionką" są puste......

    https://www.you...

  7. Myslę, że większość szczepień dla mediów jest lipne. Po tej pielęgniarce w USA nikt już nie zaryzykuje.

  8. Też tak myślę, chętnych coraz mniej...  A tu "geniusz" Niedzielski wymyślił następne sk....two, bo inaczej tego nie nazwę - wyszczepianie rodziców wcześniaków.  Nie dość, że już mają potężny stres ze względu na narodziny wcześnaika, to teraz dodaje się szantaż - szczep się albo dziecka nie bedziesz widzieć.  Mengelizm w czystej postaci....

  9. Trzeba wziąć pod uwagę, że oni nie mają takiej możliwości żeby upilnować indywidualnie każdego goja i zastraszanie przez media jest jednym z ich głównych narzędzi.

     

  10. Kto będzie chciał się pobrać w przyszłości z osobą "wyszczepioną" ryzykując brakiem potomstwa, lub pojawieniem się innych jeszcze skutków ubocznych po latach od wyszczepienia ? 

    Kto ze znanych sportowców zakończy wkrótce karierę sportową, jeśli wymogiem startu w zawodach będzie okazanie znamienia bestii - paszportu wyszczepienia ?

    Czy najbliższe Euro piłkarskie i Olimpiada się odbędą, jeśli nie da się wyszczepić sportowców i potencjalnych kibiców? Czy będą to zawody przy pustych trybunach? 

    Jak długo wytrzymają kluby sportowe (głównie piłkarskie), które tracą fortuny przez ten cyrk ?

    Takie mam pytania ...

  11. Ta pani  idzie dość daleko ze swoimi obawami.. czas pokaże

    https://brandne...

  12. Kto wie, czy to nie będzie ta wielokrotnie zapowiadana trzecia fala. Komplikacje poszczepienne będą wtedy traktowane jak nowa fala epidemii. Zważywszy na powszechność szczepień, to w takim przypadku możemy być świadkami rekordowej ilości hospitalizacji i zgonów.

  13. czy Fundacja Krystyny Jandy w związku z niepraworządnością tej organizacji (szczepienia poza kolejką) bedzie pozbawiona wielo_milionowej państwowej dotacji związanej z koronawirusem???

    >>> https://wpolityce.pl/wali-sie-narracja-zaszczepionych-celebrytow

    jej ziomale z KO zabiegali w UE o powiązanie dotacji z praworządnością... więc jest okazja, żeby to przestestować...

  14. Przede wszystkim to nie wiadomo czym ich tam szczepią w tym Izraelu.
    A poza tym to oficjalne informacje stamtąd trzeba traktować z takim samym dystansem jak z Chin. Jedni i drudzy od kilku tysięcy lat doskonalą swoje techniki radzenia sobie ze światem zewnętrznym i pod tym względem wyprzedzają wszystkich innych o kilka okrążeń.

  15. W punkt. Jest mało prawdopodobne, żeby nawet Izrael, przy całym prymitywizmie tamtejszej klasy politycznej, zdecydował się na wymorodowanie chasydów. Bardziej prawdopodobne, że współpracują z Bestią i albo podają swoim obywatelom placebo, albo fałszują statystyki "wyszczepiania" na potęgę. "Wyszczepianie" w Izraelu, to tylko część promocyjna całej operacji.

     

  16. Taki senior po szczepionce będzie się czuł jak nowonarodzony. Nie ma włosów, zębów, robi pod siebie, siusia do łóżka itp. Całkiem jak noworodek.

  17. Ciekawostką jest fakt, że nic nie słychać o szczepieniach sportowców,a ciągle się ich straszy wykluczeniem z zawodów. Wiem z wiarygodnego źródła, że w w wojsku, kto się nie zaszczepi to bedzie miał obniżoną ocenę "pracowniczą", ale "przymusu" podobno nie ma.