Reklama



Billboardowy premier (źródło:dziennik.pl).

W PiS-ie powtarzają błąd Premiera z Krakowa czyli Rokity. Na siłę próbują chyba robić z Jarosława Kaczyńskiego męża opatrznościowego. Bo co to za mąż opatrznościowy czegokolwiek, który tłumaczy się, że “brał proszki”. O ile hasło uboczne kampanii billboardowej JK (Czas na odważne decyzje) trafione, o tyle sama koncepcja humorystyczna. W rządzie też kabaret. Z tłumaczeniem raportu komisji Millera. Rząd, ze szczególnym uwzględnieniem Pana Tuska, w dalszym ciągu szkoli się z nic-nierobienia, względnie długiego-niewiele-robienia, tym razem w zakresie tłumaczeń. W związku z najtrudniejszym tłumaczeniem w dziejach nie milkną plotki o dymisji Klicha ze stanowiska Ministra ON.

Reklama

6 KOMENTARZE

  1. Słońcem skreślony
    O programowaniu NLP chyba każdy słyszał – jak nie to poszukać na youtube;-). Nie jest przypadkiem wybór firmy produkującej lampy oświetlającej ten bilboard. Wybrano go z treścią i fotografią, do której nie ma zastrzeżeń i nikt nie rzuci kamieniem, ale… skoro prezes ma inteligentnie przerżnąć kolejny raz wybory, musi to zrobić nowocześnie. Do tego potrzebne jest takie NLP.

    Takie NLP mówi: jak sobie ktoś powiesi nad fotografią lampę, co cieniem będzie się kładła na wizerunku, choćby na oczach robiąc kryminał, i go przekreślała na tysiąc innych sposobów, to tak zostanie zapamiętany w podświadomości.

    I tak też zadecydują wyborcy – nie zagłosują na “Słońcem skreślonego”. Odpowiedzialność spadnie na kogoś innego – i znowu wyjdzie na to, jaki ten Kaczyński jest sprytny…;-)

  2. Słońcem skreślony
    O programowaniu NLP chyba każdy słyszał – jak nie to poszukać na youtube;-). Nie jest przypadkiem wybór firmy produkującej lampy oświetlającej ten bilboard. Wybrano go z treścią i fotografią, do której nie ma zastrzeżeń i nikt nie rzuci kamieniem, ale… skoro prezes ma inteligentnie przerżnąć kolejny raz wybory, musi to zrobić nowocześnie. Do tego potrzebne jest takie NLP.

    Takie NLP mówi: jak sobie ktoś powiesi nad fotografią lampę, co cieniem będzie się kładła na wizerunku, choćby na oczach robiąc kryminał, i go przekreślała na tysiąc innych sposobów, to tak zostanie zapamiętany w podświadomości.

    I tak też zadecydują wyborcy – nie zagłosują na “Słońcem skreślonego”. Odpowiedzialność spadnie na kogoś innego – i znowu wyjdzie na to, jaki ten Kaczyński jest sprytny…;-)

  3. Słońcem skreślony
    O programowaniu NLP chyba każdy słyszał – jak nie to poszukać na youtube;-). Nie jest przypadkiem wybór firmy produkującej lampy oświetlającej ten bilboard. Wybrano go z treścią i fotografią, do której nie ma zastrzeżeń i nikt nie rzuci kamieniem, ale… skoro prezes ma inteligentnie przerżnąć kolejny raz wybory, musi to zrobić nowocześnie. Do tego potrzebne jest takie NLP.

    Takie NLP mówi: jak sobie ktoś powiesi nad fotografią lampę, co cieniem będzie się kładła na wizerunku, choćby na oczach robiąc kryminał, i go przekreślała na tysiąc innych sposobów, to tak zostanie zapamiętany w podświadomości.

    I tak też zadecydują wyborcy – nie zagłosują na “Słońcem skreślonego”. Odpowiedzialność spadnie na kogoś innego – i znowu wyjdzie na to, jaki ten Kaczyński jest sprytny…;-)

  4. ryzykowny strzał w dziesiątkę
    Strasznie trudno nie spieprzyć reklamówki wyborczej.
    Wczoraj widziałem ponurą reklamówkę PiSu.
    Na ponurym tle pojawiali się kolejno smutni wyborcy trzymający w rękach ręcznie napisane kartki zawierające opisy ich życiowych boleści (coś jakby tropem tricków żebraczych).
    Z grubsza nieszczęścia brzmiały tak: “mam 23 lata, zostałam matką”, ” Zygmunt 41 lat, rolnik”, był też smutny młody biznesmen z miasta.
    Miał wprawdzie garnitur, ale był ponury, nie ogolony, i interesy kompletnie mu nie wychodziły.
    Idea reklamówki była pomysłowa, wstrzelić się w najliczniejszy target w Polsce czyli pechowców, ale smutasy zwykle źle się czują pokazane palcem w grupie podobnych sobie. Wolą przewodnictwo wesołków.

  5. ryzykowny strzał w dziesiątkę
    Strasznie trudno nie spieprzyć reklamówki wyborczej.
    Wczoraj widziałem ponurą reklamówkę PiSu.
    Na ponurym tle pojawiali się kolejno smutni wyborcy trzymający w rękach ręcznie napisane kartki zawierające opisy ich życiowych boleści (coś jakby tropem tricków żebraczych).
    Z grubsza nieszczęścia brzmiały tak: “mam 23 lata, zostałam matką”, ” Zygmunt 41 lat, rolnik”, był też smutny młody biznesmen z miasta.
    Miał wprawdzie garnitur, ale był ponury, nie ogolony, i interesy kompletnie mu nie wychodziły.
    Idea reklamówki była pomysłowa, wstrzelić się w najliczniejszy target w Polsce czyli pechowców, ale smutasy zwykle źle się czują pokazane palcem w grupie podobnych sobie. Wolą przewodnictwo wesołków.

  6. ryzykowny strzał w dziesiątkę
    Strasznie trudno nie spieprzyć reklamówki wyborczej.
    Wczoraj widziałem ponurą reklamówkę PiSu.
    Na ponurym tle pojawiali się kolejno smutni wyborcy trzymający w rękach ręcznie napisane kartki zawierające opisy ich życiowych boleści (coś jakby tropem tricków żebraczych).
    Z grubsza nieszczęścia brzmiały tak: “mam 23 lata, zostałam matką”, ” Zygmunt 41 lat, rolnik”, był też smutny młody biznesmen z miasta.
    Miał wprawdzie garnitur, ale był ponury, nie ogolony, i interesy kompletnie mu nie wychodziły.
    Idea reklamówki była pomysłowa, wstrzelić się w najliczniejszy target w Polsce czyli pechowców, ale smutasy zwykle źle się czują pokazane palcem w grupie podobnych sobie. Wolą przewodnictwo wesołków.