Reklama

Znam co najmniej kilkanaście osób – a kilka z nich należy do grona bliskich znajomych – którzy deklarują inne, niż przeciętne, podejście do kwestii płci w związkach emocjonalnych, czy partnerskich.

Znam co najmniej kilkanaście osób – a kilka z nich należy do grona bliskich znajomych – którzy deklarują inne, niż przeciętne, podejście do kwestii płci w związkach emocjonalnych, czy partnerskich. Żadne z nich nie akceptuje manifestacji typu “parada równości”. Być może dlatego, że żadne nie jest dyskryminowane w jakikolwiek sposób – ani zawodowo, ani społecznie, ani towarzysko. Są jak najbardziej normalnymi, cenionymi współpracownikami, koleżankami i kolegami i kompanami w życiu towarzyskim. Swoje intymne potrzeby realizują jak wszyscy inni – w sposób maksymalnie dyskretny, nie narzucający się nikomu.
Ostatnio miałe okazję porozmawiać sobie z kilkoma spośród nich, na temat stosunku do wszelkich tzw. “ruchów na rzecz równości”. To, co powiedzieli, spowodowało, że lekko opadła mi szczęka… Otóż – ich zdaniem – wszelkie znane im tego typu instytucje, czy organizacje są równie zakłamane, co np. Związek Wypędzonych i Erika Steinbach. Bo w Polsce grup społecznych, de facto poddawanych dsykryminacji, jest całe mnóstwo: osoby niepełnosprawne, matki, wychowujące małe dzieci, drobni rolnicy, etc, etc… LGBT nie wymagają żadnej, szczególnej ochrony. Wszak to, co różni ich od reszty społeczeństwa, dotyczy wyłącznie sfery intymnej, zawiera się więc tylko w kręgu ich najbardziej prywatnego życia i żadne upublicznianie problemów tam zaistniałych nie powinno mieć racji bytu. Natomiast oni – tak twierdzą – uważają, że wszelkiego rodzaju “ruchy na rzecz równości” traktują LGBT przedmiotowo, wykorzystując ich do osiągania własnych, partykularnych celów politycznych.
Dlaczego, konkretnie, są przeciw paradom równości ? Padły bardzo interesujące argumenty w tym miejscu: sposób realizacji w życiu seksualnym to nie przedmiot publicznych manifestacji. Przedstawiciele seksualnych większości nie organizują parad “kochających od tyłu”, “na jeźdźca” czy innych takich. To sfera ich prywatności… Jakiekolwiek publiczne obnoszenie się z preferencjami seksualnymi budzi niesmak i jest dobitnym świadectwem braku kultury. Tyczy się to zarówno mniejszosci, jak i większości seksualnych.
Najbardziej trafił mnie argument: “skoro parada równości, to czemu nie marsz nekrofilów – też mają prawo zamanifestować swoje prawo do istnienia jako ludzie”

Sam nie wiem… Być może ci moi znajomi mają przynajmniej po części rację… Ciekawe, czy w świecie LGBT są mniejszością, czy większością ?

Reklama

28 KOMENTARZE

  1. To wsyzstko ciekawe, ale nie zapominajmy o wolności
    To, co piszesz, jest ciekawe, jeśli chodzi o ocenę różnych marszów i organizacji. Ale ocenianie nie upoważnia nas do ograniczania wolności: organizacje homoseksualne (czy też żerujące na homoseksualizmie) mają prawo twierdzić, że dyskryminacja jest (choćby tak na prawdę prawie jej nie było), i mają prawo robić o to demonstracje. Tylko chyba kaczysci i wszechpolacy tej wolności nie uznają.

  2. To wsyzstko ciekawe, ale nie zapominajmy o wolności
    To, co piszesz, jest ciekawe, jeśli chodzi o ocenę różnych marszów i organizacji. Ale ocenianie nie upoważnia nas do ograniczania wolności: organizacje homoseksualne (czy też żerujące na homoseksualizmie) mają prawo twierdzić, że dyskryminacja jest (choćby tak na prawdę prawie jej nie było), i mają prawo robić o to demonstracje. Tylko chyba kaczysci i wszechpolacy tej wolności nie uznają.

  3. To wsyzstko ciekawe, ale nie zapominajmy o wolności
    To, co piszesz, jest ciekawe, jeśli chodzi o ocenę różnych marszów i organizacji. Ale ocenianie nie upoważnia nas do ograniczania wolności: organizacje homoseksualne (czy też żerujące na homoseksualizmie) mają prawo twierdzić, że dyskryminacja jest (choćby tak na prawdę prawie jej nie było), i mają prawo robić o to demonstracje. Tylko chyba kaczysci i wszechpolacy tej wolności nie uznają.

  4. To wsyzstko ciekawe, ale nie zapominajmy o wolności
    To, co piszesz, jest ciekawe, jeśli chodzi o ocenę różnych marszów i organizacji. Ale ocenianie nie upoważnia nas do ograniczania wolności: organizacje homoseksualne (czy też żerujące na homoseksualizmie) mają prawo twierdzić, że dyskryminacja jest (choćby tak na prawdę prawie jej nie było), i mają prawo robić o to demonstracje. Tylko chyba kaczysci i wszechpolacy tej wolności nie uznają.

  5. Podoba mi się tekst
    i trochę niepoprawna politycznie optyka aczkolwiek słuszne komentarze wytknęły Ci to i owo.

    Wsparłbym marsz poligamistów, miłośników seksu zbiorowego i miłośników lolitek.
    Z LGBT już się pogodziłem i zaakceptowałem.

    G3 to był fajny system, panie dziejku 😉

  6. Podoba mi się tekst
    i trochę niepoprawna politycznie optyka aczkolwiek słuszne komentarze wytknęły Ci to i owo.

    Wsparłbym marsz poligamistów, miłośników seksu zbiorowego i miłośników lolitek.
    Z LGBT już się pogodziłem i zaakceptowałem.

    G3 to był fajny system, panie dziejku 😉

  7. Podoba mi się tekst
    i trochę niepoprawna politycznie optyka aczkolwiek słuszne komentarze wytknęły Ci to i owo.

    Wsparłbym marsz poligamistów, miłośników seksu zbiorowego i miłośników lolitek.
    Z LGBT już się pogodziłem i zaakceptowałem.

    G3 to był fajny system, panie dziejku 😉

  8. Podoba mi się tekst
    i trochę niepoprawna politycznie optyka aczkolwiek słuszne komentarze wytknęły Ci to i owo.

    Wsparłbym marsz poligamistów, miłośników seksu zbiorowego i miłośników lolitek.
    Z LGBT już się pogodziłem i zaakceptowałem.

    G3 to był fajny system, panie dziejku 😉

  9. CO ja będę z gapą gadał 😉
    Przegłosowano niedemokratycznie – i tak ma być, chociażby dlatego, że dorola tak chce – LGBT jest wspaniałe, równe i każdy ruch pro słuszny i celowy i na pewno nie jest żadną manipulacją polityczną…ja chcę żeby tu była Kalifornia 🙂

  10. CO ja będę z gapą gadał 😉
    Przegłosowano niedemokratycznie – i tak ma być, chociażby dlatego, że dorola tak chce – LGBT jest wspaniałe, równe i każdy ruch pro słuszny i celowy i na pewno nie jest żadną manipulacją polityczną…ja chcę żeby tu była Kalifornia 🙂

  11. CO ja będę z gapą gadał 😉
    Przegłosowano niedemokratycznie – i tak ma być, chociażby dlatego, że dorola tak chce – LGBT jest wspaniałe, równe i każdy ruch pro słuszny i celowy i na pewno nie jest żadną manipulacją polityczną…ja chcę żeby tu była Kalifornia 🙂

  12. CO ja będę z gapą gadał 😉
    Przegłosowano niedemokratycznie – i tak ma być, chociażby dlatego, że dorola tak chce – LGBT jest wspaniałe, równe i każdy ruch pro słuszny i celowy i na pewno nie jest żadną manipulacją polityczną…ja chcę żeby tu była Kalifornia 🙂

  13. Głównie do neospasmin, ale nie tylko…
    Człowieku ! Czytaj na chłodno, bo emocje odbierają Ci możliwość zrozumienia !

    Tekst, do którego się odnosisz, to przytoczone opinie znajomych przedstawicieli mniejszości seksualnych, wyrażone na towarzyskim spotkaniu w pubie, po telewizyjnej informacji o paradzie równości.
    Nie jest odzwierciedleniem moich poglądów na temat dyskryminacji, dotykającej LGBT, ani metod walki z tą dyskryminacją. Sam byłem bardzo zdziwiony, dosyć ostrą i przez nikogo nie sprowokowaną reakcją na dziennikarskie doniesienie. W zasadzie, w tym gronie, jak dotąd, tego typu kwestie nie były poruszane. Byłem więc zdziwiony – jak powiedziałem – ale i dosyć zaszokowany takim obrotem sprawy. Czemu dałem też wyraz w swoim tekście, a co umknęło Twojej uwadze (dlaczego ?).

    Drogi neospasmin ! W tym miejscu powinno zaistnieć coś o oczekiwaniu na skruchę, żeby nie aż o jakimś tam przepraszam… Ale skoro Ty nie jesteś idiotą, takim, jak ja… Rozumiem i sobie daruję. 😉

    Pozdrawiam ciepło !

  14. Głównie do neospasmin, ale nie tylko…
    Człowieku ! Czytaj na chłodno, bo emocje odbierają Ci możliwość zrozumienia !

    Tekst, do którego się odnosisz, to przytoczone opinie znajomych przedstawicieli mniejszości seksualnych, wyrażone na towarzyskim spotkaniu w pubie, po telewizyjnej informacji o paradzie równości.
    Nie jest odzwierciedleniem moich poglądów na temat dyskryminacji, dotykającej LGBT, ani metod walki z tą dyskryminacją. Sam byłem bardzo zdziwiony, dosyć ostrą i przez nikogo nie sprowokowaną reakcją na dziennikarskie doniesienie. W zasadzie, w tym gronie, jak dotąd, tego typu kwestie nie były poruszane. Byłem więc zdziwiony – jak powiedziałem – ale i dosyć zaszokowany takim obrotem sprawy. Czemu dałem też wyraz w swoim tekście, a co umknęło Twojej uwadze (dlaczego ?).

    Drogi neospasmin ! W tym miejscu powinno zaistnieć coś o oczekiwaniu na skruchę, żeby nie aż o jakimś tam przepraszam… Ale skoro Ty nie jesteś idiotą, takim, jak ja… Rozumiem i sobie daruję. 😉

    Pozdrawiam ciepło !

  15. Głównie do neospasmin, ale nie tylko…
    Człowieku ! Czytaj na chłodno, bo emocje odbierają Ci możliwość zrozumienia !

    Tekst, do którego się odnosisz, to przytoczone opinie znajomych przedstawicieli mniejszości seksualnych, wyrażone na towarzyskim spotkaniu w pubie, po telewizyjnej informacji o paradzie równości.
    Nie jest odzwierciedleniem moich poglądów na temat dyskryminacji, dotykającej LGBT, ani metod walki z tą dyskryminacją. Sam byłem bardzo zdziwiony, dosyć ostrą i przez nikogo nie sprowokowaną reakcją na dziennikarskie doniesienie. W zasadzie, w tym gronie, jak dotąd, tego typu kwestie nie były poruszane. Byłem więc zdziwiony – jak powiedziałem – ale i dosyć zaszokowany takim obrotem sprawy. Czemu dałem też wyraz w swoim tekście, a co umknęło Twojej uwadze (dlaczego ?).

    Drogi neospasmin ! W tym miejscu powinno zaistnieć coś o oczekiwaniu na skruchę, żeby nie aż o jakimś tam przepraszam… Ale skoro Ty nie jesteś idiotą, takim, jak ja… Rozumiem i sobie daruję. 😉

    Pozdrawiam ciepło !

  16. Głównie do neospasmin, ale nie tylko…
    Człowieku ! Czytaj na chłodno, bo emocje odbierają Ci możliwość zrozumienia !

    Tekst, do którego się odnosisz, to przytoczone opinie znajomych przedstawicieli mniejszości seksualnych, wyrażone na towarzyskim spotkaniu w pubie, po telewizyjnej informacji o paradzie równości.
    Nie jest odzwierciedleniem moich poglądów na temat dyskryminacji, dotykającej LGBT, ani metod walki z tą dyskryminacją. Sam byłem bardzo zdziwiony, dosyć ostrą i przez nikogo nie sprowokowaną reakcją na dziennikarskie doniesienie. W zasadzie, w tym gronie, jak dotąd, tego typu kwestie nie były poruszane. Byłem więc zdziwiony – jak powiedziałem – ale i dosyć zaszokowany takim obrotem sprawy. Czemu dałem też wyraz w swoim tekście, a co umknęło Twojej uwadze (dlaczego ?).

    Drogi neospasmin ! W tym miejscu powinno zaistnieć coś o oczekiwaniu na skruchę, żeby nie aż o jakimś tam przepraszam… Ale skoro Ty nie jesteś idiotą, takim, jak ja… Rozumiem i sobie daruję. 😉

    Pozdrawiam ciepło !

  17. Złośliwość mała.
    Prawdę mówiąc, nie pozostaje mi nic innego jak podpisać się ręcyma i nogyma. Większość homo- (o bi- nie wspominam) jest poza “organizacjami walczącymi o prawa LGBT” gdzie niestety LGBT oznacza “paru gejów którzy chcą zaistnieć w mediach”.
    Co do parad równości, sytuacja jest bardziej złożona. Niestety, nietolerancja w Polsze jest nadal silnie zakorzeniona. Przechlapane ma przysłowiowy Murzyn, Żyd i Pedał, należy jeszcze dodać Araba i samo jeszcze nie wiem kogo. Samo też żem widziało jak ludzie udają, że nie widzą niepełnosprawnego proszącego o pomoc (nie o “parę groszy na bułkę”, tylko normalnego niepełnosprawnego proszącego o pomoc w dostaniu się do autobusu którego kierowcy nie chciało się rozłożyć kładki). Przy czym zależy od niepełnosprawnego – niewidomi mają jeszcze (pod tym względem) dobrze – ludzie powiedzą jaki autobus przyjechał, pomogą wsiąść. Głuchoniemi mają gorzej, zwłaszcza że na ogół nikt ich nie rozumie. Ale jeśli niepełnosprawny ma czelność mieć jakieś oszpecające skazy, wygląd osoby nie do końca sprawnej intelektualnie lub coś w tym stylu? Powietrze. A potem conajwyżej komentarz o braku opiekuna lub czemu to w ogóle wyszło z domu.
    Owszem, niepełnosprawnego nikt na ogół nie bije. Ale po “pedale” na ogół nie widać że jest pedałem. Chyba że chodzi w koszulce-palikotce. Ale to jego problem. Ja nie chodzę po ulicy i nie krzyczę, jak i z kim lubię i ile razy. Jakbym o tym opowiadało w pracy, to pewnie też byłobym uznawane za conajmniej dziwne…

  18. Złośliwość mała.
    Prawdę mówiąc, nie pozostaje mi nic innego jak podpisać się ręcyma i nogyma. Większość homo- (o bi- nie wspominam) jest poza “organizacjami walczącymi o prawa LGBT” gdzie niestety LGBT oznacza “paru gejów którzy chcą zaistnieć w mediach”.
    Co do parad równości, sytuacja jest bardziej złożona. Niestety, nietolerancja w Polsze jest nadal silnie zakorzeniona. Przechlapane ma przysłowiowy Murzyn, Żyd i Pedał, należy jeszcze dodać Araba i samo jeszcze nie wiem kogo. Samo też żem widziało jak ludzie udają, że nie widzą niepełnosprawnego proszącego o pomoc (nie o “parę groszy na bułkę”, tylko normalnego niepełnosprawnego proszącego o pomoc w dostaniu się do autobusu którego kierowcy nie chciało się rozłożyć kładki). Przy czym zależy od niepełnosprawnego – niewidomi mają jeszcze (pod tym względem) dobrze – ludzie powiedzą jaki autobus przyjechał, pomogą wsiąść. Głuchoniemi mają gorzej, zwłaszcza że na ogół nikt ich nie rozumie. Ale jeśli niepełnosprawny ma czelność mieć jakieś oszpecające skazy, wygląd osoby nie do końca sprawnej intelektualnie lub coś w tym stylu? Powietrze. A potem conajwyżej komentarz o braku opiekuna lub czemu to w ogóle wyszło z domu.
    Owszem, niepełnosprawnego nikt na ogół nie bije. Ale po “pedale” na ogół nie widać że jest pedałem. Chyba że chodzi w koszulce-palikotce. Ale to jego problem. Ja nie chodzę po ulicy i nie krzyczę, jak i z kim lubię i ile razy. Jakbym o tym opowiadało w pracy, to pewnie też byłobym uznawane za conajmniej dziwne…

  19. Złośliwość mała.
    Prawdę mówiąc, nie pozostaje mi nic innego jak podpisać się ręcyma i nogyma. Większość homo- (o bi- nie wspominam) jest poza “organizacjami walczącymi o prawa LGBT” gdzie niestety LGBT oznacza “paru gejów którzy chcą zaistnieć w mediach”.
    Co do parad równości, sytuacja jest bardziej złożona. Niestety, nietolerancja w Polsze jest nadal silnie zakorzeniona. Przechlapane ma przysłowiowy Murzyn, Żyd i Pedał, należy jeszcze dodać Araba i samo jeszcze nie wiem kogo. Samo też żem widziało jak ludzie udają, że nie widzą niepełnosprawnego proszącego o pomoc (nie o “parę groszy na bułkę”, tylko normalnego niepełnosprawnego proszącego o pomoc w dostaniu się do autobusu którego kierowcy nie chciało się rozłożyć kładki). Przy czym zależy od niepełnosprawnego – niewidomi mają jeszcze (pod tym względem) dobrze – ludzie powiedzą jaki autobus przyjechał, pomogą wsiąść. Głuchoniemi mają gorzej, zwłaszcza że na ogół nikt ich nie rozumie. Ale jeśli niepełnosprawny ma czelność mieć jakieś oszpecające skazy, wygląd osoby nie do końca sprawnej intelektualnie lub coś w tym stylu? Powietrze. A potem conajwyżej komentarz o braku opiekuna lub czemu to w ogóle wyszło z domu.
    Owszem, niepełnosprawnego nikt na ogół nie bije. Ale po “pedale” na ogół nie widać że jest pedałem. Chyba że chodzi w koszulce-palikotce. Ale to jego problem. Ja nie chodzę po ulicy i nie krzyczę, jak i z kim lubię i ile razy. Jakbym o tym opowiadało w pracy, to pewnie też byłobym uznawane za conajmniej dziwne…

  20. Złośliwość mała.
    Prawdę mówiąc, nie pozostaje mi nic innego jak podpisać się ręcyma i nogyma. Większość homo- (o bi- nie wspominam) jest poza “organizacjami walczącymi o prawa LGBT” gdzie niestety LGBT oznacza “paru gejów którzy chcą zaistnieć w mediach”.
    Co do parad równości, sytuacja jest bardziej złożona. Niestety, nietolerancja w Polsze jest nadal silnie zakorzeniona. Przechlapane ma przysłowiowy Murzyn, Żyd i Pedał, należy jeszcze dodać Araba i samo jeszcze nie wiem kogo. Samo też żem widziało jak ludzie udają, że nie widzą niepełnosprawnego proszącego o pomoc (nie o “parę groszy na bułkę”, tylko normalnego niepełnosprawnego proszącego o pomoc w dostaniu się do autobusu którego kierowcy nie chciało się rozłożyć kładki). Przy czym zależy od niepełnosprawnego – niewidomi mają jeszcze (pod tym względem) dobrze – ludzie powiedzą jaki autobus przyjechał, pomogą wsiąść. Głuchoniemi mają gorzej, zwłaszcza że na ogół nikt ich nie rozumie. Ale jeśli niepełnosprawny ma czelność mieć jakieś oszpecające skazy, wygląd osoby nie do końca sprawnej intelektualnie lub coś w tym stylu? Powietrze. A potem conajwyżej komentarz o braku opiekuna lub czemu to w ogóle wyszło z domu.
    Owszem, niepełnosprawnego nikt na ogół nie bije. Ale po “pedale” na ogół nie widać że jest pedałem. Chyba że chodzi w koszulce-palikotce. Ale to jego problem. Ja nie chodzę po ulicy i nie krzyczę, jak i z kim lubię i ile razy. Jakbym o tym opowiadało w pracy, to pewnie też byłobym uznawane za conajmniej dziwne…