Marian Grochowski (1923-2019) Odszedł szlachetny Polak...

Prześlij dalej:

Wiosną 1940 r. Marian Grochowski zdał maturę w gimnazjum im. Henryka Sienkiewicza w Harbinie (trzeba przypomnieć, że gimnazjum to kształciło polskie dzieci w latach 1915-1949). Marian wybrał się na studia na St. Joseph’s College w japońskiej Jokohamie. Nauka była w języku angielskim, uczelnia była prowadzona przez braci zakonnych z Ameryki i Francji. Edukacja zakończyła się po japońskim ataku na Pearl Harbor na Hawajach, cały amerykański personel uwięziono w obozie koncentracyjnym. Studenci nie mogli wychodzić nad morze, byli okrzyknięci szpiegami, obok była największa japońska baza marynarki wojennej. Marian miał okazję widzieć prowadzonych amerykańskich jeńców pojmanych na Wake Island.

 

WYPRAWA NA WOJNĘ

 

Ambasador Tadeusz Romer w Tokio dopisał Mariana do listy pracowników polskiej ambasady i wszyscy zaokrętowali się na wymalowany znakami Międzynarodowego Czerwonego Krzyża statek M/S Tatuta Maru. Po zabraniu na pokład polskich dyplomatów z Szanghaju (w tym poselstwo z Harbina),  francuskich z Sajgonu i brytyjskich z Singapuru statek udał się do Lorenzo Marques w portugalskiej Wschodniej Afryce. Tam nastąpiła wymiana japońskich dyplomatów, którzy wrócili M/S Tatua Maru do Japonii, a dyplomatyczny personel sprzymierzonych na brytyjskim M/S Narkunda udał się w podróż do Liverpoolu w Anglii. Cała podróż trwała dwa i pół miesiąca podczas której Marian zaprzyjaźnił się z Bronisławem Romerem, bratankiem ambasadora, oraz rodziną ambasadora francuskiego.

 

Już 16 października 1942 r. Marian stanął przed polska komisją poborową w Anglii i z kategorią “A” został wcielony w Szkocji (razem z kolegą, pracownikiem ambasady w Tokio, Mieczysławem Zapaśnikiem) do 1 pułku ppanc I Dywizji Pancernej gen. Maczka. Dowódcą pułku był kawalerzysta rtm. Wiesław Leliwa-Kiersz, który pancerniaków nazywał ułanami i wymagał oddawania hasła ”Ku chwale polskiej kawalerii!” Marian wylądował w szkole podchorążych. Kiedy w lutym 1944 r. szkołę odwiedził (wtedy jeszcze) gen. Montgomery zapytał kiedy zostaną absolwentami i usłyszawszy “6 czerwca”, odpowiedział, że to dobra data (myślał pewnie o “D-Day”).

 

WOJNA!

 

Marian, już jako podchorąży, dowodził czołgiem w inwazji Normandii, gdzie I Dyw. Panc. walczyła w składzie Armii Kanadyjskiej. Jak wspomniał, już na początku przeszli dziwny chrzest bojowy, kiedy własne alianckie lotnictwo zbombardowało Polaków i Kanadyjczyków. Marian znalazł się w pierwszej linii nacierających na broniących się Niemców, dwa razy udało mu się uciec z trafionego płonącego Shermana. W bitwie pod Falaise I Dyw. Panc przypadła rola korka butelki zamykającego w kotle niemiecką 7 Armię. Przez dwa dni niemiecka piechota i czołgi ustawicznie usiłowały wydostać się z okrążenia. Polacy stracili ponad 1,500 ludzi, wzięli do niewoli ponad 5,000 Niemców w tym generała, który oświadczył gen. Maczkowi, że jeszcze nie wiadomo kto wygra tę wojnę. Wysuniętym Polakom kończył się prowiant, amunicja, środki opatrunkowe i paliwo. Dopiero trzeciego dnia przybyła z zaopatrzeniem amerykańska 90-ta Dywizja Piechoty, zabrała rannych i kilka tysięcy niemieckich jeńców.

 

Strony

Źródło foto: 
4441 liczba odsłon
Obrazek użytkownika Jacek K.M.

Autor artykułu: Jacek K.M.