Reklama

Tendencje do histerii i fałszywego generalizowania to standardowe zachowanie fanów, sympatyków, kibiców i w końcu wyznawców. Macierewicz należy do tych polityków, którzy mają gigantyczny elektorat negatywny. Z drugiej strony ma minister MON grupę fanatycznych wyznawców, jak każda silna osobowość o „ekscentrycznym” stylu bycia. Jedno z drugim pozostaje w absolutnej sprzeczności, jednak Macierewiczowi jakoś udało się pogodzić ogień z wodą i dzięki temu osiągnął wiele osobistych sukcesów politycznych.

Twardym charakterem przepchał Macierewicz takie projekty, których inni politycy się boją, nawet jeśli wierzą w ich słuszność. Wielu na początku lat 90-tych mówiło, że trzeba zrobić lustrację, ale zrobił tylko Macierewicz. Z perspektywy czasu łatwo oceniać, że operacja nie była zbyt udana i ostatecznie doprowadziła do upadku rządu Olszewskiego, czy raczej przyspieszyła ten nieuchronny proces. Jednak w tamtym czasie zrobienie czegoś takiego było aktem wielkiej odwagi, bo komuna nie tylko trzymała się mocno, komuna niepodzielnie rządziła wszędzie i wszystkimi. Drugą wielką sprawą jest Smoleńsk, tutaj perspektywa jest krótsza i dlatego doskonale pamiętam, że gdy Macierewicz powoływał swój zespół nikt nie dawał mu wielkich szans na jakikolwiek efekt. Miałem wrażenie, że sam Kaczyński też nie wierzył, ale coś trzeba było robić, aby nie zwariować i nie przyzwalać na skrajną patologię.

Ostatnie duże i odważne dokonanie Macierewicza to rzecz jasna czyszczenie armii z ruskich generałów, ale wokół tej operacji narosło mnóstwo legend i przede wszystkim naiwności. Ktokolwiek wierzy, że obecnie armia jest wyczyszczona z tzw. Wsioków i kadry PRL, ten jest co najmniej naiwny. Przypomnę nazwisko dowódcy sił zbrojnych – Jarosław Mika. Pan generał, powołany przez Macierewicza, wstąpił do podchorążówki w 1981 roku i przeszedł przez całą szkołę politbiura w fatalnym dla Polski okresie. Gdyby takiego generała powołał Siemoniak, fani Macierewicza nie zostawiliby suchej nitki na jednym i drugim. Problem w tym, że my póki co innych generałów nie mamy i nie ma możliwości, aby z tego co jest wybrać najmniej umoczonych. Taka jest smutna prawda, którą Macierewicz dość cynicznie pogrywa i to mój pierwszy zarzut po serii komplementów, odsłaniający szerszy problem.

Macierewicz doskonale się spisuje w partyzantce, w warunkach ciężkich walk, ale w czasie pokoju i w strukturach państwowych odnajduje się z trudem i potrafi wysadzić własny bunkier. Ludzie mają różne charaktery i różne talenty, Macierewiczowi Bozia talentu do pracy w zespole i troski o wspólne polityczne cele, nie dała ani skrawka. Totalny indywidualista, cytując klasyka, „ekscentryczny” człowiek o silnym charakterze i dwóch nieznośnych cechach. Po pierwsze niepodważalne przekonanie o własnej wyższości, nieomylności i posiadaniu wiedzy tajemnej, co nieraz Macierewicza prowadziło w ślepą uliczkę. Żenujący serial z Misiewiczem, oczywista wpadka z Mistralami za jednego dolara i chlapanie językiem, że za pięć minut będziemy mieli nowy kontrakt na śmigłowce. Do tego dochodzi klapa, bo tak trzeba nazwać podkomisję MON, w kompletnej rozsypce kadrowej i merytorycznej. Na to nakłada się afera z gen. Kraszewskim i coraz więcej wskazuje, że znów charakter i „nieomylność” Macierewicza się odezwały, a nie twarde dowody na „ruskiego agenta”.

Wszyscy wszystko wiedzą i to też, że miłośnikiem Dudy nie jestem, ale jeśli się czołga Kraszewskiego dla zabawy i osobistych ambicyjek, co jest niemal pewne, to takich akcji po prostu akceptować nie można. Druga wada Macierewicza jest bezpośrednio związana z pierwszą, nadmierne przekonanie o własnej wyższości prowadzi do seryjnych konfliktów. Macierewicz potrafi przeczołgać ludzi, dla których jest idolem, każde trudniejsze pytanie powodowało, że Pospieszalski i Rachoń musieli szybko udowadniać, jak bardzo nie są po stronie WSI. Zwolennicy Macierewicza mogą krzyczeć „murem za”, ale on żadnego zaplecza w PiS nie ma, przy tym potrafi wywołać konflikt albo zrobić aferę z byle pierdoły. Jest samotnym wilkiem i jeśli samotny wilk zaczyna mieszać w stadzie, samiec alfa biernie się temu przyglądał nie będzie.

Ludzie mają krótką pamięć i patrzą na obecną pozycję polityczną Macierewicza wyłącznie przez pryzmat konfliktu z Dudą. Tymczasem zaledwie kilka miesięcy temu Macierewicz kłócił się z Beatą Szydło i samym Jarosławem Kaczyńskim i to o co? Nie o czyszczenie armii z WSI, czy generałów, ale o wszechwładnego Misiewicza, który dla „dobrej zmiany” miał być niezbędny. Cała Polska oglądała operę mydlaną, Beata Szydło i Jarosław Kaczyński wiele razy publicznie zwracali uwagę Macierewiczowi i nic nie pomogło. Finał był taki, że dla szeregowego Misiewicza Prezes PiS musiał zorganizować konferencję i oświadczyć, że Misiek wylatuje z PiS. Następnie powołano specjalną wewnętrzną komisję w PiS, a Macierewicz został wezwany na dywanik. Szef MON musiał się tłumaczyć przed Brudzińskim i Kamińskim z Misiewicza i już w tamtym czasie mówiło się, że Kaczyński Macierewicza ma dość.

Od wielu dni spływały do mnie informacje, że mamy powtórkę z rozrywki i Macierewicz znów robi taki dym wewnątrz PiS, który zagraża wielu ważnym projektom z ustawami sądowymi na czele. W tych dniach dowiadujemy się, że Macierewicz odpuścił i wycofał nominacje generalskie. Jest to bezwzględna kapitulacja po długiej wojnie, zwłaszcza w przypadku Macierewicza, który praktycznie nigdy nie przyznaje się do błędu i co więcej po trupach stara się postawić na swoim. Wybitnie zastanawiające posunięcie i jednocześnie wpisujące się w moją opinię o roli Macierewicza w rządzie. Możliwości są dwie albo Kaczyński znów powiedział dość i kazał Macierewiczowi odpuścić albo sam Macierewicz stara się zachować stanowisko. W gorącej atmosferze rekonstrukcji rządu i po plotkach, że Kaczyński dogadał się z Dudą w sprawie reformy sądów, za dymisje ministra MON, dzieją się cuda.

Macierewicz najwyraźniej mięknie i też próbuje się dogadać, ale zamiast porozumienia znów dostał od Andrzeja Dudy pałką po głowie. Pałac oświadczył, że MON najpierw powinien rozmawiać z prezydentem, nie z mediami, co wskazuje, że Macierewicz jest skreślony, co najmniej przez Dudę, jeśli nie przez Kaczyńskiego. Obojętnie, która wersja jest prawdziwa, jedno nie ulega dla mnie wątpliwości. Nie ma żadnych świętych krów i wiecznie zasłużonych. Skłamałbym i zgrzeszył, gdybym odmówił Macierewiczowi wielkich zasług i talentów, ale jeśli jego największe wady zagrażają sprawie, to mam tyle litości ile miałem dla Dudy. Za nikim nie stoję murem i każdą decyzję Kaczyńskiego przyjmę ze zrozumieniem, bo wiem, że będzie to decyzja podporządkowana celom nadrzędnym, nie prywatnym wojenkom, a tutaj obaj i Macierewicz i Duda mają sporo za uszami.

Reklama
Poprzedni artykułPrezesie wyciągaj „Atlas kotów” – polskiego Macrona zastąpiła polska Merkel.
Następny artykułTargowica targowicą, ale Narodowców przy okazji można zlinczować
Matka Kurka
Młody, wysportowany, inteligentny, przystojny, czuły mąż i ojciec. Geniusz i wirtuoz klawiatury, błyskotliwy analityk rzeczywistości wszelakiej. Kochany i rozchwytywany, bezkompromisowy, skromny, wyrozumiały. 1. Ulubiona potrawa: żur na zakwasie. 2. Ulubiona kapela: muzyka z tamtych lat. 3. Ulubiony kolor: brak danych. 4. Ulubione słowo: ja. Wolny, żonaty, pijący daltonista.

20 KOMENTARZE

    • Akurat tu biedy nie ma. Jest

      Akurat tu biedy nie ma. Jest Kownacki, Szatkowski i Dworczyk. Stawiałbym najbardziej na Dworczyka. Ostatnio jest bardziej widoczny i pomimo, że niewiele się wcześniej wypowiadał, ma dużą wiedzę i wie o czym mówi, a pamiętajmy, że wojsko musi swojego ministra szanować. Bez wiedzy nie będzie szacunku

    • Akurat tu biedy nie ma. Jest

      Akurat tu biedy nie ma. Jest Kownacki, Szatkowski i Dworczyk. Stawiałbym najbardziej na Dworczyka. Ostatnio jest bardziej widoczny i pomimo, że niewiele się wcześniej wypowiadał, ma dużą wiedzę i wie o czym mówi, a pamiętajmy, że wojsko musi swojego ministra szanować. Bez wiedzy nie będzie szacunku

  1.  i tu padnie nieśmiertelne

     i tu padnie nieśmiertelne pytanie: jeśli nie gołąbek pokoju Macierewicz, to kto? Pytanie najzupełniej poważne, bo PiS może opóźnić lub trochę schrzanić dowolną reformę, ale jeśli rząd PiSu nie będzie w stanie obronić terytorium Polski oraz przygotować wojska do współdziałania z armią USA, to wszystkie pozostałe reformy mogą pójść sie palić do kominka.

    Minister wojny musi mieć duże oparcie polityczne w Kaczyńskim do forsowania trudnych projektów i duże doświadczenie. Nie może się uczyć stanowiska przez 2 lata, bo tego czasu już nie ma.

    Wiceminister Szatkowski zamówił sobie artykuł, jaki jest niezbędny dla Wojska, więc pewnie Kaczyński myśli o zaoraniu MON na głebokośc 10 metrów. 

    • spokojnie. Wszystkiego

      spokojnie. Wszystkiego pilnują starsi, mądrzejsi i Oświeceni. Wszystko ma być i będzie zgodnie z ich Planem. Akurat my Polacy mamy odegrać tu niebagatelną rolę (McCain do Dudy, i Trump na Placu Krasińskich), nie za darmo oczywiście. Ale będziemy mieli za to potężną armie, co się juź dzieje na naszych oczach. Decyzje (również personalne) są poza naszym krajem.   

      Kaczyński to wie z pierwszej ręki …

  2.  i tu padnie nieśmiertelne

     i tu padnie nieśmiertelne pytanie: jeśli nie gołąbek pokoju Macierewicz, to kto? Pytanie najzupełniej poważne, bo PiS może opóźnić lub trochę schrzanić dowolną reformę, ale jeśli rząd PiSu nie będzie w stanie obronić terytorium Polski oraz przygotować wojska do współdziałania z armią USA, to wszystkie pozostałe reformy mogą pójść sie palić do kominka.

    Minister wojny musi mieć duże oparcie polityczne w Kaczyńskim do forsowania trudnych projektów i duże doświadczenie. Nie może się uczyć stanowiska przez 2 lata, bo tego czasu już nie ma.

    Wiceminister Szatkowski zamówił sobie artykuł, jaki jest niezbędny dla Wojska, więc pewnie Kaczyński myśli o zaoraniu MON na głebokośc 10 metrów. 

    • spokojnie. Wszystkiego

      spokojnie. Wszystkiego pilnują starsi, mądrzejsi i Oświeceni. Wszystko ma być i będzie zgodnie z ich Planem. Akurat my Polacy mamy odegrać tu niebagatelną rolę (McCain do Dudy, i Trump na Placu Krasińskich), nie za darmo oczywiście. Ale będziemy mieli za to potężną armie, co się juź dzieje na naszych oczach. Decyzje (również personalne) są poza naszym krajem.   

      Kaczyński to wie z pierwszej ręki …

  3. Ranking politykow w RP!

    Ranking politykow w RP!

    Pan premier Kaczynski, pan minister Macierewicz …i dlugo nikt…nastepnie pan Mariusz Kaminski, Pan minister Ziobro, pan minister Blaszczak, pani premier Szydlo…i dlugo nic…nastepnie prezydent Duda i jeszcze kilku politykow PiS…i dluuugo, dlugo nic i dopiero cala reszta z PiS i dopiero na szarym koncu totalnie antypolska "opozycja"!!!

    Szanowny MK! Jestem pewny, ze Pan zmieni swoja opinie o panu Macierewiczu – wielkim, odwaznym, niezlomnym polskim polityku!

    Z pozdrowieniami dla Pana i Panskich gosci – Janusz z long Island,NY. 

     

  4. Ranking politykow w RP!

    Ranking politykow w RP!

    Pan premier Kaczynski, pan minister Macierewicz …i dlugo nikt…nastepnie pan Mariusz Kaminski, Pan minister Ziobro, pan minister Blaszczak, pani premier Szydlo…i dlugo nic…nastepnie prezydent Duda i jeszcze kilku politykow PiS…i dluuugo, dlugo nic i dopiero cala reszta z PiS i dopiero na szarym koncu totalnie antypolska "opozycja"!!!

    Szanowny MK! Jestem pewny, ze Pan zmieni swoja opinie o panu Macierewiczu – wielkim, odwaznym, niezlomnym polskim polityku!

    Z pozdrowieniami dla Pana i Panskich gosci – Janusz z long Island,NY. 

     

  5. jak dotąd nikt Antoniego nie

    jak dotąd nikt Antoniego nie rozszyfrował.

    przecie jego zagrywki to jak dotychczas  zasłona dymna rzeczywistych działań.

    wyprowadził wszystkich w pole i  dokonał  rzeczy o których inni nawet nie marzyli.

    sądzę też, ze podobnie rozegra spór kompetencyjny z dekownikami w BBN-ie dążącymi do  jego wyeliminowania z gry.

  6. jak dotąd nikt Antoniego nie

    jak dotąd nikt Antoniego nie rozszyfrował.

    przecie jego zagrywki to jak dotychczas  zasłona dymna rzeczywistych działań.

    wyprowadził wszystkich w pole i  dokonał  rzeczy o których inni nawet nie marzyli.

    sądzę też, ze podobnie rozegra spór kompetencyjny z dekownikami w BBN-ie dążącymi do  jego wyeliminowania z gry.

  7. No przykro mi, ale tekst

    No przykro mi, ale tekst nonsensowny.

     

    PS. Pierwszym projektem, ktory Macierewicz przepchnal, bylo zalozenie KOR. On byl zalozycielem a jako pierwszych do towarzystwa wybral Naimskiego i Onyszkiewicza. Naimiski pieknie sie potwierdzil a Onyszkiewicz to paskuda III RP i to najgorszego sortu.

  8. No przykro mi, ale tekst

    No przykro mi, ale tekst nonsensowny.

     

    PS. Pierwszym projektem, ktory Macierewicz przepchnal, bylo zalozenie KOR. On byl zalozycielem a jako pierwszych do towarzystwa wybral Naimskiego i Onyszkiewicza. Naimiski pieknie sie potwierdzil a Onyszkiewicz to paskuda III RP i to najgorszego sortu.

  9. zarzuty, że Misiewicz i

    zarzuty, że Misiewicz i Mistrale to błędy p. Macierewicza wydają sie być krótkowzrocznością. Jedna wypowiedź o dolarze za okręt zablokowała ewentualną zmianę stanowiska Paryża, natomiast za odwołanie p. Misiewicza, p. Macierewicz otrzymał granty (od prezesa) o których nie mógłby marzyć nie posiadając zaplecza politycznego

  10. zarzuty, że Misiewicz i

    zarzuty, że Misiewicz i Mistrale to błędy p. Macierewicza wydają sie być krótkowzrocznością. Jedna wypowiedź o dolarze za okręt zablokowała ewentualną zmianę stanowiska Paryża, natomiast za odwołanie p. Misiewicza, p. Macierewicz otrzymał granty (od prezesa) o których nie mógłby marzyć nie posiadając zaplecza politycznego