Prześlij dalej:

Zabolało? Słychać wycie? Tak odpowiada Internet, w swojej dyżurnej ripoście i jest to niesamowicie irytujący prymitywizm. Dlatego nie skomentuję wystąpienia Jarosława Kaczyńskiego internetową tandetą, chociaż w tym przypadku nie byłoby to nadużyciem. Do dziś najgłupsza na świecie opozycja nie potrafiła znaleźć odpowiedzi na ofertę socjalną PiS, a już ma nowy problem i kto wie, czy nie bardziej poważny.

Wybory muszą mieć swoją emocję i każda kampania na emocjach bazuje. W 2015 roku wiele punktów dało się zdobyć na „uchodźcach”, których Polacy bali się jak ognia, słusznie zresztą. Teraz pojawiła się nowa agresja i to w stosunku do dzieci, bo przegięcie, jakie zaproponowali Rabiej z Trzaskowskim już zostało oceniane bardzo negatywnie i takie okazje wykorzystuje się w polityce bezwzględnie. Nie wierzę, że stary polityczny wyżeracz Kaczyński, definiując główne tematy kampanii europejskiej, tak sobie palnął o obronie rodziny w kontekście działań LGBT. Podobne rzeczy nie dzieją się same, tym bardziej, że na obyczajowych tematach można bardzo łatwo popłynąć. Co więcej wystąpienie lidera PiS nie zawierało żadnych kompromisów, półsłówek, aluzji, subtelności. Było to bardzo ostre, surowe i jasne stanowisko w fundamentalnej sprawie.

O czym to może świadczyć? Tylko o jednym! PiS musi mieć wewnętrzne badania, które jednoznacznie pokazują, że wśród Polaków nie ma najmniejszej zgody na seksualną indoktrynację dzieci. Wyniki takich badań da się przewidzieć bez większego problemu, a i bez badań wiadomo, że pewnych granic, dzięki Bogu, w Polsce przekroczyć się nie da. Najgłupsza na świecie opozycja z definicji nie myśli i po sukcesie wyborczym w Warszawie kompletnie im odbiło. Jestem prawie pewien, że Trzaskowski wyborów by nie wygrał, gdyby z LGBT+ zrobił punkt numer jeden swojej kampanii. Po tym, jak Trzaskowski pokonał Patryka Jakiego w I turze, ktoś na miarę „Miśka” Kamińskiego wpadł na genialny pomysł, aby zaostrzyć ideologiczny kurs.

Skąd ta brawura? Jedną z głównych przyczyn porażki PiS w dużych miastach miał być słynny spot z uchodźcami wrzucony tuż przed wyborami. Z perspektywy czasu nie przywiązywałbym do tego większej wagi, bo mobilizacja „nowoczesnych” obejmowała wszystko, co kojarzyło się z „pisowskim reżimem”. Trzaskowski wygrał bitwę warszawską, bo straszenie „uchodźcami” przestało działać i w końcu zaczęło irytować. „Uchodźcy” zostali przejęci przez „narodowców” i ta jazda po bandzie przybrała tak karykaturalną formę, że większość prawicy z zażenowaniem odwracała głowę. Krótko mówiąc temat został przegrzany i ostatecznie spalony, aż tu nagle pojawiło się LGBT+ i od razu emocje sięgnęły kampanii wyborczej.

Dewiacje LGBT przeniesione do szkół działają z co najmniej taką samą siłą na lęki Polaków, jak jeżdżenie TIR-em po ludziach i pozostałe akty islamskiego „ubogacenia kulturowego”. Bardzo ważna różnica polega też na tym, że „uchodźcy” do Polski nigdy nie zamierzali przyjechać, a LGBT zaczyna wjeżdżać do szkół i jest realnym zagrożeniem, na szczęście powszechnie tępionym. Gdzieś w świecie ośmiorniczek i modnych knajp, rozmowami o masturbacji sześciolatków nihilistyczna bohema przekonuje samą siebie, jak bardzo jest oświecona. W świecie kotleta schabowego i codziennych spraw, takich obrzydliwości przy obiedzie nikt nie dotknie.

Przelicytowali, zachłysnęli się zwycięstwem wielkomiejskim i teraz mają podwójny problem – 500+ dla pierwszego dziecka i jeszcze zero tolerancji dla deprawowania wszystkich dzieci. Należało się spodziewać wściekłego ataku ze wszystkimi arsenałami „homofobii”, „katolibanu” i tak dalej, ale jakoś nie widać zdecydowanej obrony LGBT w szkole. Przeciwnie, ktoś się obudził z ręką w nocniku i zrozumiał, że w Polsce pastowanego kabana za dzika przebrać się nie da. Zamiast ataku, zrobiło się sporo paniki. Wyborcza i TVN poszły w stronę „analizy” alarmującej – PiS budzi demony i gra na emocjach. Oznacza to tylko jedno, że strzał był celny i trafił w sam środek, nie napiszę czego, ale nie chodzi o głowę.

Źródło foto: 
6
15121 liczba odsłon
Obrazek użytkownika Matka Kurka

Autor artykułu: Matka Kurka

11 (liczba komentarzy)

  1. Polska stała się cierniem w oku wielu ciemnym siłom. Chcą ją zniszczyć, by nie stanowiła przykładu dla innych. Aby podbić naród i zamienić go w bezwolną masę niewolników, trzeba najpierw zniszczyć go moralnie. Takie zadanie aktualnie wykonuje Rabiej, który de facto rządzi Warszawą. Teraz jasno widać, że toczy się wojna cywilizacji, a przyszłe wybory nie będą tylko zwykłym głosowaniem. Będzie to plebiscyt albo za chrześcijańską cywilizacją albo za komunistycznym i satanistycznym eurolewactwem. Trzeba walczyć, bo ostatnie wyczyny lewactwa to tylko zapowiedź tego, co stanie się jak wygrają.

     

  2. Akurat uchodźcy marzyli o tym żeby przyjechać do Polski i następnego dnia uciec do Niemiec. Tak jak syryjscy chrześcijanie, których po tygodniu już nie było w Polsce a niemcy do tej pory ich nie znaleźli. Można było nabrać nawet milion uchodźców umieścić ich w kostrzynie nad odrą a opornych wsadzić do pociągu na siłę.

    Trzaskowski nie jest polakiem, ponieważ jest neutralny światopoglądowo. A są ludzie których by obrażało to że jest polakiem, więc nie chce być.

  3. avatar

    Kiedyś ze względu na Mariana Kowalskiego próbowałem słuchać pogwarek u "pastora" Chojeckiego. Tan dopiero tryskało pogłębioną prawdą bez cienia propagandy i  manipulacji. 

  4. avatar

    Mam podobne odczucia, ale wiem, że biorą się one z pewnej niecierpliwości. Trzeba sobie zdać sprawę, że JK nie działa w próżni, i że Polska nie dyktuje warunków, tylko musi się dostosować i jakoś wylawirować. Zazdrościłam Węgrom. Orban, robi wrażenie nieco zręczniejszego, no i ma łatwiej u siebie w kraju. U nas raz, że nie ma większości konstytucyjnej, dwa, że Kaczyński chyba nie za bardzo ma partnerów w PiS, (podobała mi się B.Szydło, ale ona została utrącona, a nie znamy prawdziwego powodu)

    W sumie nie mamy wyjścia.

  5. avatar

    Problem, że na tych w pełni uzasadnionych "niecierpliwościach" żerują wrodzy Polski. Co do Pani Premier, mamy z Żoną dokładnie taką samą opinię jak Pani.

  6. Widzi mi się, że tzw. opozycja wielkiego wyboru nie ma. Centrala przysłała zadanie 'LGBT+ wdrażać', więc Totalni, może i wbrew własnym instynktom, które powinny im podpowiadać, że 'jeszcze za wcześnie', będąc ostatnim ogniwem łańcucha wywracania świata, muszą się wywiązywać. To że akcja jest prowadzona z dużym zaangażowaniem środków widać z jej powszechności i bogactwie punktów uderzenia. A to Toruń, a to Trzaskowski z Rabiejem, a to Schetyna, że o Biedroniu już nie wspomnę - wszyscy z jednego korzenia i z jednej sakwy zasilani.

  7. Błaszczak nie ma chętnych żeby wstąpić do wojska polskiego? I to zdrowa reakcja na pomysły Błaszczaka. Pisałem że WP potrzebuje szybkiej modernizacji najlepszego sprzętu do wojsk lądowych oraz ochotniczego zaciągu i rezerw do wojsk lądowych, więc priorytety Błaszczaka to:

    wydać ogromne pieniądze na samoloty, które nie są nam niezbędne.

    wydać ogromne pieniądze na okręty podwodne, które nie są nam potrzebne.

    wydał 3 miliardy na kupno tysięcy jelczów do wojska.

    zamierza wydać ogromne pieniądze na pensje dla zawodowych żołnierzy, którzy nie mają porządnego sprzętu.

    podstawą wojsk lądowych jest stary słaby sprzęt i to się nie zmieni.

    główną siłą Polski w razie konfliktu, poza wsparciem USA (bez wojsk lądowych) oraz wojsk lądowych Wielkiej Brytanii oraz Turcji, naszych głównym sojuszników, byłyby NASZE wojska lądowe oraz nasi sąsiedzi - sojuszniczy, których nie mamy.

    Błaszczak zrobił tylko dwie dobre rzeczy:

    samo powołanie 18 dywizji, która jest dywizją papierową ale jest.

    włączenie (jedną nogą) litewskiej brygady żelazny wilk do polskiej dywizji w elblągu, razem z naszą 15 brygadą. Drugą nogą litewska brygada wciąż jest w niemieckiej 10 dywizji pancernej.

  8. avatar

    Pan to się zdaje za wybitnego eksperta od wojskowości uważa? 

  9. Lobby LGBT ma jednak Morozowskiego, który tak długo molestował swoich rozmówców, D. Wielowieyską i A. Stankiewicza, że na koniec audycji oboje przeszli z poglądów racjonalnych na poddańcze

  10. Uderzenie bedzie jeszcze silniejsze jak zamiast mówić elgiebete politycuy PiSu bedą za każdym razem mówić "lesbijek, gejów, biseksualistów i transseksualistów", albo w skrócie - lesbijek, gejów i innych ...