Krajowy cyrk amatorów i międzynarodowa roszada z udziałem Prezydenta A. Dudy

Prześlij dalej:

Ponad miesiąc ciężkiej propagandowej orki i nic się na ugorze PO nie urodziło. Próba ponownego uruchomienia „przemysłu pogardy”, tym razem wobec Prezydenta Andrzeja Dudy zakończyła się paniczną i rozpaczliwą zmianą frontu. PO pozwijała konferencje i swoje ulubione narracje. Od dziś Andrzej Duda osiąga międzynarodowe sukcesy, ponieważ to PO wypracowała mu pozycję. Jaja kolibra i ogólne politowanie, na mniej niż cztery tygodnie przed wyborami było beznadziejnie, teraz stało się jasne, że ostatni filar taktyki PO właśnie się posypał. Nie udało się przestraszyć PiS i jeszcze bardziej nie udało się pokazać, że „cały świat się z nas śmieje”, z powodu Prezydenta mohera i ksenofoba. Na placu boju pozostały jakieś niedobitki, w gatunku Wielowieyska, czy Sierakowski, które jak mała Zosia i mały Jasio krzyczą do Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej: „nie wystawiaj języka, bo ci krowa nasika”. Pod koniec swojego politycznego żywota ten sam poziom zachowuje Ewka Kopacz, instruowana przez najbardziej odrażającego propagandystę w ostatnich latach. Skala niemocy dzień w dzień przeradza się w kupę śmiechu z dziecinady. Dorosłemu nie przyszłoby do głowy, aby genialne wystąpienie Andrzeja Dudy w ONZ, przykryć „dowcipem” pod tytułem Krzysztof Jerzyna ze Szczecina, co miał być ilustracją dla politycznych wpływów Jarosława Kaczyńskiego. Taki mamy obraz nędzy i rozpaczy ze strony medialnej i władzy, która kona tak jak żyła. Niestety prócz niewątpliwej satysfakcji z owego widoku, zalewa nas lawina szlamu zamulająca najważniejszy polityczny zwrot.

Gdy smarkacze zajmują się kieliszkami, uściskami dłoni i strzelaniem z ryżu, dzieją się rzeczy przełomowe dla Polski. Póki co piszę o przełomie, nie zmianie na lepsze, bo sam nie wiem, jaki ten przełom będzie. Na początek przypomnę banał, że w dyplomacji liczy się każdy gest. Ze szczytu ONZ można wyłowić dziesiątki gestów, świadczących o zmianie kursu w światowej polityce. Gesty się liczą i brak gestów też ma kolosalne znaczenie. W trakcie szczytu ONZ, nie dotarły do Polski i jak przypuszczam do większości świata, co najmniej dwa sygnały, których jeszcze kilkanaście miesięcy temu spodziewałoby się wielu obserwatorów. Nie było żadnego znaczącego wystąpienia Niemiec i szerzej Unii Europejskiej. Dziwne prawda? Zwłaszcza, że na szczycie pono kręcił się „prezydent” Europy, tylko nikt nie pamięta przy jakim stoliku siedział, może dlatego, że zabrakło niemieckiego przewodnika. Świat się skupił na przemówieniu i relacjach Rosja – USA, a w środku była Polska. Obojętnie jakie bzdury będą wypisywać smarkaci politycy i dziennikarze, wystąpienie Andrzeja Dudy między Obamą i Putinem jest dyplomatyczna ekstraklasą, potwierdzoną wspólnym stolikiem numer jeden. Słowa wypowiedziane przez Prezydenta Polski również nie są przypadkowe. Bez trudu da się wycisnąć ze słów Prezydenta Andrzeja Dudy esencję, w której znajdą się trzy komunikaty. Rosja jako bandycki kraj nie przestrzegający prawa międzynarodowego. Niemcy prowadzące rewizjonistyczną politykę historyczną i układające się z Rosją w kwestii podziału stref wpływów w Europie. Wyraźny i dość głąbiki ukłon Polski w kierunku USA, ale też rewanż w wyżej wymienionej postaci.

Strony

46727 liczba odsłon
Obrazek użytkownika Matka Kurka

Autor artykułu: Matka Kurka

52 (liczba komentarzy)

  1. Ostrzezenie? Nie tylko dane osobowe ale pelen profil osobowy (wszystko w co klikasz oraz w co nie klikasz).

  2. avatar

    Co i tak mnie nie ratuje ale...  :)

  3. Wujek Google tez jest Wielkim Bratem.

  4.  to jest kropelka rzeczywistych strat VW.
    Do tego dojdą koszta akcji serwisowej (podobno 11mln sztuk)  a także spadek produkcji.
    Diesle to bardzo ważny dział dla VW, przy spadku  np o 1 mln sztuk rocznie  przez kilka lat to trzeba zamknąć tymczasowo kilka fabryk, nie wspominając o poddostwcach  - mówimy tu o niezłym potencjalnym krysysie gospodarczym dla Niemiec i Europy.

    Jestem bardzo ciekawy jak to dalej się potoczy. Czy będą wyciszać aferę w Europie  czy też zrobią wielką akcje serwisową. 
    Przy pierwszej opcji (wyciszaniu) odbije się to bardzo na wizerunku koncernu i  ogromnie spadnie im sprzedaż. Przy natomiast akcji serwisowej też tak naprawdę nie wiadomo czy to poprawi wizerunek. Każda opcja jest zła.

    Ciekawe to wszystko co się dzieje w Europie. Angele wyh***jał zarówno Władimir (uchodzcy to na 99% sprawka Putina) Amerykanie i przy okazji Orban i Europa Środkowa. Wszystko się skupiło na Angelli i ona z tego nie wyjdzie z twarzą. Jest szansa, że projekt EuroZSRR od Lizbony po Władywostok się posypie. Putin też będzie się musiał wstrzymać z Ukrainą na conajmniej kilka lat.
    Amerykanie się wepchają do Nas i plany STASI i KGBisty wezmą w łeb. Należy się z tego cieszyć i przyglądać co zrobią teraz Niemcy, oby nic. Na razie Angela, Donaldzio tylko przemykali cichutko po NY...

    Jakie my poniesiemy tego koszty, moim zdaniem wspomniał o  tym ostatnio Macierewicz - Pis się nie zgodzi na Caracale, które pójdą  w odstawkę i chyba będziemy musieli kupić Apahe albo jakieś Black Hawki ;)
    Chyba te lepsze niż francuskie przedpotopowe złomy...
    Cóż trzeba płacić, jak chce się mieć ochrone w naszym połozeniu, może to o to tak naprawdę chodzi, że Amerykańce tak nagle się nami zainteresowali i Duda nawet popija z Obamą szampany. To co było wczoraj to było bardzo wymowne dla wszystkich

  5. avatar

    no chyba, że kłamał  :)^:)

  6. Bardzo słuszna uwaga. Zastanowiło mnie, dlaczego akurat teraz.
    :)

  7. Wali się wszystko platformie  psuje ,pieprzy .Jak moja babka mówiła ..jak sie sro to sie sro... Nie żebym był załamany   wręcz przeciwnie   radość w człowieku nie do opisania .
    Po 25X będzie ciekawe gdzie te wszystkie dupowłazy " dziennikarze" znajdą pracę bo w jednrej telewizji się nie zmieszczą .
    USA rozgrywa niemaszków i ruskich  ,żeby przy tym wszystkim POLACY nie stacili to PIS powinien mieć z 50% (zmiany w konstytucji ,wycinka resortowych urzędników )
    Śmierdzi mi umowa handlowa TTIP ( made in USA) bo jak to wejdzie w życie to przy naszym sądownictwie nie trzeba wojny .
    26 dni ..jeszcze .

  8. Fakt -Ameryka "rozpycha się"w naszej okolicy; czołganie Das Auto nie jest jedynie wymysłem "zielonych" a emigrancki potop w BRD poważnie komplikuje życie Andżeli; o przetasowaniach na naszej krajowej scenie politycznej będących prawdopodobnie efektem "resetu resetu" wspominają co bystrzejsi od jakiegoś czasu. Teraz jeszcze to, dla mnie ewidentne, granie na Dudę przez afroamerykańskiego rozgrywającego w UN. Ale....
    Otwartym pozostaje pytanie, które tłucze mi się po głowie od kilku miesięcy: dlaczego łupkowi nafciarze-gaziarze na komendę prysnęli z naszego regionu? Antycypowali koniec sankcji na Iran i jego wejście na gazowy rynek, czy oddawali walkowerem złoża gazpromopodobnym? To są "smart money", one nie robią głupich ruchów...
    Opcję: "Wychodzimy, niech sobie miejscowi na łupkach zarobią" musimy gremialnie uznać za dobry żart. Ponurym byłby odpowiednik: "Wrócimy, gdy wojenna ruchawka się skończy" -od czego uchowaj nas Boże!

  9. avatar

    po prostu nie opłacają dlatego wiertniczy prysnęli. W Stanach też wiele odwiertów jest już zakorkowanych w Dakocie i Utah czekając na min. 60$ za baryłkę bo przy 40+$ się nie opłaca pompować.

  10. Strony