Krótka histeria pandemii koronawirusa

Prześlij dalej:

Większość młodych mężczyzn, przyszłych ojców, musiała spędzić dwa lata w wojsku, nabierając tam pewnej odporności i samodyscypliny, a gdy dziecko nie słuchało się taty, dostawało po grzbiecie.

Większość hierarchii Kościelnej pamiętała jeszcze twardą komunę, a w mediach rozrywkowych nie brylował Kazimierz Sowa, ksiądz, czy ktoś taki jak wesoły dominikanin, podróżnik, Ojciec Adam Szustak.

Nikomu wówczas nie śniły się smartfony, komórki, Iphony, Telewizja HD, Wifi, tani Internet, a komputery jedynie niektórym kojarzyły się z Gari Kasparowem, który przegrywał z maszyną Deep Blue.

Ludzie  nie toczyli ze sobą rozmów  za pomocą SmSów, czy Skypów, lecz spotykali się towarzysko.

Czas jednak płynie, postęp razem z czasem, ludzie się zmieniają, a media tylko pęcznieją.

Wiemy przecież, że wiara człowieka rodzi się ze słuchania. Współczesny człowiek już nie tylko słucha, ale jako tako nawet i czyta, a na pewno dużo ogląda mediów.

Życie współczesnego człowieka coraz bardziej toczy się  w mediach..

Wiedzą o tym wszyscy. Dlatego każdy polityk, każdy celebryta gotowy jest przejechać 100 kilometrów, tylko po to, aby dostać swoje 5 minut „gadanka” w mediach cieszących się dużą oglądalnością.

 Przy rozpętaniu za pomocą mediów pandemii strachu, wiadomym jest, że każdy rząd na świecie może tylko zyskać. Żadna opozycja nie zyskała i nic nie zyska na obecnej pandemii, ponieważ opozycja nie ma żadnych realnych narzędzi sprawczych, jakimi dysponują wyłącznie rządy narodowe. A przestraszeni do granic absurdu ludzie oczekują działań przede wszystkim od polityków sprawujących  rządy w państwie. Dzięki działaniom rządów (jakiekolwiek by to działania nie były) spanikowani obywatele czują, że „w tym dziwnym czasie”, ktoś „tam na górze” ostro pracuje, stara się ze wszystkich  sił i wprowadzając nawet nieprzyjemne dla obywatela obostrzenia, próbuje  przynajmniej znaleźć jakieś chwilowe rozwiązanie i zapanować nad chaosem, który nieuchronnie niesie ze sobą śmierć. (Symbolem takiej tytanicznej pracy, stała się wymęczona, znużona twarz ministra Szumowskiego). Wzrasta zatem zaufanie do rządu, wystraszonych i zastraszonych obywateli przez „śmiertelnego wirusa”, obojętnie jak dziwaczne będą decyzje państwowych oficjeli.

Śmiem nawet twierdzić, że im bardziej decyzje, postanowienia rządów są dziwaczne, tym bardziej obywatel utwierdza się w przekonaniu, iż sytuacja jest wyjątkowo groźna.

Łukaszence akurat jest to obojętne, ponieważ jego popularność na Białorusi przebija od dawna nawet sufity Kremla, więc on jako jedyny polityk nic nie zmienił i nie zamierza zmienić. Białorusini chodzą jak chodzili do roboty, piłkarze grają jak grali w piłkę, kibice chodzą dalej na mecze, a ludzie w chałupach oglądają od lat te same dwa kanały telewizyjne i żyją sobie spokojnie, nie niepokojeni przez pandemię. I bez obowiązkowej kwarantanny.

Strony

Źródło foto: 
15996 liczba odsłon
Obrazek użytkownika Hoyt

Autor artykułu: Hoyt