Reklama

W tym przypadku, a przypadek Konstantego Geberta jest wyjątkowo ciężki, sięgnięcie do rodziców i pierwszych kołysanek, jakie słyszał Konstanty, jest niezbędne. W przeciwnym razie człowiek usiłujący mocą rozumu ogarnąć tajniki ludzkiej duszy, wyłoży się jak długi. Małego Konstantego wychowywał Bolesław Konstanty, znany jako Bill Gebert. Tate Konstantego urodził się w Tykocinie, ale wyemigrował do imperialistycznej Ameryki, by rozpocząć swoją komunistyczną karierę. Bill Gebert w kapitalistycznych USA założył Komunistyczną Partię Stanów Zjednoczonych i krzewił bolszewizm wśród proletariackich dzielnic Chicago oraz Pittsburgh’a. Szczytowym osiągnięciem propagandowym Billa Geberta była pochwała realizacji paktu bolszewicko-hitlerowskiego, która nastąpiła 17 września 1939 roku. Bill Gebert eksplodował radością i zachęcał Amerykę, by wsparła wielkie porozumienie Hitlera ze Stalinem, które zaprowadza nowy porządek w Europie. Po wojnie, gdy USA robiły porządek z takimi jak Bill Gebert, musiał gorliwy żydowski komunista wracać pod strzechę w Tykocinie. W czepku urodzony (mycy) Bolek Gebert miał szczęście do historycznych emigracji, w idealnym, dla siebie, momencie uciekł z Polski i w idealnym do PRL wrócił. Jako zasłużony amerykański stalinowiec i agent współpracujący z NKGB natychmiast załapał się na czołowe pozycje w Polsce Bieruta. Został szefem zawodowych związków komunistycznych i reprezentantem tychże przy ONZ, potem PRL powierzył żydowskiemu komuniście placówkę dyplomatyczną w Turcji.

Młody Konstanty od swojego tate, a i mame, która miała nieco mniejsze, jednak istotne zasługi dla budowania stalinowskiego aparatu terroru, słyszał od dziecka kołysankę o dobrym Józefie, patronie wujków rozdających dzieciom cukierki. Mamusia opowiadała mu bajeczkę o złych Niemcach, którzy słusznie zabili sanacyjnych oficerów od faszysty Piłsudskiego. Tate bajał o wiernych enkawudzistach strzegących Polski Ludowej przed brzuchatymi rewizjonistami. Z mlekiem matki i komunistycznym Midraszem tate, wyssał Konstanty odruchową wrażliwość na hitlerowskie i imperialistyczne knowania. Mały Konstanty nadal jest mały i biega, z mycą uszatką, po drugiej wersji PRL, nasłuchując „kto powiedział kasjer dupa”. Usłyszał mały Konstanty, że wrogowie ustroju, którzy mają dość PRL II, będą na ulicach protestować przeciw koncesjonowaniu medialnych przekazów i orce po sam grób. Hasłem pochodu nie ma być znane Konstantemu „Naród z partią, partia z narodem”, tylko zupełnie nieznane Konstantemu: „Obudź się Polsko”. Sam Konstanty w mycy uszatce nie wpadłby na skojarzenie, które podpowiedzieli mu czujniejsi żydowscy towarzysze, ale jak już powstała moda na „Deutschland, erwache!”, zapoczątkowana przez żydowskiego komunistę Stefana Bratkowskiego, Konstanty zaczął się bawić w starą grę: „wskaż trzy szczegóły, różniące załączone obrazki”. Jak mu się zdaje wygrał, bo wskazał następujące szczegóły: Hitler-Kaczyński, Polska-Niemcy, Pis-NSDAP. Cała reszta zdaniem Konstantego w mycy uszatce jest akuratna, cymes analogia. Muszę niestety zmartwić zaangażowanego komunistę, w tę grę się nie da wygrać, a łatwo i komicznie można przegrać.

Reklama

Znany z nadludzkich wyczynów, amerykański aktor Chuck Norris według Midrasza Geberta, odróżnia się trzema szczegółami od hitlerowskich Niemiec, Hitlera i członków NSDAP. Chuck nie jest Hitlerem, Chuck jest jeden, nie mieszka w Niemczech i nie należy do NSDAP tylko wspiera nazistów z partii republikańskiej. Co Chuck Norris sądzi o budzeniu Ameryki? Chuck sądzi, że: „Ameryko, proszę obudź się i spraw, żeby twój głos usłyszeli politycy i zrozumieli, że kraj jest w stanie wrzenia”. Słowa Chucka można przeczytać na propagującym nazizm portalu Onet, należącym do niemieckich nazistów z Axel Springer. Inny akt nazistowskiego wandalizmu ma miejsce na Śląsku, gdzie najwyraźniej przebudziła się opcja niemiecka. Stricte hitlerowski projekt „Wake up Silesia” wciąga młodocianych hitlerowców w swoje szeregi, kusząc pierwszym na Śląsku wyciągiem do wakeboardu i nart wodnych: http://www.wakeupsilesia.com/ Jak też powszechnie wiadomo najciemniej bywa pod latarnią i oto gazeta żydowskich komunistów, bez najmniejszej żenady, trawestuje hasło NSDAP pod płaszczykiem felietonu kulturalno-rozrywkowego: „Ameryko, obudź się!” http://wyborcza.pl/1,101708,5194463.html . Nazizm nie śpi, hitleryzm się czai, pan mały Konstanty, w mycce uszatce, powinien w następnym poszukiwaniu złorzeczącego dupą kasjera, zajrzeć do płytoteki. Słynny jamajski esesman, Delroy Washington, popalając ulubione zioło suczki Ramony gra i śpiewa nazistowską pieśń „Wake Up Jamaica”

Inna piosenkarka i aktorka, Miley Cyrus, znana z sympatii do Gestapo, Wehrmachtu i Luftwaffe, gwiazda disnejowskiego serialu Hannah Montana nawoływała do podważania demokratycznego i konstytucyjnego porządku USA, w faszystowskim protest songu
“Wake Up America”

Kontrowersyjny wstęp i dalsze insynuacje genetyczne chciałbym usprawiedliwić legendarnym kodem kulturowym żydowskiego komunizmu. Wychowani w konwencji bolszewickiej czujności, talmudycznego nacjonalizmu i zwykłej pogardy dla gajów, zawsze zachowują się w ten sam sposób. Gdy tylko ktoś odstaje od ideowych ram materializmu dialektycznego natychmiast przez komunistyczną kiepełe jest odpowiednio podsumowany i nic się w dialektyce nie zmienia poza nazwiskami poniewieranych i oddaniem czci władzy kochanej. Na pocieszenie podam małemu Konstantemu, w mycce uszatce, klasykę gatunku, do której mu daleko. Poniżej fragment z samego mistrza Słonimskiego, który przemawiał do rozumu naziście Miłoszowi, wygrażając zdradą komunistycznych wartości i sabotażem planu sześcioletniego. Tekst z listopada 1951 roku, wydrukowany w „Trybunie Ludu”:

„Godzisz w budowę fabryk, uniwersytetów i szpitali, wrogiem jesteś robotników, inteligentów i chłopów (…) Słowo twoje, jeśli tu dociera, przyjaźnie brzmi w szynkach szmuglerskich, w knajpach aferzystów, sprzymierza się z chuligaństwem, usprawiedliwia nierobów i awanturników, czekających na trzecią wojnę światową (…) Wiesz, że wykonanie planu sześcioletniego uczyni z Polski wielki i silny kraj socjalistyczny. Czego chcesz? Chcesz wojny. Na trupach nowych milionów dzieci, kobiet i mężczyzn opierasz swoje nadzieje. Sprzymierzeńcami twoimi są przywrócone do życia upiory hitlerowskie”.

Nie mówię, że mały Konstanty, w mycce uszatce, się nie stara, ale do mistrzów gatunku nawet się nie zbliżył, nie twierdzę, że mały Konstanty, w mycce uszatce, jest topornym stalinowskim politrukiem, ale….

Reklama
Poprzedni artykułDo pisklęcia
Następny artykułKaczyński obiecuje II Irlandię – realizm ozdobiony inteligentnym populizmem
Matka Kurka
Młody, wysportowany, inteligentny, przystojny, czuły mąż i ojciec. Geniusz i wirtuoz klawiatury, błyskotliwy analityk rzeczywistości wszelakiej. Kochany i rozchwytywany, bezkompromisowy, skromny, wyrozumiały. 1. Ulubiona potrawa: żur na zakwasie. 2. Ulubiona kapela: muzyka z tamtych lat. 3. Ulubiony kolor: brak danych. 4. Ulubione słowo: ja. Wolny, żonaty, pijący daltonista.

8 KOMENTARZE

  1. jak powiedział niedawno Kalisz
    Za dużo tych niewyjaśnionych faktów żeby uwierzyć że to przypadek.

    W każdym razie Gazeta na tropie nazistowskiego rozgałęzionego spisku to robi wrażenie.

    Gazeta w bezwzględnym poszukiwaniu prawdy historycznej, w celu oczyszczenia Polski z przedstawicieli panującego tu systemu totalitarnego, podjęła się ostatecznej denazyfikacji Polski. Nie ma litości dla przedstawicieli ustroju totalitarnego tyle dziesiątek lat gnębiącego Polskę.

  2. jak powiedział niedawno Kalisz
    Za dużo tych niewyjaśnionych faktów żeby uwierzyć że to przypadek.

    W każdym razie Gazeta na tropie nazistowskiego rozgałęzionego spisku to robi wrażenie.

    Gazeta w bezwzględnym poszukiwaniu prawdy historycznej, w celu oczyszczenia Polski z przedstawicieli panującego tu systemu totalitarnego, podjęła się ostatecznej denazyfikacji Polski. Nie ma litości dla przedstawicieli ustroju totalitarnego tyle dziesiątek lat gnębiącego Polskę.

  3. rodzinny biznes
    Dziecię chorążego UB i ruskiego agenta zostaje moralnym autorytetem, robi piękną karierę zawodową i polityczną w wolnej jak cholera Polsce
    Nie mimo tak niezwykłego pochodzenia, ale dzięki niemu.
    Gdyby wyparł się ojców i im na złość został fanatycznym polskim nacjonalistą, to owszem.

  4. rodzinny biznes
    Dziecię chorążego UB i ruskiego agenta zostaje moralnym autorytetem, robi piękną karierę zawodową i polityczną w wolnej jak cholera Polsce
    Nie mimo tak niezwykłego pochodzenia, ale dzięki niemu.
    Gdyby wyparł się ojców i im na złość został fanatycznym polskim nacjonalistą, to owszem.