Prześlij dalej:

Wiedzieliśmy z moim ojcem, że OLT Express to jest lipa, że są podejrzenia wokół Plichty. /

Obaj wiedzieli, że to lipa i obaj nie robili z tego problemu, takiego prezentu chyba nikt się nie spodziewał. Michał Tusk potrafił też powiedzieć wprost, że pracując w LOT przygotował akcję PR dla OLT i był to czarny PR, który miał „dokopać” LOT. Działanie na szkodę firmy zdefiniowane ze wszystkimi przesłankami zawartymi w paragrafach. Nie inaczej było z wyjaśnieniami dotyczącymi kompetencji świadka Tuska, który twierdził, że zna się na lotnictwie, bo od dziecka szerzej interesował się transportem, jego dziadek był kolejarzem, a on sam zbierał kolejki „Piko”.

Wniosek z tego jeden, Michał Tusk to był klasyczny słup w OLT, wstawili go tam ze względu na kontakty, dostęp do danych i nazwisko ojca. Przy tym wszystkim jego błyskotliwość i kompetencje można ocenić na 1% Misiewicza. Nie wierzę w żadną osobistą inicjatywę Michała Tuska i jego autorską rolę w wielkim przekręcie Amber Gold. Był pionkiem na tej szachownicy albo jak kto woli kurierem i niczym więcej. Czy to go zwalnia z odpowiedzialności za to w czym uczestniczył? W żadnym razie, ale trzeba powiedzieć szczerze, że swoimi zeznaniami rzetelnie przyłożył się do wyjaśnienia afery i roli wielu szych, w tym swojego ojca.

Widzieliśmy bardzo pouczające i pożyteczne posiedzenie komisji i to wyjątkowo za sprawą Giertycha i Tuska, nie brzytwy Wassermann. Niestety na komisji odzywał się także poseł Suski i to jest coś przygnębiającego. Panie Prezesie czas najwyższy schować tego sabotażystę, bo nie ma czasu na zgadywanie, czy on jest aż tak głupi, czy tak perfekcyjnie zadaniowany. Jedyna korzyść z Suskiego to taki paradoks, że właśnie po pytaniu Suskiego młody Tusk sypnął siebie i ojca:

Wiedzieliśmy z moim ojcem, że OLT Express to jest lipa, że są podejrzenia wokół Plichty.

Strony

44914 liczba odsłon
Obrazek użytkownika Matka Kurka

Autor artykułu: Matka Kurka

9 (liczba komentarzy)

  1. Giertych oblał egzamin, na oczach 40 milionów. 

    Za to Rzepliński ogłasza, że PiSowi będzie rosło poparcie. Niedługo Sakiewicz i Karnowscy będą mogli zamknąć interes, bo Prezes będzie w internecie szukał tego co powie Rzepliński.

    Schetyna zauważył już że Frasyniak jest szykowany na jego następcę, więc zapowiada się niezłe widowisko w najbliższym czasie.

  2. Michałek okazał się typowym resortowym dzidziusiem, bez ambicji, talentu i refleksji - dają, to biorę.

  3. wszystko się zgadza - prawnuk swojego pradziadka z wermachtu... i syn swojego ojca popychła...  :-)

  4. Zasłyszane z kabaretu ..LEPIEJ SIEDZIEĆ POD LIPĄ I TWORZYĆ ....NIŻ TWORZYĆ LIPĘ I SIEDZIEĆ .

  5. Wesołe są te kawałki, gdy tato martwił się, że syn porzuca pracę w Wyborczej. Taki łatwy, pewny, i dobry chleb.

  6. Dla mnie Giertych jako adwokat to po prostu walkower strony przezeń reprezentowanej

    Sa pewni siebie, skoro za mecenasa Tuskowicza, wzięli amatora

    Sądzę, że Tusk et consortes, igrzysko tej komisji uznali za z góry przegrany meczyk i traktują to jako jedynie rozgrzewke przed batalią w sądzie karnym. Batalią, do której, nie czarujmy się, nigdy  pewnie nie dojdzie.

    Bo kto z was, drodzy moi, postawiłby choć 50 groszy na to, że ktokolwiek, poza figurantem Plichtą, za ten ambergold przed sądem stanie?

  7. Panie Piotrze, przyznaje, ze od praktyki dziela mnie lata swietlne juz, ale wydaje mi sie, ze sie Pan zagalopowal odnosnie tego, o co moze (i nie moze) zapytac komisja sledcza (ktora stosuje przepisy KPK odnosnie przesluchania swiadka).

    KPK Art. 171

    § 4. Nie wolno zadawać pytań sugerujących osobie przesłuchiwanej treść odpowiedzi.

    § 6. Organ przesłuchujący uchyla pytania określone w § 4, jak również pytania nieistotne.

    Nie przypominam sobie, aby nie mozna bylo zadac pytan odnosnie odczuc/ocen w czasie przesluchania. Wrecz przeciwnie! Wlasnie na tym bazuje spora czesc przesluchan policyjno-prokuratorskich.

    W praktyce pamietam, ze zdarzalo sie, iz prowadzacy przesluchanie sedzia (gdy odbywalo sie w sadzie) prosil np. o skupianie sie na faktach, a nie na ocenach. Bywalo tak, gdy ktos opowiedzial przez minute o tym, co widzial, a nastepnie przez kolejny kwadrans, o tym co czul i co uwaza (w pewnym momencie po prostu uwaza sie to za nieistotne i zeby nie tracic czasu stosowalo sie KPK art 171 § 6.)

    Kolejna rzecz, to Giertych mogl WNIOSKOWAC o uchylenie pytania, a pytanie uchyla ORGAN PRZESLUCHUJACY. Chyba wiemy, jak takie cos by sie skonczylo...

  8. Podobno wszyscy już wszystko wiedzą. Wie Wassermann i wie Brejza. Ci, o których już wszystko wiadomo, także o tym wiedzą. Dlaczego my nie wiemy?

  9. Strony