Kojarzycie Franka?

Prześlij dalej:

Człowiek pracujący fizycznie, z miasta, czy ze wsi Ci On, najmniej kilka razy w życiu musiał słyszeć i sam używał wiązek. Nie o wiązki słomy, wiązki elektryczne i nawet nie o te z „wyrazami” tym razem chodzi, ale o zwykłe, takie słowne wiązki. Dla jasności rzucę kilkoma przykładami: „Pani kierowniczko, no zarobiony jestem”, „Załatwimy temat, będzie git”, „Na dzień dzisiejszy nie ma takiej opcji, kochana.”, „Śmieci wyniosłeś, pijaku?!”, „Franka nie kojarzysz? No co ty Franka nie kojarzysz? Ten taki przecież, wiesz, niepodobny do nikogo. Ten, co mu żona poszła w tango z hydraulikiem. No jak Franka nie kojarzysz, słowo honoru…”.

Każdemu podoba się inna wiązka, mnie „na dzień dzisiejszy” pasuje nie kojarzenie Franka, chociaż akurat sam Franka kojarzę bardzo dobrze. W jaki sposób kojarzę Franka jeszcze nie powiem, żeby nie skwasić puenty, ale jeśli komuś ciśnienie krwi żyć nie daje, to może sobie ulżyć i... pokojarzyć do woli – znam temat i ból. Z Frankiem jest ta straszna bieda, że od poniedziałku do niedzieli człowiek sobie załatwia swoje sprawy, miesza troski z przyjemnościami, tyra na kieliszek chleba i zupełnie o Franku nie pamięta. I wszystko byłoby w najlepszym porządku, gdyby Franek o sobie nie przypominał. Najgorsze, że ma w tym obszarze szczególne talenty i gdy całkowicie o Franku zapomnisz, bo bądź pewny, że Ci Franek z lodówki wyskoczy.

Co by się nie działo, najmniej raz na miesiąc z dalekiej Brukseli dochodzi do Polski tubalne stękanie Franka i to takie na jedno kopyto. Żeby choć raz powiedział coś do śmiechu albo do płaczu! Gdzie tam, co i raz to samo i o tym samym. Zaciął się i stęka nad upadkiem demokracji, praworządności i wartości europejskich, które doprowadziły do upadku Rzymu. Nie dość, że marudzi to jeszcze kapuje i do tego jeździ styropianem po szybie, wygłaszając te swoje tyrady marksistowskie. Teraz kojarzycie Franka? Jeśli nie, to podpowiem obrazowo i po nazwiskach.

Mamy tu na miejscu kilkanaście takich sztuk w dwóch wersjach płciowych. Wypisz, wymaluj Franki. Jedziesz sobie samochodem i dawno zapomniałeś, że taka lub taki po świecie się pałęta, aż tu nagle słyszysz w radiu, że Franciszka będzie stawiać kościół przed Hagą. Albo chlipiesz sobie zupę i widzisz, że Franciszek biega po sejmowym korytarzu z kawałkiem tektury i krzyczy, że to układ. Każdy kraj, każde miasto, miasteczko i wieś, ma swojego Franka lub Franciszkę, co to nie dadzą o sobie zapomnieć. Ten z Brukseli, gdyby się urodził w Polsce, nie nazywałby się Frans Timmermans, ale Ryszard Petru, Michał Szczerba albo Piotr Misiło. Kojarzycie?

Źródło foto: 
8380 liczba odsłon
Obrazek użytkownika Matka Kurka

Autor artykułu: Matka Kurka

5 (liczba komentarzy)

  1. Franka kojarzymy aż za dobrze. Ciekawe jaka jest przyczyna jego zajadłego, fanatycznego antypolonizmu. Czy to miłość do sowietów rozwinięta podczas pobytu tam na placówce, czy też może raczej coś genetycznego? W końcu wielu Holendrów służyło w Waffen SS. Nasze służby powinny dokładnie to sprawdzić i wykorzystać.

  2. Jakis taki bardzo pokojowy jezyk tego felietonu  zwlaszcza , ze dotyczy wybitnej kreatury lub jak kto woli zboczonego lewackiego knura uzywajacego sobie do woli na Polsce i Polakach. Zreszta jest jeszcze jeden  dewiant , niejaki verhofstadt ( NIE GODZI SIE PISAC DUZA LITERA ) i kilku przybocznych trefnisiow z polskimi paszportami , o ktorych w przyszlosci warto tez popelnic jakis tekst , celem przypomnienia polskiej mlodziezy  wybitnych dokonan tego towarzycha !

  3. avatar

    wszyscy bez wyjątku Holendrzy kolaborowali z hitlerowcami, wszystkich (ponad 100.000) bez wyjątku żydów (w tym Anne Frank) mieszkających w Holandii wydali hitlerowcom ZA PIENIĄDZE, spędzili na perony i pilnowali, żeby któren nie uciekł, bo kasy nie będzie! Ładowali żydów do wagonów Deutsche Bahn, te dobre holenderskie elity, no bo tam som same elity, jak Frank Uj na tym zachodzie. To samo zrobili Belgowie, Francuzi, Niemcy, Łotysze, Słowacy i reszta cywilizacji. Polacy byli jakimiś skonczonymi durniami - ratowali żydów. No i po co, się pytam? Niemcy mordowali Polaków od 39 roku, żaden żyd nie podał kromki chleba i nie ochronił Polaka przed utratą życia. Żydowskie bandy mordowały Polaków, ale o tym cicho -sza. Cała ta holenderska, niemiecka zbrodnicza banda "odkupiła" swoje winy płacąc ocalonym żydom z żydowskiej policji i ichniego gestapo parę milionów srebrników. No i zagadka. kogo kochają żydzi? Kochają tych, którzy dają im ichniego boga - pieniądze. Kochają swoich morderców, tych niby holokaustników, co to popełnili straszną zbrodnię. Ich kochają. a tych durnych Polaków, którzy ich ratowali NIE! drzewka wsadźcie sobie w piach oszuści, świńskie kopytka!

    Teraz byle śmieć-potomek holenderskich szmalcowników i kolaborantów śmie pouczać Polaków? Wyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyć!

    ALE, Kto jest kurwa winien? "Polacy" Brystygierowe, Gieremki, Michniki, Baumany, Urbany, i inne śmiecie 

  4. A dla mnie te Franki mają jedem wspólny mianownik. Troskę o wprowadzenie euro w tem kraju! Tak naprawdę rzeczony Franek T. też by nic nie pyszczył gdyby to zrobiono. Wizja Polski na kolanach z gatkmi ściągniętymi i usteczkami Radzia w ciup to coś co się im nie ziściło. I stąd te wszystkie lamenty i stękania. Dotyczy to też tych pół-Tusków lamentujących nad stanowiskami których przez to nie dostaną w UE. Taka krzywda przez to się im stała . . . tak Polskość to nienormalność! Normalnie to plebs powinien milczeć, płacić w euro fundując posadki w UE dla wybrańców, oglądać TVN i czytać gazetę Adasia. Do tego cieszyć się ciepłą wodą w kranie (oczywiście z umiarem bo wprowadzenie euro wykluczy codzienną kąpiel) i powodzeniem jakie jest udziałem wyznaczonych przez w/w media pomazańców. Inaczej jesteśmy skazani na marudzenie Frankiem! Ja to chyba jakoś zniosę. Za bardzo cenię sobie luksus wieczornego pryszniaca bez ograniczeń.

  5. Dwa razy dosłownie posikałam się ze śmiechu. 1} w sklepie warzywnym -Opole sto lat temu

    2) afera Srebna bo pracowałam w księgowości

    Co do Franka to mi się robi tak jak moje koty nasrają pod wanną pod samą ścianą choć jest ogród i dwie michy z trocinami, To nawet nie 1133 poważne ostrzeżenie jakie kiedyś wysyłały Chiny ale nie pamiętam komu. Po prostu nie wiadomo co zrobić bo nawet kopa dać nie można. a nogi same lecą.