Prześlij dalej:

Z całą pewnością powyższy katalog zostanie natychmiast skontrowany argumentami radykalnych zwolenników PiS, którzy krzykną, że przecież wszystkie te akcje, to klasyczne afery medialne wywołane z niczego. Nieważne, czy tak jest, ważne, że są takie tematy i takie obszary życia publicznego, które dla większości Polaków są święte i ogólnie można to zjawisko nazwać wolnością osobistą. Dalekie od ideału to określenie, ale mam nadzieję, że wiadomo o co chodzi. Polacy, czy to „lemingi”, czy „mohery” nie wyjdą na ulicę i nie będą bronić wolności jakiegoś tam Szczerby, dotyczy to również Sumlińskiego i Miernika. Wszystko to nie ma związku ze starym powiedzeniem „bliższa koszula ciału”. Polacy zawsze i wszędzie wyskoczą z żyłą na czole gdy władza zechce zmieniać na siłę Ich życie, nie życie posła, czy pojedynczego skazanego. I jeszcze raz podkreślę, że nie ma najmniejszego znaczenia, że 70 letnia KOD-dziara nie zajdzie w ciążę, a 20 letni „centroprawicowiec” nigdy nie był na żadnej demonstracji i nie wybiera się na dziennikarstwo.

Istnieją mechanizmy i emocje społeczne, które uruchamiają się same i to jest to „po drugie” i tego trzeba pilnować jak oka w głowie. PRL radził sobie ze zjawiskiem swoimi metodami, był to słynny „wentyl” i pozory luksusu socjalistycznego, jak „Mały Fiat”, Boney M w Sopocie i Coca Cola na półkach. PiS radzi sobie tylko w połowie, tej od „Małego Fiata, za którego robi 500+ i inne ważne programy społeczne. Jeśli chodzi o wentyl, to nic takiego nie widzę i proszę nie mylić tego zaworu bezpieczeństwa z przykręcaniem śruby złodziejom z byłej władzy, bo to dwie różne kwestie. Dla świętego spokoju potrzeba partyjnej reprezentacji „ten kraju” w kompletnej rozsypce, ale też jakiejś rozrywki i poczucia decydowania o czymkolwiek dla elektoratu, który długo, a w części nigdy nie będzie elektoratem PiS. Co to ma być? Nie wiem, może „Ucho prezesa” może „lecznicza marihuana”, w każdym razie jakiś wentyl, czyli jak sama nazwa wskazuje coś, co utrzymuje bezpieczne ciśnienie, a nie pompuje emocje.

Strony

30756 liczba odsłon
Obrazek użytkownika Matka Kurka

Autor artykułu: Matka Kurka

13 (liczba komentarzy)

  1. POnieważ wciąż słychać durne mrzonki o JOWach, uświadamiam wszystkim, że lepsze byłyby DOWy, czyli dwumandatowe okręgi wyborcze. Zaręczam, że to nie żart- jeśli ktoś o tym pomyśli, zrozumie genialność tej koncepcji.

  2. avatar

    Lepiej być zdrowym, pięknym i bogatym niż głupim, brzydkim prekariuszem, czyż nie? :)

  3. avatar

    Jak słusznie zauważyła Lukrecja, Owsiak robi za wentyl. Jak słusznie zauważył Gospodarz, Owsiak jest pompowany jako ostatni autorytet i nadzieja na powrót tego, co było.

    A ja (słusznie?) chcę zauważyć, że nowa ordynacja wyborcza powinna mieć w założeniach, że na stanowiska wybieralne nie może kandydować osoba z prawomocnymi wyrokami za przestępstwa natury gospodarczej i finansowej, oraz za brak wykonania wyroku sądowego. Nie znam się na prawnych kategoriach, na pewno nie wymieniłam wszystkich, które są ważne, ale wiecie, o co mi chodzi - żeby nie było Stokłosy senatora ani Owsiaka prezydenta. Brrrr!  Gospodarzu, w Tobie nadzieja!

  4. Strony