Reklama

Wiele razy i wielu rozsądnych ludzi mówiło o tym, że nie mamy w Polsce normalnej sytuacji politycznej. Parę dni temu raz jeszcze przypomniał o tym Jarosław Kaczyński, który powiedział, że wolałby mieć za konkurencję normalną, produktywną opozycję, co pozwala podnieść jakość własnych działań. Prezes nie wyraził się dokładnie tak, jak to opisałem, ale wymowa była jednoznaczna. Ameryki nie odkrywamy, rzeczywiście stan rzeczy jest z jednej strony komfortowy, ale z drugiej niebezpieczny. Stwierdzenie, tu i teraz, że PiS nie ma z kim przegrać, nie jest żadną pychą kroczącą przed upadkiem, ale oczywistym faktem.

Mało tego, sprawy wyglądają znacznie ciekawiej, bo największa partia, czy też formacja opozycyjna nie jest w wstanie wygrać sama ze sobą. Gdyby PiS wyszło z polityki, to na miejsce tej partii w ułamku sekundy pojawiłoby się zastępstwo o niemal identycznym profilu politycznym i natychmiast byłaby to partia numer jeden. Podobne dywagacje wydają się niedorzecznym teoretyzowaniem, ale jestem przekonany, że w praktyce sprawdziłby się w 100%. Podstawy dla tak oryginalnej tezy nie są specjalnie skomplikowane. PiS reprezentuje pewien system wartości i nie wchodzę w ocenę realizacji samego systemu, ale dostrzegam jedynie to, co widzą wszyscy. PiS mówi o Polsce wolnej, suwerennej, rozwijającej się gospodarczo, dbającej o swoje interesy, a nie o jakieś iluzoryczne „wartości europejskie”. PiS odrzuca wszelkie ideologiczne wynalazki oparte o „płeć społeczną” i sztuczną wielokulturowość.

Podobny system wartości wyznaje blisko połowa Polaków, w dodatku nie są to bełkotliwe hasła, ale rzeczywiste przekonania sporej części narodu. Skoro istnieje popyt, to podaż jest kwestią czasu i nie stanowi większego problemu, bo przecież nie mówimy o produkcji skomplikowanych procesorów, tylko o politycznej reprezentacji. PiS mógłby zniknąć, ale Polacy, którzy chcą żyć według sprawdzonych zasad, nie znikną i dlatego każda partia potrafiąca wiarygodnie przedstawić ten sam system wartości ma gwarantowany sukces. Pewnie, że upraszczam i stosuję zabiegi retoryczne, w realnym politycznym życiu mnóstwo czynników składa się na ostateczny sukces i wystarczy jedno potknięcie, aby wszystko skończyło się porażką. Pozwalam sobie na taki skrót z jednego powodu, aby przeciwstawić partię reprezentującą Polaków, zbieraninie politycznej, która reprezentuje samą siebie i wyborców nienawidzących PiS.

Przyglądając się kolejnym zjazdom, konwencjom i występom Koalicji Obywatelskiej, nie sposób nie odnieść wrażenia, że jest to całkowicie bezideowa masa. Przedstawicie KO potrafią tego samego dnia powiedzieć, że zlikwidują 500+ i dadzą 500 + każdemu, również pierwszemu dziecku w rodzinie. Na jednej masówce krzyczą, że zlikwidują CBA i IPN, na drugiej, że trzeba walczyć z łapownictwem, nepotyzmem i przywracać pamięć historyczną. Z kolei wszystkie ideologiczne wynalazki, jak na przykład feminizm i parytety, brutalnie są weryfikowane na wiecu w Legionowie i przede wszystkim w codziennym funkcjonowaniu „liberalnych” koterii. Odwieczne pytanie o program PO, czy Nowoczesnej, nie ma prawa się spotkać z jakąkolwiek treściwą odpowiedzią, ponieważ nie może mieć programu coś, co z definicji jest bezideowe. PO przez lata bazowała wyłącznie na sztuczkach wizerunkowych, przedstawiła się jako fajna nowoczesna partia, cokolwiek to oznacza i jednocześnie obsadzała polityczną konkurencję w roli ciemnogrodu i obciachu.

Nic innego od 2005 roku PO nie robiła i robić nie potrafi. Dopóki Polacy żyli emocjami i nie zwracali uwagi na miliardowe złodziejstwo, ten samograj funkcjonował doskonale. Z chwilą, gdy Polacy zobaczyli kto nimi rządzi i jakie to przynosi gigantyczne straty oraz zagrożenia, żadne zabawy w PR nie przyniosą skutku. Koalicja Obywatelska jest politycznym widmem, reprezentantem własnych przewałów i nienawiści do PiS – cały ich „program”. Nie ma zatem najmniejszego znaczenia, co oni mówią do Polaków, bo Polacy nie głosują na PO, czy PiS, tylko na określony ład, jaki ma w Polsce obowiązywać. PiS jasno zdefiniował, jakiej Polski chce, polityczna konkurencja nie ma w tej materii nic do powiedzenia i dlatego przegra z każdą wizją Polski opartą o dobro Polski.

Reklama

22 KOMENTARZE

  1. Nie żyjemy na dalekiej wyspie

    Nie żyjemy na dalekiej wyspie, z jednej strony mamy Rosję z drugiej Niemcy, za plecami Rosji Chiny z apetytem na supermocarstwo a od południa coraz więcej muzułmanów.

    poseł Mularczyk idzie w dobrą stronę, Polska powinna mieć "strategiczne partnerstwo" z Berlinem, wzorowane na relacjach Berlin – Izrael. Tylko Niemcy nie powinni zapłacić w racie gotówką za 100 lat, tylko teraz przekazać nam technologie, budowy najnowszych czołgów, armatohaubic, BWP Lynx, oraz wyprodukować dla nas czołgi czy BWP. Przekazać duże pieniądze może być "Unii Europejskiej" na polskie strategiczne projekty gospodarcze i infrastrukturalne. Wymiana kadry z najlepszymi uniwersytetami w Niemczech.

    Powinniśmy w ciągu 3 lat mieć co najmniej jedną dywizję wyposażoną tak, żeby zmasakrowała nacierającą dywizję niemiecką lub rosyjską wyposażoną w t-14 itd. zamiast tego Błaszczak tworzy kolejną dywizję na rowerach.

     

      • Dowódca 18 dywizji się

        Dowódca 18 dywizji się wypowiedział, żeby politycy odpuścili sobie obietnice zakupu 100 nowych czołgów i 50 śmigłowców, a głównym zadaniem bojowym jakie wyznaczono 18 dywizji jest… jak naszybsze dotarcie do przeciwnika. Celem dywizji powinno być zmasakrowanie pierwszej dywizji przeciwnika, po czym powinna jeszcze zachować wartość bojową do likwidacji drugiej nacierającej dywizji, a nie jazda figurowa na czas.

        18 dywizja powinna być dywizją pancerno – desantowo szturmową. 4 brygady, 3 brygady pancerne z najnowszymi leopardami i BWM Lynx, a nie te motorówki Borsuk, oraz brygadę kawalerii powietrznej. W zachodnim okręgu wojskowym Federacji Rosyjskiej są dwie dywizje wojsk specjalnych.

        W tej chwili żadna nasza BRYGADA wojsk lądowych (nie mówię o wojskach specjalnych), nie posiada wartości bojowej.

    • “Strategiczne partnerstwo” z

      "Strategiczne partnerstwo" z Niemcami to likwidacja Państwa Polskiego. Osiem lat tego "partnerstwa" pod nierządem PeO pokazało to doskonale, a i dzisiaj w nastawieniu Niemiec też to świetnie widać.

      Dla Niemiec jedynym partnerem od wschodu jest tylko i wyłącznie Moskwa, tak samo jak dla Moskwy jedynym partnerem od zachodu jest tylko i wyłącznie Berlin. Tak jest od kilkuset lat i to jest po prostu geopolityczna stała, takie rzeczy się nie zmieniają. Ostatni raz partnersko Polska była traktowana za cesarza Ottona, bodajże tysiąc lat temu. Więc bez złudzeń.

  2. Nie żyjemy na dalekiej wyspie

    Nie żyjemy na dalekiej wyspie, z jednej strony mamy Rosję z drugiej Niemcy, za plecami Rosji Chiny z apetytem na supermocarstwo a od południa coraz więcej muzułmanów.

    poseł Mularczyk idzie w dobrą stronę, Polska powinna mieć "strategiczne partnerstwo" z Berlinem, wzorowane na relacjach Berlin – Izrael. Tylko Niemcy nie powinni zapłacić w racie gotówką za 100 lat, tylko teraz przekazać nam technologie, budowy najnowszych czołgów, armatohaubic, BWP Lynx, oraz wyprodukować dla nas czołgi czy BWP. Przekazać duże pieniądze może być "Unii Europejskiej" na polskie strategiczne projekty gospodarcze i infrastrukturalne. Wymiana kadry z najlepszymi uniwersytetami w Niemczech.

    Powinniśmy w ciągu 3 lat mieć co najmniej jedną dywizję wyposażoną tak, żeby zmasakrowała nacierającą dywizję niemiecką lub rosyjską wyposażoną w t-14 itd. zamiast tego Błaszczak tworzy kolejną dywizję na rowerach.

     

      • Dowódca 18 dywizji się

        Dowódca 18 dywizji się wypowiedział, żeby politycy odpuścili sobie obietnice zakupu 100 nowych czołgów i 50 śmigłowców, a głównym zadaniem bojowym jakie wyznaczono 18 dywizji jest… jak naszybsze dotarcie do przeciwnika. Celem dywizji powinno być zmasakrowanie pierwszej dywizji przeciwnika, po czym powinna jeszcze zachować wartość bojową do likwidacji drugiej nacierającej dywizji, a nie jazda figurowa na czas.

        18 dywizja powinna być dywizją pancerno – desantowo szturmową. 4 brygady, 3 brygady pancerne z najnowszymi leopardami i BWM Lynx, a nie te motorówki Borsuk, oraz brygadę kawalerii powietrznej. W zachodnim okręgu wojskowym Federacji Rosyjskiej są dwie dywizje wojsk specjalnych.

        W tej chwili żadna nasza BRYGADA wojsk lądowych (nie mówię o wojskach specjalnych), nie posiada wartości bojowej.

    • “Strategiczne partnerstwo” z

      "Strategiczne partnerstwo" z Niemcami to likwidacja Państwa Polskiego. Osiem lat tego "partnerstwa" pod nierządem PeO pokazało to doskonale, a i dzisiaj w nastawieniu Niemiec też to świetnie widać.

      Dla Niemiec jedynym partnerem od wschodu jest tylko i wyłącznie Moskwa, tak samo jak dla Moskwy jedynym partnerem od zachodu jest tylko i wyłącznie Berlin. Tak jest od kilkuset lat i to jest po prostu geopolityczna stała, takie rzeczy się nie zmieniają. Ostatni raz partnersko Polska była traktowana za cesarza Ottona, bodajże tysiąc lat temu. Więc bez złudzeń.

  3. Żadna partia reprezentująca

    Żadna partia reprezentująca interesy Polski i Polaków nie powstanie albo zostanie rozbita – przyczynią się do tego służby tubylcze i obce, obecne i byłe oraz istniejące partie polityczne.

    Po numerze jaki wyciął Duda z wetowaniem "ustaw sądowych", biorąc dodatkowo okoliczności, w jakich to uczynił, czyli 45-cio minutowa rozmowa z Merkel i spotkanie z TW Biskupami już dawno nie powinno być go na stanowisku. A Pan Prezes, nie dość że się trzyma jak pijany płotu tzw procedur demokratycznych, to jeszcze robi Dudzie klakę przez swoje prestytutki medialne typu Sakiewicze i Karnoskie. Zresztą ostatni wywiad Pana Prezesa w TVP Info, pokazał, że ten człowiek po prostu bredzi.

    PiS ma merytoryczną opozycję, której nie dopuszcza do głosu i w Sejmie i w mediach – jest nią poseł R.Winnicki i Ruch Narodowy w kwestii imigracji. PiS też nie konsultuje z przedsiębiorcami zmian w przepisach podatkowych – jak W.Cejrowski zaczął coś publiczności klarować w tym temacie (wszak jest przedsiębiorcą) to prestytutka Rachoń szybko zmieniła niewygodny dla waaadzy temat.

    Wracając do imigracji (w Warszawie jest coraz ciemniej na ulicach, marketach). @KrzysztoBosak podał taki tekst o namowach w kwietniu 2017r. pani min. Rafalskiej z władzami Bangladeszu ws sprowadzania do Polski tamtejszych obywateli – http://migrationnewsbd.com/news/view/31675/38/Bdesh-Poland-for-joint-working-group-on-migration

    Z dzisiejszych obserwacji: godz. ok. 17:30, róg ulic. Korkowej i Gąsienicowej, auto firmy wypożyczeniowej "Panek" a w środku jakiś Hindus czy Pakistańczyk (b. ciemna karnacja) wiezie starszą panią (jasna karnacja). Ciekawe co na to legalni warszawscy taksówkarze? (pewnie nic, bo zaraz wyskoczy Brudzińskim z tym swoim zespołem do tępienia faszyzmu). O widzianych dziś rowerzystach z Uber Eats o ciemnej karnacji to nawet nie warto wspominać, bo to "normalka".

    Pan Premier (następny wynalazek Pana Prezesa) nie wie, skąd się biorą w/w – trochę słabo, jak na premiera, który za to wie, jak zarządzać oczekiwaniami, żebyśmy pracowali za miskę ryżu. Ale komentujący wiedzą, co myśleć o Panu Premierze: https://wpolityce.pl/forum/polityka/128-dyskusje-pod-publikacjami-dzialu-polityka/tematy/1378332-skad-sie-biora-tlumy-imigrantow-w-polsce-premier-dla-wpolscepl-przystepujemy-do-weryfikacji-chcemy-uszczelnic-wszelkie-mechanizmy-wideo-komentarze-publikacji?strona=1

    PiS już przegrał, tylko nie wszyscy blogerzy to zauważyli.

     

  4. Żadna partia reprezentująca

    Żadna partia reprezentująca interesy Polski i Polaków nie powstanie albo zostanie rozbita – przyczynią się do tego służby tubylcze i obce, obecne i byłe oraz istniejące partie polityczne.

    Po numerze jaki wyciął Duda z wetowaniem "ustaw sądowych", biorąc dodatkowo okoliczności, w jakich to uczynił, czyli 45-cio minutowa rozmowa z Merkel i spotkanie z TW Biskupami już dawno nie powinno być go na stanowisku. A Pan Prezes, nie dość że się trzyma jak pijany płotu tzw procedur demokratycznych, to jeszcze robi Dudzie klakę przez swoje prestytutki medialne typu Sakiewicze i Karnoskie. Zresztą ostatni wywiad Pana Prezesa w TVP Info, pokazał, że ten człowiek po prostu bredzi.

    PiS ma merytoryczną opozycję, której nie dopuszcza do głosu i w Sejmie i w mediach – jest nią poseł R.Winnicki i Ruch Narodowy w kwestii imigracji. PiS też nie konsultuje z przedsiębiorcami zmian w przepisach podatkowych – jak W.Cejrowski zaczął coś publiczności klarować w tym temacie (wszak jest przedsiębiorcą) to prestytutka Rachoń szybko zmieniła niewygodny dla waaadzy temat.

    Wracając do imigracji (w Warszawie jest coraz ciemniej na ulicach, marketach). @KrzysztoBosak podał taki tekst o namowach w kwietniu 2017r. pani min. Rafalskiej z władzami Bangladeszu ws sprowadzania do Polski tamtejszych obywateli – http://migrationnewsbd.com/news/view/31675/38/Bdesh-Poland-for-joint-working-group-on-migration

    Z dzisiejszych obserwacji: godz. ok. 17:30, róg ulic. Korkowej i Gąsienicowej, auto firmy wypożyczeniowej "Panek" a w środku jakiś Hindus czy Pakistańczyk (b. ciemna karnacja) wiezie starszą panią (jasna karnacja). Ciekawe co na to legalni warszawscy taksówkarze? (pewnie nic, bo zaraz wyskoczy Brudzińskim z tym swoim zespołem do tępienia faszyzmu). O widzianych dziś rowerzystach z Uber Eats o ciemnej karnacji to nawet nie warto wspominać, bo to "normalka".

    Pan Premier (następny wynalazek Pana Prezesa) nie wie, skąd się biorą w/w – trochę słabo, jak na premiera, który za to wie, jak zarządzać oczekiwaniami, żebyśmy pracowali za miskę ryżu. Ale komentujący wiedzą, co myśleć o Panu Premierze: https://wpolityce.pl/forum/polityka/128-dyskusje-pod-publikacjami-dzialu-polityka/tematy/1378332-skad-sie-biora-tlumy-imigrantow-w-polsce-premier-dla-wpolscepl-przystepujemy-do-weryfikacji-chcemy-uszczelnic-wszelkie-mechanizmy-wideo-komentarze-publikacji?strona=1

    PiS już przegrał, tylko nie wszyscy blogerzy to zauważyli.