życzenia



share

Jezus Chrystus dla jednych jest Synem Bożym dla drugich postacią historyczną, a wielu uważa, że w ogóle nie istniał poza Biblią, którą nazywają fikcją literacką. Podział ten nie ma dla mnie najmniejszego znaczenia, ponieważ Jezus Chrystus jest uniwersalnym archetypem człowieka doskonałego. Historia życia i śmierci Jezusa to kompletna metafora ludzkiego wypatrywania doskonałości, wszystkiego za czym tęsknimy, pragniemy, chcielibyśmy doświadczyć, ale większość z nas zatrzymuje się przy pierwszej napotkanej przeszkodzie. Chrystus przeszedł swoją drogę do końca i podobnie jak chrześcijanie wierzę, że ten człowiek był synem Boga, jeśli nie samym Bogiem. Wierzę również w zmartwychwstanie Chrystusa i życie wieczne, nie w wymiarze religijnym, ale ludzkim. Takich ludzi jak Chrystus można zakatować i powiesić na krzyżu, ale nie da się zabić,.



share

Tak, tytuł wszystko zdradza, należę do tych kręgowców, które młodszą połowę życia mają za sobą i coraz częściej, choć jeszcze dyskretnie, znacząco kiwają głową po słowach: „Nowy Rok? A z czego tu się cieszyć”. Życia mniej, życia więcej, jak śpiewał artysta. Jest jednak okoliczność, która czyni z obowiązku gospodarza niewymowną przyjemność – to mocne postanowienie, że ma być lepiej. I tego właśnie życzę w Nowym Roku, konsekwentnego dążenia do wszystkiego co najlepsze. Oby Nam się darzyło dużo lepiej, z każdej strony: zawodowej, osobistej, społecznej, narodowej, ludzkiej. Dzień przed nowym rokiem można i nawet trzeba sobie pofolgować na konto starego, ale od 1 stycznia na ciężkim kacu zawijam rękawy i liczę, że sam łopatą machał nie będę, bo lepiej niestety samo się nie zrobi. Dziękuję za stary rok i proszę o obecność w nadchodzącym roku, cokolwiek dobrego udało się w 2014 zrobić, udało się dzięki ludziom, którzy nie życzą sobie złego, głupiego i zakłamanego.



share

Mistyka związana z życiem i śmiercią Chrystusa przetrwała 2 tysiące lat, w czym nie ma cienia przypadku, chociaż niezłomna postawa Jezusa Chrystusa nie była pierwszą w historii ludzkości. Wyjątkowość Tej postaci, dla jednych historycznej, dla drugich bajkowej, a dla trzecich świętej, polega na zbiegu wielu okoliczności, które złożyły się na niepowtarzalną całość. W świadomości, właściwie w naturze ludzkiej z jednej strony leżą archetypy, z drugiej tęsknota za indywidualnym heroizmem, co się ze sobą przeplata i tworzy duchowość. Każdy z nas nie tyle wie, co czuje jaki jest ideał ojca, matki, żołnierza, przywódcy i tak dalej. Kształtowaliśmy swoje zachowania od czasu pobytu na gałęzi, przez jaskinię, aż po machiny latające i chociaż teraz pojawiają się szatańskie pomysły, aby archetypy zastąpić modą przeczącą naturze, to instynkt nie pozwala rozwijać się wynaturzeniom.

Strony