zamach



share

Poszukiwanie oryginalności tam, gdzie sprawy układają się w sposób naturalny zawsze mnie mierziło i mierzić będzie. Pełna zgoda, że „jaka wizyta, taki zamach”, ale to pierwsze skojarzenie nie jest tak proste, jak się je niepotrzebnie do prostoty sprowadza. Trzeba rzecz ująć szkolnym pełnym zdaniem, bo fakt, że chodząca tragedia intelektualna, która została prezydentem RP otrzymała cios jajkiem nie stanowi o nędzy tej wizyty. Warto się cofnąć kilkanaście miesięcy do czasów Euro 2012. W owym czasie toczyła się wielka batalia polityczna o to, czy polskim politykom wypada, czy też nie wypada siadać na trybunach obok prezydenta Janukowycza. Pewnie dziś mało kto pamięta dlaczego nie w loży prezydenckiej, ale na trybunach i dlaczego nie wypadało siadać. Na trybunach, ponieważ chodząca bieda intelektualna odsprzedała lożę ruskiemu oligarsze Abramowiczowi, po czym stwierdziła, że loża prezydencka jest tam gdzie siada prezydent.



share

Czy ktoś naprawdę potrafi przewidzieć dalszy ciąg wydarzeń w Egipcie?  Polityczni synoptycy ostatnio gubią się w adekwatnym określeniu pór roku w tej części świata.  Czy to dalszy ciąg Arabskiej Wiosny, Jesień, czy też tylko kolejna plaga egipska, przypominająca pucz Jaruzelskiego i stan wojenny z grudnia 1981 r.?
 
Egipcjanie przeżyli kilka trudnych momentów w ostatnim 30-leciu, zabójstwo prezydenta przez jihadzistę w 1981 r., islamskie powstanie w latach 90-tych, którego ofiarą padło ponad 700 osób, obecnie na naszych oczach rozgrywa się następna odsłona dramatu...
 



share

Zazdroszczę tym, którzy pamiętają, bo sam nie pamiętam w jakim to mieście policja przeprowadzała akcję na osiedlu i ta akcja wywołała gwałtowne emocje. Jak nigdy, ponieważ prawie zawsze jestem marudny, usiłowałem uspokajać społeczne nastroje, zwłaszcza gdy słyszałem, że w USA, to by zrobili porządek. Jaki porządek zrobili w USA widzieliśmy w ostatnim tygodniu i kto obserwował całą groteskę uważnie musi przyznać, że nasza rodzima akcja na osiedlu połączona z „mamą Madzi”, wygląda na coś zupełnie normalnego. Moja ulubiona stacja TVN24 przeprowadzała relację na żywo z USA, tłumacząc „setki” CNN i tego, jakie jaja z pogrzebu robią Amerykanie opisać się nie podejmuję, w każdym razie nie w szczegółach, jedynie z grubsza postaram się przedstawić „Circus JuEsEj”. Relacje na żywo z Bostonu przypominały coś w rodzaju „Szansy na sukces”, czy innego „Idola”.

Strony