wyrok



share

Piotr Rybak, znany prowokator i zadymiarz, a także bliski znajomy Pawła Kukiza i niedoszły poseł jego partii, dostał 10 miesięcy więzienia za spalenie kukły Żyda. Nie widzę najmniejszych powodów, aby bronić Rybaka, bo to wyjątkowy szkodnik, typ spod ciemnej albo i czerwonej gwiazdy, któremu życzę, jak najgorzej. Identycznie oceniam idiotyczne, szkodzące Polsce wybryki z paleniem kukieł Żydów, czy równie głupim wypisywaniem haseł „Żydzi do gazu”. Biorąc pod uwagę osobę sprawcy i jego czyn, wyrok uważam za właściwy, chociaż przy tej sprawie sąd wykazał się niezwykłą gorliwością, ponieważ wydał wyrok surowszy, niż domagała się prokuratura.

Bardzo spodobało mi się też uzasadnienie wyroku, po którym podpisuję rękami i nogami:



share

W którejś z brytyjskich gazet, wyrobnicy znad Wisły opublikowali paszkwil na Polskę udający obiektywną analizę brytyjskich mediów. Podobnymi produkcjami nie ma sensu się zajmować, ale w tym przypadku mamy do czynienia z bardzo znamienną konkluzją. Paszkwilanci na koniec stwierdzili, że Kaczyński postawił się Unii Europejskiej i tę batalię wygra, bo Unia nie jest zdolna do podejmowania szybkich i skutecznych decyzji. Identyczne skojarzenia mam po dzisiejszym spektaklu Rzeplińskiego, w którym wzięło udział jeszcze czterech jego kolegów.

Prezes Trybunału Konstytucyjnego zmieniając skład sędziowski z pełnego (minimum 11 sędziów) na pięcioosobowy, w sprawie szczególnej wagi, a taką bez wątpienia jest ustawa o charakterze ustrojowym, złamał art. 197 konstytucji i ustawę o funkcjonowaniu TK z dnia 22 lipca 2016 roku:



share

Od wczoraj mówi się w zasadzie tylko o jednym reżyserze, jego dorobku i zasługach dla Polski. Zwłaszcza ta ostatnia pośmiertna laudacja przyprawia mnie o drgawki na całym organizmie i między innymi dlatego nie przyłączę się do tradycyjnego chóru hipokryzji, ale polecę nowoczesnym Gombrowiczem – mnie nie zachwyca. Wszystkie gwiazdy i gwiazdeczki zdążyły się nad trumną wylansować, poznaliśmy śmieszne anegdoty i nieznane fragmenty z życia „mistrza”. Za dwa dni będzie po wszystkim i kolejny grób porośnie trawą, jak w przypadku innych „wielkich Polaków”, którzy karierę zaczynali za Stalina i kończyli przy okrągłym stole. Odcinając się od medialnej płycizny żałobnej, zwracam uwagę na inną stypę. Żywota dokonał „zamach na demokrację”, o którym swego czasu było bardzo głośno.

Strony