ustawy



share

Hitler też tak robił! Najstarszy „argument” internetowy, tak stary, jak sam Internet, to ostatnia odpowiedź tych, którzy niegdyś kradli i rządzili bez ograniczeń, a teraz najzwyczajniej w świecie się boją. Ustawy sądowe podpisane, reszta w toku, ale największa panika wybuchła przy czyszczeniu Trybunału Konstytucyjnego, to wtedy PO i Nowoczesna wraz ze „społecznymi” przybudówkami rzeczywiście usiłowały zorganizować coś w rodzaju puczu. Wyszło tak jak wyszło, jednak z perspektywy czasu jedynie część działań i zachowań można uznać za śmieszną, druga część jest śmiertelnie poważna.



share

Stara jak świat sztuczka, narobić gigantycznych kłopotów, a potem bohatersko z nich wyjść. Tak mogę jednym zdaniem podsumować łaskawe podpisanie ustaw sądowych przez prezydenta Andrzeja Dudę. Wyborca ma pamięć niczym rybka Dory z popularnego filmu dla dzieci „Gdzie jest Nemo”. Wystarczy jedno odwrócenie uwagi i nagle z przeciwnika robi się przyjaciel z jednej drużyny. Moja pamięć jest znacznie dłuższa niż krótkotrwała i bohaterstwa Andrzeja Dudy nie tylko nie kupuję, ale nadal mam szereg zastrzeżeń poszerzonych o nowy katalog.

Zanim do tego przejdę, krótka powtórka z przeszłości:



share

W trakcie prac komisji sejmowej przeszły poprawki PiS, które spokojnie można traktować jako balansowanie na cienkiej czerwonej linii. Jednym z głównych warunków brzegowych obozu prezydenckiego było wyłączenie Zbigniewa Ziobro z polityki kadrowej KRS i SN, a do ustawy o KRS PiS wprowadził zgłoszenie kandydatów przez 20 prokuratorów, czytaj przez Zbigniewa Ziobro. Właśnie po tej poprawce zagotowała się Surówka-Pasek i Romaszewska. Był to test na wytrzymałość, który skończył się brakiem wytrzymałości byłego Andrzeja Dudy.

Strony