ustawa



share

Sposób działania „naszych starszych braci w wierze” nigdy nie był żadną tajemnicą. Naczelna reguła została wyniesiona do rangi religii i znalazła swoje miejsce w mądrościach Talmudu. W skrócie brzmi to tak: „żydzi to naród wybrany, dlatego wszystko, co jest dobre dla żyda jest złe dla goja i odwrotnie”. Wokół tej nacjonalistycznej religii zostały zbudowane równie proste mechanizmy propagandowe. Żydzi zawsze byli wybrani i to pod każdym względem: najmądrzejsi, najwięksi i przede wszystkim najbardziej skrzywdzeni. Ktokolwiek podważał prawdy talmudyczne dostawał po łbie antysemityzmem.



share

Czasami żałuję, że reforma sądownictwa przebiegła w dość krótkim czasie i to nie jest sarkazm, naprawdę tak myślę. Za wydłużeniem procesu przemawia jeden poważny argument – czas na totalną autokompromitację. Ktoś powie, że chyba na głowę upadłem, jak jeszcze mi mało kompromitacji w sądach. Z jednej strony słuszna uwaga, z drugiej niekoniecznie. Dotąd kompromitacja działała jednobiegunowo, mianowicie ludzie mieli dość sędziów i sądów, ale w konkretnym kontekście, wyroków i posiedzeń sądów. Uczestnicy postępowań nie mieli okazji bliżej poznać składów sędziowskich, może z kilkoma „wyjątkowymi” sędziami udzielającymi się w mediach.



share

Wolno jak żółw ociężale, ale w końcu ruszyła wielka akcja pod szyldem czyszczenie sądowniczej stajni Augiasza. Na pierwszy ogień poszła Krajowa Rada Sądownictwa, co niewtajemniczonych może trochę dziwić, ale ten twór powołany w 1989 roku ma bardzo szerokie kompetencje, które w całej sądowniczej układance są bardzo ważne. Prócz tego co zostało zapisane w ustawie, KRS w ostatnim czasie nadał sobie dodatkowe przywileje, na przykład odmawiał Prezydentowi prawa do odmowy podpisania nominacji, jeśli Prezydent się z takiej decyzji szczegółowo nie wytłumaczy. Zostawmy jednak wygłupy firmowane najczęściej przez przewodniczącego KRS Waldemara Żurka, a zajmijmy się realiami.

Strony