ustawa



share

Czasami żałuję, że reforma sądownictwa przebiegła w dość krótkim czasie i to nie jest sarkazm, naprawdę tak myślę. Za wydłużeniem procesu przemawia jeden poważny argument – czas na totalną autokompromitację. Ktoś powie, że chyba na głowę upadłem, jak jeszcze mi mało kompromitacji w sądach. Z jednej strony słuszna uwaga, z drugiej niekoniecznie. Dotąd kompromitacja działała jednobiegunowo, mianowicie ludzie mieli dość sędziów i sądów, ale w konkretnym kontekście, wyroków i posiedzeń sądów. Uczestnicy postępowań nie mieli okazji bliżej poznać składów sędziowskich, może z kilkoma „wyjątkowymi” sędziami udzielającymi się w mediach.



share

Wolno jak żółw ociężale, ale w końcu ruszyła wielka akcja pod szyldem czyszczenie sądowniczej stajni Augiasza. Na pierwszy ogień poszła Krajowa Rada Sądownictwa, co niewtajemniczonych może trochę dziwić, ale ten twór powołany w 1989 roku ma bardzo szerokie kompetencje, które w całej sądowniczej układance są bardzo ważne. Prócz tego co zostało zapisane w ustawie, KRS w ostatnim czasie nadał sobie dodatkowe przywileje, na przykład odmawiał Prezydentowi prawa do odmowy podpisania nominacji, jeśli Prezydent się z takiej decyzji szczegółowo nie wytłumaczy. Zostawmy jednak wygłupy firmowane najczęściej przez przewodniczącego KRS Waldemara Żurka, a zajmijmy się realiami.



share

W zasadzie w pełni zasłużyłem na swój marny los, bo nim sam się zetknąłem z „wymiarem sprawiedliwości” z bardzo dużym dystansem, a bywało, że z kpiną podchodziłem do opowieści ludzi, którzy przez sądy zostali zniszczeni. Nie inaczej potraktowano moje opisy potyczek z Jurkiem (już jesteśmy na Ty). Gdy pisałem, że to, co się dzieje na sali sądowej jest nieprawdopodobnym cyrkiem i w rolach clownów najczęściej występują składy sędziowskie, reakcja zawsze była ta sama - pusty, głupi śmiech i „frustracja”, którą mnie częstowano na każdym kroku. Nigdy nie zrozumie ten, kto nie widział i nie słyszał na własne oczy. Dzięki komisji śledczej w sprawie Amber Gold wszyscy mają niepowtarzalną okazję zweryfikować „wymiar sprawiedliwości” od środka.

Strony