tragedia



share

Zawsze to samo, im większa tragedia, tym więcej cwaniaków i mądrych inaczej próbuje zrobić na tragedii biznes. Do wczoraj bladego pojęcia nie miałem ki diabeł te „Escape roomy” i nagle, w ułamku sekundy, wylała się fala ekspertów od tej dziwnej zabawy. Okazało się, że jest ponad tysiąc „Escape roomów” w Polsce i w dużym skrócie chodzi w tym wszystkim o to, aby się z pomieszczenia pełnego pułapek i zagadek wydostać. Zadałem sobie trud i z sprawdziłem osobiście z czym to się je. Muszę powiedzieć, że wbrew prawicowej histerii, nie jest to wynalazek diabła, czy lewackie odchylenie. Takie połączenie gry komputerowej i zagadek Sfinksa albo dedukcji Sherlocka Holmesa.



share

Rutynowy przebieg zdarzeń, tyle można powiedzieć po żenujących scenach z udziałem pijaka Jean-Claude Junckera i nawet skandalem się tego nie da nazwać. Skandal ma miejsce wówczas, gdy uczestnicy sprawca skandalu zapada się pod ziemię i zostaje przynajmniej na jakiś czas wyeliminowany z życia towarzyskiego. Z kolei bierni uczestnicy skandalu i krąg znajomych unikają skandalisty na wszelkie możliwe sposoby. Jean-Claude Juncker upodlił się publicznie nie pierwszy, nie trzeci i nie ostatni raz. Czy coś się w związku z tym stało, wyciągnięto jakiekolwiek wnioski, o konsekwencjach nie wspominając? Nic, kompletnie nic się nie dzieje i warto się zastanowić skąd się bierze ten brak reakcji.



share

Dziś jest 96 miesięcznica, symbolika tej daty i liczby jest tak oczywista, że nie będę się do niej w najmniejszym stopniu odnosił. W żadnej uroczystości nie brałem udziału i prawdę powiedziawszy nigdy nie czułem się dobrze w atmosferze religijnego przygnębienia, w której odbywał się comiesięczny rytuał. Doskonale rozumiejąc powody i cel upamiętniających spotkań, jednocześnie wiem, że nie byłbym w stanie w takiej formie przeżywać żałoby, bo to ponad moje psychiczne możliwości.

Strony