społeczeństwo



share

 Żeby dobrze zrozumieć problem dzisiejszej oświaty należy zapoznać się z ciągiem faktów, sięgnąć do historii, mieć odrobinę wyobraźni i podstawową zdolność do antycypacji. Może na pierwszy rzut oka dużo. Ale po kolei. Szkoła musi stać na dwóch głównych filarach: NAUKA i WYCHOWANIE. To są jej podstawowe funkcje. Nauka pojęta jako wiedza o otaczającym nas świecie jest fundamentem naszej dalszej życiowej egzystencji. To stan naszej wiedzy determinuje możliwość rozumienia tego świata. Wychowanie to nasz moralny kręgosłup. Pozwala nam opierać się złu i dokonywać słusznych wyborów. To ono pomaga nam stawać po dobrej stronie każdej barykady. SZKOŁA (ta publiczna) – dziś wyzbyła się prawie do cna możliwości wpływania na kształtowanie młodych. Szkoła jest dziś miejscem w którym realizuje coś, co nazywam USŁUGĄ EDUKACYJNĄ . A świadczy ją z roku na rok na coraz gorszym poziomie i wyciąga z naszych skromnych budżetów kolejne haracze.



share

Zaryzykuje opinię przed końcem tegorocznego Marszu Niepodległości, bo nie spodziewam się niczego nadzwyczajnego, jak zresztą w poprzednich latach. Wykluczając prowokacje policyjne i tajniaków kopiących cywilów, jestem pewien, że grzeczni chłopcy i dziewczęta z Polski staną się wzorem dla młodych ludzi na całym świecie. Policja w Wielkiej Brytanii, Francji, Belgii, że o murzyńskich dziennicach USA nie warto wspominać, poda za wzór cnót wszelakich polskich demonstrantów. Z uporem i wcale nie maniaka, ale takiego amatorskiego socjologa wracam do gombrowiczowskiego terminu „upupienie”. Proszę wybaczyć, ale jeśli tak wyglądają marsze „neonazistów”, „faszystów” i czy innych „ksenofobów”, to powiem, że cała ta zabawa nawet porządnej prywatki z gotowaniem rybek w akwarium nie przypomina. Ulica ma swoje prawa, na ulicę wychodzi się w ostateczności, gdy już puściły wszelkie emocje i zdechła jakakolwiek nadzieja.



share

Tyle jest w telewizji, prasie mówione i pisane o tym jak się rzeczy polskie mają i dlaczego tak się mają. Czy warto dodawać do tego coś jeszcze? Nie wiem. Zgadzam się z tym, że są ludzie ode mnie mądrzejsi, którzy lepiej oddadzą istotę poruszanych przeze mnie tematów. Zgadzam się też z tym, że te kwestie spotkają się z wszelaką krytyką, także tą krytyką najniższych lotów – no cóż, jakoś trzeba będzie przez to przebrnąć. Czy warto? Zobaczymy.
Tyle tytułem wstępu, jako, że jest to mój pierwszy wpis.

Strony