śmierć



share

Warto powracać do tych spraw, o których już nikt nie pamięta, chociaż dosłownie parę chwil temu prawie każdy miał coś fundamentalnego do powiedzenia. Żyjemy w epoce informacji, a raczej szumu i ścieku informacyjnego. Szybkość z jaką zmieniają się tematy na topie i nagłówkach często jest tak duża, że sami autorzy się gubią, tak jak pogubiła się „Gazeta Wyborcza” i niemiecki kamerdyner Tusk. Jedni i drugi nie skorzystali z okazji do milczenia i zaczęli gadać o nieszczęśniku, który się podpalił przed PKiN.



share

Red. - W 1885 r.  25 grudnia w urzędniczej rodzinie o rodowodzie szlacheckim, w 30 tysięcznym Piotrkowie Trybunalskim, urodził się Stefan Paweł Rowecki. Biografowie wspominają o tym, że w skutek patriotycznego wychowania przez matkę Stefan bardzo wcześnie rozpoczął walkę z rosyjskim zaborcą…

I.R.-M. - Jako 4 letni chłopiec siedząc w oknie zobaczył przechodzącego oficera rosyjskiego… najspokojniej w świecie napluł na jego odznaczenia. Oficer wtargnął do domu i zażądał żeby “zbrodniarz”, który zbezcześcił jego mundur wyszedł.  Ojciec ze strachu wszedł pod łóżko i babka musiała go  stamtąd wyciągać. Natomiast mając 10 lat rzucił paradującym Kozakom petardę i tym razem dostał się już do kryminału.



share

Ależ piękny tytuł mi się spisał, prawda? I do tego jestem prorokiem, dlatego na początek nie odmówię sobie małej złośliwości. Zgodnie z przewidywaniami temat karty rowerowej wywołał świętą wojnę i tradycyjną dla internetowych forów dyskusję, w której zaczyna się na rowerze, a kończy na promie kosmicznym ładującym w 1410 roku na polach Grunwaldu. Wyłączyłem się z dyskusji przy promie i w ramach małego poszukiwania faktów ustaliłem… W Polsce karta rowerowa jest obowiązująca od lat i dotyczy każdego niepełnoletniego w przedziale 10-18. Oznacza to, że około 90% rowerzystów ma „papiery”, które zdobyło w szkole. Pozostałe 10%, razem z ideologicznymi hobbystami (posiadającymi kartę), otworzyło front walki z nieludzkim państwem, bo trzeba wykazać się wiedzą i umiejętnościami na poziomie dziesięciolatka. Pozwolę sobie też dodać, że zdawalność na kartę wśród dziesięcioletnich rowerzystów jest bliska 100%, a egzamin przeprowadza zwykły policjant.

Strony